Gość: teresa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.05.06, 16:26
A. Walentynowicz o L. Wałęsie
------------------------------------------------------------------------------
--
– z Anną Walentynowicz rozmawia Teresa Wójcik
* Jak Pani przyjęła wiadomość o odznaczeniu Orderem Orła Białego?
– To odznaczenie poprzedziła trzy dni wcześniej straszna szarpanina. O tym,
że mam być odznaczona, dowiedziałam się w komisji zakładowej Stoczni
Gdańskiej. Bardzo się zdenerwowałam, uważałam, że nie mogę przyjąć żadnych
odznaczeń dopóki nie będzie wyjaśnione, kto kim był. Napisałam do prezydenta,
że byłoby dobrze zamiast odznaczeń przeprowadzić rzetelną lustrację.
Odznaczyć można człowieka także po śmierci. Pośmiertna lustracja nie ma
znaczenia. Dlatego prosiłam, aby mnie nie obdarowywać żadnym orderem. Nawet
Orła Białego, którym zostali odznaczeni Kuroń trockista i Wałęsa niegodny
zaufania. Nie chciałam postawić Lecha Kaczyńskiego w takiej sytuacji jak
władz Gdańska, gdy odmówiłam przyjęcia honorowego obywatelstwa tego miasta.
Potem dowiedziałam się z mediów, że odmówiłam przyjęcia odznaczenia z rąk
Lecha Kaczyńskiego. Oburzyłam się i po rozmowie z prezydentem zmieniłam
zdanie.
Order przyjęłam, bo od takiego prezydenta jak prof. Lech Kaczyński przyjmę
ochoczo nawet niekorzystny dla mnie wyrok. Co dopiero taki Order! Odbierałam
go z ogromnym wzruszeniem, tym bardziej że prezydent uhonorował mnie jako
pierwszą. Tego wszystkiego nie mogłam się spodziewać po 25 latach poniżania
mnie. Po zapowiedziach Wałęsy, że mnie zniszczy. To znaczy, że obecny
prezydent jest zasadniczo inny od poprzedników. I on naprawi to, co tamci
zniszczyli!
* Wierzy Pani, że Polska się teraz zmieni?
– Jestem przekonana. To zwycięstwo, które po latach udało się wywalczyć
ruchowi „Solidarność”, przeciekło nam przez palce. Teraz Boża Opatrzność daje
nam drugą szansę. Obyśmy jej nie zmarnowali. Obyśmy nie stracili IV
Rzeczypospolitej.
* Co trzeba zrobić, żeby jej nie zmarnować?
– Trzeba wspierać Prawo i Sprawiedliwość, bo przegrana tej partii byłaby
katastrofą dla Polski. Panowie z SLD, Platformy itd. to politycy, którym
chodzi wyłącznie o własną skórę i własne kieszenie. Dlatego zachowują się w
Sejmie jakby to było ich prywatne ranczo. Kompromitują parlament. Jeśli nie
pomożemy tym, którzy chcą naprawić państwo polskie – to nie będziemy Polski
warci.
* Ale w rządzie PiS jest obecnie Samoobrona i LPR, siły, które wcale nie
wywodzą się z ruchów niepodległościowych i antykomunistycznych...
– To jest konieczność wynikająca z arytmetyki sejmowej. Jeśli PO wymusiła
taki sojusz parlamentarny – tym bardziej nie możemy jako wyborcy odwracać się
od PiS.
Rozmawiała Teresa Wójcik