Dodaj do ulubionych

"Cala Polska bije dzieci"

28.02.06, 09:03
a tymczasem w sejmie kupczy sie funkcja RPD

serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3182710.html
63,3 proc. Polaków dostało klapsa chociaż raz w życiu (badania TNS OBOP na
zlecenie Fundacji "Dzieci Niczyje", grudzień 2005), raz na jakiś czas był
bity smyczą - 38,8 proc. doświadczyło bicia pasem lub innym przedmiotem,
kilka razy w życiu miał naciągnięte ucho - przyznaje się do tego 25,7 proc.
Polaków, był szarpany - 20,9 proc. badanych miało takie doświadczenie. To nie
żarty - ponad 80 procent Polaków przyznaje, że w dzieciństwie doznało kar
fizycznych (badania OBOP z 2001 roku), tyle samo bije własne dzieci.

- Polskie społeczeństwo daje moralne przyzwolenie na bicie dzieci - mówi
Mirosława Kątna z Komitetu Ochrony Praw Dziecka. - Pan Bóg, dyktując
Mojżeszowi dekalog, pamiętał tylko o szacunku do rodziców. O szacunku dla
dzieci zapomniał. Dlatego większość rodziców traktuje je jak swoją własność
(w badaniach przyznaje się do tego prawie 60 proc. Polaków), uważa, że może z
nimi zrobić wszystko. Ma władzę absolutną.


STRASZNE!!!!


Obserwuj wątek
    • jadzka42 Re: "Cala Polska bije dzieci" 28.02.06, 09:10
      "- To problem konkubinatów, ludzi żyjących bez zobowiązań - odpowiadają dzisiaj
      w Sejmie IV RP. - Polska rodzina, wyrosła w tradycji katolickiej, jest stabilna
      i szczęśliwa."

      Tymczasem Szwecja, gdzie 60% zwiazkow to konkubinaty, jest na szarym koncu w
      niechlubnej statystyce bitych, katowanych, mordowanych dzieci przez wlasnych
      rodzicow.
      • Gość: kiko Re: "Cala Polska bije dzieci" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 09:28
        Dzieci należy lać systematycznie!
        Tak przecież naucza PiS a słowa Prawa i Sprawiedliwości są swięte.
        Jak święta jest rura i swięte są kamasze.
      • Gość: dada Re: "Cala Polska bije dzieci" IP: *.76.classcom.pl 28.02.06, 09:30
        Moi rodzice żyli w poświęconym związku małżeńskim. Chodzili na spowiedż i co
        niedzielę do kościoła. A ojciec prał ile wlezie, matkę też!!! Moje koleżanki i
        koledzy też byli bici, tak po katolicku.

        A tak nawiasem, nie myślę,że religia ma coś wspólnego z biciem dzieci. Tu
        chodzi o poziom kultury i wykształcenia.
        • Gość: kiko Re: "Cala Polska bije dzieci" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 09:35
          Wykształcenia?
          Co ma wykształcenie do kultury? inteligencji? czy bica dzieci współmałzonków?
          Znam, niestety belwederskiego profesora, członka Partii Rządzącej, który
          systematycznie swoje niepowodzenia wyłdowuje na najblizszych.
          Ale przecież PiS tak każe, ustami posłów.
          • jadzka42 Re: "Cala Polska bije dzieci" 28.02.06, 09:41
            Ani wyksztalcenie ani pojecie kultury nie ma chyba tu nic wspolnego.
            Bicie dzieci jest wrosniete w polska kulture.
            Czy widzac kogos wydzielajacego klapsa swemu dziecku powiesz o nim ze jest
            niekulturalny? Nie, to jest aprobowane zachowanie.
            • Gość: yyy a czy widzac dzicko lezace i ryczacee w sklepie, IP: *.compower.pl 28.02.06, 10:28
              bo nie kupilo mu sie zabawki i stojacych obok sfrustrowanych rodzicow z powodu
              bezstresowego wychowania i ciazacych na nich sojrzeniach kasowych
              kolejkowiczow, uwazasz za sluszne?

              dobry klaps jest czasem potrzebny.
              • jadzka42 Re: a czy widzac dzicko lezace i ryczacee w sklep 28.02.06, 10:53
                a kolejkowicze nie beda sie patrzec jak bedziesz bic dziecko na ich oczach?

                Trzeba byc konsekwentnym i spokojnie robic swoje. Nie reagowac, zaplacic i
                wychodzic ze sklepu a dzieciak poleci za toba. Gwarantuje, dzieciak zrobi tak
                trzy razy i nigdy wiecej.
                Sa tez i inne metody. Np. jesli mialam cos w koszyku slodkiego dla dziecka
                wyjmowalam i mowilam " a wiec tego tez nie dostaniesz bo slodycze to nagroda" i
                odkladalam na polke. Hehehe - effekt natychmiastowy. Dzieciak z krzykiem wklada
                z powrotem slodycze do wozka/koszyka i juz nie chce zadnej zabawki.

                Wychowanie dziecka jest trudne i nie nalezy isc na latwizne wydajac klapsy.

                • Gość: klapsik Kij i marchewka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 08:09
                  > Trzeba byc konsekwentnym i spokojnie robic swoje. Nie reagowac, zaplacic i
                  > wychodzic ze sklepu a dzieciak poleci za toba. Gwarantuje, dzieciak zrobi tak
                  > trzy razy i nigdy wiecej.
                  Każdy? Śmiem wątpić :D
                  Własnie stwierdziłaś że wszystkie dzieci są jednakowe!!!
                  Jeden - posłusznie poleci, inny - dalej będzie wył, że dach podnosi na
                  supermarkecie :D
                  > Sa tez i inne metody. Np. jesli mialam cos w koszyku slodkiego dla dziecka
                  > wyjmowalam i mowilam " a wiec tego tez nie dostaniesz bo slodycze to nagroda"
                  > odkladalam na polke. Hehehe - effekt natychmiastowy. Dzieciak z krzykiem wklada
                  > z powrotem slodycze do wozka/koszyka i juz nie chce zadnej zabawki.
                  A to już kochana jest "musztarda po obiedzie" - bo oznacza, że do tej pory
                  kupowałaś wszystko co dziecko chciało :D A teraz musisz sie uciekać do podstępów :)
                  Klaps oznacza porażkę - ale tej mamuśki, która do tej pory pozwalała sobie łazić
                  po głowie. A teraz stwierdza, że "dość!"
                  Wiesz kiedy zaczyna sie wychowanie? Gdy maleństwo wylezie z pieluch - od samego
                  początku nakłada sie odpowiednie "zakazy" i umiejętnie je egzekwuje! A wtedy,
                  klapsy są niepotrzebne!
                  Tyle, że sam klaps powinien zostać jako dozwolony. Bo nikt nie popiera katowania
                  dzieciaka, tylko dlatego, że źle posłało łóżko albo sie krzywo popatrzyło na
                  rodzica.
                  Czym innym jest klaps, gdy dziecko zwaliło coś z półki w sklepie [słusznie!], a
                  czym innym klaps "na uspokojenie" czy jako kara, gdy sobie rozbiło nos na
                  śliskiej podłodze sklepu [idiotyzm, kara byłaby słyszna jedynie wtedy, gdyby
                  dzieciak biegał jak szalony po sklepie, nie zwracając uwagi na nic]/.
                • Gość: uchachana Dziecko rozumie wszystko i... robi "na złość" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 12:17
                  To ci coś opowiem z własnych doświadczeń, może zrozumiesz, o ile tak ograniczone
                  babsko ma jakąs zdolność pojmowania czegokolwiek poza swoimi racjami :P

                  Pare lat temu latem miałam wypadek, efektem były popękane kości śródstopia.
                  Gdzieś w 3 tygodniu leczenia wracałam autobusem z wizyty u lekarza. Nie było
                  miejsc siedzących, stałam opierając sie o poręcz [chodziłam o kuli]. Wsiadła -
                  nowoczesna mamuśka z bachorkiem, może 5 letnim. Oczywiście dziecię zaczeło sie
                  rozglądać za miejscami siedzącymi, a gdy stwierdziło, że nie ma - przyp..liło
                  sie do mnie, że ono tu właśnie chce stać.
                  Oczywiście mamusia do mnie z wielką mordą, że mam ustąpić, bo jej dziecko tak
                  CHCE!!! Dłużna nie byłam, powiedziałam, żeby wymyła sobie oczy jak nei widzi, że
                  mam kulę, a stopę w bandażach.
                  "Mamuśka" schyliła sie do swej latorośli, coś mu powiedziała i wydawało sie, że
                  odejdzie na drugi koniec autobusu...
                  W tym momencie smarkacz wyrwał sie jej i skoczył mi na stope obydwoma nogami...
                  Rezultat nietrudno przewidzieć, gdy na zaczynające sie zrastać kości spada
                  15-kilogramowe cielsko...
                  Wrzasłam z bólu i upadłam na podłoge, smark jeszcze pare razy zdążył mnie kopnąć
                  w stope, zanim mamusia go złapała i zarobił wciry, jakich chyba od dnia narodzin
                  nie widział :D
                  Natomiast kierowca... zatrzymał autobus, zablokował drzwi i wezwał - dla mnie
                  pogotowie, a dla "nowoczesnej mamuski" - panów w niebieskich mundurach.
                  Mi stope składali od nowa, kobitka zaliczyła grzywne...

