Gość: misio
IP: *.krak.gazeta.pl
05.12.02, 08:03
Prezydentowi Majchrowskiemu nie podobało się Biuro Kraków 2000, więc
zapowiedział jego rozwiązanie. Tymczasem była to bodaj jedyna sensownie
zajmująca się promocją Krakowa instytucja. Miała wiele wpadek, ale zmierzała
w dobrym kierunku. Co z tego, skoro ci, którzy się na kasę z Krakowa 2000 nie
załapali, krzyczeli, że to zła instytucja była. No i pan prezydent może się
powoływać teraz na głosy środowisk twórczych. Bez sensu.
misio