gph
11.04.06, 09:49
Policjanci z CBŚ do końca świąt wielkanocnych będą patrolować Warszawę.
Zamiast rozpracowywać najgroźniejsze gangi, mają łapać kieszonkowców,
sprawców ulicznych rozbojów i pilnować banków."Od minionego piątku codziennie
ubrani po cywilnemu musimy patrolować ulice. Nikogo nie obchodziło, że mamy
na głowie poważne śledztwa i terminy wykonania konkretnych czynności" - mówi
jeden z oficerów warszawskiego CBŚ.
Na stołeczne ulice trafiło kilkudziesięciu funkcjonariuszy tej elitarnej
formacji. "Rozdysponowano ich w newralgicznych punktach miasta, w miejscach,
gdzie najczęściej przed świętami działają kieszonkowcy, złodzieje torebek" -
mówi rzecznik komendy stołecznej nadkom. Mariusz Sokołowski. Jak twierdzą
policjanci, patrole to zwykła fikcja, a nawet chęć upokorzenia
funkcjonariuszy. "Tym bardziej że wielu z naszych po dniu służby na ulicy
odbiera sobie dzień wolny. W sumie w czasie tej akcji nie zajmujemy się
poważnymi śledztwami" - twierdzi inny z rozmówców gazety z CBŚ.
Policjanci z CBŚ nie zostali przez swoich przełożonych poinformowani,
dlaczego wysłano ich na patrole.