Dodaj do ulubionych

czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jezdnię?

03.04.06, 14:30
chłodzi mi o to czy jak przechodzicie przez jezdnię to czy macie duszę emila
zatopka i za wszelką cenę chcecie sie dostać pierwsi na drugą stronę przed
wszystkimi? no o wchodzący na czerwonym są zdyskwalifikowani - to jest oczy
wiste.
no i czy w kombinacji pieszych wędrówek staracie się złapać na zieloną falę
dla pieszych?
Obserwuj wątek
    • tempe Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 03.04.06, 14:32
      z punktu widzenia owcy kier
      pirszy najparszywszy
      • montenuovo Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 03.04.06, 14:33
        władców szos się poskramia tak:
        wchodzi człek równo z zielonym światlem.
        machając wesoło nogą na wysokości odrzwi pojazdu.
        • helenka17 Kużden jeden fizyk się ucieszy 03.04.06, 16:59
          czytając, jak to mężnie powstrzymujesz jedną nogą 800-1200 kg stali rozpędzonej
          do prędkości - a niechby i 40/kmh.
          Jak to mówi znajomy pan doktor anestezjolog z Prokocimia:
          "A ja wiem, jak to wygląda później"
          • montenuovo Re: Kużden jeden fizyk się ucieszy 03.04.06, 18:30
            KONIECZNIE daj mi namiary na anestezjologa w Procko Cimiu.
            Coś nietęgo z nogą mam i szukałem godnego znawcy odnóża lewego.
            • jadzka42 Re: Kużden jeden fizyk się ucieszy 03.04.06, 23:27
              no i po co kopałeś ten samochód monti?
              • montenuovo Re: Kużden jeden fizyk się ucieszy 03.04.06, 23:38
                abo on zaczął psze pani!
                • jadzka42 Re: Kużden jeden fizyk się ucieszy 03.04.06, 23:48
                  no to inna rzecz
                  trza mu było dać dwa
    • mrug Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 03.04.06, 14:33
      Oczywiście.
      To znany i lubiany sport Krakowian.
      Organizowane są już nawet biegi masowe, na przykład na przejściu pod Bagatelą.
      Aczkolwiek trrup ściele się tam gęsto!
    • wij.paszczak Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 03.04.06, 14:33
      Ja przechodzę wtedy kiedy mam na to ochotę,a takimi drobiazgami jak światła się
      zupełnie nie przejmuję,bo mam ważniejsze sprawy na głowie niż dylemat zielone
      czy czerwone.
      • montenuovo Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 03.04.06, 14:35
        ale chodzi o zasadę barona de kubertę - zielone biegniemy czerwone stoimy.
        jak w biegu na 100 m.
        ino tu jezd tylko jakieś 10 metrów.
        • tempe Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 03.04.06, 14:36
          można się pomylić tak łatwo jak z oddychaniem
          i płotki często mylą drogę
      • wij.paszczak Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 03.04.06, 14:38
        ...a chciałbym zaznaczyć,że nieco zmieniają mi się poglądy,kiedy jadę
        samochodem i wspomniane zagadnienie rozpatruję z pozycji kierowcy...wtedy takie
        plączące się po ulicach pierdoły wybitnie działają mi na nerwy...Zawsze sobie
        mruczę pod nosem jakieś miłe słówka,zwłaszcza kiedy na skrzyżowaniu skręcam w
        prawo i mi wtedy wyłażą te piesze łajzy...;)))
        • jadzka42 Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 03.04.06, 14:40
          wszendzie tylko mruczom i mruczom
          ech, idem sobie ;(
        • montenuovo Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 03.04.06, 14:41
          ta Łajza Minelli to ja przecież!
          Nie pamiętasz kto takim powolnyyyyym krooooookiem przeeeeechodził s p o k o j n
          i e przed twoim samochodem - toć to ja! twój monenułowo
          • wij.paszczak Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 03.04.06, 14:48
            No to byłem ja!.Uchyliłem wtedy okno i powiedziałem uprzejmie:"Może byś tak
            zagęścił ruchy anemiczny cycorze..."
    • jadzka42 Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 03.04.06, 14:34
      Nigdy nie przechodze pieszo przez jezdnie, zbyt niebezpiecznie.
      Wiec jak mam sie przedostac na druga strone to wsiadam do samochodu i
      przejezdzam po prostu.
      • montenuovo Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 03.04.06, 14:36
        to nie wiesz zatem co znaczy szaleństwo w chodzeniu po pasach - niby wszystko
        jest ok, ty jednak pół kroku przed babom z siatom. i meta!
      • mrug Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 03.04.06, 14:37
        ...niczym walec po przechodniach...
        • jadzka42 Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 03.04.06, 14:39
          no co ty mrugu
          autka szkoda by mi bylo ;)
          • tempe Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 03.04.06, 14:40
            musisz zwiększyć masę
          • mrug Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 03.04.06, 14:41
            Później się wyklepie...
            • wij.paszczak Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 03.04.06, 14:52
              Pewnie...trochę szpachli i po problemie...a jaka satysfakcja!
              Od czasu do czasu dobrze jest kogoś potrącić,to przynosi ulgę i odstresowuje.
              • longwehicle Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 03.04.06, 16:51
                pamiętaj ,przed przejściem uruchom wycieraczki!!;o)))
    • helenka17 Tu napisane co wolno. 03.04.06, 17:06
      Art. 14. Zabrania się:
      1) wchodzenia na jezdnię:
      a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
      b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi,
      2) przechodzenia przez jezdnię w miejscu o ograniczonej widoczności drogi,
      3) zwalniania kroku lub zatrzymywania się bez uzasadnionej potrzeby podczas
      przechodzenia przez jezdnię lub torowisko,
      4) przebiegania przez jezdnię,
      5) chodzenia po torowisku,
      6) wchodzenia na torowisko, gdy zapory lub półzapory są opuszczone lub
      opuszczanie ich rozpoczęto,
      7) przechodzenia przez jezdnię w miejscu, w którym urządzenie zabezpieczające
      lub przeszkoda oddzielają drogę (ścieżkę) dla pieszych albo chodnik od jezdni,
      bez względu na to, po której stronie jezdni one się znajdują.
      • montenuovo Re: Tu napisane co wolno. 03.04.06, 18:36
        jestescie straszni - gdybym mial auto i wiedzial jak nim sie poruszac to bym
        szanował KAZDEGO przechodnia.
        • helenka17 To częsty błąd 03.04.06, 22:19
          ze strony pieszych: sądzą, że przepisy ruchu drogowego obowiązują tylko
          kierowców. Tymczasem one obowiązują wszystkich uczestników ruchu.
          Ale nie martwmy się, w dawnej Czechosłowacji policjanci pilnowali ruchu
          prawostronnego także na przejściach dla pieszych. Niby rozsądne i praktyczne -
          ale chyba bym zwariowała.
          • chamae Re: To częsty błąd 03.04.06, 22:34
            szczególnie jak w lewo chcesz skręcić:)
          • longwehicle Re: Nie częsty błąd ale czeski!!;o))n/t 03.04.06, 22:35

          • montenuovo Re: To częsty błąd 03.04.06, 23:40
            chodzę tu i tam i się patrzę - najlepiej jak sam nie wiem czy wejść na jezdnię
            czy nie no i włażem na dwa kroki poczem się wracam - no i głupole trombiom na
            mnie - a mnie to nie pomaga.
            • longwehicle Re: To częsty błąd 03.04.06, 23:51
              Już niedługo jak nie obijesz samochodu gumą wokól ,niczem autko w wesołym
              miasteczku to samochodzik bedzie wyglądał jak chluba złomowiska i siły
              zgniataka do wraków!!;o))Kraków zakorkuje sie już w tym roku!!Już słyszałem o
              konstuowaniu dołków do skoku o tyczce na przejsciach.Rozpędzasz sie i
              hoop .....jesteś na drugiej stronie!!;o))
              • longwehicle Re: To częsty błąd 03.04.06, 23:53
                jest jedno ale...pietrowe autobusy!!!;o(((
                • mateuszwierzbicki Monti! 04.04.06, 00:00
                  lepsza jazda jest wtedy, kiedy dobiegasz do mety tzn. do drugiej strony jezdni
                  jako pierwszy oczywiscie i nagłym zwrotem o 180 stopni wracasz z powrotem na
                  linię startu. Dobranoc :)
                  • longwehicle Re: Monti! 04.04.06, 00:02
                    jednym słowem -zabawa w dwa ognie!!;o))
            • jadzka42 Re: To częsty błąd 03.04.06, 23:58
              monti, musisz szukać jakie harcerki co ci pomogą przejść przez ulicę
              one to chętnie zrobią
              • longwehicle Re: To częsty błąd 04.04.06, 00:01
                A co to są harcerki???.Ostatnio widziałem "takie cos" w muzeum!!;o))
                • Gość: Janek Re: To częsty błąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 00:22
                  a ja jak wchodze na jezdnie to sie wszyscy zatrzymuja i nawet pokazuja reka
                  zeby przejsc
                  ciagle sie zastanawiam - czy ja wygladam tak zle czy az tak zadobrze?
                  • Gość: Janek Re: To częsty błąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 00:24
                    a lepiej przechodzic w kapeluszu czy bez?
                    elegancjej to chyba w kapeluszu ale czy bezpieczniej?
                    • longwehicle Re: To częsty błąd 04.04.06, 00:27
                      Janek,zawsze jak sie potrąci przechodnia to ten wyskakuje z butów!!!;o)To
                      nieprawdopodobne,ale prawdziwe!!
                  • longwehicle Re: To częsty błąd 04.04.06, 00:26
                    Jak ładnie kierowcy pokazują przechdniom prosze przechodzić!!!Zawsze srodkowy
                    palec wyprostowywuja w Twoim kierunku!!!;o))
    • Gość: mtq Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 00:22
      A myślałem, że tylko ja jestem chory ;-))
      Uwielbiam ruszać pierwszy jak się zapali zielone, ale przyznam że często "oszukuję" i po prostu łażę
      jak nic nie jedzie :-)
      • longwehicle Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 04.04.06, 00:24
        Aja nie wierze światłom,nim ruszę naprzód ,jescze sprawdzam czy nie jedzie
        jakis nawalony osobnik!!!;o((
        • Gość: mtq Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 00:33
          Nie musi nawet być nawalony!
          • secesja2005 Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 04.04.06, 00:35
            Wyczuwam tu delikatną aluzję.. ;]
            • longwehicle Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez 04.04.06, 00:37
              Przecię my jesteśmy tymi co dociskaja gaz,kto by pomyślał o hamulcu!!!;o))
              najwyżej sobie potrąbie!!;o))
            • Gość: mtq Re: czy wy TEŻ się ścigacie przechodząc przez jez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 16:25
              secesja2005 napisała:

              > Wyczuwam tu delikatną aluzję.. ;]

              No jaaak....! ;-]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka