secesja2005
15.10.05, 02:12
Zastanawiam się na ile proceder nocnego ścigania się po miejskich ulicach
jest w Krakowie rozpowszechniony? Bo...
..Dziś około 22 pojechaliśmy z mtq do Carrefoura bo chcieliśmy kupić modelinę
gdyż bardzo była nam potrzebna. Nie wiedzieliśmy, że o 22 to tam zamykają,
ale to zupełnie nieistotne. Zobaczyliśmy natomiast największe zgromadzenie
łysej młodzieży w strojach sportowych jakie przytrafiło nam się w życiu
obserwować. Młodzież zjechała na tyły marketu swoimi tuningowanymi furami.
Ci, których pojazdy jeździły (bo nie o wszystkich maluchach można było to
powiedzieć) popisywali się czym mogli. Jeden to miał nawet niebieską podłogę
i jeździł w te i wewte na awaryjnych żeby mu wszystko migało. Było to zaiste
pocieszne. W każdym razie zgromadzenie miało charakter pokojowy, kibice
wrogich klubów nie rywalizowali ze sobą, a dziewczęta miały jak zawsze białe
kurtki i opaleniznę, którą widać nawet po ciemku.
Towarzystwo zebrało się podobno po to, żeby się ścigać, ale z naszych
obserwacji wynika, że zdarzenie było raczej statyczne. Szczerze mówiąc
wydawało mi się, że takie zgrupowania w Krakowie nie istnieją, ale jednak.
Wiecie coś więcej w temacie? Gdzie to robią, kiedy, co na to policja?