Dodaj do ulubionych

Był ktoś z was we Lwowie?

12.09.02, 19:49
Pytam bo wybieram się tam w przyszłym tygodniu.
Co polski turysta wiedzieć powinien?
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: Był ktoś z was we Lwowie? IP: *.swipnet.se 12.09.02, 20:19
      Podstawowa rzecza jest zakup przewodnika po Lwowie.
      Kup ten najcienszy i o duzej czcionce.
      Moze cos z tego zrozumiesz i juz nie bedziesz
      zadawala takich dziecinnych pytan.
      Wez ze soba paszport.Lwow to jednak zagranica.
      • mikolaj7 Rady zyciowe MICHALA 12.09.02, 20:37
        Gość portalu: Michal napisał(a):

        > Podstawowa rzecza jest zakup przewodnika po Lwowie.
        > Kup ten najcienszy i o duzej czcionce.
        > Moze cos z tego zrozumiesz i juz nie bedziesz
        > zadawala takich dziecinnych pytan.
        > Wez ze soba paszport.Lwow to jednak zagranica.

        czy ustanowiles juz cennik za swoje 'zlote rady' ?

        tylko nie wycen sie za nisko, 'yntelygencie' !
    • Gość: wagabunda konkrety IP: *.mps.krakow.pl / 192.168.2.* 12.09.02, 20:46
      byłem wiele razy, ćwiczyć swój ukraiński, ale na tak postawione pytanie nie wiem co mogę ci napisać.
      Przewodników po Lwowie jest sporo, z czego większość to totalna szmira, ale jeżeli koniecznie chcesz
      mieć przewodnik to na tle tej całej makulatury wybija się przewodnik wydany przez Bezdroża (choć ja go
      jedynie przeglądałem - więc nie ręczę za niego). Nie wiem co cię interesuje, ile pieniędzy chcesz wydać,
      jaki standart cię satysfakcjonuje ?

      włóczykij
      • tosia_ Re: konkrety 12.09.02, 21:09
        Jest to dwudniowa wycieczka zorganizowana, tak że na noclegi czy wyżywienie i
        tak nie mam wpływu. Przewodnik zamierzam kupić, dziękuję za doradzenie autora.
        Interesują mnie informacje typu: co warto kupić w charakterze pamiątki lub
        prezentu? czy są jakieś mniej znane "magiczne miejsca" które, w razie gdyby
        zostały pominięte przez przewodnika, warto zobaczyć samemu w wolnym czasie?
        Dowiedziałam się np. że warto zabrać ze sobą wodę niegazowaną, bo zdarzają się
        przerwy w dostawie - chodzi mi też o informacje o tego typu "niespodziankach"
        mogących utrudnić życie. Czasem komuś kto gdzieś był po prostu nasunie się
        jakaś rada.
        • Gość: MICHAL Re: konkrety IP: *.swipnet.se 12.09.02, 21:29
          Dziewczyno nie wybierasz sie do znekanej wojna domowa
          Somali tylko na bliska Ukraine.Lwow przypomina
          Krakow.Lata wladzy komunistycznej sprawily,ze stopien
          cywilizacyjny Krakowa i Lwowa jest rownie niski.
          • Gość: aga Re: konkrety IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 21:35
            Gość portalu: MICHAL napisał(a):

            > Dziewczyno nie wybierasz sie do znekanej wojna domowa
            > Somali tylko na bliska Ukraine.Lwow przypomina
            > Krakow.Lata wladzy komunistycznej sprawily,ze stopien
            > cywilizacyjny Krakowa i Lwowa jest rownie niski.


            Wody rzeczywiscie brakuje ale tej do higieny, jest tylko rano 6-9 i wieczorem
            18-22. Nie wiem jak w hotelu ale moze byc tak samo.
            A
        • Gość: wagabunda mistycyzm IP: *.mps.krakow.pl / 192.168.2.* 12.09.02, 22:09
          MIchał trochę ma rację, nie ma co się stresować, nigdy żadne niemiłe niespodzianki mi się we Lwowie
          nie przytrafiły. W wycieczkach zorganizowanych udziału nigdy nie brałem, nie wiem co ci przewodnicy ci
          pokazywać będą, dla mnie osobiście samotny, nocny spacer po nieoświetlonych, wąskich, brukowanych
          uliczkach, te obdrapane kamieniczki i absolutny brak ludzi był przeżyciem iście mistycznym, (niestety w
          tym roku już było za dużo ludzi i bardziej oświetlone uliczki) choć jeżeli nie znasz języka ani miasta pewnie
          będzi ekscytować cię samotna włóczęga. Przewodnik można kupić w sklepie podróżnika na Szujskiego
          albo na Jagiellońskiej (wydany przez wyd. Bezdroża)

          włóczykij

          ps. jeśli znasz rosyjski mów po polsku:)))
          ps2 to zdanie powyżej brzmi śmiesznie, ale tak rób, nikt ci oczywiście krzywdy nie zrobi jeśli po rosyjsku
          będziesz mówić ale od przyjaciół z Ukrainy wiem, że ludzie rosyjsko języczni są nie miło traktowani (z
          pluciem pod buty włącznie) i w sumie trudno się ukraińsko języcznym dziwić.
          • Gość: Swarozyc Re: mistycyzm IP: *.telia.com 12.09.02, 22:14
            Gość portalu: wagabunda napisał(a):

            ps. jeśli znasz rosyjski mów po polsku:)))
            > ps2 to zdanie powyżej brzmi śmiesznie, ale tak rób, nikt ci oczywiście
            krzywdy
            > nie zrobi jeśli po rosyjsku
            > będziesz mówić ale od przyjaciół z Ukrainy wiem, że ludzie rosyjsko języczni

            > nie miło traktowani (z
            > pluciem pod buty włącznie) i w sumie trudno się ukraińsko języcznym dziwić.

            A co? mysmy ich rozpieszczali?
            • Gość: wagabunda akcja Wisła IP: *.mps.krakow.pl / 192.168.2.* 12.09.02, 22:43
              Absolutnie nie ! Niewątpliwym faktem jest jest, że gdy zachodnia częć Ukrainy znajdowała się pod polską okupacją
              (sic!), trwało tam wynaradawianie Ukraińców, i wielu zbrodni Polacy na Ukraińcach się dopuścili (żeby wspomnieć
              tylko "akcją Wisła"), i dlatego jak najbardziej rozumiem protest Ukraińców w kwesti napisów na pomniku poległych w
              walkach o Lwów - nie są to żadne fanaberie. Kto w Polsce zgodził by się na to by Niemcy na cmentarzu żołnierzy
              Wermahtu w Polsce umieścili napis "bohaterom broniącym ziemi ojczystej" czy coś w tym stylu. Co nie zmienia faktu,
              że nie dziwię się że nie chcą używać rosyjskiego w momencie gdy Ukrainie grozi rusyfikacja (np. Ukraińcy mówiący
              po rosyjsku lub surżykiem stanowią znaczną większość).

              włóczykij

              ps. nie mam jakichś rusofobii, niech nikt tak nie myśli:)))
              • Gość: Swarozyc Re: akcja Wisła IP: *.telia.com 12.09.02, 22:50
                Nie musisz sie zaraz w piers bic, mowiac to! To ze Ukraincy dzisiaj w gnoju
                zyja to po czesci nasza wina, ale do diabla, akcja "Wisla" nie byla zbrodnia -
                to byla koniecznosc. Nie wystarczy czytac ksiazki trzeba rowniez wyciagac
                wlasciwe wnioski!
                • Gość: wagabunda Ukraińska Powstańcza Armia IP: *.mps.krakow.pl / 192.168.2.* 13.09.02, 21:37
                  Swarożycu, "Akcja Wisła" była czystką etniczną, a zatem zbrodnią, i tu nie mam wątpliwści, i nie obchodzi
                  mnie że komuchy bały się Armii Powstańczej (zresztą słusznie, ze się bali, wszak to od kul UPA zginął
                  Walter).

                  włóczykij


    • Gość: eeeee Re: Był ktoś z was we Lwowie? IP: *.gw.ip.pl 13.09.02, 10:49
      Lwów to żadna zagranica

      wszyscy mówią i rozumieją doskonale po polsku

      we wszystkich kantorach mozna wymienic zlotowki

      wszyscy zebracy chcą złotówek a nie hrywien

      bieda, brak wody i swiatla ale fajne miasto

      do jego zwiedzania nie trzeba sie w zaden sposob przygotowywac bo tam jest jak
      w Krakowie - jak odpowiednio dlugo pochodzisz to wszystko zobaczysz :-)

      codziennie o 9:00 albo o 11:00 rano spotykają sie na rynku polskie grupy (z
      księdzem) i zwiedzają Lwów autokarem - mozna sie do nich za darmo podłąćzyć -
      ja tak zrobilem i mnie wszędzie podwiezli i nic nie chcieli :-)


      ALE JEST JEDNA BARDZO CENNA RADA: JESLI MASZ W DOMU BANKNOTY JEDNODOLAROWE ALBO
      JAKIES INNE TAKIE MALE TO WARTO JE WZIĄĆ BO W POLSCE SĄ ONE WARTE DUZO MNIEJ
      A WE LWOWIE KURS JEST JEDEN DO JEDNEGO - naprawde warto sie pozbyc tam tych
      drobiazgów - jak zobaczą u Ciebie dolary to będziesz Panem (Panią) i władcą ich
      dusz :-)

      pozdrtawiam serdecznie


      • Gość: eeeee i jeszcze jedno IP: *.gw.ip.pl 13.09.02, 10:52
        nie daj sie zlapac na to ze ktos tam sluzyl u Pilsudskiego a jego pradzidkiem
        byl Dąbrowski a matka jest spowinowacona z Poniatowskim :-)

        tam kazdy zebrak takie bajki opowiada ..... i nawet ma zdjęcia ;-) hehe
    • gph Re: Był ktoś z was we Lwowie? 13.09.02, 11:00
      gdybyś była sama to powinnaś uważać na milicjantów.. oni czasem kroja za nic.
      Ale z grupą chyba nic a nic Ci nie grozi, a skoro wycieczka na dwa dni to
      raczej i nie ma o co takiego strasznego szumu robić..
    • tosia_ Re: Był ktoś z was we Lwowie? 13.09.02, 11:54
      Dziękuję bardzo wszystkim za wartościowe rady i sugestie. Jednocześnie chciałam
      wyrazić zdziwienie, że tyle osób uważa mnie za panikarę przerażoną wyjazdem na
      Ukrainę. Może po prostu źle sformułowałam swoją wypowiedź i tak to wyszło?
      Gdybym jechała do Paryża czy Nowego Jorku też postawiłabym podobne pytanie, bo
      z doświadczenia wiem, że przewodniki przewodnikami, a najciekawsze informacje
      można zdobyć od ludzi, którzy gdzieś byli. Ja osobiście bardzo lubię dzielić
      się swoimi wrażeniami z podróży i równie chętnie słucham wspomnień innych. Poza
      tym - pomyślałam, że skoro rozmawiamy na tym forum o tylu rzeczach, to możemy
      również o Lwowie i Ukrainie.
      • Gość: Wareg Re: Był ktoś z was we Lwowie? IP: *.ing.hb.se 13.09.02, 14:54
        Slusznie Tosiu.
      • m.in Re: Był ktoś z was we Lwowie? 13.09.02, 15:14
        wpadnij tosiu do pubu Lalka (na tyłach opery, w podziemiach!) fajny klubik
        (troche kornet przypomina), puszczaja tez polska muzę, obsługa spox a przy
        barze jest.... komp z netem!
        mozesz nam zdac relacje, jak tam ci jest, na bierząco!
        • mn Re: Był ktoś z was we Lwowie? 13.09.02, 20:41
          Na pewno nie warto zabierać ze sobą zapasów jedzenia. Sklepów spożywczych jest
          mnóstwo, i czynne są w ogromnej większości do 22giej albo i dłużej (także w
          soboty i niedziele). Polecam piwo Obolon (zwłaszcza ciemne) i czekoladę Korona.
          Jeśli chodzi o fajne miejsca, to zdedcydowanie polecam (choć pewnie na takiej
          wycieczce z grupą nie będzie to możliwe) zwiedzenie skansenu "Szewczenkowy
          gaj" - ogromny obszar z mnóstwem budynków z Bukowiny, Łemkowszczyzny,
          Bojkowszczyzny, Zakarpacia itp... - kilka godzin oglądania; wstęp o ile
          pamiętam 1,5 hr, w poniedziałki nieczynne. Dotrzeć tam bardzo łatwo spacerkiem
          spod cmentarza Łyczakowskiego. Potem można się przejść (ok. 30 min) ze skansenu
          przez Górę Lwa na Wysoki Zamek (Kopiec Unii Lubelskiej), skąd możemy podziwiać
          piękną panoramę Lwowa. Pamiątki sprzedają np. na bazarze blisko opery - polecam
          haftowane ukraińskie koszule (w Kijowie kosztowały od 80 hr w górę, we Lwowie
          mogą być tańsze). Warto skosztować pierożków z kapustą lub mięsem u babci na
          rynku (w połowie między katedrą a ul Krakowską; cena 0,5 hr). W kantorze po
          wymianie radzę przeliczyć otrzymane pieniążki (uwaga - większość nominałów ma
          dwie wersje - starszą i nową; obie są ważne). Miłego zwiedzania.
          • Gość: wagabunda pywo IP: *.mps.krakow.pl / 192.168.2.* 13.09.02, 21:41
            Zdecydowanie najlepszym piwem jest Obołoń, jednak ja polecam Obołoń switłe, albo premium, choć
            mam koleżankę, która gustuje wyłącznie w oksamytowym (ciemne). Absolutnie odradzam Sławutycz, jest
            doś popularne, jdnak moim zdaniem to pomyje.

            włóczykij

            ps w temacie to nie błąd tak mawiają ukraińcy na piwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka