gph
02.06.06, 16:08
Jak pan przyjmuje plotki o swoim rzekomym homoseksualizmie?
– Jako chamstwo, które zaczęło się od Lecha Wałęsy [chodzi o wypowiedź
prezydenta, który zaprosił do siebie Jarosława Kaczyńskiego z mężem – przyp.
red.]. Przy okazji: wtedy wytoczyłem Wałęsie proces cywilny. W prawie
cywilnym nie ma takiego pojęcia jak immunitet, jednak Sąd Najwyższy
poinformował mnie, że Wałęsa dysponuje immunitetem i nie może w tej sprawie
występować. A jeśli chodzi o napisy, które pojawiały się podczas tej parady,
traktuję je jako przejaw chamstwa. Tym nie należy się przejmować.
I nie miałby pan problemu, gdyby gej był w pana sztabie wyborczym?
– Żadnego. Ale nie uważam, że powinien robić z tego atut. Dotknęło go
nieszczęście, są różne nieszczęścia.
a lobby hoomoseksualne (zapewne) swoje.. cytuję :
brat prezydenta elekta to znana ciota w środowisku starszych homoseksualistów
z Warszawy (jest w tajnym wykazie pedałów ujawnionych podczas operacji SB z
1986 roku Hiacynt - są materiały z obserwacji i podsłuchów), po prostu od lat
ukrywa się z tym i świetnie maskuje, wielu nazistów z III Rzeszy jak
najsłyniejszy Ernest Roehm szef SA też była homosiami, pomimo że hitlerowcy
tępili gejów kastrując ich i osadzając w obozach koncentracyjnych, ten cały
Jarosław ma podobny problem rzuca się wierzga jak jego partyjni koledzy ale
natura obdarzyła go umiłowaniem do męskiego ciała i żadne nawet kotki tego
nie zmienią