Dodaj do ulubionych

atrakcyjne kelnerki do restauracji we Wloszech

14.04.06, 16:27
Kobiety do pracy w restauracji w poblizu Rzymu ,wymagania:chac do
pracy ,dobra prezencja i chec nauki jezyka wloskiego kontakt
00393488974865 .Osoba kontaktowa Jacek Sarnecki.
Obserwuj wątek
    • ewelinaf Lepiej uważać z takimi ofertami. 17.04.06, 07:22
      Scenariusz jest zawsze ten sam, oferta w internecie, im bardziej niewinna tym
      lepiej.
      Ta oferta brzmi niegroźnie i jeszcze jakieś imię i nazwisko i jeszcze telefon
      we Włoszech.
      Dziwne jest to, że we włoskich restauracjach potrzeba tylu kelnerek z Polski i
      to tych atrakcyjnych gotowych dopiero uczyć się języka, a jedynym kryterium
      jest jej atrakcyjność, a nie doświadczenie zawodowe i znajomośc języka. Można
      by pomyśleć, że we Włoszech nie ma miejscowych młodych kobiet chcących pracować
      jako kelnerki lub barmanki?
      Dlatego najlepiej "ściągać" takie kobiety aż z Polski i uczyć je zawodu
      kelnerki lub barmanki i dodatkowo języka - co za bzdura. Najczęściej dalej
      taki "pośrednik" przez telefon zachęca: to jest bardzo dobrze płatna praca,
      zbierzesz „kupę” szmalu. Dziewczyna jest zdesperowana, nie ma pracy, oferta
      wydaje się kusząca i obiecująca. Zgadza się. Ale pojawia się problem, bo
      czasami nie ma pieniędzy na podróż do Włoch.
      Wtedy pośrednik proponuje jej pieniądze, a czasami nawet obiecuje, że sam ją
      tam zawiezie.
      Dziewczyna godzi się na taką ofertę i wyjeżdża. Najczęściej wiezie nie tylko
      ją, ale jeszcze 3 czy 4 dziewczyny. Na miejscu okazuje się, że zwykły bar
      przestaje nim być. W nocy pojawiają się dziewczyny tańczące na rurze, robiące
      striptiz. Wtedy dziewczyna poznaje prawdę, ale na odwrót jest za późno i
      zostaje zmuszona do prostytuowania się. Najczęściej "pośrednik" bierze
      pieniądze od właściciela klubu i znika. Dziewczyna zostaje sama.
      Właściciel mówi: będziesz prostytutką, będziesz grzeczna i będziesz pracować,
      to zarobisz i wrócisz.
      Dziewczyna zaczyna się „sprzedawać”. Tymczasem właściciel mówi: twój dług
      rośnie. Kupiłem ci ubranie, dzierżawię ci łóżko, utrzymuję cię. Oddasz
      pieniądze, to będziesz mogła wrócić. W razie oporu stosuje przemoc fizyczną i
      psychiczną.
      Dziewczyna myśli o ucieczce, szuka dla siebie ratunku.
      — Był taki przypadek, że dziewczyna wiedziała, kiedy przyjeżdża śmieciarka do
      pewnego klubu i ukryła się w śmieciach. Dzięki temu uwolniła się. Inna
      zaprzyjaźniła się ze sprzątaczką. Wiele z nich mówi klientowi, że są więzione,
      bite, wykorzystywane, że zmusza się je do prostytucji. Z naszych obserwacji
      wynika, że 10 klientów przejdzie wokół tego obojętnie, natomiast 11.
      poinformuje policję. Często też ratunkiem staje się nawet chwilowy dostęp do
      telefonu komórkowego — opowiada Garnier.
      Do „La strady” trafia zaledwie ułamek kobiet, które wbrew własnej woli zmuszono
      do niewolniczej prostytucji. Wielu nigdy nie udaje się uciec, część jest tak
      wyniszczona psychicznie, że niemal bezwolnie poddaje się swoim oprawcom, część
      po prostu wstydzi się wrócić.
      — Nikt z nas nie wierzy, że to nas może spotkać — mówi Garnier. — Dziewczyna,
      która do nas trafiła, opowiadała: nie myślałam, że to mnie spotka, miałam
      nawet ulotkę waszej fundacji.
      Zanim odpowiesz na taką lub inną ofertę pracy zadzwoń:
      Telefon zaufania do „La Strady”: (22) 628 99 99.
    • marekg12 Ściema sutenerów 18.04.06, 01:54
      Jak się poda jakieś zmyślone nazwisko i nr telef. we Włoszech to wszystkie
      uwierzą.
      Co roku kilkanaście tysięcy młodych polek trafia do domów publicznych i różnego
      rodzaju klubów świadczących sex w zachodniej europie. Nawet nikt dokładnie nie
      zna skali tego zjawiska.Większość z nich nabierana na oferty pracy dla
      kelnerek, barmanek, hostess, czy opiekunek do dzieci lub osób starszych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka