Gość: ermik
IP: *.gw.ip.pl
02.05.06, 12:10
Czy nie macie wrażenia ze władze Krakowa nie mają żadnego pomysłu ani jakiejś
strategi jak przyciągnąć inwestorów do siebie? Zauwazcie ile słyszy się o
nowych inwestycjach w całej Polsce, ale w planach przyszłych inwestycji
Kraków nie jest brany w ogóle pod uwagę (pomijam ostatnią inwestycje Shella -
jedna jaskółka wiosny nie czyni).
Oczywiście nie zrobimy z Krakowa drugiej Warszawy jesli chodzi o inwestycje
zagraniczne ale przegrywamy z takimi miastami jak Poznań czy Wrocław a
przecież są to miasta mniejsze! Także Łódź ostatnio ostro ruszyła do przodu z
inwestycjami. Kraków natomiast nadal stoi w miejscu. Czy władze naszego grodu
robią coś aby to zmienić i zamienić Kraków na miasto przyjazne inwestorom?
Mam wrażenie ze nic nie jest robione, co gorsza nie ma pomysłu jak to zrobic.
Ciekawy jestem czy istnieje w ogóle jakaś prezentacja Krakowa ukazująca go
jako miejsce gdzie warto zainwestować i wymieniajaca korzysci z
zainwestowania tutaj kapitału (a nie tylko jako miasta z pięknymi zabytkami).
Warto tez zapytać kierownictwo naszek krakowskiej strefy ekonomicznej
dlaczego tak mało firm udało im się przyciągnąć do tej pory pod Wawel.
Przeciez w rankingu stef krakowska strefa jest na szarym koncu pod względem
zainwestowanego w niej kapitału!
Takie pytania mi się nasuwaja bo mam wrazenie że Kraków stacza sie ostatnio w
rolę prowincjolanego miasteczka, jakim był w czasie zaborów austryjackich.
Niby fajnie go odwiedzić -ładne miasto, ale żeby tu zainwestowac jakieś
pieniadze - nie ma mowy (pomijam inwestycje w mieszkania).
Pora cos zmienić i mam nadzieję że to bedzie możliwe w najblizszych wyborach.
I żeby była jasne nie jestem działaczem żadnej partii. po prostu leży mi na
sercu przyszłość tego miasta.