Dodaj do ulubionych

Ch-UJ-ot to najbardziej beznadziejna uczelnia.

IP: *.chello.pl 05.09.05, 11:26
beznadziejna biurokracja, jeszcze raz beznadziejna biurokracja, traktowanie studentow jak smieci. wielowiekowa tradycja? chyba zaczerpnieta ze sredniowiecza, zanim Adaś odkryl co sie kreci wokół czego. masakra. ludzie przemyslcie to, a ktorys rzad niech sprywatyzuje w cholere edukacje wyzsza bo to co panstwowe to jest ch*** (czyt. zle zarzadzane). wiadac to po tym jak do glosu dochadza uczelnie prywatne.

dla mnie wstyd tym wiekszy ze skonczylem na Ch-UJ-ocie najbardziej chyba prestizowy kierunek, jednak zdrowia i nerwow mnie to kosztowalo. i podkreslam - nie jestem samozwanczym bękartem, to opinia większości mojego roku.
Obserwuj wątek
    • skayo Re: Ch-UJ-ot to najbardziej beznadziejna uczelnia 05.09.05, 13:59
      Zgadzam sie. Moja dziewczyna studiuje na UJ. Oprocz stania w kolejkach i sposobow na znoszenie humorkow pań w dziekanatach niewiele sie nauczyla. Najbardziej archaiczna infrastruktura na tle pozostałych krakowskich uczelni wyzszych.
      • klymenystra Re: Ch-UJ-ot to najbardziej beznadziejna uczelnia 05.09.05, 16:18
        studia to nie podstawowka, gdzie wkladaja wiedze do glowy idiotom. tu sie
        trzeba jednak samemu troche wysilic... wykladowcy moga podac "kierunek", ale
        samemu trzeba przysiasc...
        ja jestem bardzo zadowolona z uj, nie zamienilabym na nic innego w Polsce.
    • Gość: zdziwiona Re: Ch-UJ-ot to najbardziej beznadziejna uczelnia IP: *.kolornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.05, 15:10
      to po co do cholery tam studiujecie?!Sugerujecie może ,że kilka tysięcy uczących
      tam młodych ludzi to idioci?Hmmm...moje gratulacje, prawda jest taka ,że wybór
      uczelni w Polce przypomina szukanie kwadratowych jaj, każda jest zła, bo ....
      *skamieniała, archaiczne metody nauczania, złe sekretarki , brzydkie okna,
      pijani wykładowcy, trzeźwi wykładowcy, za dużo wymagają , za mało wymagają, w
      ogóle trudno się dostać, za daleko od domu,śmierdzi w akademikach, zaoczne za
      dużo kosztują ,na dzienne biorą w łapę.... nie wiem wybierzcie sobie co am się
      podoba i czym chcecie obrzucić uczelnie. Przeciueż to jest paranoja jakaś ,
      skoro jest tak żle to proponuje olać szkolnictwo wyższe iiść do pracy. A co do
      płatnych studiów , to skoro jest tak do d..... to po co za to jeszcze płacić,
      wystarczy przecież zmarnować 5 lat życia , po co jeszcze dokładac do tego 20000
      tysięcy złotych:D
    • klymenystra jaki adas ? nt 05.09.05, 16:16

      • Gość: vipera.b Re: jaki adas ? nt IP: *.chello.pl 05.09.05, 20:55
        dokladnie nad tym samym sie zastanawialam
        • Gość: anglistyka Re: jaki adas ? nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 22:29
          no zgadzam sie ze ludzie to tylko umieja narzekac! ponadto zastanawiam sie ile
          czasu w ciagu 10miesiecy jestescie w sekretariatach a ile studiujecie! chyba
          nie jest tak zle?
          • student_agh Re: jaki adas ? nt 06.09.05, 11:00
            Chyba ktos tutaj nie dostal sie na UJ ;)
      • Gość: Abelinha Re: jaki adas ? nt IP: *.pl / 80.48.128.* 07.09.05, 02:07
        E agora achas que es mais esperta do que os outros? Porque escriveste em lingua
        diferente?
        Que parva esta rapariga... como uma burra!
        parabens!
        • klymenystra Re: jaki adas ? nt 07.09.05, 11:08
          to do mnie? czepiasz sie mojej sygnaturki? nawet sie wytlumacze, chociaz
          zaluje, jeszcze nie znam na tyle portugalskiego, zeby zrobic to jak po
          polsku,albo po francusku.
          po pierwsze- nie wiem, czego sie czepiasz. ze spytalam "jakis adas". czy
          poprzedniego wpisu?
          po drugie- to, ze mam sygnaturke po francusku- to znaczy, ze a-jest wyrazeniem
          mojej opinii na jakis temat, b- tlumaczenie jej na polski odebraloby jej caly
          urok. natomiast nie ma nic wspolnego z moim doswiadczeniem. mialas logike?
          nie musisz mnie obrazac w tak chamski sposob. nie musisz wogole mnie obrazac.
          jesli masz jakas anse, to pisz logicznie i najlepiej na priva, bo doprawdy nie
          wiem, o co Ci chodzi.
          bisous
          • Gość: Abelinha Re: jaki adas ? nt IP: *.pl / 80.48.128.* 07.09.05, 12:18
            Ale ja Ciebie wcale nie obraziłam :) i nie napiasałam tam nic chamskiego... Sama
            się przyznałaś: nie znasz jeszcze na tyle portugalskiego, więc dlaczego masz
            pretensje do mnie? Nie mam nic do Twojej sygnaturki... i wogóle... Ja też nie
            wiem o co Ci teraz chodzi...
            Beijinhos!
            • klymenystra Re: jaki adas ? nt 07.09.05, 14:11
              odpisalas na moj post- wiec biore do siebie. portuaglski rozumiem, slowka parva
              nie musze sprawdzac w slowniku. nie znam tego jezyka na tyle, zeby w nim
              odpisywac, ale to, co napisalas zrozumialam.
              jesli to nie bylo do mnie (to skad wzmianka o obcym jezyku?), to do kogo?
              jesli nie do mnie- to uwazaj, na ktory post odpowiadasz :/
              pozdrawiam
              • Gość: Abelinha Re: jaki adas ? nt IP: *.pl / 80.48.128.* 07.09.05, 15:18
                Dziewczyno... spokojnie... ja nie wiem, dlaczego bierzesz do siebie moją
                wypowiedź... Dopisałam się do Twojej, przyznaję, ale to dlatego, że Twoją
                czytałam ostatnią. Nic do Ciebie nie mam i nie wiem, po co się oburzasz... Może
                warto poduczyć się języka zanim zaczniesz wyciągać pochopne wnioski...
                • klymenystra Re: jaki adas ? nt 07.09.05, 15:45
                  widzisz- zawsze mozna zaznaczyc, do kogo to. mam prawo odebrac to do siebie.
                  czego Twoim zdaniem w Twoim poscie nie zrozumialam ?
                  • Gość: ama de casa Re: jaki adas ? nt IP: *.chello.pl 07.09.05, 18:31
                    eres puta! grandisima puta que no puede explicar sus motivos. para mi una converacion estupida!
                    • klymenystra Re: jaki adas ? nt 07.09.05, 18:52
                      a to to juz szczyta chamstwa. szkoda, ze na tym forum nie trzeba sie logowac.
                      od razu by spokoj byl...
                    • Gość: Abelinha Re: jaki adas ? nt IP: *.pl / 80.48.128.* 07.09.05, 22:54
                      ooo ama de casa... Aqui no hablamos espanol! Hablamos solo portugues! Se quieres
                      hablar espanol... va te para Espana!!!
    • zlomiarz666 tylko metalurgia na AGH !!! 06.09.05, 11:42
      ty byś zobaczył nasza firme - pełno złomu, nikt tego nie urzatnie. patrzec jak sie to komus na leb zwali. swoja droga jak pojde na studia to tylko metalurgia na AGH!


      ps. co do "adas" - czy to nie pseudonim Mikiego Kopernika widniejacy na liscie Wildsteina?
      • Gość: aga kochany uj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 02:01
        ludzie, skoro wam sie nie podoba ta udzielnia, to rzućcie ja w czorty, mnie sie
        bardzo podoba. jestem na 3 roku informatyki, i z przyjemnościa mogłabym
        studiować do wieku emerytlnego.
        • Gość: Kinga Re: kochany uj IP: *.chello.pl 07.09.05, 10:48
          ja również bym nie zamieniła tej uczelni na żadną inną- zawsze marzyłam żeby na
          niej studiować i na szczęście się udało ale czas szybko płynie i został mi
          jeszcze rok
          ona jest wyjątkowa a to że niektóre instytuty są stare, rozlatujące się to-
          mnie się to podoba- przynajmniej ma fajny klimacik -wolę to niż sterylność
          Campusu -człowiek ma wrażenie że jest w jednym wielkim laboratorium
          a biurokracja jest wszędzie aczkolwiek ja nie narzekam -nigdy nie doświadczyłam
          złego traktowania np. w sekretariacie -nigdy nie miałam problemów żeby cos
          załatwić
          nie wiem jak jest na innych kierunkach ale na moim jest wg mnie ok. -chociaż
          niektórzy narzekają -ale na własne życzenie -najpierw sami czegos nie
          dopilnują, przegapią termin a potem wielkie pretensje o wszystko i do
          wszystkich

          • Gość: _mich Re: kochany uj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 14:07
            ludzie dajecie sie nabierac marnym prowokacjom! gó..arz daje upust swoim
            kompleksom w sieci a wy to komentujecie. anonimowość internetu sprzyja tego typu
            zachowaniom. tak na zdrowy rozum - czy student jakiejkolwiek poważnej uczelni
            (nie tylko uj)krytykowanie swojej uczlni sprowadziłby do tak żenującego tematu i
            prowokujacej treści? siedzi przed komputerem i smieje sie z nas, łącznie ze mną..

            co do uczelni to wytknąlbym jej wiele minusów, ale plusów zawsze bedzie jakiez
            dwa razy wiecej. i niech tak już zostanie!
            pozdrawiam!
    • Gość: h Re: Ch-UJ-ot to najbardziej beznadziejna uczelnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 02:20
      jesteś samozwańczym bękartem. d-;

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka