Dodaj do ulubionych

fajny artykul JKMa

03.09.04, 22:06
Za nasza i wasza wladze!

Jak pisal Karol Marks, nadbudowa nie nadaza za baza. Dopiero po smierci
Jozefa Wissarionowicza Dzugaszwilego (ps. "Stalin") swiatowa lewica zaczela
kapowac, ze lewicowosc Stalina jest nieco podejrzana. Potem bylo - z ICH
punktu widzenia - coraz gorzej: Chruszczow i Brezniew coraz bardziej
odchodzili od idealow lewicy, nie chcieli popierac feministek, homosiow,
ekologow, wegetarian i ludzi pracy, bo po prostu, sprawowanie wladzy wymusza
odejscie od absurdalnych postulatow lewicy.

To samo bylo w Polsce. Gomulka byl rozsadniejszy (tzn. mniej lewicowy) od
Bieruta, Gierek od Gomulki, Rakowski od Gierka... Lewica byla coraz bardziej
zaniepokojona. Tacy lewacy jak Jacek Kuron czy Adam Michnik juz od dawna
podkopywali wladze, cieszac sie zreszta poparciem tzw. czerwonej kanapy
wewnatrz PZPR. Gdy Adam Michnik siedzial w 1968 roku w areszcie, otwarcie
mowil, ze jego marzeniem jest siedziec na zjezdzie wloskiej Partii
Socjalistycznej - obok tow. Brezniewa, ktorego on, Michnik, nawroci na
prawdziwy socjalizm.

W tym czasie cale kierownictwo wloskiej PS poszlo siedziec za korupcje
(dzialacze SLD, SdPl, AWS i UW jeszcze czekaja na swoje procesy - i, jesli
Bog pozwoli, doczekaja sie...) - co nie zmienilo w niczym pogladow Michnika,
ktory na 10-lecie objecia rzadow przez "S" wyrazil zdumienie: "nikt nie
przewidywal, ze z d***kracja laczy sie taka korupcja"...). Michnik nawiazal
bliskie stosunki z na wpol tajna jaczejka socjalistow, "Wielkim Wschodem", i
zaczal realizowac koncepcje: "Wspolny Dom - Europa" (od Atlantyku po Ural),
czyli teorie "konwergencji": tu troche mniej socjalizmu, na Zachodzie troche
wiecej - i tak spotkamy sie w pol drogi. Tzn. spotkaja sie ONI: prawdziwa
lewica w demoludach z socjald***kratami z Zachodu.

"Gazeta Wyborcza" i setki podleglych jej pisemek i radiostacji po raz kolejny
swietowali rocznice przejecia przez nia wladzy. Tzn. przekazania jej przez
reformatorow z PZPR (przypominam: juz tow. Gierek nawiazywal kontakty z
zachodnioniemieckimi socjald***kratami). "Wyborcza" rozwodzi sie nad
wiekopomnym artykulem Adama Michnika "Wasz prezydent - nasz premier",
dyskretnie nie wspominajac, ze nazwisko "naszego premiera" zostalo
zaproponowane przez niejakiego Walerego Browikowa, ambasadora Zwiazku
Sowieckiego. W czym zreszta nie ma nic zlego: zawsze wysluchuje sie - choc
niekoniecznie wykonuje - sugestie poteznego sasiada...

"Gazeta Wyborcza" nie wspomina tez, ze nazwiska "przedstawicieli opozycji"
siedzacej przy Okraglym Stole ukladal p. gen. Czeslaw Kiszczak - i tylko on.
Poczatkowo pragnal tam umiescic wylacznie swoich agentow - bo, ostatecznie,
do kogo general bezpieki moze miec zaufanie, jesli nie do swoich wlasnych
agentow - jednak po jakims czasie dal sie przekonac, ze opozycja, w sklad
ktorej wejda przedstawiciele "prawdziwej europejskiej lewicy", bedzie
bardziej wiarygodna dla Zachodu, ktory wtedy da troche (a nawet calkiem
sporo) pieniedzy. Tak tez zrobiono.

To, co zaszlo potem, jest juz tylko konsekwencja. Klotnie miedzy "prawdziwa,
uczciwa, autentyczna lewica" - a agentura postkomunistyczna, klotnie miedzy
polskimi sluzbami specjalnymi, ktore pozarly sie o lupy, zmiany frontow
panstw z Zachodu i Wschodu, ktore finansowaly niektore partie polityczne
(prosze sobie sprawdzic na przyklad, kto finansuje organ b. KLD, "Przeglad
Polityczny") - spowodowaly powazne zamieszanie i pekniecia w tym obrazie.

W kazdym razie: triumfalizm "Gazety Wyborczej" jest jak najbardziej sluszny:
w 1988 roku udalo sie powstrzymac marsz Polski ku prawicy - i zawrzec
porozumienie lewicy wewnatrz "obozu komunistycznego" z lewica opozycyjna. Byl
to model dla innych demoludow.

I wszystko pieknie. Tylko prosze nam nie wmawiac, ze byl to ruch w kierunku
liberalizmu, kapitalizmu i wolnego rynku. Bylo to porozumienie, ktore z mety
podwoilo liczbe urzednikow w Polsce (trzeba bylo dac posady nowym czerwonym
pijawkom) - a obecnie juz ja poczworzylo. Porozumienie, ktore pozwolilo
stalinowska dyktature rozszerzyc nawet na produkcje oscypkow, ogorkow i
ksztalt bananow.

I jesli to zrozumiemy - to mozemy spokojnie swietowac rocznice przejecia
wladzy przez panne "S".
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka