ratlerek.hitlerek
15.09.05, 09:46
Nieutulony w żalu pan "prof." Nałęcz zaprasza na smutną uroczystość pogrzebu
zawiedzionej nadziei na korytko u boku kumotra Włodzimierza. Kumoter Władymir
wierniotsja k żubram, no może wcześniej z wdziękiem i urokiem osobistym
pokąsa tych zaplutych karłów platformy co mieli czelność wyciągnąć kwity w
najmniej oczekiwanym momencie (szybko się uczą, trzeba przyznać, od
komunistów można się czegoś nauczyć chociaż nie wiadomo, czy należy).
Nieutulona w żalu pani Jolanta K. nałęczką się chyba nakryła, coż ona
sierotka będzie robiła, wszak nic nie umie niebożątko poza dbaniem o swój
wizerunek.
A Plastuś Nałęcz znowu wolny, kto go teraz przyjmie, no kto? oj Wołodia,
miłenkij, szto ty zdiełał, tawariszczi grustnyje ostalis'... no, mołodiec ty,
wot "kopytko!" ty wsiem skazał, o!