Gość: raj
IP: *.ap.krakow.pl
09.06.06, 18:53
Wczoraj zamieściłem na tym forum post, w którym stwierdzałem, że jako buddysta
czuję się urażony tytułem notatki pt. "Buddyjska sekta w Auschwitz".
Pozwoliłem sobie napisać, że gdyby sekta, o której mowa, miała związki nie z
buddyzmem, a z chrześcijaństwem, to raczej redaktorzy GW nie napisaliby
"Chrześcijańska sekta w Auschwitz", tylko użyliby słów "Groźna sekta...",
"Niebezpieczna sekta..." czy jakoś tak. A tak, to dając taki tytuł wytworzyli
skojarzenie całego buddyzmu jako takiego z sektą. Porównałem jeszcze to
sformułowanie do sławetnych "polskich obozów koncentracyjnych" i stwierdziłem,
że i w jednym, i w drugim przypadku dokonuje się podobnego przekłamania.
Dzisiaj nie mogę już tego postu znaleźc na forum - najwyraźniej redakcja go
skasowała. Czy zatem w GW panuje brzydki zwyczaj kasowania wszelkiej krytyki
pod adresem redakcji???