                  Więc łaskawie nie pleć bzdur, że każde dziecię zrozumie, co sie do niego mówi i
                  jest usłuchane - normalnie aniołek :)))))
                  Po prostu jesteś śmieszna i żenująca w tym co gadasz :D
                  • Gość: ludzie pomyślcie Re: Dziecko rozumie wszystko i... robi "na złość" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 16:56
                    oczywiscie ze dziecko rozumie co sie do niego mowi JEZELI SIĘ DO NIEGO
                    MOWI!!!!!! ciebie rodzice nie wychowali na małego gnoja drącego mordę w
                    autobusie, a niestety nowoczesne mamunie to często osoby o dosyć ograniczonych
                    poglądach i wlasnie reagujące tak jak ta pani:
                    zamiast wczesniej wychowac dzeicko w szacunku do innych ludzi teraz go sprala...
                    to nie powoduje nic wiecej jak ciągle narastająca w dziecku frustrację.

                    zachowanie dziecka nie jest spowodowane defektem mózgu który sprawil, ze bachor
                    źle "działa" i nic nie rozumie.
                    Z dzieckiem jak z komputerem: jak nie wiesz jak cos zrobic, to nic ci nie dsa
                    walenie w klawiature i rzucanie ku..mi przed monitorem - i tak nic nie zrozumie
                    i zrobi co bedzie chcial...

                    tym ktorzy mają problemy z klapsami i bliższym kontaktem dziecko-dorosły polecam
                    lektur "instrukcję obsługi dziecka" - dobre pozycje psychologiczne i sprawa
                    załatwiona - z jedna mała uwaga: należy czasem myśleć :)

                    pozdrawiam
              • peteen a co to jest dobry klaps? 28.02.06, 12:27
                taki po którym pupa jest sina?
                taki, na 20% mozliwosci bijącego?

                JAKI klaps jest dobry?
                • Gość: yyy dobry klaps, to taki, gdzie IP: *.compower.pl 28.02.06, 13:53
                  pupa jest czerwona :), wcale nie trzeba bic mocno, wystarczy, zeby zapieklo.
                  po takim klapsie wystarczy tylko o nim przypomniec i temperament dzieciaka
                  maleje dosc skutecznie.
                  • Gość: kiko Re: dobry klaps, to taki, gdzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 14:05
                    Zamiast lać ręką, bedzie boleć ręka to lepij lekko przypalić papierosem - efekt
                    ten sam.
                    Wiem, że tak nie naucza PiS ale niech bedzie to mój wkład w rozwój idei
                    wychowaczych naszej najlepszej Parti i jej przywódców.
                  • jadzka42 Re: dobry klaps, to taki, gdzie 28.02.06, 15:13
                    No i co Ty na tym zyskujesz? W danym przypadku zaoszczedzone pieniadze i
                    dziecko z zadra w sercu ze nie dostalo zabawki a tylko czerwona pupe.
                    Nie rozumie dlaczego nie dostalo zabawki tylko ze dostalo w tylek gdy bylo
                    smutne.
                    • Gość: klapsik Re: dobry klaps, to taki, gdzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 08:14
                      > No i co Ty na tym zyskujesz? W danym przypadku zaoszczedzone pieniadze i
                      > dziecko z zadra w sercu ze nie dostalo zabawki a tylko czerwona pupe.
                      Bo do tej pory dostawało wszystko co chciało, nawet "gwiazdke z nieba"???
                      A musiało dostawać????
                      Już 2-latek rozumie, że NIE MUSI mieć wszystkich zabawek :P
                  • peteen masz dynamometr w ręce? 28.02.06, 15:31
                    skąd wiesz co dziecko uszkodzi, a co tylko dzieciak poczuje?
                    pewnie byłaś(eś) bity w dzieciństwie - współczuję, bo teraz przekazujesz tę
                    kulturę lęku, miast zrozumienia...
                    • longwehicle Re: Czasem klaps jest jedynum lekarstwem!! 28.02.06, 15:40
                      Mało razy widzałem jak rozwydrzony 5-6 letni beres wrzeszczy w niebogłosy-
                      bobiedna matka nie może i nie ma za co kupić zabawki!!.Jakżescie tacy mąrdrzy
                      to podejdzcie do matki i powiedzcie :...mnie na to stać,ja panią wybawię z
                      opresji!!.Wszyscy są "Święci"!!Ale do jałowych dysput!!;o(((
                      • peteen NIGDY klaps nie jest jedynym lekarstwem... 28.02.06, 15:42
                        ale to kwestia wychowywania od berbecia, a nie przypominania sobie matczyno-
                        ojcowskich obowiązków, gdy dziecko juz rozwydrzone i ma kilka lat...
                        • Gość: klapsik Re: NIGDY klaps nie jest jedynym lekarstwem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 08:10
                          I najczęściej ten co do tej pory wychowywał "bezstresowo" i pozwalał sobie łazić
                          po głowie oraz kupował smarkaczowi "gwiazdke z nieba" zaczyna go lać!
                      • Gość: hulajgęba Re: Czasem klaps jest jedynum lekarstwem!! IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 28.02.06, 15:46
                        Klaps tak,czepanie nie!
                        • peteen hmm... 28.02.06, 15:48
                          cze-, czy trze-?
                          • Gość: hulajgęba Re: hmm... IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 28.02.06, 16:08
                            To dlatego żebyś nie wycinał trzepiaczu
                            • peteen Re: hmm... 28.02.06, 16:12
                              za trzepanie nie wycinam, chętniej bym ciął za "czepanie" (ty, dżezi, masz
                              zresztą inklinację do błędów ortograficznych)...

                              a na temat moze byś głos zabrał, hę?
                    • Gość: yyy Re: masz dynamometr w ręce? IP: *.compower.pl 28.02.06, 21:44
                      dostawalem w dupe nie jeden raz i zawsze wiedzialem za co. tak samo bylo w
                      rodzine u moich kuzynow. nie wiem, czy macie dzieci, ktorw od malenkosci
                      rozumieja, co znaczy:
                      nie wchodz do tej kaluzy, bo zamoczysz sie do kolan.
                      nie wchodz do tej kaluzy, bo zamoczysz sie do kolan.....
                      nie wchodz do tej kaluzy, bo zamoczysz sie do kolan..........

                      rozumiem, ze kladziecie sie na tejze i pozwolacie dzieciakowi sprawdzic, gdzie
                      jest wasz punkt oporu?
                      • jadzka42 Re: masz dynamometr w ręce? 28.02.06, 22:17
                        Nikt nie ma takich dzieci. Ale jak sądzisz co robią ludzie którzy dzieci nie
                        biją? Bo tacy są.
                        Co zrobiłbyś gdybyś wylądował w kraju gdzie bicie dzieci jest karalne? Bo takie
                        kraje są. Gdzie ktoś na ulicy by zadzwinił na policje albo sąsiad, albo dziecka
                        kolegi matka bo słyszała jak dziecko o tym mówiło.

                        Dostawałeś w dupę więc to jest dla Ciebie normalne ale...to zrobiło że sam
                        bijesz swoje, i Twoje dzieci bedą biły Twoje wnuki.
                        Czy kiedykolwiek się zastanowiłeś, przetestowałeś to aby nie skarać dziecko
                        ręką? Spróbuj, powiedz sobie, przez 3 mięsiące nie dostanie dzieciak żadnego
                        klapsa, spróbuję rozwiązać to innym sposobem. Przedewszystkim wyluzuj jak
                        dziecko rozrabia. Pomyśl "no i co z tego że wchodzi do kałuzy, zamoczy się i co
                        z tego?" Buty, spodnie wyschna, chyba że nie ma na zmianę.
                        Zobaczysz że jeśli to przezwyciężysz sam będziesz się lepiej czuł. że Ty
                        kontrolujesz siebie a nie Twoja złośc czy nieudolność. Wybierz to.
                        Pamiętaj że Twoje dziecko jest dzieckiem tylko raz i jakie wspomnienia
                        dzieciństwa będzie miało, jak będzie Ciebie pamiętac zalezy w dużej mierze od
                        Ciebie.
                        Ja wybrałam żeby nie bić moich dzieci.

                        • Gość: yyy chyba, ze nie ma na zmiane... IP: *.compower.pl 28.02.06, 22:23
                          co robisz, jak nie ma na zmiane?
                          • jadzka42 Re: chyba, ze nie ma na zmiane... 28.02.06, 22:30
                            Napewno bym wpadła na coś gdyby uwagi nie dały rezultatu.
                            Ale napewno nie na bicie...
                            Moje dzieci są duże i nigdy bite nie były a wię dałam sobie radę i z kałużami.
                            • tempe Jaguś! 28.02.06, 22:42
                              a klapsem straszyłaś?
                              • jadzka42 Re: Jaguś! 28.02.06, 22:48
                                a po co bym miała straszyć klapsem?
                                Aby się śmiali ze "strachy na lachy"?
                                • tempe Re: Jaguś! 28.02.06, 22:51
                                  "groźba jest silniejsza niż wykonanie"

                                  ale tak z ręką na sercu:
                                  ni?
                                  • jadzka42 Re: Jaguś! 28.02.06, 22:54
                                    ni
                                    • tempe Re: Jaguś! 28.02.06, 22:58
                                      i nigdy ci ręka nie zaświerzbiała ni a ni
                                      ni?
                                      • jadzka42 Re: Jaguś! 28.02.06, 23:02
                                        a co Ty tak się wypytujesz tempe
                                        bijesz swoje?
                                        • tempe Re: Jaguś! 28.02.06, 23:06
                                          ni
                                          ale mię świerzbi
                                          może się zdarzyć że mnie kiedyś krew zaleje bom czasem temperamentny

                                          nie wierzę w rodziców którzy mówią że nigdy nie że nawet im w głowie nie powstało
                                          • jadzka42 Re: Jaguś! 28.02.06, 23:10
                                            tempe napisał:

                                            > nie wierzę w rodziców którzy mówią że nigdy nie że nawet im w głowie nie
                                            powsta
                                            > ło

                                            Do głowy przychodzą różne głupie rzeczy, jedne się robi a drugie nie.
                                            Fakt że czasem do szału doprowadzają...ale jaka satysfakcja że nie dasz się
                                            sprowokowac hehehe
                                            • tempe Re: Jaguś! 28.02.06, 23:15
                                              do pieca na leczenie
                                              • jadzka42 Re: Jaguś! 28.02.06, 23:17
                                                ???
                                                • tempe Re: Jaguś! 28.02.06, 23:24
                                                  Anielce tak zrobili - jeśli dobrze pamiętam
                                                  a ona jak dorosła ciutkę to Babę Jagę /nomen omen/ w rewanżu
                                                  bo trauma się ciągnie z dziada na dziada

                                                  coś mogłem pokręcić
                        • Gość: Piotr Re: masz dynamometr w ręce? IP: *.localdomain / 195.117.155.* 01.03.06, 14:08
                          Ta dyskusja o biciu dzieci to jedna wielka dewiacja - jezeli rodzice uwazaja, ze
                          potrafia wychowac dziecko bez kar fizycznych, to ich sprawa. Jezeli jednak
                          uwazaja, ze jest to niemozliwe, to tez jest to ich sprawa.
                          Zadna wladza publiczna nie ma prawa sie wtracac w wychowanie dzieci (poza jasno
                          okreslonymi w kodeksie karnym wyjatkowymi sytuacjami).
                          • jadzka42 Re: masz dynamometr w ręce? 01.03.06, 14:24
                            Gość portalu: Piotr napisał(a):

                            > Zadna wladza publiczna nie ma prawa sie wtracac w wychowanie dzieci (poza
                            jasno
                            > okreslonymi w kodeksie karnym wyjatkowymi sytuacjami).

                            Dziecko jest czlowiekiem jak i dorosly i ma swoje prawa.
                            Wedlug kodeksu karnego jezeli czlowiek uderzy drugiego czlowieka podlega karze.
                            Dlaczego dziecko mialoby byc wylaczone z tego?

                            Ludzie ktorzy byli bici o wiele czesciej popelniaja przestepstwa, czesciej
                            zapadaja w choroby psychiczne, depresje, wpadaja w rozne nalogi a wiec i
                            spoleczenstwo na tym cierpi, spoleczenstwo ponosi koszty leczenia,
                            resocjalizacji itp. A wiec to nie jest jedynie rodzicow sprawa.
                          • nulka8 Re: masz dynamometr w ręce? 01.03.06, 14:25
                            Gość portalu: Piotr napisał(a):

                            > Ta dyskusja o biciu dzieci to jedna wielka dewiacja - jezeli rodzice uwazaja, z
                            > e
                            > potrafia wychowac dziecko bez kar fizycznych, to ich sprawa. Jezeli jednak
                            > uwazaja, ze jest to niemozliwe, to tez jest to ich sprawa.
                            > Zadna wladza publiczna nie ma prawa sie wtracac w wychowanie dzieci (poza jasno
                            > okreslonymi w kodeksie karnym wyjatkowymi sytuacjami).


                            No chyba sobie kpisz!Wychowanie dzieci nie jest tylko sprawą rodziców, dzieci
                            nie są niczyją własnośćią - są LUDŹMI i mają wszelkie prawa przynależne
                            człowiekowi. Kto dał komukolwiek prawo do bicia innego człowieka, do tego
                            słabszego i uzależnionego od niego (też, a może głownie uzależnionego
                            emocjonalnie)!?
                            Te "wyjątkowe sytuacje", o których piszesz, to jak rozumiem te, kiedy dziecko
                            zostaje zakatowane na śmierć - miniej by ich było, a może i wcale, gdyby agresja
                            rodziców wobec dzieci była karana już w zalązku, czyli na etapie klapsa, a nie
                            wtedy, gdy już jest za późno.
                            Jeżeli rodzice nie potrafia wychować dzieci bez kar fizycznych, to albo niech
                            się nauczą albo niech nie maja dzieci.
                          • peteen niech bóg ma w opiece twoje dzieci... 01.03.06, 14:28
                            lepiej, żebyś ich nie miał zresztą, bo wychodząc z twojego założenia, możesz je
                            prać do woli i wara nam od tego...
                            otóż nie, ja się będe wtrącał zawsze, bo inaczej stać się możesz
                            kolejnym "bohaterem" kolejnego artykułu o ciężko pobitym dziecku...
                          • mrug Re: masz dynamometr w ręce? 01.03.06, 14:28
                            Czy Ty jesteś z gatunku tych ludzi, co uważają, że własnej żony nie można zgwałcić?
                      • nulka8 Re: masz dynamometr w ręce? 01.03.06, 11:53
                        Gość portalu: yyy napisał(a):

                        > dostawalem w dupe nie jeden raz i zawsze wiedzialem za co. tak samo bylo w
                        > rodzine u moich kuzynow. nie wiem, czy macie dzieci, ktorw od malenkosci
                        > rozumieja, co znaczy:
                        > nie wchodz do tej kaluzy, bo zamoczysz sie do kolan.
                        > nie wchodz do tej kaluzy, bo zamoczysz sie do kolan.....
                        > nie wchodz do tej kaluzy, bo zamoczysz sie do kolan..........
                        >
                        > rozumiem, ze kladziecie sie na tejze i pozwolacie dzieciakowi sprawdzic, gdzie
                        > jest wasz punkt oporu?

                        Biorę za rękę i odprowadzam poza obręb kałuży. A jeżeli juz po fakcie i dziecko
                        jest bardzo mokre/brudne, to wracamy do domu i nici ze spaceru czy innego wyjścia.
                        To, że dziecko w pewnym wieku postępuje wbrew temu co mówią rodzice,jest
                        prawidłowością rozwojową zwaną negatywizmem dziecięcym i mającą istotną role w
                        kształtowaniu tożsamości, a reagowanie na takie zachowania agresją jest chyba
                        najgorszym co można zrobić.
                        Jeżeli dziecko tupie, krzyczy, przewraca się i wrzeszczy nalezy po prostu takie
                        zachowanie przeczekać. Zrobi tak kilka razy, nie osiągnie celu i wiecej tak
                        postepowac nie bedzie.
                        Problem w tym, że co niektórym dorosłym w głowie się nie mieśći, że można wogóle
                        pozwolić na takie zachowanie - a czasem na nie pozwolić po prostu trzeba.
                        • Gość: klapsik Re: masz dynamometr w ręce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 12:52
                          Tylko, że część mamusiek w imię "bezstresowego" wychowania patrzy rozanielonym
                          wzrokiem, jak ich pociecha włazi do tej kałuży :)
              • mrug Re: a czy widzac dzicko lezace i ryczacee w sklep 28.02.06, 15:19
                Gość portalu: yyy napisał(a):

                > bo nie kupilo mu sie zabawki i stojacych obok sfrustrowanych rodzicow z powodu
                > bezstresowego wychowania i ciazacych na nich sojrzeniach kasowych
                > kolejkowiczow, uwazasz za sluszne?
                >
                > dobry klaps jest czasem potrzebny.

                To tylko znaczy, że ojciec/matka jest do dupy i nie umie sobie poradzić z
                dzieckiem w inny sposób niż tylko siłą...
                • Gość: yyy Re: a czy widzac dzicko lezace i ryczacee w sklep IP: *.compower.pl 28.02.06, 21:38
                  nakresl mi, kiedy ojciec, matka nie jest do dupy... pokaz mi droge...
                  • albrecht1 Re: a czy widzac dzicko lezace i ryczacee w sklep 03.03.06, 11:40
                    Pokaż, nakreśl mi etc. Pomysl, staraj się zrozumiec dziecko. Każde jest inne,
                    kazde ma inne potrzeby, inny charakter. Chcesz stosować schematy do człowieka
                    jak do rzeczy?
                    • Gość: uchachana Re: a czy widzac dzicko lezace i ryczacee w sklep IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 11:56
                      Albrecht, przeciez "bezstresowcy" zakładają, że do każdego dziecka należy tylko
                      mówić, a samo dziecię to "aniołek" :)))
                      Tylko skądś potem wyrastają... rozwydrzone bachorki :))))
                      • albrecht1 Re: a czy widzac dzicko lezace i ryczacee w sklep 03.03.06, 13:31
                        Gość portalu: uchachana napisał(a):

                        > Albrecht, przeciez "bezstresowcy" zakładają, że do każdego dziecka należy
                        tylko
                        > mówić, a samo dziecię to "aniołek" :)))
                        > Tylko skądś potem wyrastają... rozwydrzone bachorki :))))

                        Dlaczego stawia sie taka alternatywe- bicie albo bezstresowe wychowanie?
                        Zycie nie jest bezstresowe. Wiedza o tym wszyscy, ale przeciez nie wszyscy z
                        tego powodu stosuja przemoc.
                        Bicie dzieci to wyraz bezsilnosci i czasem lenistwa rodzicow. Po prostu chyba
                        wygodniej wlepic maluchowi zeby sie uspokoil. Sam mam dzieci, ale bic ich nie
                        musze i nie bede.
              • albrecht1 Re: a czy widzac dzicko lezace i ryczacee w sklep 03.03.06, 11:37
                Gość portalu: yyy napisał(a):

                > bo nie kupilo mu sie zabawki i stojacych obok sfrustrowanych rodzicow z
                powodu
                > bezstresowego wychowania i ciazacych na nich sojrzeniach kasowych
                > kolejkowiczow, uwazasz za sluszne?
                >
                > dobry klaps jest czasem potrzebny.


                W takiej sytuacji kto powinien byc mądrzejszy, rodzice czy dziecko działające
                pod wpływem impulsu?
                Sklep, zwłaszcza hipermarket to ostatnie miejsce gdzie powinno zabierać się
                dzieci, szczególnie że nawet dorosli często nie mogą ustrzec sie przed
                pułapkami specjalistów od marketingu.
              • Gość: morski.kac wychowanie bezstresowe - poki co utopia :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 16:41
                no wlasnie takie myslenie przewaza wsrod polakow.
                bezstresowe wychowanie to nie jest pozwolenie dziecku na wszystko, ale takie
                dzialanie aby mu nie dostarczac zbednej dawki stresu... a stres swiazany z
                odmowieniem "bąkowi" kupna zabawki jest wskazany i niezbedny do kształtowania
                odobowości... a bicie i wyladowywanie swoich emocji na niczemu nie winnej
                istocie to niestety dostarczenie negatywnych przezyc ktore na pewno zaowocują w
                przyszlosci.

                dla tych co nie kumają nadal:
                to jak z przyprawianiem zupy:
                1. jak pojdziesz na latwizne i wsypiesz cokolwiek to istnieje prawdopodobieństwo
                ze zupa nie bedzie taka jak sie spodziewales,
                2. jak ją przypari ktos inny, to sam sobie nigdy z przyprawianiem nie poradzisz,
                3. jak sie wkurzysz i sypniesz z furii to bedzie "za słona" (zbyt mały % zupy w
                soli),
                4. jak będziesz spokojnie dosypywał konsekwentnie sprawdzając jaki jest efekt,
                to na pewno nie przesadzisz.

    • Gość: gniewko_syn_ryba Re: "Cala Polska bije dzieci" IP: *.autocom.pl 28.02.06, 11:55
      jadzka42 napisała:

      > 63,3 proc. Polaków dostało klapsa chociaż raz w życiu

      Klaps to nie bicie...

      > raz na jakiś czas był
      > bity smyczą

      Ja mam psa na łańcuchu, więc nie biję smyczą... ;)))

      - 38,8 proc. doświadczyło bicia pasem lub innym przedmiotem,
      > kilka razy w życiu miał naciągnięte ucho - przyznaje się do tego 25,7 proc.
      > Polaków, był szarpany - 20,9 proc. badanych miało takie doświadczenie. To nie
      > żarty - ponad 80 procent Polaków przyznaje, że w dzieciństwie doznało kar
      > fizycznych (badania OBOP z 2001 roku), tyle samo bije własne dzieci.

      Nie wiem od kogo pochodzi tytuł ale skoro dla tego kogoś 38,8 % to CAŁA Polska,
      to ten ktoś powinien wrócić do szkoły podstawowej i przypomnieć sobie ułamki,
      procenty oraz zasady zaokrąglania... ;)))
      • jadzka42 Re: "Cala Polska bije dzieci" 28.02.06, 12:42
        "Klaps to nie bicie" piszesz.
        To co jest klaps? Czy to nie jest uderzenie otwarta dlonia kogos?
        To jesli jeden klaps nie jest biciem to ile takich trzeba udzielic?
        Bo przeciez bicie to wydawanie uderzen prawda?

        A taki jeden maly klapsik ktorego dziecko nawet nie poczuje rodzi nastepny, i
        jeszcze jeden bo dzieciak nie reaguje no i co wtedy mamy?


        > ponad 80 procent Polaków przyznaje, że w dzieciństwie doznało kar
        > > fizycznych (badania OBOP z 2001 roku), tyle samo bije własne dzieci.

        No tak, do 100% brakuje 20% a wiec nie "cala" Polska a wiec nie ma problemu,
        prawda?

        No i sie dziwie ze to co najbardziej Cie uderzylo w tym artykule to jego tytul.

        • Gość: abotak Re: "Cala Polska bije dzieci" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 16:53
          1. tytuł - fakt- zatrważający :(
          2. Tekst - straszny-te wyznania, komentarze...brrrrr nie dałam rady przebrnąć
          do końca....wymiękłam :((((
          3. lać to może trzeba, ale rodziców 9 wg. mnie oczywiście) - zarówno tych ,
          którzy biją jak i tych, którzy nic nie robią, żeby jakieś wzorce dziecku dać,
          wyrobić normę...
          4. Dzieci- powiem to świadomie- sa biedne...i jakże wytrzymałe...
          5. Pracuję z dzićmi i ich rodzicami to cokolwiek wiem na ten temat...:(
          6. kurczę, przecież nikt tych dzieci nie wziął ze szpitalnej półki, bez
          imienia, ale z karteczką...np. pobije kolegę, ukradnie sąsiadce portfel, nie
          wróci na noc, zaćpa się, nie będzie lubił pomidorowej jestem zwolenniczką
          teorii: tabula rasa
          7. ostatnio jeden 13 latek sprał tak kolegę, że na jego twarzy połamał sobie
          palce..to dopiero uderzenie:( zwierzęta tak nie robią...
          8. Ludzie uczmy sie od zwierząt jak dobrze wychowac potomstwo?
        • gniewko_syn_ryba Re: "Cala Polska bije dzieci" 01.03.06, 12:18
          jadzka42 napisała:

          > "Klaps to nie bicie" piszesz.
          > To co jest klaps?

          Pieszczota !!! :)))

          > > ponad 80 procent Polaków przyznaje, że w dzieciństwie doznało kar
          > > > fizycznych (badania OBOP z 2001 roku), tyle samo bije własne dzieci

          > No tak, do 100% brakuje 20% a wiec nie "cala" Polska a wiec nie ma problemu,
          > prawda?

          A więc artykuł powinien mieć tytuł "Cała Polska BIŁA dzieci" - z zacytowanego
          fragmentu wynika jednoznacznie, że odnosi się do PRZESZŁOŚCI, a nie
          teraźniejszości. A z faktu, że 80 % Polaków (BADANYCH - przeoczenie ?...) było w
          przeszłości bitych nie wynika w żaden sposób, że nadal są bici albo, że sami
          biją swoje dzieci... Czyżby także matura z polskiego nie była wymagana przy
          przyjmowaniu do pracy w GW ???... ;-0
          • mrug Re: "Cala Polska bije dzieci" 01.03.06, 12:24
            "ponad 80 procent Polaków przyznaje, że w dzieciństwie doznało kar
            fizycznych (badania OBOP z 2001 roku), tyle samo bije własne dzieci

            Gniewko, a gdzie Ty widzisz, że odnosi się to tylko do przeszłości?? 80% było
            bitymi, i 80% bije teraz.
            • peteen Re: "Cala Polska bije dzieci" 01.03.06, 12:33
              gniewkowi nie chodzi wszak o sedno problemu, że tylko duże śmieci biją małe
              dzieci, ale o to, żeby przywalić gazecie...
            • Gość: gniewko_syn_ryba Re: "Cala Polska bije dzieci" IP: *.autocom.pl 01.03.06, 13:08
              Fakt, przeoczyłem - przyznaję się BEZ BICIA ;), jednakże nie widzę źródła tej
              ostatniej informacji (badania OBOP z 2001 r. odnoszą się chyba tylko do
              pierwszej - że 80 % Polaków doznało w dzieciństwie kar fizycznych, co też
              niekoniecznie oznaczać musi bicie - klęczenie na grochu nie jest przecież
              biciem... ;))) ). Zresztą ja sam jestem zaprzeczeniem tej tezy - byłem bity w
              dzieciństwie, a nie biję (i nie biłem) ani swoich, ani obcych dzieci ! :) Moja
              małżonka zresztą też, choć swego czasu GW twierdziła coś zgoła innego...
              • jadzka42 Re: "Cala Polska bije dzieci" 01.03.06, 13:46
                Gość portalu: gniewko_syn_ryba napisał(a):

                > Zresztą ja sam jestem zaprzeczeniem tej tezy - byłem bity w
                > dzieciństwie, a nie biję (i nie biłem) ani swoich, ani obcych dzieci ! :) Moja
                > małżonka zresztą też, choć swego czasu GW twierdziła coś zgoła innego...

                I to sie Wam chwali, pochylam czola, aby wiecej takich bylo.
                • Gość: gniewko_syn_ryba Re: "Cala Polska bije dzieci" IP: *.autocom.pl 01.03.06, 20:39
                  Nie wyrosłem też na bandytę, psychopatę, czy innego nałogowca jak to ktoś wyżej
                  sugerował... ;)))
                  • jadzka42 Re: "Cala Polska bije dzieci" 02.03.06, 13:07
                    i uwazasz ze smakowalo slodko i gdybys nie dostawal w dupe to bys byl bandyta,
                    psychopata czy innym nalogowcem.
                    Jesli uwazasz ze to byla dobra metoda wychowawcza to dlaczego nie bijesz swoich
                    dzieci?
      • nulka8 Klaps to porażka wychowawcza 28.02.06, 17:56
        Ani klaps ani inne formy bicia, nie służą wychowaniu bitych, tylko odreagowaniu
        bijących. I może gdyby bijący zdali sobie z tego sprawę, nie byłoby tylu
        maltretowanych dzieci.
        • Gość: kiko Re: Klaps to porażka wychowawcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 18:02
          Co wy wiecie o biciu?
          Dzieci bić trzeba bo tak mówią posłowie jedynie słusznej Partii.
          Jak Wam się to nie podoba to jedźta do Irlandii do mycia garnuszków.
          W Polsce pod rządami najlepszego Rządu, najlepszego Premira popieranego przez
          Andrzeja Kryminalistę Leppera i Romana Kłamczuszka Giertycha dzieci prać trzeba.
          I sam słyszałem w jedynie słusznym Radio, że wielu mądrych rodziców leje
          dziatki bo przecież dupka nie ze szkła i sie nie zbije a mądrość z dupy do łba
          należy przeganiać.
          • peteen Re: Klaps to porażka wychowawcza 28.02.06, 18:08
            może by jednak podtrzymać dyskusję merytorycznie, a nie zbaczać w meandry
            polityczne?

            faktem jest, że kto był prany za młodu, ten najczęściej ucieka się do podobnie
            durnego rozwiązania wszystkich problemów wychowawczych...
            • Gość: kiko Re: Klaps to porażka wychowawcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 18:11
              wszystko jest polityką.
              O ile wiem to poseł Cymański "polityk" w publikatorach wyraził swoją szlachetną
              opinię i co?
              Ja taz bym chciał swoje mądrości przkazać. Bo będąc młodą pisianką..
          • Gość: asd dzieciaków przeważnie leją cieniasy czy platfusy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 23:41
            oni to zawsze
            • Gość: okg Re: dzieciaków przeważnie leją cieniasy czy platf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 07:48
              tylko ze za mało to robią i dlatrgo tak jest
              • Gość: maldoror Re: dzieciaków przeważnie leją cieniasy czy platf IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.03.06, 15:45
                Tez nalezysz do tej elitarnej grupy?
                Sama prawda, dzieci lane sa przez slabych tatuskow, ktorym w zyciu nie wyszlo i
                ktorzy sa popychadlami w pracy. Albo przynajmniej dostawali na podworku od
                innych zieci. Bijace matki najczesciej maja problemy z poczuciem wlasnej
                wartosci. Rodzice bijacy za to to najczesciej niezle prostactwo, nawet jesli
                maja doktorat, to sa malo skomplikowani i nie potrafia dyskutowac z innymi
                doroslymi, czemu wiec mieliby probowac dotrzec do dziecka?
                Dobrze wychowane dzieci nie musza byc bite. Wychowanie bezstresowe nie oznacza,
                ze dzieciak robi, co mu sie zywnie podoba. Wystarczy jasny i przejrzysty system
                zasad, zakazow i obowiazkow dziecka, ktorego przestrzeganie reguluje sie
                zupelnie innymi karami i nagrodami, niz ponizanie i prezenty. Ojciec moich
                dzieci nie krzyczy, nie bije, nie musi zawstydzac dzieci. Jest wzorcem,
                autorytetem, bo ma silny charakter i jest zdecydowany oraz konsekwentny. Co
                ciekawe, w przeciwienstwie do ojcow bijacych jest wysportowany i akurat umie
                bic, bo trenuje boks. Sam byl wychowany bezstresowo i odniosl sukces w zyciu,
                nigdy nie dawal sie ponizac i nie musial odreagowywac sie przez bicie slabszych,
                moje ptysie.
    • anna.m7 Re: "Cala Polska bije dzieci" 28.02.06, 22:55
      Przerazilo mnie i moje dzieci zdjecie na okladce, mnie rowniez artykul. To
      straszne do czego zdolny jest rodzic wobec wlasnego dziecka.
      Wydaje mi sie, ze bija ci co byli bici za mlodu. Wtedy nienawidzili swoich
      rodziców za ich zachowanie, teraz powielaja ich bledy.
      Moze Wyborcza zorganizuje akcje - NIE BIJMY DZIECI, ogolnopolska akcje. Z TYM
      TRZEBA COS ZROBIC !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: kiko Cala Polska bije dzieci - bo tak każe PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 09:40
      ustami swoich posłów.
      • Gość: matka Re: Cala Polska bije dzieci - bo tak każe LPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:18
        w roli głównej z rydzykową spikerką A. Sobecką najbardziej zakłamaną posłanką w
        sejmie.Nagle poparła posłankę PO bo PIS nie uległ jej kaprysom? Posłanka PIS
        jest najlepszą kandydatką na stanowisko rzecznika DSD ,bo ma już praktykę w
        wychowaniu . Wszędzie na wysokie stanowiska wymagane jest wykształcenie i
        praktyka. Kandydatka PO ma wykształcenie ale niestety brak praktyki .
        • gniewko_syn_ryba Re: Cala Polska bije dzieci - bo tak każe LPR 01.03.06, 12:27
          Odpowiadam matce i (pseudo)kiko:

          Dlaczego KŁAMIECIE W ŻYWE OCZY ??? Przecież to własnie PiS jeszcze jesienią ub.
          roku wprowadził ustawę o zapobieganiu przemocy w rodzinie, w której PO RAZ
          PIERWSZY pojawiła się opcja eksmisji agresora !!! I w ciągu kilku dni załatwił
          to, z czym wasza ukochana ministra Środa z całym swoim biurem nie potrafiła
          sobie poradzić przez całą swoją kadencję !!!...
          • peteen Re: Cala Polska bije dzieci - bo tak każe LPR 01.03.06, 12:34
            to nie jest kłamstwo, wielokrotnie posłowie prawicy mówili w sejmie i poza nim,
            że karcą biciem swoje dzieci - ustawa swoje, a życie swoje...
          • Gość: matka Re: Cala Polska bije dzieci - bo tak każe LPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 12:41
            w którym miejscu piszę, że PIS każe bic dzieci ? Popieram kandydatkę PIS bo
            east wykształcona i wychowała czwórke dzieci . Z PO ma wykształcenie ale jest
            jeszcze matką /brak praktyki/ i dlatego wielu spraw nie zrozumie.
            Czytaj uważniej zanim zaatakujesz.
            • jadzka42 Re: Cala Polska bije dzieci - bo tak każe LPR 01.03.06, 12:49
              Gość portalu: matka napisał(a):

              > Popieram kandydatkę PIS bo
              > east wykształcona i wychowała czwórke dzieci .

              Ze ktos ma wyksztacenie i wychowal czworke dzieci nie znaczy jeszcze ze jest
              odpowiednim kandydatem.
              Moze byc nawet bezdzietne byle jej/jego celem bylo jedynie dobro dzieci
              • Gość: matka Re: Cala Polska bije dzieci - bo tak każe LPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 13:42
                bedę się upierała na podstawie własnej praktyki, obserwacji i opinii
                nauczycielek ,kobieta która wychowała własne dzieci bardziej rozumie ich
                potrzeby niż kobieta mająca tylko wiedzę teoretyczną.
                Zastanów się dlaczego pracodawcy poszukują wykształconych i z praktyką ?
                • jadzka42 Re: Cala Polska bije dzieci - bo tak każe LPR 01.03.06, 13:53
                  Odpowiem Ci tak, co innego miec praktyke w wychowaniu dzieci a co innego
                  rozumiec ich potrzeby. Ze ktos wychowac 10 i moze nawet dobrze nieznaczy ze
                  potrafi cos dla dzieci zrobic globalnie. Oczywiscie ze wyksztalcenie jest
                  wazne. Jesli ktos jest rzecznikiem dzieci musi umiec sie wyslowic, napisac,
                  argumentowac itp, itd
                  I nie rozumiem dlaczeogo piszesz "kobieta". Sadzisz ze mezczyzna nie nadaje sie
                  na ta funkcje?
            • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Cala Polska bije dzieci - bo tak każe LPR IP: *.autocom.pl 01.03.06, 13:18
              Gość portalu: matka napisał(a):

              > w którym miejscu piszę, że PIS każe bic dzieci ?

              To akurat napisał(a) (pseudo)kiko, a odpowiadałem zbiorczo i przepraszam jeśli
              uraziłem. Poniewaz LPR jest koalicjantem PiSu, potraktowałem oba posty jako atak
              na koalicję... Co do LPRu, nie jestem jego wielbicielem ale jakoś nie słyszałem
              by jego posłowie (i posłanki) mówili o biciu - mowa była o karceniu, a to chyba
              trochę inna bajka.

              Aha, przyszło mi do głowy chyba dość ciekawe zagadnienie - czy policja może użyć
              dozwolone ustawowo środki przymusu bezpośredniego wobec agresywnych nieletnich ?
              Czekam na opinie... ;)))
              • peteen Re: Cala Polska bije dzieci - bo tak każe LPR 01.03.06, 14:16
                musi obezwładnić, albo użyć pałki w obronie własnej, ale prać pałą ot, tak -
                nie może...
              • Gość: GreenPiS Cala Polska bije dzieci a inni jeszcze sola.... IP: *.surf.introweb.nl 01.03.06, 14:58
                Gość portalu: gniewko_syn_ryba napisał(a):
                To akurat napisał(a) (pseudo)kiko, a odpowiadałem zbiorczo i przepraszam jeśli
                uraziłem. Poniewaz LPR jest koalicjantem PiSu, potraktowałem oba posty jako ata
                k na koalicję... Co do LPRu, nie jestem jego wielbicielem ale jakoś nie
                słyszałem by jego posłowie (i posłanki) mówili o biciu - mowa była o karceniu,
                a to chyba trochę inna bajka.
                Aha, przyszło mi do głowy chyba dość ciekawe zagadnienie - czy policja może uży
                ć dozwolone ustawowo środki przymusu bezpośredniego wobec agresywnych
                nieletnich
                Czekam na opinie... ;)))

                W kwestii policyjnej dysponuje wiadomosciami z piewszej reki.Z powodu wlamania
                do mojego samochodu musialem udac sie na posterunek policji i tam siedzac na
                korytarzu bylem swiadkiem jak dwoch policjantow wprowadzilo a wlasciwie
                wwleklo na pietro jakiegos klnacego i kopajacego na wszystkie strony gowniarza
                (16-17 lat).Tutaj majac juz widocznie wszystkiego dosc i nie zwazajac na moja
                obecnosc wypalowali go z precyzja,ktorej dawne ZOMO by sie nie
                powstydzilo.Klient uspokoil sie natychmast!Policjanci popatrzyli na mnie i
                usmiechneli sie widzac moj podniesiony do gory kciuk w gescie rzymskich cesarzy
                ulaskawiajacych pokonanych gladiatorow.Nie ma dwoch zdan ,wykonali kawal dobrej
                roboty a szczeniak pochlipujac siedzial jak baranek niewinny nie odwazajac sie
                nawet podniesc glowy.Zas na okolicznosc bicia dzieci informuje ,ze prasa i
                media holenderskie uderzyly na alarm piszac o skokowym wzroscie przypadkow
                tzw.przemocy w rodzinie ,a szczegolnie bicia dzieci!Pewnie wam to nie
                przypadnie do gustu ,bo jestescie wpatrzeni w Kraj Tulipanow jak w obraz
                uwazajac go za wzor dla zacofanej Polski ,...czy sie nie myle?
                • nulka8 Re: Cala Polska bije dzieci a inni jeszcze sola.. 01.03.06, 15:08
                  > media holenderskie uderzyly na alarm piszac o skokowym wzroscie przypadkow
                  > tzw.przemocy w rodzinie ,a szczegolnie bicia dzieci!Pewnie wam to nie
                  > przypadnie do gustu ,bo jestescie wpatrzeni w Kraj Tulipanow jak w obraz
                  > uwazajac go za wzor dla zacofanej Polski ,...czy sie nie myle?

                  Mógłbyś jeszcze sprecyzować, co konkretnie kryje się pod hasłem "przemoc w
                  rodzinie" w Holandii? Bo domyslam się, że kryteria kwalifikowania czynów do
                  mających cechy przemocy lub nie, moga byc bardzo rózne. U nas jeżeli ofiara w
                  cięzkim stanie nie wyląduje w szpitalu, bicia dzieci przemocą sie raczej nie
                  nazywa, a z istnienia przemocy psychicznej niewielu nawet zdaje sobie sprawę.
                  • Gość: GreenPiS a' la satanisci... IP: *.surf.introweb.nl 01.03.06, 16:21
                    nulka8 napisała:

                    Mógłbyś jeszcze sprecyzować, co konkretnie kryje się pod hasłem "przemoc w
                    rodzinie" w Holandii? Bo domyslam się, że kryteria kwalifikowania czynów do

                    Wachlarz pojecia "przemocy w rodzinie" jest tutaj szeroki.Oscyluje od zony z
                    podbitymi oczami,albo tez i 5-6 letniego dziecka z czarnymi od siniakow
                    plecami i sladami po gaszeniu papierosow do drastyczniejszych przypadkow... i
                    tak pewnien konkubin widzac ,ze 3 letni synek kochanki wywrocil mu lyzke z
                    dzialka narkotyku po prostu wyrzucil dziecko przez otwarte okno ...,cale
                    szczescie bylo to I pietro i jakies chaszcze.Niedawno znalezli korpus
                    dziewczynki ,a 100 km dalej jej glowe.Matka z kochankiem brykli do
                    Hiszpanii ,ale ich deportowali.Dziecko bylo regularnire bite i zamykane w
                    piwnicy o chlodzie i glodzke ,miejscowa opieka spol.tlumaczyla sie nawalem
                    pracy i brakiem funduszy na poszerzenie personelu.W muzulmanskich rodzinach
                    bicie zony jest standardem ,jedna z takich zon powiedziala w TV talk-show ,ze
                    jak zasluzyla,to sie jej nalezalo...Przechodze na Islam!

                    • nulka8 Re: a' la satanisci... 01.03.06, 16:35
                      Gość portalu: GreenPiS napisał(a):
                      jak zasluzyla,to sie jej nalezalo...Przechodze na Islam!"

                      Idź, idź...
                      To co opisujesz są to wypadki drastyczne i okrutne - niestety zdarzają się
                      wszędzie. Chodzi o coś innego - czy w Holandii za przemoc uznano by zbicie
                      dziecka np.: smyczą albo pasem? W Polsce takie sposoby "wychowywania" są na
                      porządku dziennym - nikt się im nie dziwi, mają "społeczne przyzwolenie" - i w
                      tym cały ból.
                      • Gość: GreenPis spolecznie sprany.. IP: *.surf.introweb.nl 02.03.06, 12:29
                        nulka8 napisała:
                        To co opisujesz są to wypadki drastyczne i okrutne - niestety zdarzają się
                        wszędzie. Chodzi o coś innego - czy w Holandii za przemoc uznano by zbicie
                        dziecka np.: smyczą albo pasem? W Polsce takie sposoby "wychowywania" są na
                        porządku dziennym - nikt się im nie dziwi, mają "społeczne przyzwolenie" - i w
                        tym cały ból.

                        No to wypadki drastyczne sa tu widocznie na porzadku dziennym.Nie dalej jak
                        wczoraj tytulowa strone De Telegraaf zdobilo zdjecie 4 trumien,matki i trojga
                        dzieci zamordowanych przez meza.Jednoczesnie toczy sie proces nastepnego
                        rodzinobojcy, tym razem z polskim linkiem .Facet ,Holender,poznal prze I-net
                        Polke,zabujal sie i nawet nie czekajac na rozwod postanowil polaczyc sie z
                        luba.Niestety na przeszkodzie stala zona i dwie coreczki(3,5) wiec zabil je we
                        snie toporkiem strazackim.Zwloki zakopal,na policji zglosil ich zaginiecie i
                        dal nura do lozka z nasza rodaczka ,ktora w miedzyczasie przyjechala z
                        Polski.Facet,jak facet,wzor dla Jadzki i jej szwedzkiego modelu
                        wychowawczego,zapewne nie majacy zielonego pojecia o religii , na 100%
                        wychowany bezstresowo ,wyksztalcony wysoko ,bo inzynier informatyk czyli i jak
                        to Jadzka napisala :wyszedl na ludzi,...bo bez bicia.





                        • jadzka42 metoda bezstresowa... 02.03.06, 13:00
                          Wskaz mi gdzie napisalam ze nalezy wychowywac metoda bezstresowa?
                          Bezstresowo znaczy bez nakazow i zakazow, bez kar. Ja pisalam o karach
                          fizycznych!!! Kary ,zakazy i nakazy sa absolutnie metodami wychowawczymi ale
                          nie BICIE!!!

                          Tego przypadku nie znam i uwazam ze nie jest zadnym przykladem czegokolwiek.
                          Jak byl wychowany i czy byl wychowany to tylko Twoje zalozenia. Niczego nie
                          udowadniaja.
                          • Gość: klapsik Re: metoda bezstresowa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 11:42
                            > Kary ,zakazy i nakazy sa absolutnie metodami wychowawczymi ale
                            > nie BICIE!!!
                            Kary czyli m.in. klaps a nie znęcanie się, niekumaty babonie!!!!!!!!!!!
                        • jadzka42 Re: spolecznie sprany.. 02.03.06, 16:02
                          Czy tu tez "metoda bezstresowa" zawinila?

                          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3191478.html
                          • Gość: uchachana Re: spolecznie sprany.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 11:45
                            A gdzie masz jakąkolwiek wzmiankę że tę zwyrodniałą babę ktoś w dzieciństwie
                            lał, czy - odwrotnie - wychowywał bezstresowo???
                            Swoje chore urojenia i domysły sobie daruj, kobito!
                            Bo "zakaz klapsa" powtarzasz w całym wątku jak jakąś mantrę :) A jako
                            uzasadnienie podajesz maltretowanie dzieci przez jakichś zwyrodnialców!!!!
                            Którzy niekoniecznie byli bici w dzieciństwie :)
                            Ale dla ciebie to "wsio rawno", boś ty "postempowa Jewropejka" :)))))
                          • Gość: GreenPiS dziura w kodeksie? IP: *.surf.introweb.nl 03.03.06, 12:31
                            jadzka42 napisała:
                            Czy tu tez "metoda bezstresowa" zawinila?


                            Poniekad,....bo zniesiono kare smierci!A to tez jest metoda wychowawcza.W
                            Holandii jak sie okazuje 65% badanych opowiada sie za jej przywroceniem.Wyniki
                            TEJ ankiety podano w gazetach gdzies z tylu drobniutkimi literkami ,...no
                            comment.P.S.Podobny przypadek,tylko,ze noworodkow byly 3 i
                            nowoczesniej "przechowane",bo w zamrazarce, mial tutaj miejsce cos przed 2
                            miesiacami,a przy takim hicie widomosc (poprzedni tydzien),ze w stawie
                            znaleziono zwloki nowonarodzonego ,jest niegodna wzmianki .Wszystko to dzieje
                            sie w kraju nowoczesnym i postepowym ,gdzie humanizm zastapil
                            Dekalog.Antykoncepcja (za darmo!)aborcja , adopcja,zasilki i zapomogi dostepne
                            na kopki i mendle ,a dzieci sie morduje.Mozna wiec sobie wyobrazic ,co by tu
                            sie dzialo ,jakby dac im zyc w polskiej rzeczywistosci?

                • jadzka42 Re: Cala Polska bije dzieci a inni jeszcze sola.. 01.03.06, 17:10
                  Gość portalu: GreenPiS napisał(a):

                  > Zas na okolicznosc bicia dzieci informuje ,ze prasa i
                  > media holenderskie uderzyly na alarm piszac o skokowym wzroscie przypadkow
                  > tzw.przemocy w rodzinie ,a szczegolnie bicia dzieci!Pewnie wam to nie
                  > przypadnie do gustu ,bo jestescie wpatrzeni w Kraj Tulipanow jak w obraz
                  > uwazajac go za wzor dla zacofanej Polski ,...czy sie nie myle?

                  Jesli chodzi o dzieci to krajem ktory powinien byc wzorem jest Szwecja.
                  Tam jest totalny zakaz uzywania kar cielesnych, nawet klapsow - od ponad 30
                  lat.
                  I widac ze jest to mozliwe! dzieci wyrastaja, ksztalca i wyarastaja na ludzi.
                  Jesli tam mozna to dlaczego nie tu?
                  • Gość: klapsik Re: Cala Polska bije dzieci a inni jeszcze sola.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 12:47
                    Wyrastają na ludzi???
                    Czyli - nie ma przestępstw?????
                    :))))))))))))))))
                    Jadźka - a z łepetyną wszystko dobrze????
                    • jadzka42 Re: Cala Polska bije dzieci a inni jeszcze sola.. 02.03.06, 13:02
                      Gość portalu: klapsik napisał(a):

                      > Wyrastają na ludzi???
                      > Czyli - nie ma przestępstw?????
                      > :))))))))))))))))
                      > Jadźka - a z łepetyną wszystko dobrze????

                      Bij swoje "pociechy" i zejdz z tego watku gdyz przynajmniej Twoje ostatnie
                      zdanie jest dowodem Twojego oszolomstwa i skresla cie z listy ludzi z ktorzy
                      potrafia prowadzic powazne dyskusje.
                      • Gość: klapsik Re: Cala Polska bije dzieci a inni jeszcze sola.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 11:41
                        Jak do ciebie nie dociera, że "bezstresowcy" w pewnym momencie zaczynają lać
                        swoje dzieci, które im zdążyły wyrosnąć na rozwydrzone bachorki, to sorry, ale
                        jesteś niekumaty babon z klapami na oczach.
                        I szkoda na ciebie słów.
                        W ramach bezstresowego wychowania pozwól sobie narobić na głowę, może ci
                        przybędzie rozumu :D
                • Gość: klapsik Re: Cala Polska bije dzieci a inni jeszcze sola.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 12:46
                  Dyć Hodowcy Tulipanów wychowywali bezstresowo :)))))))))
                  Raptem leją swoje latorośle bez opamiętania???????????????

                  I wszystkie teoryjki postempowych lewusów biorą w łeb :))))))))))))))
    • Gość: gniewko_syn_ryba Re: "Cala Polska bije dzieci" IP: *.autocom.pl 01.03.06, 21:15
      "a tu wiosna i słońce już świeci"... ;)))

      (nowa wersja piosenki J. Połomskiego) ;)))
      • Gość: judyta Re: "Cala Polska bije dzieci" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 07:04
        moi mnie lali do krwi i dlatego nie mam z nimi kontaktu.zycze im aby zdechli w
        takim bolu, jaki mnie zadali. j
    • Gość: Jogi_dogi Re: "Cala Polska bije dzieci" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 14:07
      Byłam bita odkąd pamietam. O moich starych mówiono "tacy kulturalni państwo".
      Pamietam kilka róznych sytuacji, kiedy dostałam po prostu ot tak,zeby nie
      przyszło mi nic głupiego do głowy. Narzędziem był gumowy pasek, długości ok 60
      cm, szerokości może 1-1,5 cm.
      Bicie odczuwam do dzis jak zbrodnie,jako totalny brak miłości mojej matki do
      mnie.
      Nigdy nie uderzyłam swojego dziecka. Nigdy.
      • Gość: uchachana Re: "Cala Polska bije dzieci" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 11:58
        > Pamietam kilka róznych sytuacji, kiedy dostałam po prostu ot tak,zeby nie
        > przyszło mi nic głupiego do głowy
        I znowu wrzucamy tego typu kretyńskie zagrania z klapsem, który ma byc karą za
        przewinienie :/
        Ciebie starzy lali paskiem, mnie rozwydrzony bachor skopał w autobusie po
        zabandażowanej stopie, dopiero co zrośniętej. Efekt był jeden - ponowne
        składanie stopy :/
    • peteen dla wszystkich chwalących klapsy... 02.03.06, 15:12
      pap - 2.03.

      Prawdopodobnie zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem zostanie
      postawiony 25-letniemu mężczyźnie podejrzanemu o śmiertelne pobicie syna swojej
      konkubiny - czteroletniego Oskara.
      Poinformował o tym naczelnik wydziału prewencji Komendy Miejskiej Policji w
      Piotrkowie Tryb. Piotr Trzebski.

      Jak powiedział, w trakcie prowadzonych przez policję czynności mężczyzna
      przyznał się do pobicia chłopca. Zaznaczył, że robił to od dłuższego
      czasu. "Półtora roku temu złamał dziecku rączkę, a w noc poprzedzającą tragedię
      miał tak mocno uderzyć Oskara w brzuch, że dziecko zaczęło krwawić" - mówił
      naczelnik. Dodał, że również matka chłopca przyznała się do jego bicia. Policja
      zatrzymała również do wyjaśnienia dziadków Oskara, bo jak twierdzi Trzebski -
      chłopiec był bity również w ich obecności.

      W czwartek rano piotrkowskie pogotowie poinformowało policję o zgonie chłopca.
      Nad ranem zostało one wezwane do jednego z mieszkań na ul. Piastowskiej w
      Piotrkowie Tryb. (Łódzkie) do czteroletniego chłopca. Mimo reanimacji, dziecko
      zmarło. Chłopiec miał liczne ślady obrażeń tułowia i twarzy mogące świadczyć o
      wcześniejszych przypadkach pobicia go. Do wyjaśnienia zatrzymano 24-letnia
      matkę Oskara, oraz jej 25-letniego konkubenta; w chwili zatrzymania byli oni
      trzeźwi. W mieszkaniu przebywało wtedy jeszcze jedno 9-miesięczne dziecko.
      Przewieziono je na obserwację do szpitala.
      • Gość: Michał Dlaczego nie odróżniacie klapsów od znęcania się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 16:32
        i wsadzacie obie te czynniości do jednego worka. Dziecie potrafią być czasami
        nieznośne i klaps potrafi je skutecznie uspokoić (dziecu naprawdę trudno jest
        wytłumaczyć niektóre rzeczy). Pozwalanie na takie zachowanie (tzw. wychowanie
        bezstresowe) nie zdaje egzaminu. Dzieci tak wychowane uważają, że mogą wszystko
        i nie grozi im żadna kara, Potem one same są często sprawcami przemocy wobec
        innych. I właśnie z tego powodu jest przyzwolenie społeczne na dawanie klapsów.

        Jednak ostrzejsze kary fizyczne to jest już znęcanie się. I na coś takiego nie
        ma przyzwolena.
        • jadzka42 Re: Dlaczego nie odróżniacie klapsów od znęcania 02.03.06, 17:17
          Gość portalu: Michał napisał(a):

          > i wsadzacie obie te czynniości do jednego worka. Dziecie potrafią być czasami
          > nieznośne i klaps potrafi je skutecznie uspokoić (dziecu naprawdę trudno jest
          > wytłumaczyć niektóre rzeczy).

          O tym pisalismy wyzej, poczytaj. To Twoja nieudolnosc wychowawcza.

          Pozwalanie na takie zachowanie (tzw. wychowanie
          > bezstresowe) nie zdaje egzaminu.

          Na temat wychowania bezstresowego pisalam wyzej. My mowimy o wychowaniu bez
          bicia nie bez stresu.

          >Dzieci tak wychowane uważają, że mogą wszystko
          >
          > i nie grozi im żadna kara, Potem one same są często sprawcami przemocy wobec
          > innych. I właśnie z tego powodu jest przyzwolenie społeczne na dawanie
          klapsów.


          Miedzy bajki to wloz. Skad mozesz wiedziec jak sie zachowuja dzieci wychowane
          bez bicia jesli takich nie masz?
          Faktem jest ze dzieci nie znajace agresji nie wykazuja same takich sklonnosci.
          To jest jedynie Twoje teoryzowanie, usprawiedliwanie samego siebie.
          • Gość: yyy dajze spokoj Jadzka IP: *.compower.pl 02.03.06, 17:22
            >>>To Twoja nieudolnosc wychowawcza<<<

            najlatwiej jest generalizowac. wybralas bezstresowe metody wychowawcze, niech
            Ci bedzie, nie wtracam sie do tego, ale jak widze nastoletnie dzieci moich
            znajomych wychowane ta metoda, to mi sie w glowie nie miesci, co one potrafia
            powiedziec lub zrobic wlasnym rodzicom... szok

            ja bede wychowywal po swojemi i postaram sie nie trafic na pierwsza strone
            gazet.
            • Gość: Look Re: dajze spokoj Jadzka IP: 62.111.139.* 02.03.06, 18:52
              Zobacz tutaj<a href="http://s1.bitefight.pl/c.php?uid=38513">Zobacz tutaj</a>
              • longwehicle Re: A co Wy na takiego ancynomonka!! 02.03.06, 18:55
                www.funiaste.net/2006/marzec/02/
              • jadzka42 Re: dajze spokoj yyy 03.03.06, 09:10
                I nie mow mi prosze z czym mam dac sobie spokoj.
                Co do wychowania bezstresowego to napisalam wyzej co o nim mysle ale chyba nie
                chcialo ci sie czytac tylko powtarzasz z palca wyssane teorie.
          • gniewko_syn_ryba Re: Dlaczego nie odróżniacie klapsów od znęcania 02.03.06, 23:01
            A ogladałaś "Poszukiwany-poszukiwana" parę godzin temu na "dwójce" ? I jak sobie
            "Marysia" poradziła z niesfornym, rozpuszczonym bachorem ?... ;)))
            • weronka77 Re: Dlaczego nie odróżniacie klapsów od znęcania 03.03.06, 00:28
              Ja nie bije mojej córki i nie będę.Innym też od niej wara!Bicie i krzyki to
              broń tych którzy nie mają argumentów.Tyle.A inni niech piszą co chcą;-)
              • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Dlaczego nie odróżniacie klapsów od znęcania IP: *.autocom.pl 03.03.06, 14:38
                A jak reagujesz gdy dziecko ignoruje twoje WSZYSTKIE niesiłowe argumenty ?... I
                zwsze masz tyle czasu, żeby w nieskończoność przekonywać je o niestosowności
                jego zachowania ?... ;)))
          • Gość: uchachana Re: Dlaczego nie odróżniacie klapsów od znęcania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 11:51
            > Miedzy bajki to wloz. Skad mozesz wiedziec jak sie zachowuja dzieci wychowane
            > bez bicia jesli takich nie masz?
            Czy musze mieć??? Wystarczy jak rodzinka i znajomi mają takie "wychowywane
            bezstresowo" rozwydrzone bachorki!

            > Faktem jest ze dzieci nie znajace agresji nie wykazuja same takich sklonnosci.
            A kto ci nagadał takich pierdooł??
            To, że ktoś wychowuje metodą zakazów/nakazów, wcale nie oznacza, że przy
            kolejnym zakazie/nakazie smarkacz nie zareaguje agresją.
            O tym sie kiedyś przekonałam na własnej skórze :D Więc wiem co taki bezstresowo
            wychowywany smark potrafi, jak mu sie czegoś zabroni, a akurat mu sie to usr.ło.

            > To jest jedynie Twoje teoryzowanie, usprawiedliwanie samego siebie.
            Domorosła pani psycholog od siedmiu boleści :)
            Że twoje dziecięta to aniołki, to jeszcze nie znaczy, że inne nie są
            rozwydrzonymi bachorami :P
            Tępe babsko z klapami na oczach, odporne na argumenty innych i uważajace swoje
            racje za nienaruszalną świętość - to twój obrazek, na podstawie tego, co do tej
            pory wyprodukowałaś :D
            • weronka77 Re: Dlaczego nie odróżniacie klapsów od znęcania 03.03.06, 20:37
              Kompletnie mnie nie obchodzi co myslisz na temat mój i tego w jaki sposób
              postępuję.Ani sięnie znamy ani nikim waznym dla mnie nie jestes;-)Kolejna
              opinia,jak każda tutaj.Piszę co myslę i tego się trzymam.A to co inni na to-to
              ich sprawa;-) POzdrawiam i zyczę usmiechu więcej;-)
        • Gość: grrrrrrrrrrrrrrrrr ODSYłAM DO literatury!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 16:49
          LUDZIE!!!! załamuje mnie pojęcie wychowania bezstersowego w naszym
          spoleczenstwie!!!! cala Szwecja jest tak wychowana, dzieci moga wsadzic rodzicow
          do paki za bzdure, a jednak są jednym z najlepiej wychowanych narodów....

          bicie to wyladowanie swojej frustracji na dziecku, to jak rzucenie talerzem...
          bijących dzieci zapraszam do pracy z dziecmi obcych ludzie - zobaczymy jak wtedy
          bedzie wygladalo dawanie dzecku klapsa... skoro sie da wychowac spokojem i
          konsaekwencja dzieci obce i sprawic by mialy do ciebie szacunek, to nie rozumiem
          dlaczego nie mozna zrobic tego z własnymi... dlaczego danie klapsa niewiele
          wiedzacemu malcowi, jest lepsze od dania klapsa zonie??? jak masz da "klapsa"
          zonie (w jego pojeciu to tylko klaps) to od razu ją molestuje... a on poprostu
          wyszedl z siebie bo "głupia" nie chciała sie z nim zgodzic...

          apeluje o odrobine logiki i nie usprawiedliwianie swoich czynow niegrzecznoscia
          dziecka...

          pozdrowienia dla wszystkich
      • Gość: uchachana Re: dla wszystkich chwalących klapsy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 11:54
        Czy nie potrafisz odróżnić klapsa od celowego złamania dzieciakowi ręki czy
        walenia go z całej siły w brzuch??
        Za trudne???
        • jadzka42 Re: dla wszystkich chwalących klapsy... 03.03.06, 12:38
          No i widzisz, swoimi agresywnymi postami, bluzgami udowodnilas zupelnie co
          innego. Klapsami wbito ci chamstwo. Typowe dla tych co bici byli ze gdy nie
          starcza argumentow to z nich piana wychodzi.

          Zegnam, wiecej na Twoje chamskie odzywki odpowiadac nie bede.
          • xyz_xyz_xyz wyciagam, bo... 23.06.06, 23:42
            5-miesięczny Alan walczy o życie w prokocimskim szpitalu. Rodzice chłopca
            twierdzą, że doznał on urazu głowy, bo... uderzył się zabawką.
            Policjanci nie dają wiary tej wersji wydarzeń. Zwłaszcza że Anetę I. ciężko
            nazwać idealną matką. Kilka lat temu sąd rodzinny odebrał jej prawa
            rodzicielskie do starszego syna. Kobieta nie utrzymywała z nim od tamtej pory
            kontaktów, a dziecko trafiło do adopcji. Czy po tym wyroku Aneta I. nie powinna
            zostać objęta nadzorem przez sąd rodzinny? - Niestety, nie ma procedur, które
            objęłyby ją z urzędu - rozkłada ręce sędzia Waldemar Żurek, rzecznik
            krakowskiego sądu okręgowego. - Nie ma rejestru matek, którym odebrano dziecko
            i nad którymi musimy już do końca życia sprawować nadzór. Ale według Żurka
            warto zastanowić się nad stworzeniem takiego "rejestru złych rodziców".
            serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3432888.htmloraz
            miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3435828.html
            • xyz_xyz_xyz Re: wyciagam, bo... 23.06.06, 23:43
              serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3432888.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka