trudny2002
28.01.03, 09:37
Ten co to podobno potrzebę fizjologiczną w okolicy Magistratu ale w plenerze
postanowił załatwić, to robił to czy nie?
Zdania są podzielone.
Obwiniany twierdzi, ze absolutnie to pomówienie. Zaraz zapewne dostarczy
dokumenty od lekarza, że ma zakaz medyczny na oddawanie moczu w plenerze i
wogóle to poddany jest eksperymentowi zbiórki dobowej moczu właśnie co jest
uwidocznione w dokumentach jakich publikowanie jest niedopuszczalne. A może
jako członek wyjątkowego ugrupowania wogóle moczu nie oddaje i całą kadencję
jedzie na prztrzymanym.
A straznik mógł po pierwsze nie przedstawić swiadectwa trzeźwości własnej i
łatwo mu zarzucić pijany majak, albo ma wrodzoną złośliwość jaką muszą się
cechować ci którzy wypełniają taką służbę.
A zresztą jakie to ma znaczenie?
To napewno niczym nieuzasadniony i napastliwy atak na niewinnego , a potrzeba
wyjaśnienie tylko w obecności przełożonych to rutynowa potrzeba
albo ...fizjologiczna.
Ja tam uważam, ze lepiej jeśli już wymieniany obwiniany, i to wymieniany z
nazwiska i przynależności, więcej pił niż jadł. Po solidnym posiłku też można
wszak mieć potrzeby.
trudny;-)