Dodaj do ulubionych

Lęki i strachy...

07.10.02, 09:38
To jest właśnie powód do leku. Lęk przd dominacją.
Ja taki mam. Strach, ze się zostanie niemal w pojedynkę...
To o tym coś poruszył, że sami piszemy...
Nie zniósłbym tego , więc znikam, a wróce kidy się Forum ożywi.
Przecież nie będziemy się tak szarogęsić, ani kłaść w to zacne miejsce tylu
bzdur, ani tak gadać bezkrytycznie i bez tego elementu , dreszczyku emocji,
ze może jednak komuś się narażamy...nie?
No ja tak nie dam rady, to jak z własnym cieniem...
a Ty tylko czychasz na moją kobitkę i ślinisz się z niecierpliwością , zebym
zreumatyczniały zasnął obok włoskiej mulatki na karaibskiej plazy z psmakiem
śliwkowych petek w ustach...
O Boze , aleś mnie pokarał od poniedziałku z rana...
;-))trudny
Obserwuj wątek
    • joseph.007 Może, dla odwrócenia uwagi... 07.10.02, 09:51
      ...kilka lęków p. Wrzodaka, ujawnionych w sobote na krakowskiej konwencji
      wyborczej LPR:

      "Może być tak: jedziemy miejskim autobusem, a tu właścicielem jest Niemiec.
      Pijemy wodę z miejscowego wodociągu, a jego właścicielem jest Francuz. Dlatego
      niezbędna jest wymiana elit politycznych."

      Może być jeszcze gorzej. Kupujemy macę, a tu wypiekł ją Żyd. Jedziemy pociągiem
      do Wieliczki, a tu sami Koreańczycy w przedziale. Pijemy piwo, a tu nawarzył go
      Holender. Jedziemy rowerze, a tu okazuje się, że skonstruował go pedał.
      • trudny2002 Re: Może, dla odwrócenia uwagi... 07.10.02, 10:00
        joseph.007 napisał:

        > ...kilka lęków p. Wrzodaka, ujawnionych w sobote na krakowskiej konwencji
        > wyborczej LPR:
        >
        > "Może być tak: jedziemy miejskim autobusem, a tu właścicielem jest Niemiec.
        > Pijemy wodę z miejscowego wodociągu, a jego właścicielem jest Francuz.
        Dlatego
        > niezbędna jest wymiana elit politycznych."
        >
        > Może być jeszcze gorzej. Kupujemy macę, a tu wypiekł ją Żyd. Jedziemy
        pociągiem
        >
        > do Wieliczki, a tu sami Koreańczycy w przedziale. Pijemy piwo, a tu nawarzył
        go
        >
        > Holender. Jedziemy rowerze, a tu okazuje się, że skonstruował go pedał.

        Też się obawiałem, ze wreszcie wyjdzie na jaw kto jest autorem ruskich
        pierogów, karpia po grecku i sałatki włoskiej!
        Wrzodak się otworzył!
        Jest na to rada. Jeśli otworzył się i doszło do perforacji to potrzeba dobrego
        fachowca, a i jego działanie nie jest wolne od smrodu. Można też nie szyć.
        Można podać lek kojący i czekać. Potem wysłuchać dobrej spokojnej muzyki i
        wolnym krokiem, refleksyjnie odprowadzić. I się nie wadzić. Nie radzić.
        Czekać . Jak prawdziwy czekista.
        Pijmy za Holendrów! Wyprowadźmy ich z depresji!
        Kupmy im czekany i czekajmy!
        W czekaniu sens, w czekaniu trwanie i w turbanie!
        W turbanie i poza sensem - seks bywa. Bezsensowny, ale kto by tam szukał w
        przyjemności sensu?
        Pijmy, żyjmy, twórzmy , burzmy...
        Pijwy, żyjwy, twórzwy, burzwy...i te małe pieski z tym małym na czele...
        trudny;-))
    • Gość: picipolo Re: Lęki i strachy... IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 09:52
      Trudny dobrze ze jeszcze mam ciebie!bo inaczej musiał bym popasc w sliwkowe
      uzalerznienie i nawet ssanie pestek by mi nie pomogło!a tak wiem ze tu jest
      duszyczka nieskalana mulatkami,sliwkami!
      Osoba wierzaca,praktykujaca(heh sex po bozemu),która potrafi rozwiac moje
      strachy i leki ze ja jedyny zostałem na tym swiecie(forum).Twoje pisanie jest
      dlamnie niczym biblia!po jednym rozdziale czuje sie jak nowonarodzony,wyzwolony
      i przyjaznie nastawiony do swiata.Jestes moim guru,szefem,pilotem mojego
      zakłamanego i do nikad nie prowadzacego zywota!Tylko przy tobie czuje sie
      dowartosciowany,szczesliwy,spokojny ,dziłasz na moja dusze i mumysł jak mieta
      na mój zoładek!jestes niczym promyczek słoneczka w te pochmurne dni.Rano wstaje
      z nadziejua ze mój GURU znów namasci moja osobe pozytywnym nastawieniem do
      swiata,ludzi.Kiedy zobacze twój post odrazu moja szara codziennosc nabiera
      koloru,a wtedy wiem ze warto zyc!
      wdzieczny i szaleni zapatrzony w mistrza poezji,humoru i sexu.picipolo
      • trudny2002 Bez Picu.. 07.10.02, 10:10
        Gość portalu: picipolo napisał(a):

        > Trudny dobrze ze jeszcze mam ciebie!bo inaczej musiał bym popasc w sliwkowe
        > uzalerznienie i nawet ssanie pestek by mi nie pomogło!a tak wiem ze tu jest
        > duszyczka nieskalana mulatkami,sliwkami!
        > Osoba wierzaca,praktykujaca(heh sex po bozemu),która potrafi rozwiac moje
        > strachy i leki ze ja jedyny zostałem na tym swiecie(forum).Twoje pisanie jest
        > dlamnie niczym biblia!po jednym rozdziale czuje sie jak
        nowonarodzony,wyzwolony
        > i przyjaznie nastawiony do swiata.Jestes moim guru,szefem,pilotem mojego
        > zakłamanego i do nikad nie prowadzacego zywota!Tylko przy tobie czuje sie
        > dowartosciowany,szczesliwy,spokojny ,dziłasz na moja dusze i mumysł jak mieta
        > na mój zoładek!jestes niczym promyczek słoneczka w te pochmurne dni.Rano
        wstaje
        >
        > z nadziejua ze mój GURU znów namasci moja osobe pozytywnym nastawieniem do
        > swiata,ludzi.Kiedy zobacze twój post odrazu moja szara codziennosc nabiera
        > koloru,a wtedy wiem ze warto zyc!
        > wdzieczny i szaleni zapatrzony w mistrza poezji,humoru i sexu.picipolo


        Tuś mię trafił z tą miętą namiętnie.
        W mą próżność i pustą zupełnie lukę do lokowania nawet fałszywych komlementów
        co koją moją duszę i mój rozchwiany umysł.
        Więc jeśliś Ty mi tak miły , to ja nie pozostanę dłużny dłużej, a i krócej też
        nie boś nie zasłużył na oczekiwanie w niepokoju.
        Więc zacytuję...i Twoje strofy, wszak jak strofy Twoje słowa akapity,
        dynamiszna myśl ubrana w werbalne formy o charakterze z podstawami solidnymi i
        ze znajomością rzeczy i przedmiotu ...
        Jak więc piszesz, że ...WARTO...
        To Ci napiszę...
        Żyć warto i umrzeć warto!
        Trzeba nieść jak horągiew głowę!
        Świecić piersią kulami rozdartą!!!!

        ...
        Nie będę się kusił o analizę, jednak niezwykle barwne i trafione wydaje mi się
        poetyckie zrównanie GŁOWY i CHORĄGWI.
        I nawet poszedłbym dalej i w tej chorągwi odnalazłbym szereg głów i jak ona
        chorągiemw wydmuchanych wichrami, zawianych, z połamanymi drzewcami i nawet
        wyłopotanych...
        Treudu życzę na dzień cały , na dwa dni
        trudny
        • Gość: picipolo Re: Bez Picu.. IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 10:19
          co do głowy to jak wiesz co dwie głowy to nie jedna.
          a co do choragwi? TO ROKITA jest taka własnie choragiewka jest tam gdzie zawieje

          swoja droga Trudny wystartuj w wyborach >?bede twoim promotorem (boksu moge to
          i z tym poradze)bede WALCZYŁ o ciebie jak LEW!!!!!!!!

          Ps. na mój głos mozesz liczyc
          • trudny2002 Nie mogę 07.10.02, 10:31
            Gość portalu: picipolo napisał(a):

            > co do głowy to jak wiesz co dwie głowy to nie jedna.
            > a co do choragwi? TO ROKITA jest taka własnie choragiewka jest tam gdzie
            zawiej
            > e
            >
            Nie mogę się wypowiadać o czymś co jest mi delikatnie mówiąc na dziś dość
            obojętne.
            To sprawny orator i podoba mi się niekiedy jego sposób argumentacji.
            Rozśmiesza mnie otaczająca Rokitę grupa nieudacznych młodych ludzi, którzy albo
            to karierę polityczną szczebla powiatowego wietrzą albo łatwy zysk...mizeria
            to, szkoda, bo równają w dół.

            > swoja droga Trudny wystartuj w wyborach >?bede twoim promotorem (boksu moge
            > to
            > i z tym poradze)bede WALCZYŁ o ciebie jak LEW!!!!!!!!
            >
            > Ps. na mój głos mozesz liczyc
            Nie mogę wystartować w wyborach, bo do tego trzeba :
            1 Być obywatelem Polski
            2 Być członkiem

            a ja nie spełniam tych warunków, tzn. jednego nie spełniam. Obywatelem jestem ,
            a w drugim przypadku to nie jestem a mam. No i jeszcze to , ze mam co robić,
            mam twarz. Choć nie piekną to ją lubię. Nie grozi mi bezrobocie nigdy i
            nigdzie, no co najwyżej to słabsze dochody, a to można ścierpieć, a nawet
            czasem mobilizuje...;-)
            Pozdrawiam ale proponuję wybory FORUMOWE.
            Takie z między NAS MAS jak raz...
            Zróbmy sobie naszego prezydenta, naszą radę taką forumową ...no i co?
            Z kampanią , a potem to sobie możemy zrobić i parlament i możemy sobie wybrać
            tylu posłów ilu nam się spodoba i tylu radnychparadnych...i tylko , zeby został
            jaki bez przydziału, bo nie będzie komu pisać jak wzyscy pójdą w politykę i
            władzę i zardzewieje nam ostania klawiaturka...
            trudny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka