Dodaj do ulubionych

Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj?

IP: 80.53.178.* 14.02.06, 23:45
A co gdy przyjeżdża za wcześnie??? miałem kiedyś takie zdażenie: wyszedłem z
pracy jak zwykle ok. 22:00, autobus linii 501 na Pl. Centralnym przyjeżdża wg
rozkładu o 22:10 (i tak powinno być), ale rzeczywistość okazuje się zupełnie
inna, tenże autobus codziennie jest na przystanku 22:07 - 22:08 NIGDY 22:10
czy później!!!! W tej sytuacji tłumaczenie, ze komuś spieszy zegarek jest
również nieuzasadnione, bo na Pl. Centralnym jest zegar!!! i to wg tego
zegara autobusy przyjeżdżają wcześniej!!! Rada dla MPK: albo upomnijcie
kierowców, albo zmieńcie rozkład jazdy 501!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: borek f Zamykanie drzwi przed nosem IP: *.crowley.pl 15.02.06, 00:14
      no niestety ale kierowcy autobusów i motorniczy chyba odczuwają jakąś przyjemność zamykając drzwi biegnącym do autobusu/tramwaju pasażerom, np. na pętli autobusowej w borku fałęckim mimo że po przejechaniu kilku metrów ze stanowiska autobus stoi na światłach nawet kilka minut, można pomażyć że kierowca otworzy drzwi spóźnionym
      • Gość: kierowca Re: Zamykanie drzwi przed nosem IP: *.arko.pnet.com.pl 15.02.06, 08:54
        ja sie nie dziwie, ze nie otwieraja, poniewaz za wysadzanie (oraz wsiadanie)
        posazerow poza przystankiem, gdy policja zlapie kierowca placi mandat 300
        zlotych, wiec pewnie jak mialbys perspektywe byc zyczliwy dla kogos a przy
        okazji wyciagnac sobie z kieszenie troszke pieniedzy to ciekawe co bys
        zrobil...???? Dodam ze policja moze zlozyc sprawe do sadu grodzkiego, a tam
        kara za takie wykroczenie kosztuje 3 000PLN!!!
        troszke niemila perspektywa!!!
    • Gość: hłe hłe Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.06, 08:10
      5 minut spóźnienia na przystanku w połowie ulicy Teligi [w kierunku Centrum],
      czyli 2-3 przystanek od pętli :D No chyba sie nie da wytłumaczyć korkiem, a
      raczej "refleksem szachisty" u motorniczego :D
      Czy 10-minutowe opóźnienia w niedziele wieczorem [ok. 20-tej] - Starowiślna w
      kierunku Podgórza :))) Pewnie były "godziny szczytu" :)))))
      10-minut opóźnienia - niedziela, ok. 17-tej - linia 6 wyjeżdza z Kurdwanowa w
      kierunku Centrum [przystanek Nowosądecka/Wielicka] - motorniczy twierdził że
      jedzie zgodnie z rozkładem!!!! - [zdarzenie z okresu wakacji]
      Remont rozjazdu pod dworcem - stoję pod Teatrem Bagatela jak ostatni kretyn i
      czekam na linie "3", kurs o 15:35, oczywiście - nie jedzie, jade następnym - po
      11 minutach. Motorniczy twierdzi, że on jedzie opóźnionym z powodu korków kursem
      15:35!!! Dziwne, że pare minut wcześniej z tego samego kierunku jechały inne
      tramwaje zgodnie z rozkładem!!!!! One - mam rozumieć - przefrunęły nad korkiem,
      w którym utkneła "3" :))))))))))))))) Bajeczki to dzieciom!!!!!!!!!!!!!!
      Autobus 143 - kurs o 13 w kierunku Bieżanowa - 20 minut opóźnienia!!!! Nie dość
      że w niedziele 1 kurs na godzine, jak w jakiejś Pipidówie, to aż tyle
      opóźnienia?????????????
      Przystanek podwójny [drugi pojazd może odjechać równo z pierwszym, nie
      zatrzymując sie ponownie], jeszcze nie zdarzyło sie, żeby skorzystał z tego prawa.
      Światła - w niektórych miejscach bardzo długo trzymają - a motorniczy stoi jak
      baran!!! Zamiast wykorzystać, że jeszcze może przejechać, woli stać!!!!! I
      bynajmniej nie czeka "uprzejmie" na dobiegających pasażerów!!!!!!!!!!!!!!!
      Niestety, krakowskie MPK potrafi tylko podnosić ceny, a standardy na poziomie
      Bangladeszu!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: pawel Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: *.autocom.pl 15.02.06, 08:28
        Myślę że lekko przesadzasz. nie jestem obrońca MPK ale uważam że nie zasługuje
        ono na takie słowa tak niekonstruktywnej krytyki. trzeba się raczej zastanowić
        skąd to wynika i jak temu zaradzić, bo w narzekaniu nasz naród ma z
        pewnościązłoty medal Tylko jak zapytać jednego z drugim co na to poradzić to
        nabiera wody w usta. Na koniec jednak chciałbym dołożyć swoją cegiełke. Gros
        opóxnień wynika zapewne z faktu iż opóxnienie jest już na stracie. Często jeżdżę
        autobusem z zajezdni na ul. Biskupińskiej. Zdarza się (ale - uwaga dla
        ultrakrytykantów- nie jest to regulą) że zutobus z zajezdni wyjeżdza już
        zopóznieniem. Trudno potem jechgać zgodnie z rozkładem bo na drodze jest już
        tylko gorzej. No ale kierowca też człowiek może musiał do toalety. Ciekawe czy
        ktoś z krytykujących o tym pomyślał. A może miał wązny telefonod rodziny. Takie
        przypadki też czasem mają miejsce. Gdyby nam się takie coś zdarzyło OK ale nie
        innym. Postawa godna naśladowania.
        • Gość: hłe hłe Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.06, 10:59
          Powiem ci jedno, zazwyczaj tramwaj prowadzony przez kobietę jedzie zgodnie z
          rozkładem, a babsko wie, do czego służy dzwonek [m.in. przeganiania z torowiska
          chamów za kółkiem]...
          Natomiast niejeden raz motorniczy czy kierowca jechał takim tempem jakby wiózł
          stare babcie na piknik [nie było żadnego korka, pusta droga]...
          Każdy z kierowców/motorniczych musiał na pętli do toalety? Każdy miał ważny
          telefon rodzinny? Codziennie, przez miesiąc? - Potem jeździli zgodnie z
          rozkładem, bo w końcu sie wkurzyłam i napisałam do MPK wyjątkowo ostrego maila
          co o tym myślę [oraz do paru gazet] :D
          Może kandydaci na motorniczych/kierowców powinni przechodzić jakies testy na
          refleks i "stopień rozgarnięcia"?

          PS - założę się, że jakby pracowali u prywatnego [albo wprowadzono konkurencyjne
          - prywatne linie], to jeździliby zgodnie z rozkładem, a pasażerom kłaniali sie w
          pas :D
          • Gość: krak Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: *.koko / *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.06, 14:39
            > PS - założę się, że jakby pracowali u prywatnego [albo wprowadzono konkurencyjne prywatne linie], to jeździliby zgodnie z rozkładem, a pasażerom kłaniali sie w pas :D

            Nie wiem, czy w pas (niektórzy z racji tuszy nie zegną tak się ;) ale na pewno byłoby lepiej - takiej firmie zaczęłoby zależeć na przyciągnięciu klientów.

            Jak to się dzieje, że tramwaje, pomimo "priorytetów" w sygnalizacji, mln zł wydanych na wydzielone pasy, remonty torowisk itd. jedą z centrum na Prokocim dłużej niż busy/autobusy obok? Jak to jest, że na każdych światłach tram musi stać minutę, chociaż samochody obok jadą dalej?

            Kolejne miliony zł są topione w tramwajach, pseudo-remontach dróg i torów, a osiągnęliśmy prędkość żółwia. To dobre dla mających czas emerytów, a nie sprawnego dojazdu do pracy.

            Chyba więcej ludzi przewiezie tramwaj szybko jadący, niż czołgający się. A może to jakaś nowa krakowska koncepcja na poprawę komunikacji?
        • Gość: wujek Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: 213.76.134.* 16.02.06, 11:01
          taaa.. jasne..
          szczególnie podoba mi sie kilkuminutowe spóźnienie na drugim przystanku za
          pętlą. nawet świateł nie ma po drodze, a jeszcze sie nie zdarzyło, żeby 10 z
          Piastów zjechała na drugi przystanek na czas. a że ktoś tam jedzie dalej i sie
          przesiada?? kogo to obchodzi..
      • madzik1982 Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? 16.02.06, 16:26
        Ja też nie chce bronić MPK, bo nie raz dało mi w kość, ale nie narzekaj. Kiedyś
        duło jeżdziłam po Katowicach i Sosnowcu. Tam dopiero jest dramat. Jak wróciłam
        do nas to naprawde byłam zachwycona. Naprawde mam dużo wyrozumiałości dle
        kierowców którzy przez 8 godz. musza jeżdzić po Krakowie i tolerować"wyskoki"
        kierowców. Nie raz miałam zamykane drzwi przed nosem ale równie czesto autobus
        czekał aż dobiegne. Troche wyrozumiałości i zrozumienia a wszystkim będzie
        łatwiej.
    • Gość: gs Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: *.ghnet.pl 15.02.06, 08:18
      Ostatnio sprawdziłem, że ze Zgody na Wiślicką #5xx i #1xx mają ... identyczny
      czas przejazdu. Mimo że #5xx ma dwa przystanki mniej.
      Jak będą normalnie jechać to nie ma siły - albo #5xx będzie nadspieszony albo
      #1xx opóźniony.
      • Gość: * Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.06, 19:30
        Mimo, że 5** wyprzedzi 1** potem sie to zrównuje ze względu na śwaitła przy Wislickiej. Czasem jednak 5** jedzie 2-3 minuty wcześniej. Np. W rozkładzie 29 a jak się wchodzi do autobusu to na wyświetlaczu jest 26. Ciekawe więc wg którego zegara autobusy jeżdżą?
        • Gość: weezo Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: 83.142.152.* 16.02.06, 10:19
          Ostatnio demnotują zegary w tych starsdzych typach zeby nie patrzeć na
          godzinę :P
    • amatil Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? 15.02.06, 08:43
      Ja się już oduczyłem patrzeć na rozkłady jazdy w Krakowie. Autobusy jeżdżą jak
      chcą, często trudno stwierdzić, czy to jeszcze poprzedni spóźniony, czy następny
      przyjechał za wcześnie.
      • Gość: weezo Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: 83.142.152.* 15.02.06, 09:32
        Ol chyba wszyscy troszkę przesadzacie z tymi komentarzami. Pewnie
        przyzwyczailiscie sie do jeżdzenia własnym samochodem który jest na zawołanie.
        Ja jezdze komunikacją od lat i nie mówie ze jest ok, ale nie jest też
        najgorzej. Te opuźnienia są wynikiem często tłoku na przystankach (patrz
        wspomniana 502 przeciez kierowca z 10 razy zamyka drzwi zanim sie uda w tych
        solarisach), czasem owszem jest ich wina bo jedzie nieprzejmując sie 10km/h.
        Ale czasem tak pomyka pod geantem ze osobówki ma w tyle :).
        Dalej co do zarzutów 1-3min opuźienie powinno być przez nas do przyjęcia. Żal
        tylko że przy większych nie pojawiają sie panowie w kurteczkach MPK i nie
        powiadamiają, przecież każdy mógłby skorzystać z innej lini może dłużej trasy
        ale nie stałby jak palant na przystanku wyczekując na upragnioną linie która
        sie nie zjawia.
        Co do nie otwirania drzwi, to kroś wyżej sie dobrze wypowiedział ze przystanek
        to przystanek a nie na światłach za pętla w borku fałęckim. Pod dworcem jest
        podobnie, zresztą tak dzieje siętylko w godzinach szczytu albo liniach których
        częstosc kursowania jest duża. Gdy zbliza sie zmierzch lub jest noc to mnie
        osobiście nie przydarzyło sie takie zdarzenie. Zawsze motorniczy/kierowca
        otwierał mi drzwi.
        Jeszcze jedna uwaga do amatil skoro nie patrzy na rozkład to skąd wie kiedy ma
        przyjechać autobus? A moze zmienił sie rozkład jazdy a moze tak jak teraz
        przypadku 521 zminuiiły sie przystanki na których sie zatrzymuje. No cóż nie
        patrzysz nie wiesz :)

        Pozdrawiam :) Niedokońca zadowolony z usług MPK ale też i nie popieorający
        wszystkich praktyk pracowników MPK Kraków :)
        • tubisek Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? 16.02.06, 11:16
          do mnie autobus MPK jeździ 7 razy na dobę (285 - to chyba ewenement), więc
          rzadko z niego kożystam, cześciej z tramwajów na mieście. Musicie przyznac, że
          moze byc irytujace kiedy taki taki autobus przyjedzie za wcześnie. Dlatego
          wychodzę 5-7 minut wcześniej i czekam. zazwyczaj im blizej Borku tym
          nadspieszenie jest wieksze, ale dalej jeżdżą inne autobusy i ich rozkłady prawie
          sie pokrywa z moja linią, więc mogą jakoś to przeżyc:)
          Kiedy kierowca stoi na swiatłach to zawsze otworzy mi drzwi, co innego jest w
          201 czy 104 z tej samej petli, ale one jadą co 10 a nie co 120 minut ;)
          NA predkość jazdy tez nie narzekam, w wakcje na moich oczach w autosanie melonie
          zamknął się licznik kiedy omijalismy jadacego po tej samej trasie busa,
          skrecanie do Borku Fałęckie z predkości 40km/h było dla mnie trochę
          przerażającym przezyciem, zastanawiałem się czy się nie wywrócimy, ale koła nie
          oderwały sie od ziemi.
          pozdrawiam
    • Gość: wrrrr Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: 87.206.252.* 15.02.06, 09:06
      tramwaje tez nie sa lepsze...
      pomiedzy wysokim a kalinowym gdzie sa tory wydzielone i nie moze byc mowy o
      korku czy czyms takim,.. co drugi tramwaj na prostej tak zwalnia ze mozna sie
      pokusic o stwierdzenie ze piesyz jest szybszy...
      Torowisko bylo wymieniane .. 1,5 roku temu...MPK to jeden wielki bajzel,
      ustawiac rozklad busow czy tramwajow w ten sam sposob bez wzgledu czy jest to
      godz 14-15 czy 22! efekt? w godz szczytu wszystkie pojazdy mpk sa spoznione! w
      godz wieczornych i porannych 10-11 wszystkie sie tak slimacza ze glowa
      boli...rozumiem ze i chca byc za wczesnie..ale wku..ajace jest to
      niemilosiernie gdy gosc nowego MANa dusi na 2 biegu a przed nim 300m wolnej
      drogi :/
      • Gość: hłe hłe Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.06, 11:03
        Nie tylko na Kalinowym :D
        Na Wielickiej w okolicy Dworca w Płaszowie - to samo - galopujący ślimak by go
        wyprzedził :D
        Nie dośc że kretyn jedzie opóźniony, człowieka krew zalewa, bo sie spóźni, a ten
        takie jaja odstawia :P
        • Gość: pracownik Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: *.krakow.pl 16.02.06, 10:56
          A wiesz chociaż dlaczego?
          Jesteś najzwyklejszym w świecie marudą i ignorantem. MPK jest winne że tramwaje jeżdżą wolno, że stoją na światłach, że jeszcze.... Faktycznie MPK w mniemaniu niektórych "nie odpowiada tylko za gradobicie ikoklusz".
          Fatalny stan torowisk (nawet tych oddanych do użytku niedawno):
          - Wielicka przy PKP Płaszów - ograniszenie 10 km/h - podmyte torowisko;
          - Kapelanka na łuku przy Grota Roweckiego - ograniczenie 10 km/h - wadliwie wyprofilowany łuk i na całej długości od Łagiewnik do Mostu Grunwaldzkiego zakaz jazdy Bombardierów - nie otworzą drzwi na przystankach;
          - Balicka - 10 km/h - przeszkadza mieszkańcom;
          - Nowosądecka - 10 km/h - źle wyprofilowane łuki;
          - Monte Casino - sygnalizacja nie wypuszcza autobusu z pasa wydzielonego - jakiś kretyn projektujący światła nie pomyślał o tym, że autobus może stać jako pierwszy przed sygnalizatorem;
          - Prądnicka - szbsza jazda to gwarantowany wypad z szyn;
          - Dw. Główny - przystanek podwójny ale cykl tak długi, że przejedzie tylko pierwszy wagon składu nie mówiąc już o drugim tramwaju;
          - na wszyskich zwrotnicach i rozjazdach - 10 km/h;
          - i wiele, wiele innych.
          A właścicielem torowisk i ulic jest miasto Kraków, które oddało je w zarząd ZDiK-owi i panu T. już niejednokrotnie skompromitowanemu przez swoje działania.
      • Gość: tt Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: *.eranet.pl 15.02.06, 18:11
        To pisz do ZDIKU, dlaczego tam nawieszali znaków ograniczenia prędkości?
    • Gość: mirek Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: *.devs.futuro.pl 15.02.06, 09:41
      Dokładnie. O ile jestem w stanie zrozumieć spóźnienia, bo warunki jakie są takie
      są, to te przyjazdy o 2-3 minuty wcześniej naprawdę mnie irytują. Człowiek już
      nie może przyjść na przystanek "na styk" i przez to do czasu spóźnienia autobusu
      musi doliczyć drugie tyle.
    • Gość: K. 610 siedem minut PRZED czasem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 87.207.40.* 15.02.06, 09:47
      Dobrze, ze byłem na przystanku wcześnuiej. Od Mostu Grunwaldzkiego do
      Matecznego jechał 20 km/h aby wyrównac czas. A co z tymi, ktorzy przyszli
      punktualnie? Czekanie godzine w nocy do najprzyjemniejszych nie nalezy. No
      chyba ze ma się sużo fajnych mp3 w odtwarzaczu....
      • Gość: wi_the_lec Re: 610 siedem minut PRZED czasem!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.06, 10:38
        sluchanie mp3 noca na przystanku?... powodzenia :)
    • gregcio Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? 15.02.06, 10:36
      Jeżeli są to ostatnie kursy to warto mieć wpisany numer do dyspozytora MPK, ponieważ wiąże się to z poważnymi konsekwencjami. Często żeby załagodzić sprawe przyjeżdza samochód mpk żeby ludzi zabrać tam gdzie chcieli jechać. Autobus może się spóźnić, ale nigdy przyjechać za wcześnie. Niektórzy potrafili w takich przypadkach zgłosić swoja szkodę do dyspozytora a następnie przejechać się taksówką na koszt mpk
    • piter_vel_pior Rzeczniczka ściemnia!! 15.02.06, 10:51
      To stwierdzenie, że ostatni pasażej jest pierwszym znam od dawna, ponieważ bart
      mojej koleżanki jest motorniczym i sam z przyjemnością zamyka drzwi tym ktorzy
      dobiegają do wagonu. Zazwyczaj jednak ich widzą i robią to umyślnie. Ostatnio
      widziałem nawet jak starszego faceta przytrzasnięto drzwami od tramwaju. W
      autobusach jest to samo. Muszę powiedziec, że do kierowców mam także inne
      zastrzeżenia-min sa chamami i prymitywami... ale wkońcu skoro MPK jest fair
      play to przepraszam...
      • Gość: do Pawła, kierowcy Re: Rzeczniczka ściemnia!! IP: 81.21.194.* 15.02.06, 11:07
        i Weezo.
        Dozumiem, że z dowolnego powodu tramwaj, autobus mogą się spóźnić: kierowca
        poszedł siusiu, chwilowy brak prądu w trakcji, korki, wypadek ale....
        W ŻADNYM WYPADKU TRAMWAJ ANI AUTOBUS NIE MOŻE PRZYJECHAĆ 3 do 5 minut PRZED
        CZASEM !!!
        Nie jest to niczym usprawiedliwione i tu zgadzam się z Gragą, Mirkiem i K.

        Mam blisko do przystanku, mam w Internecie rozkład jazdy. Jest zima, jestem
        starszą panią i marznę. Wychodziłam więc dokładnie w takiej porze by być 2
        minuty przed odjazdem tramwaju, autobusu z przystanku. Daremnie! Wielokrotnie
        pojazd odjeżdzał gdy byłam od przystanku 100m.
        Celuje w tym 18-tka jadąca w kierunku Cichego Kącika. Natomiast, pewnie dla
        równowagi, zawsze sie spóźnia jadąc w przeciwnym kierunku.
        • Gość: aga Re: Rzeczniczka ściemnia!! IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 15.02.06, 14:25
          nie tylko w największe mrozy przed czasem przyjeżdżało 139 (rano godz. 6.oo)-
          efekt wychodziłam z domu o 1 min wcześniej (sprawdzałam z zegarkiem) jechałam
          169, minuta później widziałam światła tylne 139. dodam, że 139 jedzie wg
          rozkładu 5 min po 169. następny zestaw jedzie 15 min później. taki rozkład
          jazdy to standard
      • Gość: uhaha Re: Rzeczniczka ściemnia!! IP: *.eranet.pl 15.02.06, 18:17
        Łale ty mondry jezdeś!!!!!!!!!
    • goesha kierowcy zapominaja oprzystankach:) 15.02.06, 17:04
      hehe a mnie sie 2 razy zdarzylo na jednej trasie 130(jedna z najkrotszych tras chyba),ze kierowca zapomnial zatrzymac sie na przystanku:)
      Za pierwszym razem to bylo na n.kleparzu, gdzie stalo na mrozie jakies 20 osob - jak zwykle...a kierowca zatrzymalsie za skrzyzowaniempod szpitalem:)a mysmy stali dalej:( za drugim razem zapomnial mnie wysadzic na przystanku na wroclewskiej pod urzedem marszalkowskim i wysadzil rzeczywiscie pod samym urzedem:)przy raclawickiej -dopiero jak krzyknelam z konca autobusu,ze zapomnial:)oba przystanki bynajmniej nie sa na zadanie!
      no jaja:)
    • Gość: julek Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: *.dnet.net.id 15.02.06, 17:06
      Crazy Pekala...!!
    • Gość: gostek Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: 87.207.39.* 15.02.06, 17:20
      Od wielu lat, każdego dnia korzystam z krakowskich tramwajów i autobusów. Na
      ogół wsiadanie i wysiadanie odbywa się sprawnie i nie powoduje perturbacji w
      pokonywaniu trasy. Ale bywa i tak, że do gotowego do odjazdu tramwaju dobiega
      najczęściej młoda osoba, nieraz w poprzek jezdni na czerwonym świetle. A cóż go
      to obchodzi, że setka ludzi w porę zajęła miejsce i chce na czas kontynuować
      jazdę? A cóż go obchodzi, że za tym tramwajem podjechał następny i przez
      biegnącego durnia, setka następnych pasażerów opóźnia swą jazdę? Krew człowieka
      zalewa, gdy znajdzie się taki "życzliwy" kierowca, kóry kosztem innych czeka na
      jednego łobuza. Młodość często bywa bezmyślna. Nie wiem w jakim wieku jest
      redaktor zamieszczonego artykułu? Jeśli dobrze wyczuwam intencje, to ruga on
      tramwajarza!? Ani słowa krytyki chuligańskich zachowań niezdyscyplinowanych
      pasażerów. Pomieszanie z poplątaniem. Pochwala pan zachowania nie tych którzy
      potrafią być na czas i niestety wypisuje pan bzdury.
      • Gość: Andy Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: *.netcontrol.pl 15.02.06, 17:49
        A taki autobus z pętli w Łagiewnikach może wyjechać sobie 15 minut po czasie.
        Ktos nie wie dlaczego? Bo kierowca jadł! Głodny przecież nie pojedzie! I jakie
        było oburzenie, iz ktos śmiał zwrócić uwagę....
    • Gość: Anna Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 20:12
      Nie ukrywajmy czystej nieuprzejmosci tramwajarza pod argumentem skarg na
      opoznienia komunikacji miejskiej. WSTYD! Kierowcow tak niewiele kosztuje
      zaczekac na biegnacego pasazera, okazac troche zrozumienia. Niektorym jednak
      sprawia radosc zobaczyc druga osobe w opalach
    • flamengista a ile może "przyspieszyć"? 15.02.06, 21:35
      Właśnie, problem spóźniających sie tramwajów i autobusów nie jest
      najistotniejszy. W końcu kiedyś przyjadą - więc pasażer straci tylko kilka
      minut. I faktycznie - często przez korki to spóźnienie jest zrozumiałe.

      Gorzej, że notorycznie (szczególnie tramwaje) potrafią być PRZED planowanym
      czasem odjazdu! I od razu dodam - przed mpkowskim czasem, bo mam zegarek
      wyregulowany zgodnie z nim. A skoro niektóre jeżdżą dosyć rzadko, zbyt późne
      przybycie na przystanek może się skończyć półgodzinnym czekaniem.

      Ciekawym zjawiskiem są też tramwaje, które nagle "wypadają" z rozkładu jazdy,
      szczególnie podczas tzw. "godzin szczytu".
    • Gość: MEGI Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.06, 21:44
      Niestety - opóźnienia autobusów i tramwajów są na porządku dziennym. Nie mam na
      myśli opóźnień w czasie szczytu, ale niestety zdarza się to także wtedy kiedy
      ulice są PUSTE!
      W niedzielę dojeżdżam do centrum miasta do kościoła na spotkanie mojej
      wspólnoty. Muszę się przesiąść na Rondzie Grzegórzeckim. Autobus ode mnie jeździ
      często parę minut po czasie. Na rondzie nie zdążam na tramwaj, a ponieważ w
      weekend (a już szczególnie w niedzielę) wszystko jeździ bardzo rzadko, to muszę
      czekać 20-30 minut na nastepny.
      Oczywiście w niedzielę rano po ulicach prawie nic nie jeździ (podobnie jak
      późnym wieczorem), ale spóxnienia sa bardzo często.
      Strasznie dużo czasu traci się przez takie numery :-(((

      Zamykanie drzwi to inna sprawa. Rozumiem, że kiedrowca może kogoś nie widzieć
      jesli ten ktoś biegnie z tyłu autobusu, albo nie chce (nie może) otwierać drzwi
      kiedy już rudszył z przystanku, ale nie rozumiem że widząć osobą biegnącą do
      tramwaju z przodu (czyli widząc ją dokłądnie) zamyka drzwi po czym 2-3 minuty
      czeka na zmianę świateł.
      Niestety czym jak czym, ale kulturą to nasi kierowcy nie moga się pochwailić :-(((
      • Gość: x Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.06, 14:27
        Do niedawna miałem podobne poglądy na działanie komunikacji miejskiej. Zawsze
        miałem jakiś problem. To mi uciekł tramwaj to nie zdążyłem z przesiadką na
        autobus itp.
        Obecnie jestem po wypadku i chodzę o kulach i wiecie co zauważyłem. Zauważyłem
        drugą stronę medalu. Teraz mogę wszędzie zdążyć nic mi nie ucieka komunikacja
        jest punktualna, a wiecie dlaczego?
        Gdy byłem w pełni sprawny fizycznie to zawsze wychodziłem w ostatniej chwili i
        to był problem. Teraz muszę brać poprawkę na stan zdrowia i wychodzić te 10 do
        15 minut wcześniej. I teraz nie mam problemów z komunikacją.
        Mało tego chciałbym tutaj PODZIĘKOWAĆ wszystkim prowadzącym, którzy z pełnym
        wyrozumieniem poczekali na mnie kiedy miałem nieraz 2 m do drzwi (dla mnie to
        była niestety odległość), kiedy kierowcy stosowali przyklęk bez jakiegokolwiek
        proszenia się o taką przysługę itp. Niby to jest Ich obowiązek, ale można być do
        bólu przepisowym, a zarazem złośliwym - mnie to z Ich strony nie spotkało i za
        to jesze raz DZIĘKUJĘ.
        • Gość: MEGI Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.06, 22:30
          Wiesz... ja muszę się przesiąść na Rondzie Grzegórzeckim i często w niedzielę
          spóźniam się na tramwaj. Spóźniam się, bo autobus którym jadę przyjeżdża
          opóźniony (autobus, a nie ja!!!), więc Twoje wywody są tu zupełnie nie na
          miejscu. Autobusy jeżdżą jak same chcę - nawet wtedy kiedy na ulicach jest
          kompletnie pusto przyjeżdżają z parominutowym opóxnieniem.
    • Gość: cosi [...] IP: *.ramtel.pl 16.02.06, 18:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: gostek Re: Kim jest pan Jan Grodecki IP: 87.207.39.* 16.02.06, 20:55
        No to teraz wszystko jasne. Od początku czytając ten artykuł, zastanawiałem się
        o co tutaj chodzi? Skąd taki stronniczy osąd opisanego zdarzenia? Ani słowa o
        tym, czy tramwajarz zakończył już obsługę przystanku. Czy dał sygnał do
        odjazdu? (Dawniej na drzwiach był napis "po usłyszeniu dzwonka odstąpić od
        tramwaju"). Nie życzę sobie, żeby jacyś dobiegacze wstrzymywali ruch, skoro
        wychodzę z domu odpowiednio wcześniej. Skąd ten Grodecki biegł do tramwaju,
        skoro motorniczy go nie widział. Bo go widzieć nie mógł patrząc w lusterko i
        zamykając drzwi. Jaki cel ma redaktor Piłat biorąc w obronę niesłuszną sprawę?
        A czy zadał sobie trudu sprawdzić, czy Grodecki nie stworzył zagrożenia w ruchu
        gnając do stojącego tramwaju. Panu Piłatowi to w szkole nie tłukli do głowy, że
        po ulicy się nie biega? Dlaczego nie sprawdził przed napisaniem, czy
        motorniczy ma obowiązek czekać na każdego spóźnionego. A gdy jest ich kilku,
        jeden za drugim, to jak długo? Może są na to jakieś regulaminy. Przecież na tym
        przystanku jest sygnalizacja i jeśli tramwaj ruszył, to miał wolną drogę, a
        Grodecki czerwone światło na przejściu. Czytam i mam wrażenie, że ten tekst
        pochodzi z jakiegoś brukowca, albo pisał go jakiś dresiarz. Róbta co chceta! A
        już podpis pod fotką jest bez sensu zupełnie! Ci pasażerowie właśnie że NIE
        dobiegli, ale wsiedli na przystanku jak Pan Bóg przykazał! Dopiero
        wyjaśnienie "cosi", kim jest Grodecki, rzuca nowe światło na tą sprawę. Wstyd
        panie redaktorze za tak spartoloną dziennikarską robotę.
        • Gość: x Re: Kim jest pan Jan Grodecki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 11:17
          Zgadzam się, że są pewne minusy naszej komunikacji, ale....jeżeli mówi się "A"
          to trzeba też powiedzieć "B"
          Najłatwiej jest powiedzieć o skutku nie analizując przyczyny.
          Łatwo dać porównanie, że w Widniu autobusy kursują co 3 minuty (gdzieś to na
          forum czytałem), ale nasuwa się pytanie jak Oni to robią. Zapytajmy wiedeńczyków
          czy przy takich samych parametrach, jak krakowskie (ciągi komunikacyjne, ilość
          taboru, dotacja miasta itp) czy również ich komunikacja byłaby na tak wysokim
          poziomie.

          Ktoś napisał, "nawet w niedzielę jeżdżą, jak chcą"
          Ja codziennie jadę z Kurdwanowa tramwajem (o jednej godzinie) i codziennie widzę
          na skrzyżowaniu Nowosądeckiej z Wielicką przyjeżdżający autobus linii 163
          (przegub) czy nie jest to zastanawiająca punktualność? Od poniedziałku do piątku
          regularnie o danej godzinie tramwaj spotyka się z autobusem na jednych
          światłach. Można by zegarek regulować. Nie wiem, jak jest dalej kiedy wjadą w
          miasto zapewne kończy się punktualność, ale to nie jest zależne od prowadzącego.

          Proponuję więcej obiektywizmu, a nie powielania bezmyślnych stereotypów.
          • Gość: WhiteRunner Re: Kim jest pan Jan Grodecki IP: *.pnet.com.pl 03.03.06, 17:03
            Hehe... dokładnie
    • Gość: autor Re: Ile minut może się spóźnić krakowski tramwaj? IP: 87.206.235.* 21.02.06, 20:54
      zastanawiam sie czy ci pasażerowie - wyrazili zgodę na publikację swojego
      wizerunku w wybiurczej przez u bez kreski - bo jak nie .... to szkoda że mnie
      tam nie ma .....
      można by wyrwać ze 100 tyś odszkodowania .....

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka