Dodaj do ulubionych

dylemat tysiaclecia;P

IP: 217.29.140.* 16.09.02, 12:23
otoz sa nim wlosy.
pytanie: u dziewczyny-lepsze dlugie, czy krotkie?
potrzebne mi jest Wasze zdanie, moi drodzy, bo robie mala sonde.
prosze o opinie, uzasadnienia.
z gory dziekuje.
Obserwuj wątek
    • joseph.007 Re: dylemat tysiaclecia;P 16.09.02, 12:44
      Jak ją pokocham, może być i łysa.
    • bluetab70 Re: dylemat tysiaclecia;P 16.09.02, 12:47
      podobno im więcej latek, tym krótsze powinny być (styliści twierdzą, że się
      młodziej wygląda :))

      ale oczywiście de gustibus non est disputandum
      • Gość: tomCrac Re: dylemat tysiaclecia;P IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 13:20
        > podobno im więcej latek, tym krótsze powinny być (styliści twierdzą, że się
        > młodziej wygląda :))

        W takim razie ile Ty masz tych wiosen na karku?!?!?!? bo za dlugich wlosow to ja na Twojej glowce nie widzialem ;))))
        • bluetab70 Re: dylemat tysiaclecia;P 16.09.02, 13:24
          a bo ja to zawsze chłopczynka byłam:)))
          • Gość: tomCrac Re: dylemat tysiaclecia;P IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 13:29
            > a bo ja to zawsze chłopczynka byłam:)))

            Mnie z dziewczynka mylili dopoki nie poszedlem do podstawowki! :)))
    • peteen Re: dylemat tysiaclecia;P 16.09.02, 13:15
      kobita - długie włosy ( bo są... kobiece )
      chłop - krótkie włosy ( coby jak chłop wyglądał )

      no przecież zanurzyć twarz we włosach, wąchać je, bawić się nimi, plątać,
      kiziać, przykryć mu twarz włosami i co tam jeszcze... ( to wszystko z
      harlekinów i prasy młodzieżowej )
      :c)
      • Gość: lulaby Re: dylemat tysiaclecia;P IP: 217.29.140.* 16.09.02, 13:22
        KIZIAC???
        HAHAHA
        swietne ....
        musze to zapamietac...:DDD
        dziex
        • peteen Re: dylemat tysiaclecia;P 16.09.02, 13:30
          kołysanko miła,
          wpadnij na kolejną edycję wrześniówki, to własnoręcznie pokiziam ( jeśli nie
          zeteniesz ), a umiem kiziać...
          :c)
    • dreamlover Re: dylemat tysiaclecia;P 16.09.02, 13:33
      Zawsze miałam długie włosy. 2 m-ce temu ścięłam (zbierałam się na odwagę 2
      lata) i czuje się z nimi bardzo dobrze. Chciałam wyglądać młodziej, a wszyscy
      mówią, że poważniej. Więc chyba znowu zapuszczę... ;))

      • Gość: tomCrac Re: dylemat tysiaclecia;P IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 13:36
        > Chciałam wyglądać młodziej, a wszyscy mówią, że poważniej. Więc chyba znowu
        > zapuszczę... ;))

        Ni sie waz! ;)))
        • Gość: ^_^ Re: dylemat tysiaclecia;P IP: 217.29.140.* 16.09.02, 13:40
          haha tez ostatnio scielam :)))
          • dreamlover Re: dylemat tysiaclecia;P 16.09.02, 17:46
            Gość portalu: ^_^ napisał(a):

            > haha tez ostatnio scielam :)))

            I co żałujesz?
            • Gość: tomCrac Re: dylemat tysiaclecia;P IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 17:51
              > > haha tez ostatnio scielam :)))
              >
              > I co żałujesz?

              Ja bym zalowal... w koncu 50cm czarnych jak wegiel wlosow nie chodzi piechota ;))
              • dreamlover Re: dylemat tysiaclecia;P 16.09.02, 17:58
                Gość portalu: tomCrac napisał(a):

                > Ja bym zalowal... w koncu 50cm czarnych jak wegiel wlosow nie chodzi
                piechota ;))

                Ile? O rany, tyle to ja miałam w podstawówce, nosiło się jakieś głupie
                warkoczyki. To zabawne nawet z tymi warkoczami - jakoś pod koniec tamtego roku
                coś mi odbiło i postanowiłam uczesac się w warkocze. Chciałam kupić pewien
                napój wyskokowy, na co pani ekspedientka poprosiła mnie o dowód. Ale miałam
                ubaw. ;))
              • Gość: ^_^ Re: dylemat tysiaclecia;P IP: 217.29.140.* 16.09.02, 18:01
                po pierwsze nie sa czarne jak wegiel, a po drugie nie scielam sie na lyso:)
                • Gość: tomCrac Re: dylemat tysiaclecia;P IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 18:18
                  > po pierwsze nie sa czarne jak wegiel

                  Czarne jak smola, wegiel i zastygla lawa! Widzialem na wlasne oczy! :))

                  > a po drugie nie scielam sie na lyso:)

                  Nie wiem czy nie dostane zawalu serca na Twoj obecny widok ;))
                  • Gość: ^_^ Re: dylemat tysiaclecia;P IP: 217.29.140.* 16.09.02, 18:23
                    to chyba nie dowidzisz na te Twoje oczy, bo sa CIEMNOBRAZOWE, nie czarne:)
                    a jak dalej mnie bedziesz tak pissoffowac to nie bedziesz musial sie bac o swoj
                    zawalik serca.bo sie nie zobaczymy.HA!
                    • Gość: tomCrac Re: dylemat tysiaclecia;P IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 18:29
                      > a jak dalej mnie bedziesz tak pissoffowac to nie bedziesz musial sie bac o swoj
                      > zawalik serca.bo sie nie zobaczymy.HA!

                      wery fany in did! ;)))
                      • Gość: ^_^ Re: dylemat tysiaclecia;P IP: 217.29.140.* 16.09.02, 18:44
                        nie fany tylko tru. tru maj dir bro:D
                        • dreamlover Re: dylemat tysiaclecia;P 16.09.02, 18:47
                          Gość portalu: ^_^ napisał(a):

                          > nie fany tylko tru. tru maj dir bro:D

                          jejciu, bo Wam tak zostanie ;))
                          • Gość: tomCrac Re: dylemat tysiaclecia;P IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 18:59
                            > jejciu, bo Wam tak zostanie ;))

                            To juz trwa lata i chyba tak zostanie :)) Moze teraz Sis pochwalimy sie naszym dojczem? ;)))
                            • dreamlover Re: dylemat tysiaclecia;P 16.09.02, 19:01
                              Gość portalu: tomCrac napisał(a):

                              > Moze teraz Sis pochwalimy sie naszym dojczem? ;)))

                              Chętnie posłucham, a przynajmniej poczytam ;))
                              Mnie zostało rjeli... ;))
                            • Gość: ^_^ Re: dylemat tysiaclecia;P IP: 217.29.140.* 16.09.02, 19:01
                              keine problem, libe bruda, ja.
                              • Gość: tomCrac stimm da? IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 19:13
                                > keine problem, libe bruda, ja.

                                Gejaj majne szwista nach Veranstaltung (to ze slownika ;))) bo werszpet bedziesz! ;))
                  • dreamlover Re: dylemat tysiaclecia;P 16.09.02, 18:23
                    Gość portalu: tomCrac napisał(a):

                    > Czarne jak smola, wegiel i zastygla lawa! Widzialem na wlasne oczy! :))

                    Moi drodzy, ustalcie jedną wersję, bo mi się wyobrażenia mylą.

                    > Nie wiem czy nie dostane zawalu serca na Twoj obecny widok ;))

                    Haha. Przypomniało mi się! Moja babcia nie chciała mnie do mieszkania wpuścić
                    jak mnie zobaczyła. W ogóle nie poznała. ;))
                    • Gość: tomCrac Re: dylemat tysiaclecia;P IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 18:33
                      > Moi drodzy, ustalcie jedną wersję, bo mi się wyobrażenia mylą.

                      Zaufaj facetowi, my jestesmy bardziej prawdomowni, chociaz z drugiej strony rozrozniamy mniej kolorow [Plec mozgu] :)))

                      > Haha. Przypomniało mi się! Moja babcia nie chciała mnie do mieszkania wpuścić
                      > jak mnie zobaczyła. W ogóle nie poznała. ;))

                      To zupelnie tak jak mnie mama, gdy 2 lata temu mialem na glowie fryzure Kojaka :))
                      • dreamlover Re: dylemat tysiaclecia;P 16.09.02, 18:38
                        Gość portalu: tomCrac napisał(a):

                        > Zaufaj facetowi, my jestesmy bardziej prawdomowni, chociaz z drugiej strony
                        rozrozniamy mniej kolorow [Plec mozgu] :)))

                        Coś mi się wydaje, że faceci widzą, to co sami chcą widzieć, więc w tym wypadku
                        zaufam właścicielce włosów! ;))

                        > To zupelnie tak jak mnie mama, gdy 2 lata temu mialem na glowie fryzure
                        Kojaka :))

                        O rany! Jakaż to desperacja Cię do tego skłoniła? ;))
                        • Gość: tomCrac Re: dylemat tysiaclecia;P IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 18:50
                          > O rany! Jakaż to desperacja Cię do tego skłoniła? ;))

                          Wygoda ;))) Tak naprawde chcialem przetestowac nowy zakup: maszynka do wlosow, ktora kupilem kilka miesiecy przed, kiedy to w dzien wagarowicza zostalem oskalpowany przez 'fryzjerki' z mojej klasy.. 20cm wlosia poszlo do torby, bo sie za bradzo krecilo kolo glowy i wytrzymac nie moglem :)))
            • Gość: ^_^ Re: dylemat tysiaclecia;P IP: 217.29.140.* 16.09.02, 17:55
              wlasciwie to moja sytuacja przedstawiala sie identycznie jak Twoja ( zawsze
              dlugie,dwa lata wahania ) poszlam przedwczoraj do fryzjera, scielam i sie
              ciesze. nie jest to znowu zadna rewolucja, ale podoba mi sie ta mala zmiana.
              a jesli Ty sie tez dobrze czujesz z takimi wlosami, to po co sugerowac sie
              opinia innych ? najwazniejsze jest Twoje samopoczucie i ocena.
              • dreamlover Re: dylemat tysiaclecia;P 16.09.02, 18:02
                Gość portalu: ^_^ napisał(a):

                > wlasciwie to moja sytuacja przedstawiala sie identycznie jak Twoja ( zawsze
                > dlugie,dwa lata wahania ) poszlam przedwczoraj do fryzjera, scielam i sie
                > ciesze. nie jest to znowu zadna rewolucja, ale podoba mi sie ta mala zmiana.
                > a jesli Ty sie tez dobrze czujesz z takimi wlosami, to po co sugerowac sie
                > opinia innych ? najwazniejsze jest Twoje samopoczucie i ocena.

                Dokładnie. Zwłaszcza, że te włosy to zawsze były u mnie solą w oku - gęste,
                długie, ani upiąć, ani porządnie związać, suszenie przez godzinę, rozczesywanie
                itp. Obciąć chciałam bardzo, ale to nigdy nie wiadomo, jak się bedzie po tym
                wyglądać. Zwłaszcza gdy się nigdy nie miało naprawdę krótkich włosów. Dlatego u
                fryzjera byłam na początku wakacji - pomyślałam sobie, ż jak wyjdzie brzydko,
                to albo nie będę wychodzić z domu, albo ubiorę chustkę. Musze powiedzieć, że
                jest nienajgorzej, ale mimo wszystko troszeczkę żal ;))
                • Gość: ^_^ Re: dylemat tysiaclecia;P IP: 217.29.140.* 16.09.02, 18:06
                  ha...ja mialam sie sciac krotko ( bylam cholernie wkurzona i chcialam sie
                  rozladowac hehe ), ale policzylam do dziesieciu, pare wdechow, wydechow i wlosy
                  sa za ramiona. wiec jest to tzw. "bezpieczne sciecie" :D
                  • dreamlover Re: dylemat tysiaclecia;P 16.09.02, 18:12
                    Gość portalu: ^_^ napisał(a):

                    > ha...ja mialam sie sciac krotko ( bylam cholernie wkurzona i chcialam sie
                    > rozladowac hehe ), ale policzylam do dziesieciu, pare wdechow, wydechow i
                    wlosy sa za ramiona. wiec jest to tzw. "bezpieczne sciecie" :D

                    Powiedziałabym nawet bardzo bezpieczne. Takie ścięcie miałam w drugiej klasie
                    LO. Miało byc odważniej, ale tej odwagi zabrakło. Jednak fryzurka nie zmieniła
                    sytuacji i nie poprawiła ogólnego wizerunku. Po jakimś czasie znów pojawił się
                    problem: co z nimi zrobić?
                    Teraz poszłam na całość, znalazłam fajną fryzurkę w gazecie, powiedziałam
                    fryzjerce "ma być taka" no i poszło. Pojawiła się grzywka, której nigdy nie
                    chciałam mieć, ale za to zniknął przedziałek.
                    Moja kuzynka powiedziała mi, że dobrze zrobiłam, bo przedtem wyglądałam jak
                    sierotka (miło z jej strony), natomiast w indeksie jeszcze mam stare zdjęcie, w
                    którym wyglądam jak niewolnica Isaura ;)))
                    • Gość: ^_^ Re: dylemat tysiaclecia;P IP: 217.29.140.* 16.09.02, 18:16
                      hej normalnie mi szczena opada:D u mnie jest dokladnie tak samo. grzywa i
                      zniknal przedzialek. znikla tez lojdowata Maryna z ciezkim dlugim wlosiem hehe
                      • dreamlover Re: dylemat tysiaclecia;P 16.09.02, 18:21
                        Gość portalu: ^_^ napisał(a):

                        > hej normalnie mi szczena opada:D u mnie jest dokladnie tak samo. grzywa i
                        > zniknal przedzialek. znikla tez lojdowata Maryna z ciezkim dlugim wlosiem hehe

                        No właśnie - już nie jęczę co rano przed lustrem: "o rany, znowu te włosy".
                        Radze Ci strzelić sobie małą sesyjkę zdjęciową, tak na poprawienie humoru.
                        Możesz mi przesłać jej rezultaty ;)))
                        • Gość: ^_^ Re: dylemat tysiaclecia;P IP: 217.29.140.* 16.09.02, 18:25
                          dobry pomysl. jutro ide na sesje:)))
                          • Gość: tomCrac Re: dylemat tysiaclecia;P IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 18:30
                            > dobry pomysl. jutro ide na sesje:)))

                            Ja tez chce obaczyc te rezultaty, czyzbys znowu miala cebulke na glowce, tak jak na zdjeciu w paszporcie? ;))
                            • Gość: ^_^ Re: dylemat tysiaclecia;P IP: 217.29.140.* 16.09.02, 18:35
                              HAHAAA
                              zebys wiedzial ze sobie znoooowu zaczelam robic cebulke! :)))))
                              niestety paszport z cudownym zdjeciem poszedl do lamusa. mam juz nowy:)))
                              • Gość: tomCrac Re: dylemat tysiaclecia;P IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 18:46
                                > zebys wiedzial ze sobie znoooowu zaczelam robic cebulke! :)))))

                                Nie uwierze poki nie zobacze! Dowody Sis, dowody... :P

                                > niestety paszport z cudownym zdjeciem poszedl do lamusa. mam juz nowy:)))

                                Jezeli nie zrobilas dla mnie odbitki lub skanu to licz sie z konsekwencjami! ;)))
    • kathy38 Re: dylemat tysiaclecia;P 16.09.02, 13:38
      Gość portalu: lulaby napisał(a):

      > otoz sa nim wlosy.
      > pytanie: u dziewczyny-lepsze dlugie, czy krotkie?

      Przeglądam się w lustrze i dochodzę do wniosku, że długie. Długie są bardziej
      kobiece.

      pozdrawiam
    • _problem Re: dylemat tysiaclecia;P 16.09.02, 17:38
      nie zgodze sie, ze dla kobiety tylko dlugie.. znam jedna
      dziewczyne, ktora z krotkimi (no, ale nie na lyso, czy 1cm,
      bez przesady !) wlosami wyglada wspaniale.. i druga, ktora
      z dlugimi wlosami jeszcze piekniej... :-)
      • pepperoni78 Związane czy rozpuszczone?? 16.09.02, 18:07
        Ja z kolei lubię kobiety z krótkimi włosami, z tym, że zależy to też od wielu
        czynników, m.in. od tego jak zachowują się, jak ubierają się. Ale to w końcu
        kwestia gustu. Chociaż tak prawdę mówiąc to zależy w głównej mierze od samej
        kobiety. Jedne lepiej wyglądają z krótkimi, inne z długimi.
        A jeśli z długimi, to z kolei związane czy rozpuszczone?? Trwała, warkocz, kok??
        ;)
        • Gość: tomCrac warkocze? IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 18:34
          Tylko nie warkocze! one wychodza z uzycia, gdy plec piekna osiaga wiek 7 lat! ;)))
          • Gość: ^_^ Re: warkocze? IP: 217.29.140.* 16.09.02, 18:37
            no co Ty! wiesz jakie warkocze sa wygodne ? dwa Ci takie wisza z tylu i koniec.
            nic Ci nie merda po twarzy, ani nie przeslania horyzontu:).
            • dreamlover Re: warkocze? 16.09.02, 18:40
              Gość portalu: ^_^ napisał(a):

              > no co Ty! wiesz jakie warkocze sa wygodne ? dwa Ci takie wisza z tylu i
              koniec. nic Ci nie merda po twarzy, ani nie przeslania horyzontu:).

              Dokładnie. Nic Ci nie leci na twarz, nie trzeba co chwile zakladać za uszy.
              Total wygoda! Kto nie miał, nie zrozumie ;))
              • Gość: ^_^ Re: warkocze? IP: 217.29.140.* 16.09.02, 18:42
                och jak to milo znalezc w koncu zrozumienie w pokrewnej duszyczce:)
                • dreamlover Re: warkocze? 16.09.02, 18:43
                  Gość portalu: ^_^ napisał(a):

                  > och jak to milo znalezc w koncu zrozumienie w pokrewnej duszyczce:)

                  Też się cieszę. Ogrrrromnie ;))
                  • Gość: tomCrac Re: warkocze? IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 18:47
                    > > och jak to milo znalezc w koncu zrozumienie w pokrewnej duszyczce:)
                    >
                    > Też się cieszę. Ogrrrromnie ;))

                    Az mi sie lezka w oku zakrecila ;))
                    • dreamlover Re: warkocze? 16.09.02, 18:51
                      Gość portalu: tomCrac napisał(a):

                      > Az mi sie lezka w oku zakrecila ;))

                      To dobrze, wrażliwości nigdy zbyt wiele ;))
                  • Gość: ^_^ Re: warkocze? IP: 217.29.140.* 16.09.02, 18:53
                    hiho:D ja tez
                    ale tak czy siak , z dlugimi wlosami czy bez, kobitka zawsze musi sie troche
                    pomeczyc nad wygladem przed tzw Wielkim Wyjsciem. a mi zostalo bardzo malo
                    czasu a impreza przede mna.
                    wiec buzaiczki moi milusinscy i , jak zwykle;), sweet dreams!!! pa
                    • dreamlover Re: warkocze? 16.09.02, 18:55
                      Gość portalu: ^_^ napisał(a):

                      > hiho:D ja tez
                      > ale tak czy siak , z dlugimi wlosami czy bez, kobitka zawsze musi sie troche
                      > pomeczyc nad wygladem przed tzw Wielkim Wyjsciem. a mi zostalo bardzo malo
                      > czasu a impreza przede mna.
                      > wiec buzaiczki moi milusinscy i , jak zwykle;), sweet dreams!!! pa

                      Pa, pa. Baw się dobrze ;))
                    • Gość: tomCrac Re: warkocze? IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 19:01
                      > pomeczyc nad wygladem przed tzw Wielkim Wyjsciem. a mi zostalo bardzo malo
                      > czasu a impreza przede mna.

                      Sprobuj mi do Polski jakiegos hunk'a przywiezc to jak tu siedze...! ;)))

                      > wiec buzaiczki moi milusinscy i , jak zwykle;), sweet dreams!!! pa

                      No tak, w Afryce juz pewnie noc.. ;))
            • pepperoni78 Re: warkocze? 16.09.02, 19:04
              Ale zauważ jak fajnie wygląda młoda kobieta w wieku ok 30 lat z warkoczem (raz
              na jakiś czas)
              • Gość: tomCrac Re: warkocze? IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 19:10
                > Ale zauważ jak fajnie wygląda młoda kobieta w wieku ok 30 lat z warkoczem (raz
                > na jakiś czas)

                Raz na jakis czas mam przyjemnosc ogladac Mazurskie Radio Regionalne i wcala, ale to wcale pani redaktor mi sie nie podoba, taki moj gust :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka