Gość: wojo
IP: *.kra.cdp.pl / *.crowley.pl
02.01.03, 17:00
Jak myślicie, ilu ludzi równie zdolnych jak choćby Gaudi, architektów,
muzyków plastyków zostało udupionych w naszym świętym mieście tylko dlatego
że nie mieli tzw. pleców i siły przebicia aby móc tworzyć tutaj a nie do
szuflady czy w najlepszym wypadku za granicą. Znam wielu plastyków wśród
moich znajomych którzy za granicą uchodziliby za naprawdę dobrych, a w
Krakowie siedzą w trzeciorzędnych agencjach reklamowych i projektują naklejki
na oranżadę za 1200 "na rękę".