rekontra
05.02.06, 19:34
Przeczytałem wywiad z Jarosławem Kaczyńskim i chciałem jego wersję
elektroniczną wrzucić na twardziela, i kło[pot. Wywiad został utajniony,
żaden link do niego nei prowadzi.
www.gazeta.pl/0,0.html
jest przterminowany Stasiak, jest zagadka zniknięcia gazociągu, Berlusconi
dostał buty na obcasach i odsłoniętych jest 8 tajemnic diety Edyty Górniak.
Jest także link do bajdurzenia Środy o nowej poprawności politycznej,
intelektualnie pasyjący poziomem do Mandaryny śpiewającej. Środa filozofując
sobie pisze, że Legutko nienawidzi niemocy intelektualnej Adama Michnika
(SIC!) a takze nie znosi "Gazety Wyborczej".
Czy profesury poiwinny być dożywotnie? KOniecznie ???
w końcu dotarłem do tekstu wywiadu i interesującego mnie fragmentu.
Kaczyński mówi:
"Np. występuje w mojej teczce kapitan Lesiak, tak, ten sam, który mnie w
wolnej Polsce inwigilował. I on, opisując może 25. czy 35. spotkanie z
Kuroniem u niego w domu, napisał, że byłem tam wtedy pierwszy raz. I były
całe rozważania na ten temat. To mnie zaskoczyło, bo sądziłem, że centralny
lokal KOR, a mieszkanie Kuronia było centralnym lokalem KOR, był pod ścisłą
obserwacją. Byłem przekonany, że ile razy tam przychodzę, tyle razy kapitan
Lesiak to rejestruje."
no włąśnie. czy ten fragment jest powodem, że wywiad Kaczyńskiego jest
utajniony? Ale przecież to utajnienie potwierdza najbardziej spiskową
historię dziejów opzycji koncesjonowanej.
czy ktoś obznajmiony ze stołami okrągłymi, lewicami laickimi, mógłby
przybliżyć problem?