longwehicle
15.06.06, 10:10
Parobki za nasze pieniądze
Samoobrona chce przeforsować zmiany w przepisach umożliwiające wysyłanie
bezrobotnych na staże do gospodarstw rolnych. Dotychczas jest to niemożliwe,
a po wprowadzeniu zmian za takie staże płaciłoby... państwo.
Zdaniem entuzjastów pomysłów m.in. posła Samoobrony Bolesława Borysiaka staż
mógłby zmobilizować młodych, by zostawali w swoim środowisku a nie emigrowali
za granicę.
Krytycy nie zostawiają na projekcie suchej nitki:
"Miejsca pracy nie powstają z dopłat, tylko wówczas gdy przedsiębiorca
potrzebuje pracownika. A teraz po prostu nie opłaca się zatrudniać, bo koszty
są za wysokie" argumentuje Ireneusz Jabłoński z Centrum im. Adama Smitha.
Odmowa skorzystania ze stażu wiązałaby się z ryzykiem, że bezrobotny straci
prawo do innych aktywnych form, np. do uczestnictwa w szkoleniach.
Dawno nie czytałem o tak kretyńskim pomyśle, żeby wysyłać młodych do pracy w
nisko rentownym rolnictwie. Ale trzeba też zrozumieć mocodawców Samoobrony.
Wielcy latyfundyści mocno skorzystaliby na darmowej sile roboczej opłacanej
przez państwo. A wszystko to dzieje się niby w Europie w XXI wieku.
źródło : Życie Warszawy