Dodaj do ulubionych

interesuje mnie wasza opinia...

09.09.02, 22:33
... nt: relacji internetu do innych form komunikacji międzyludzkiej, jakie są
czynniki sprawiające, że jest to medium lepsze/gorsze, dlaczego ludzie lubią
zabierać głos na tak przeróżne tematy, czasem jako kompletni laicy, czasem ot
tak po prostu, aby zaistnieć...
Obserwuj wątek
    • mikolaj7 Re: interesuje mnie wasza opinia... 09.09.02, 22:36
      anonimowosc - przynajmniej pozorna, to jest praprzyczyna
      wszystkich sukcesow forow internetowych..
    • dreamlover Re: interesuje mnie wasza opinia... 09.09.02, 22:40
      Można spokojnie przemyśleć i wyważyć swoja odpowiedź. Gdzieś się cofnąć, coś
      skasować. W rzeczywistości taka korekta nie ma szans, a wszystko zdradza
      mimika. Bo tak naprawdę łatwiej wypowiadać swoje zdanie w necie niż w życiu. ;))
      • skks Re: interesuje mnie wasza opinia... 09.09.02, 22:50
        dreamlover napisała:

        > Można spokojnie przemyśleć i wyważyć swoja odpowiedź. Gdzieś się cofnąć, coś
        > skasować. W rzeczywistości taka korekta nie ma szans, a wszystko zdradza
        > mimika. Bo tak naprawdę łatwiej wypowiadać swoje zdanie w necie niż w życiu.
        > )
        Oj nie byłbym taki pewny!!!!:))))
        Popatrz: spotykamy się w "realu" - konfrontacja z Rzeczywistością
        przewidywalna!
        Moje posty czyta córka / z zainteresowaniem - mam nadzieję/ i zbyt bzdużyc i
        kłamać nie mogę:)
        Posty Swing czyta p.L
        M7 - mtq'u
        I tio już nie jest anonimowość:)
        A to, że coś wykreślisz, poprawisz "uładzisz" - no i co z tego - "esencja"
        zostanie:) i tu, i tu!!
        • dreamlover Re: interesuje mnie wasza opinia... 09.09.02, 22:58
          Wiesz, kilka razy już zdarzyło mi się, że chciałam napisać coś dosadniej,
          bardziej ostro, ale się po prostu powstrzymałam. I nie żałuję. A kłamać nie
          lubię i nigdy tego nie robię, bo prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw. A
          to jest większy wstyd niż zgrzewki zwędzone w Majorze. ;)) Dobranoc.
          • kathy38 Re: interesuje mnie wasza opinia... 10.09.02, 08:26
            dreamlover napisała:


            > Można spokojnie przemyśleć i wyważyć swoja odpowiedź. Gdzieś się cofnąć, coś
            > skasować. W rzeczywistości taka korekta nie ma szans, a wszystko zdradza
            > mimika. Bo tak naprawdę łatwiej wypowiadać swoje zdanie w necie niż w
            życiu. ;)
            > )

            > Wiesz, kilka razy już zdarzyło mi się, że chciałam napisać coś dosadniej,
            > bardziej ostro, ale się po prostu powstrzymałam. I nie żałuję. A kłamać nie
            > lubię i nigdy tego nie robię, bo prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw. A
            > to jest większy wstyd niż zgrzewki zwędzone w Majorze. ;)) Dobranoc.

            To nie całkiem tak, że możesz wszystko cofnąć i skasować. I uznać za niebyłe.
            Gdy naciśniesz 'wyślij' klamka zapadła. Mnie się raz zdarzyło komuś zwrócić
            uwagę w sposób dosadny. Mogłam potraktować człowieka w bardziej kulturalny
            sposób, jednak zły humor i nastrój dał znać o sobie. Co z tego, że żałowałam,
            nie dało się tego cofnąć. Od tego czasu gdy jestem zła, wkurzona i
            nieprzyzwoite słowa cisną się na usta – nie piszę. Nie chcę się na forum
            dowartościowywać w ten sposób.

            A tego człowieka i tak przeprosiłam na privie.
            • dreamlover Re: interesuje mnie wasza opinia... 10.09.02, 08:33
              kathy38 napisała:

              > Od tego czasu gdy jestem zła, wkurzona i
              > nieprzyzwoite słowa cisną się na usta – nie piszę. Nie chcę się na forum
              > dowartościowywać w ten sposób.

              I oto właśnie mi chodziło! Gorąco pozdrawiam.
    • Gość: tomCrac krotko IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 22:42
      > jakie są czynniki sprawiające, że jest to medium lepsze/gorsze

      lepsze:
      -dostep do nieograniczonego morza informacji

      gorsze:
      -jw i problemy ze znalezieniem wlasciwej odpowiedzi

      > dlaczego ludzie lubią zabierać głos na tak przeróżne tematy, czasem jako
      > kompletni laicy, czasem ot tak po prostu, aby zaistnieć...

      -tutaj nikt nie ocenia kogos po wygladzie, tylko po tym co ma do powiedzenia
      -chca zaistniec za wszelka cene, gdyz nie udalo im sie to w 'realu' (tez nie lubie tego slowa Kriss)
      - ... na ten temat prace magisterska mozna pisac :)
    • acur_ Re: interesuje mnie wasza opinia... 09.09.02, 23:26
      No właśnie, trochę to było pytanie podstępne, bo zmierzam do tego o czym już
      pisał skks, tzn. jak się ma wirtual do reala i czy coś nie zostaje zatracone w
      momencie jeśli znajomi "z ekranu" spotkają się na zielonej trawce; czy później
      ich wypowiedzi na forum nie będą jednak w pewnym sensie łagodzone, czy nie
      zabija to pewnego "sacrum", które jest dopóki nie znamy się "twarzą w twarz".
      Proszę, nie traktujcie tego jako negację spotkań forumowiczów, lecz jako
      rzeczowe zapytanie, wyobrażcie sobie może, iż pytam o zupełnie inną grupę ludzi
      nie o Was? (Nas?). Swoją drogą taką reklamę robicie tym "party", że kto wie...
      • Gość: tomCrac not at all... IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 23:39
        Na poczatku bylem pewny, ze to 'sacrum', o ktorym piszesz, nie bedzie juz tym sprzed spotkania: koniec z wojnami, z podstepnymi grami w polslowka, z prawdziwym anonimowym forumowaniem. Bylem w bledzie, na moje szczescie ludzie, ktorzy sie tutaj udzielaja sa swiadomi faktu, iz sa czytani i nie moga udawac, ani klamac, bo wszystko zostanie predzej czy pozniej zdemaskowane. Na spotkaniach z forumowiczami demaskacji ulegl tylko nasz wyglad, bo to co kazdy pisal bylo prawdziwe, dzieki temu prawie kazdy po pierwszym spotkaniu mial wrazenie, ze ludzie ktorych poznal przed chwila znani mu sa od dawna. Wpadaj na spotkanie, a sam sie przekonasz! :)
      • kathy38 Re: interesuje mnie wasza opinia... 09.09.02, 23:43
        O to samo pytałam po przedostatnim naszym forumowym spotkaniu:

        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=61&w=2833081
        • acur_ Re: interesuje mnie wasza opinia... 09.09.02, 23:53
          przepraszam, że "podebrałem" problem... nieświadomie, a jednak nie tylko mnie
          trapiły wątpliwości....
          • kathy38 Re: interesuje mnie wasza opinia... - do acura 10.09.02, 09:01
            acur_ napisał:

            > przepraszam, że "podebrałem" problem... nieświadomie, a jednak nie tylko mnie
            > trapiły wątpliwości....

            Nie przepraszaj :-), cieszę się, że ktoś również się nad tym zastanawiał. Mnie
            to chodziło po głowie od czasu pierwszego spotkania, na którym byłam. I nikt
            tej sprawy wcześniej przede mną nie poruszył. Tamten post, choć wypowiedziany w
            formie pytania zawiera moje zdanie. Trochę żalu, że magia prysła. Trochę
            rozczarowania, że real to nie wirtual, że wyobrażenia były jednak inne. Były
            osoby, które wypadły blado w konfrontacji z własnym wizerunkiem wykreowanym w
            necie. Ale rozczarowałam się także in plus, osoby, których wypowiedzi na forum
            wydawały mi się nadęte i zarozumiałe, po bezpośrednim spotkaniu i poznaniu
            odczytałam na nowo.

            Takie spotkania są ważne. Nie tylko dlatego, że poznajemy ludzi z krwi i kości.
            Są ważne, bo pokazują, że net nie jest TYLKO formą elektronicznego kontaktu, że
            wbrew temu co się mówi nie zastępuje tych kontaktów prawdziwych, tradycyjnych.
            Poznajemy się w necie, kontynuujemy znajomości w realu. Znajomości, przyjaźnie,
            kto wie, może i miłości... To jest właśnie ten power.

            I nie zastanawiaj się, przyjdź na spotkanie, serdecznie witamy jeszcze tych
            nieznanych z twarzy forumowiczów. Przyjdź i przekonaj się jak to jest. Chętnie
            z Tobą porozmawiam o wrażeniach.

            Pozdrawiam
    • Gość: substance hmm....... IP: 57.67.18.* 09.09.02, 23:53
      według mnie internet to bardzo łatwa i szyba forma komunikacji - rozmawiasz z
      kimś w tym samy czasie. w pewnym sensie czujesz wieź z tą osobą a z drugiej
      strony net zapewnia nam zasłonę w postaci ekranu wiec znika bariera wstydu i
      jest nam latwiej rozmawiać o naszych prblemach nawet z osobami całkiem obcymi z
      którymi normalnie nawet byśmy nie śmieli poruszać owych spraw...
      powoli obsewruje sie odchodzenie od tradycyjnych listów na rzecz maili. cóz
      traci sie przy tym pewną romantycznośc ale w dzisiejszych zabieganych czasach
      czas jest bardzo ważny a tu klik...i juz list jest u adresata
      nio i nieśmiertelny telefon z jakże wynaturzonym sposobem komunikacji a
      mianowicie sms - no sprowadzanie konwersacji do znaczków jest już chyba
      przegieciem choć przydaje sie młodzieżowcom
      • acur2 Re: hmm....... 10.09.02, 00:24
        Gość portalu: substance napisał(a):

        telefon z jakże wynaturzonym sposobem komunikacji a
        > mianowicie sms - no sprowadzanie konwersacji do znaczków jest już chyba
        > przegieciem choć przydaje sie młodzieżowcom

        ooooo, kochany sam często używam sms'ów i nie wydaje mi się to wynaturzeniem;
        po prostu czasem jest to bardzo przydatne, jeśli się wie jak tego używać, jak
        ze wszystkim.....
        • Gość: substance Re: hmm....... IP: 57.67.18.* 10.09.02, 00:27
          oczywiście nie wierzyłem żeby ktokolwiek przyznał sie czy raczej potwierdził
          moje słowa z pastwa sms1owców:P byłoby to wbrew ich postępowaniu....
          • acur2 Re: hmm....... 10.09.02, 00:30
            ?
            • Gość: substance Re: hmm....... IP: 57.67.18.* 10.09.02, 00:32
              po prostu wiem ze nawet jeśli mam racje to i tak tego mi nie powiesz...ale nie
              to jest najważniejsze....ważne że jest noc i to nawet chłodna
              • acur2 Re: hmm....... 10.09.02, 00:42
                no stary... jak i tak jesteś przekonany o swojej racji i nie dopuszczasz innego
                zdania to ja nie mam więcej pytań;
                chciałem tylko powiedzieć, że jak chcę napisać romantyczny list, to piszę
                list "analogowy", jak chcę z kimś porozmawiać teraz w tym momencie, to użuwam
                telefonu i gadam, a jak chcę np. powiadomić kogoś o czymś, a nie mam pewności
                czy w danym momencie będzie mógł rozmawiać, to mu wyślę smsa i przeczyta
                wiadomość jak będzie taka posybilność;
                nie lubię krytyki: nie, bo nie!
                ...

                a "znaczków" nie używam
                ...

                • Gość: substance Re: hmm....... IP: 57.67.18.* 10.09.02, 00:44
                  nie przekonmasz mnie dlatego ze jestem zażartym wrogiem komórek i póki co
                  krytykę swoją podtrzymuję
                  • acur2 Re: hmm....... 10.09.02, 00:45
                    no to powiedz mi dlaczego jesteś wrogiem komórek
                    ...
                    • Gość: substance Re: hmm....... IP: 57.67.18.* 10.09.02, 00:49
                      bo szkodzą na głowe...to wystarczający powód zeby ich nie lubieć
                      • acur2 Re: hmm....... 10.09.02, 00:53
                        wpatrywanie się w monitor, spaliny samochodowe, cholesterol, nikotyna, a nawet
                        promienie słoneczne w nadmiarze; rozumiem, że ze żródłami tych zagrożeń również
                        nie obcujesz
                        ...
                        • Gość: substance Re: hmm....... IP: 57.67.18.* 10.09.02, 00:56
                          nie próbuj urządzić tu kpiny. komórę kupujesz i to jest TWÓJ wybór a ze
                          spalinami i innym swiństwem obcuję bo muszę , czyż nie mam racji?
                          • acur2 Re: hmm....... 10.09.02, 01:02
                            jajek jeść nie musisz
                            • Gość: substance Re: hmm....... IP: 57.67.18.* 10.09.02, 01:08
                              i nie jem...ale kolega już drzemie?
                              • acur2 Re: hmm....... 10.09.02, 01:10
                                a komputerek z monitorkiem? też nie?
                                • Gość: substance Re: hmm....... IP: 57.67.18.* 10.09.02, 01:16
                                  niestety służy mi do pracy wiec wybór żaden:(
                                  • acur2 Re: hmm....... 10.09.02, 01:17
                                    komóry też służą do pracy;
                                    btw, był teki gość, który mył się minerałką, a spał w komorze tlenowej....
                                    ostatnio nos mu odpadł...
                                    • Gość: substance Re: hmm....... IP: 57.67.18.* 10.09.02, 01:41
                                      widać biedak przesadził ale nie szkodzi mi go..nie lubie go....
                                      dziwne ze 11 mln polaków potzrebuje komóry do pracy...
                                      łoki koniec tej bezsensownej dyskusji ma pracę papatki do jutra
      • kathy38 Re: hmm....... 10.09.02, 09:13
        Gość portalu: substance napisał(a):

        > nio i nieśmiertelny telefon z jakże wynaturzonym sposobem komunikacji a
        > mianowicie sms - no sprowadzanie konwersacji do znaczków jest już chyba
        > przegieciem choć przydaje sie młodzieżowcom

        A mnie się bardzo podoba idea SMSów, żałuję, że za czasów moich młodzieżowych
        lat tego wynalazku jeszcze nie było.
        • Gość: substance Re: hmm....... IP: 57.67.18.* 10.09.02, 23:58
          to też Ci wybaczam:) hehe nie jest ze mną tak jeszcze źle ale jak widze tych
          maniaków sms`ów to aż mnie ciarki przechodzą...przypominają mi sie reklamy tego
          w tiwi i ci ludzie robiacy modę z czegoś dośc załosnego moim skromnym
          zdaniem....nio ale jak komuś to ułatwi życie
          • gustlik102 Re: hmm....... 11.09.02, 00:11
            Gość portalu: substance napisał(a):

            > to też Ci wybaczam:) hehe nie jest ze mną tak jeszcze źle ale jak widze tych
            > maniaków sms`ów to aż mnie ciarki przechodzą...przypominają mi sie reklamy
            tego
            >
            > w tiwi i ci ludzie robiacy modę z czegoś dośc załosnego moim skromnym
            > zdaniem....nio ale jak komuś to ułatwi życie

            nio, nio i jeszcze nio a pozniej nio, i wreszczie nio, po obiedzie nio i w
            kibelku nio a jak czasu wystarczy to bedzie nowe nio, jak chrapiemy to tez nio.
            ale nio cholera o co tu chodzi? o nio hahahahahahahahahahahahahahahahahahaha nio
            • Gość: substance Re: hmm....... IP: 57.67.18.* 11.09.02, 00:15
              nio..:>
              • gustlik102 Re: hmm....... 11.09.02, 00:22
                Gość portalu: substance napisał(a):

                > nio..:>

                srasz teraz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka