Gość: Michał
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.06.06, 02:21
Jak dla mnie w Krakowie juz jest za duzo turystow (jestem z Trojmiasta).
Ostatnio spacerowalem w centrum miasta i przezylem szok - na Rynku nie
slyszalo sie juz w ogole polskiego, same jezyki obce.
Trzy lata temu, kiedy bylem w Krakowie, ta "swiatowosc" mnie cieszyla, teraz
juz meczy. Centrum Krakowa zamienia sie na turystyczny lunapark, a turysci
tez nie sa najlepszego sortu - raczej tanio sie napic, dziewczyny
popodrywac... banalne to wszystko i przewidywalne.
Mysle, ze jak do Krakowa przyjezdza 1/3 liczby turystow, co do z dziesiec
razy wiekszego Paryza, to to jest juz patologia.
Stary klimat Krakowa powoli zanika - niedlugo pewnie by go znalezc trzeba
bedzie jechac do Lwowa...