Dodaj do ulubionych

Dzienniki IV RP

01.07.06, 06:42
Dzień kolejny/stracony/2006-07-01

Teściowa dobra na wszystko
Źródło: Gazeta

27-letni poseł LPR Daniel Pawłowiec był swego czasu kandydatem do KRRiT. Nie
został jednak wybrany. Jednak w rodzinie nic nie zginie. KRRiT wybrała do
rady nadzorczej Radia Łódź teściową pana Pawłowca. Co prawda pani ta jest
emerytowanym radcą prawnym bez doświadczenia w mediach, ale, jak sama
twierdzi, ma duże doświadczenie życiowe. Dodatkowo jako radca prawny nie musi
mieć zdanych egzaminów uprawniających do zasiadania w radzie nadzorczej. Z
kolei członkiem rady Radia Zachód w Zielonej Górze została Aleksandra Sawicka-
Starosta, żona posła Samoobrony Waldemara Starosty. W radzie Radia Kielce
znalazła się Agnieszka Massalska, córka senatora PiS Adama Massalskiego.
Sprawdza się stare przysłowie - szukajcie, a dobrego kandydata znajdziecie.
Obserwuj wątek
    • longwehicle Re: Dzienniki IV RP 01.07.06, 07:01
      Cytat miesiąca czerwca!!
      Genosse:..." o Jacku Kurskim: „Nie chcę w tej chwili mówić o swojej wierze. To
      będzie sprawdzane. Sądzę, że to potrwa. Jeśli to by była prawda, to na pewno
      dokumenty są zniszczone”."........Sens w/w wypowiedzi ,bedzie napewno tematem
      wielu prac magisterskich!!!
      • longwehicle Re: Dzienniki IV RP 01.07.06, 07:20
        Czekamy na doktoryzację!!!!
        Video-klip miesiąca:
        www.youtube.com/watch?v=JQsCeTgUbLg&search=lepper
        • longwehicle Re: Dzienniki IV RP 01.07.06, 07:24
          Wreszcie ostatnia kategoria-zdjęcie miesiąca czerwca 2006
          Ile inteligencji bije z tej twarzy!!!!
          www.ptasiagaleria.yoyo.pl/zoom_image.php?sort=id&id_phot=207&start=2&limit=16&kategoria=3&fraza=&album=
          • jazzinator Re: Dzienniki Longwehicle 01.07.06, 12:20
            Trzeba żle spac ,aby tak wczas rano przepisywać ciekawostki przyrodnicze,co nas
            obchodzi jakas Zielona Góra,zajmij sie lepiej krakowem a nie wyszukuj w
            internecie plotek na jeden tylko temat pt."jak dokopać PiSowi" bo to cie stawia
            w kategorii ligi okregowej.Napisz coś od siebie( za wyjątkiem mokrych spodni i
            ratlerków)pokaz na co cie stac.
            • longwehicle Re: Dzienniki Longwehicle 01.07.06, 12:24
              Dżezzi!!To jest dziennik IV RP.Już ci się ręce pocą?O czym i z kim ,można
              dyskutować w tej chwili na FK.??!!.Wiec robie swoje ,a moja sygnaturka jest tego
              doskonałym przykładem.
              • longwehicle Re: Dzienniki Longwehicle 01.07.06, 12:33
                Zapomniałem kawałem miesiąca jednogłośnie zostaje ten:
                Zagadka
                Wysłano dnia 30-06-2006 o godz. 09:19:44 przez Gwyhyr

                Czym różni się PRL od IV Rzeczypospolitej?
                Rozwiązanie jest proste.

                Za PRL-u naród był w Polsce, a rząd w Londynie, a dziś odwrotnie!!!



                • Gość: nn Re: Dzienniki Longwehicle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.06, 14:51
                  naprawdę ? Poprzednio naród nie wyjezdżał z Polski ? 2 mln w ciągu dwóch
                  ostatnich lat, PIS i koalicja jest od kilku miesięcy.Te wyjazdy to efekt
                  kontynuacji polityki wielkiego pomyleńca Balcerowicza i rządów wielkiego
                  oszusta Kwaśniewskiego.
                  • Gość: inna zwróćcie uwagę,troll sam z sobą rozmawia,uwag brak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.06, 15:19
                    wykonuje płatne zadanie na forum publicznym,portal gazeta.pl
                    • longwehicle Re: zwróćcie uwagę,troll sam z sobą rozmawia,uwag 01.07.06, 17:37
                      Robię to na co mam ochote!!Trollujcie razem z burą suką,ratlery!!
                      • xxtoja Re: zwróćcie uwagę,troll sam z sobą rozmawia,uwag 01.07.06, 18:12
                        longwehicle napisał:

                        > Robię to na co mam ochote!!Trollujcie razem z burą suką,ratlery!!
                        ..
                        o...!a kiedy nastąpi kastracja Twoja.O))))))
                        • longwehicle Re: zwróćcie uwagę,troll sam z sobą rozmawia,uwag 01.07.06, 18:24
                          Sam dam swoje "klejnoty"na ołtarzu historii,kiedy dowiem się,że kaczorom je pies
                          odgryzł!!;o)))
                          • xxtoja Re: zwróćcie uwagę,troll sam z sobą rozmawia,uwag 01.07.06, 18:26
                            oni maja koty, więc spoko, a klejnoty zachowaj ku chwale ojczyzny.
                      • Gość: red Re: zwróćcie uwagę,troll sam z sobą rozmawia,uwag IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.06, 01:43
                        prostymi robociarskimi slowami!
                        • longwehicle Re: Dziennik IV RP..PiS z lasu 07.07.06, 20:21

                          Źródło: Onet (Fakt)

                          Do Jacka Kurskiego - miłośnika leśniczówek dołączył poseł Piotr Cybulski.
                          Zapuścił on korzenie w leśniczówce pod Lubinem. Niestety nie wszedł on w jej
                          posiadanie na drodze kupna, lecz okupuje ją bezprawnie. Poseł mieszkał w
                          leśniczówce gdy jeszcze był leśnikiem – od 8 miesięcy już nie jest, ale nikt
                          nie śmie wyrzucić posła IV RP. Poseł w swoich argumentach powołuje się na ideę
                          solidarnego państwa: „Dokąd mam się wynieść? Mam iść do namiotu lub na ulicę?”.
                          Posłowi podpowiadamy: może Pan przeprowadzić się do domu o wartości 130 tys.
                          złotych lub do gospodarstwa rolnego o wartości prawie miliona złotych, które
                          Pan zgodnie ze swoim oświadczeniem majątkowym posiada. W ewentualnej
                          przeprowadzce może pomóc zeszłoroczny dochód w wysokości 117 121 złotych 64
                          groszy. Do przewiezienia pamiątek może Pan wykorzystać zakupione w 2004 roku
                          Audi.
                          • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Wynik mógł być tylko jeden!!! 07.07.06, 22:44
                            fakty.interia.pl/tylko_u_nas/ankiety/Czy_obecne_polskie_w%B3adze_dobrze_reprezentuj%B1_Polsk%EA_na/wyniki,8574
                            • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Wynik mógł być tylko jeden!!! 07.07.06, 23:00
                              Die Welt w krótkim felietonie ,że Die Tageszeitung w humorystycznej formie
                              pisał o konkretach ,a wszystko ma odzwieciedlenie w faktach:...
                              ..Czy nie jest prawdą, że od czasu ustanowienia “nowej” władzy Polska stała się
                              krajem nieufnym, żeby nie powiedzieć lekko wrogim Niemcom i Rosji, czy
                              prezydent i brat jego nie jawią się jako “władcy absolutni” - podczas ich
                              rządów nie ma miejsca na krytykę, każda krytyka jest odbierana jako atak i
                              wściekle tępiona (program partii programem narodu, jedynym słusznym i
                              bezdyskusyjnym), czy wreszcie prezes PiS jarosław K. nie mieszka od zawsze z
                              matką, co kazdemu chyba kojarzy się z nawykami starokawalerskimi….
                              • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Wynik mógł być tylko jeden!!! 08.07.06, 10:49
                                Kazimierz Marcinkiewicz był premierem
                                Przesłane przez Mrozon

                                Premier Kazimierz Marcinkiewicz wylatuje z pracy.

                                Wraz z odejściem Kazimierza Marcinkiewicza padł chyba już ostatni bastion
                                racjonalnego myślenia w łonie koalicji rządzącej.

                                Nie był to premier moich marzeń. Za mało energii poświęcał na rozwiązywanie
                                problemów państwa i gospodarki, za dużo na autopromocję w mediach i bratanie
                                się z ludem. Jednak swój urząd sprawował w sposób odpowiedzialny i godny.
                                Potrafił nawiązać konstruktywną współpracę z ludźmi tak niezależnymi jak Zyta
                                Gilowska, Zbigniew Religa czy Stefan Meller. W oczach tak społeczeństwa, jak i
                                rynków finansowych, był gwarantem tego, że rząd nie będzie folgował
                                populistycznym zapędom swojego zaplecza politycznego. Względną otwartością na
                                świat korzystnie odcinał się na tle Kaczyńskich i ich najbliższego otoczenia.
                                Dzięki temu równoważył do pewnego stopnia zaściankowość głowy państwa i reszty
                                pisowskiej elity.

                                Oceniać Marcinkiewicza można różnie. Jedno jest pewne, nie był to człowiek,
                                którego trzeba byłoby się codziennie wstydzić, ani bać się, że puści Polskę z
                                torbami. Ostatnimi czasy to naprawdę sporo. Najgorsze co mogło nas spotkać pod
                                rządami Marcinkiewicza, to drobne wyskoki pod publiczkę, ewentualnie
                                zachowawczy kurs jeśli chodzi o reformę finansów publicznych. Jednym słowem
                                kontynuacja tego co mieliśmy do tej pory, i co może Polsce specjalnie nie
                                służyło, ale także jej nie wykończyło. Dawało to szansę przetrwania IV RP bez
                                zapaści politycznej i gospodarczej.

                                Elektorat nagrodził byłego premiera dużym poparciem i szczerą sympatią. Nie
                                mogło się to podobać prezesowi PiS, szczególnie na tle upadku poparcia dla
                                brata. Teraz gdy premierem będzie Jarosław Kaczyński, problem zniknie.
                                Notowania szefa rządu szybko staną się odpowiednio niższe od prezydenckich i to
                                wcale nie dla tego, że Lech Kaczyński przerwie trwające od początku kadencji
                                pasmo kompromitacji.

                                Nie będę się rozpisywał się nad konsekwencjami objęcia przez szefa PiS fotela
                                prezesa rady ministrów. Każdy kto ma oczy, uszy i odrobinę zdrowego rozsądku
                                wie co się będzie działo. Sekciarstwo polityczne, zaścianek i „honorność”,
                                która od dawna króluje na Wiejskiej i Krakowskim Przedmieściu, zagości teraz na
                                dobre w Alejach Ujazdowskich.

                                Polska, która przeżyła okupację hitlerowską, komunę, przeżyje i PiS. Ma jednak
                                rację Lech Wałęsa, który dzisiaj w TVN 24, skomentował sprawę
                                lapidarnie: „Długo będziemy po nich sprzątać”. Ja dodam od siebie, że zanim
                                rozpoczniemy porządki, będziemy przez trzy lata znosić codzienne wyzwania dla
                                przyzwoitości i zdrowego rozsądku teraz także ze strony premiera.

                                PS. O przyczynach odwołania na razie nie piszę. Za mało wiadomo. Sekta działa
                                skrycie. Poczekam jak dzisiaj będzie wyglądała “trybuna honorowa”.
                                • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Wynik mógł być tylko jeden!!! 08.07.06, 16:00
                                  Przyspieszenie albo klęska
                                  Jak w tytule. Innych opcji nie ma. Jarosław Kaczyński będzie ostatnim premierem
                                  w tej kadencji Sejmu. Jeśli zdoła doprowadzić do przyspieszenia, pójdzie po
                                  bandzie, zagra va banque i wygra – będzie nim (premierem) przez najbliższe trzy
                                  lata a potem kolejne cztery. Jeśli nie zaryzykuje lub ryzyko podejmie ale grę
                                  przegra wtedy wybory, nieważne wcześniejsze czy terminowe, nieuchronnie
                                  skutkować będą restauracją kwaśniewszczyzny.


                                  Ostatnie tygodnie trwania rządu z Kazimierzem Marcinkiewiczem na czele określić
                                  można krótko: marazm. Owszem – czasami robiło się ciekawiej ale
                                  niestety "ciekawiej" nie znaczy "mądrzej" (by tylko wspomnieć dziwaczny taniec
                                  Premiera z prof. Gilowską czy ochronę komunistycznego układu w zarządzie PZU).
                                  Premier najwyraźniej wypalił się lub stracił wiarę w sens (możliwość?) naprawy
                                  Rzeczypospolitej.


                                  Jarosław Kaczyński, jeśli faktycznie zostanie nowym premierem, dostanie szansę
                                  o jakiej marzył od 16 lat. Szansę realizacji programu, którym w 1990 roku
                                  wygrał wybory prezydenckie Lechowi Wałęsie (który ów program zdradził niemal
                                  dzień po elekcji). Tarcia, brak komunikacji na linii rząd-partia, spory
                                  kompetencyjne – to wszystko nie będzie już mogło być wymówką dla opóźnień w
                                  realizacji programu prawdziwej sanacji RP. Znana teoria mówi, że zasadnicze
                                  zmiany da się wprowadzić tylko na początku nowej kadencji, paradoksalnie może
                                  się okazać, że prawdziwy początek kadencji 2005-2009 nastąpił latem 2006…


                                  Nie ulega wątpliwości, że nowy premier będzie chciał zacząć swoje urzędowanie
                                  od mocnego akcentu. Nie bądźmy zdziwieni gdy w najbliższych dniach po
                                  warszawskim bruku potoczy się parę głów. Paru aferzystów, których w
                                  międzyczasie rozpracowały służby działającego ostatnio cicho ale ponoć bardzo
                                  wydajnie ministra spraw wewnętrznych… Być może ktoś ulokowany bardzo blisko
                                  byłego prezydenta. Do tego zmiany podatkowe, może przyspieszenie wprowadzenia
                                  dwóch stawek PIT. Jeśli ten impet uda się utrzymać wystarczająco długo by
                                  dogłębnie przeorać glebę, którą obecnie porastają chwasty wtedy możemy być
                                  świadkami największego politycznego sukcesu w najnowszej historii Polski. Co by
                                  nie sądzić o Jarosławie Kaczyńskim jedno przyznać muszą nawet jego wrogowie –
                                  ten człowiek ma poczucie misji i dlatego dla wykorzystania szansy, na którą
                                  czekał przez blisko 20 lat, a którą to szansę zaczynał ostatnio marnować
                                  wskazany przez niego premier, zdolny będzie zrobić wszystko – nawet jeśli
                                  towarzyszyć temu będzie sto razy donośniejszy jazgot medialny niż obecnie.


                                  Przyszłość odchodzącego premiera budzi spore zainteresowanie komentatorów –
                                  odejścia z PiS i transferu do innego ugrupowania z pewnością nie będzie. Nie po
                                  to do ostatniej chwili walczył o zachowanie posady prezesa rady ministrów
                                  ("ktoś próbuje wbijać klin", "Tusk mówi nieprawdę") by teraz uciekać do
                                  opozycyjnej partii, która przez ostatnie pół roku wylała na niego hektolitry
                                  pomyj. Mój nos podpowiada mi raczej, że pan premier w najbliższych miesiącach
                                  wyjedzie z kraju w kierunku dosyć popularnym ostatnio wśród naszych rodaków.


                                  A ponoć lato to martwy sezon w polityce…
                                  Galba 8.07.06
                                  • longwehicle Re:Proste pytanie!!! 09.07.06, 08:36
                                    Na ile upokorzające odwołanie Kazimierza Marcinkiewicza i rzucenie mu ochłapu
                                    ma wspólnego z tą informacją z przed kilku dni.

                                    ________________________________________________

                                    Za Interią

                                    Warszawski agent ubezpieczeniowy zarzuca premierowi Kazimierzowi
                                    Marcinkiewiczowi, że przyjął za fikcyjne doradztwo 200 tys. zł.

                                    Jak pisze “Trybuna”, Ryszard Murat twierdzi, że pieniądze miał przekazać
                                    Zbigniew Pusz, były senator oraz wojewoda gorzowski, bliski znajomy premiera
                                    jeszcze z czasów Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Kasa miała pochodzić
                                    od Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego, które - według Murata - związane
                                    jest z Janem Monkiewiczem, byłym prezesem PZU, dziś szefem Komisji Nadzoru
                                    Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych.

                                    ________________________________________________

                                    Co zobaczył wczoraj wieczorem Kazimierz w siedzibie partii ?!

                                    Pytanie do Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobro.

                                    Dlaczego ta informacja została natychmiast wyciszona… ?

                                    Czy to nie jest w stylu uprawiania polityki przez J.K. ?

                                    Azrael
                                    • longwehicle Re:Słowo na niedzielę.... 09.07.06, 12:22
                                      Ponieważ jest koniec tygodnia, to w tym miejscu miał się ukazać tekst
                                      Stanisława Lema, jako „Słowo na niedzielę”.

                                      Ale jeden z „tych dwóch co uk*…” znów dostarczył wszystkim dawki emocji (
                                      dodajmy – złej emocji ! ), potraktujmy to lżej…

                                      Oto kilka cytatów JEGO i O NIM…

                                      A zaczniemy… jednak Lemem !

                                      Na szczęście Kaczyńscy przeminą, choć zdążą popsuć gospodarkę. Czeka nas
                                      zastój. Ale tylko przez cztery lata. Potem naród jak koń, któremu ktoś
                                      przystawił kaktus pod ogon, zacznie wierzgać i wszelki ślad po bliźniakach
                                      zaginie. Oni po prostu znikną w tym bezmiarze obietnic bez pokrycia.

                                      Jarosław Kaczyński mówi o sobie i swoim bracie jak o uczestnikach krucjaty.
                                      Warto jednak pamiętać, że rycerze jednej z krucjat zaatakowali nie pogan, lecz
                                      chrześcijański Konstantynopol. Tak to często z ideologami bywa, że najpierw są
                                      szlachetne idee, a potem wyrusza się tam, gdzie są największe łupy.

                                      /Rafał Grupiński/

                                      Bracia Kaczyńscy, a za nimi reszta PiS-owców, plotą, że rząd ma sukcesy i
                                      naprawia państwo (sic!). A ja wam powiadam: do tej pory jeszcze nigdy tak
                                      niewielu wybranych przez tak wielu nie zrobiło dla nich tak niewiele. Ci ludzie
                                      są w rozpaczy, bo wszystko leci im z rąk (…).

                                      /Roman Kotliński/

                                      Kaczyńscy chcą do jesiennych wyborów samorządowych uchwalić kilka ustaw, które
                                      w gruncie rzeczy zmierzają do zburzenia fundamentów demokracji III RP.

                                      /Kazimierz Kutz/

                                      (…) na skutek tego, iż Kaczyńscy nie zajmują się rządzeniem, tylko poszerzaniem
                                      swojej władzy, mamy falę emigracji.

                                      /Kazimierz Kutz/

                                      Jeśli my wygramy, to oczywiście my będziemy mieli premiera. Pytanie tylko, czy
                                      ja nim będę, czy to nie będzie dla społeczeństwa trudne do zaakceptowania.
                                      Dwóch podobnych do siebie facetów o tym samym nazwisku i tej samej dacie
                                      urodzenia.

                                      /Jarosław Kaczyński/

                                      We mnie jest czyste dobro.

                                      /Jarosław Kaczyński/

                                      Władza Samoobrony w Polsce to będzie kryzys europejski, dużo większy niż ten
                                      austriacki.

                                      /Jarosław Kaczyński/

                                      My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do władzy w Polsce
                                      uczestniczyć nie będziemy, bo proszę zauważyć, że kolejne takie rządy w Polsce
                                      jak te, które mamy obecnie, albo te które były w poprzedniej kadencji i mamy do
                                      czyniena z Samoobroną przy władzy i naprawdę z nieszczęściem dla naszego kraju.

                                      /Jarosław Kaczyński/

                                      …. i na koniec już 2. cytaty, do aktualnej sytacji politycznej…

                                      Podejmiemy to ryzyko, aby Prezydent i Premier byli braćmi

                                      /Jarosław Kaczyński/

                                      Wesołe miasteczko polityczne…

                                      /Piotr Najsztub o Kazimierzu Marcinkiewiczu/

                                      To się porobiło…

                                      [źródła: Wikipedia, obserwacje własne]

                                      Azrael

                                      • longwehicle Re:Słowo na niedzielę.... 09.07.06, 20:42
                                        "W żadnym wypadku nie zostanę premierem, jeśli mój brat Lech wygra wybory
                                        prezydenckie. Byłaby to sytuacja nie do zaakceptowania przez polskie
                                        społeczeństwo"

                                        >
                                        >
                                        Też tak myślę!
                                        • longwehicle Re:Canossa Kazimierza Marcinkiewicza... 09.07.06, 20:50
                                          Mrozon
                                          Dziennik: “Los szefa rządu rozstrzygnął się na wczorajszym komitecie
                                          politycznym PiS. Marcinkiewicz sam zaproponował swoją dymisję. Według świadków
                                          wyglądał jak zbity pies.”

                                          Komentatorzy są właściwie zgodni co do przyczyn dymisji premiera. Kazimierz
                                          Marcinkiewicz podpadł, bo stał się zbyt popularny, a poparcie społeczne
                                          próbował przekuwać na niezależność polityczną. Jednym słowem próbował robić to,
                                          co w PiS może tylko Prezes, czyli podejmować decyzje. Naruszył niepisany, ale
                                          najważniejszy punkt statutu tej partii – centralizm demokratyczny, który mówi,
                                          że Jarosław Kaczyński podejmuje decyzje, a członkowie partii wykonują.

                                          Postawa Marcinkiewicza z ostatnich tygodni wskazuje, że pobyt w kancelarii
                                          prezesa rady ministrów, odebrał mu partyjny instynkt samozachowawczy.
                                          Zachowywał się zupełnie nie jak poseł PiS. Właściwą postawę pokazywali wczoraj
                                          inni prominentni posłowie tej partii, jak Gosiewski, Cymański, Bielan, którzy w
                                          wypowiedziach dla TVN 24 wili się jak piskorze, żeby tylko nie powiedzieć co
                                          myślą o całej sprawie. Najwyraźniej nie zdążyli jeszcze wyczuć, jaką linię
                                          propagandową wybierze dla całej afery Jarosław Kaczyński.

                                          Szczególnie żenującym widowiskiem było słuchanie posła Antoniego Mężydło, który
                                          zdawał się być tak zdezorientowany sytuacją, że rzucał frazesami wyjętymi jakby
                                          żywcem z pisowskiego „Spikera parlamentarnego”.

                                          Myślę że dymisja to koniec zawrotnej kariery Kazimierza Marcinkiewicza.

                                          Został odwołany w sposób upokarzający. Do społeczeństwa poszedł komunikat:
                                          patrzcie oto człowiek słaby. Faktycznie, premier Marcinkiewicz nie podjął
                                          żadnej walki. Bo przecież nie można za akcję defensywną uznać spotkania z
                                          Tuskiem. To raczej było położenie głowy pod topór.

                                          Dzisiejsze wydarzenia potwierdzają, że Kazimierz Marcinkiewicz ma zapędy
                                          samobójcze. Dowodzi tego łatwość, z jaką dał sobie wepchnąć zadanie polityczne –
                                          zdobycie prezydentury Warszawy. Coś, co dla PiS jest nie wykonalne.
                                          Warszawiacy, po czterech latach stania w korkach na moście Grota Roweckiego
                                          (oraz setce innych miejsc) i wiecznym przesiadaniu się z metra do autobusu, nie
                                          wybiorą PiS po raz drugi, choćby na ich czele stał najpopularniejszy polityk w
                                          kraju.

                                          Wysłanie Marcinkiewicza na Warszawę należy interpretować nie jako szansę, ale
                                          jako dobicie mocno już poszczerbionego konkurenta.

                                          Obwiniony o przegranie wyborów samorządowych w stolicy, odcięty od mediów i
                                          wpływów politycznych Kazimierz Marcinkiewicz zostanie zesłany na polityczną
                                          emeryturę do jakiejś podrzędnej komisyjki sejmowej, gdzie popadnie w miłe
                                          Jarosławowi Kaczyńskiemu zapomnienie.
                                          • longwehicle Re:Pierwsze migawki z IV RP 09.07.06, 20:55
                                            img351.imageshack.us/my.php?image=rzeczpospolita1uy.jpg
                                            • longwehicle Re:Seppuku Marcinkiewicza!! 09.07.06, 23:22
                                              Stołeczny komitet ustali straty Warszawy za prezydentury L. Kaczyńskiego
                                              Marcin Kalek
                                              22.03.2006.
                                              Powstał społeczny komitet ds. ustalenia wartości strat finansowych, jakie
                                              Warszawa miała ponieść w wyniku prezydentury Lecha Kaczyńskiego -poinformował w
                                              czwartek radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego, Maciej Białecki. Komitet
                                              przygotuje raport, który ukaże się w październiku.

                                              Białecki przypomniał na czwartkowej konferencji prasowej, że mijają trzy
                                              miesiące od momentu, kiedy Lech Kaczyński zrezygnował z pełnienia funkcji
                                              prezydenta stolicy, aby objąć funkcję prezydenta RP. "Dziś widać, że w ciągu 3
                                              lat prezydentury w stolicy Lecha Kaczyńskiego w mieście nie dokonano żadnych
                                              inwestycji, a wzrosło zadłużenie miasta" - powiedział Białecki. Dodał,
                                              że "miasto w czasie tych 3 lat poniosło straty finansowe sięgające setek
                                              milionów złotych wynikające ze złego zarządzania".

                                              Według Białeckiego źródłami strat są m.in. opóźnienia w wydawaniu decyzji
                                              administracyjnych i związane z tym straty mieszkańców i przedsiębiorców oraz
                                              kary sądowe; straty kierowców, którzy stoją w korkach ze względu na stan
                                              warszawskich ulic, niszczejące budynki, pustostany w zasobach
                                              komunalnych. "Straty miasta w czasie prezydentury w stolicy Lecha Kaczyńksiego
                                              to także spadek dochodów z mienia miasta. Tylko Mokotów w ciągu 3 lat odnotował
                                              spadek dochodów z nieruchomości o ponad 50 mln zł" - powiedział Białecki.

                                              Jego zdaniem straty miasta wynikają również z "chybionych zakupów
                                              inwestycyjnych, np. pociągów Szybkiej Kolei Miejskiej za 55 mln zł, które
                                              jeżdżą niemal puste".

                                              Białecki zapowiedział, że raport podsumowujący straty "zostanie opublikowany na
                                              jesieni, aby przed wyborami samorządowymi w listopadzie pokazać do czego
                                              doprowadziły rządy PiS w stolicy".

                                              Jak powiedział, w komitecie znajdują się studenci prawa i politologii,
                                              przedsiębiorcy, którzy ponieśli szkody w wyniku opóźnień decyzji
                                              administracyjnych oraz kilku urzędników samorządowych
                                              • longwehicle Re:Seppuku Marcinkiewicza!! 10.07.06, 07:08
                                                "Rz": Gosiewski może zostać wicepremierem
                                                "Rzeczpospolita": Stanisław Kluza będzie nowym ministrem finansów - ogłosił
                                                przyszły premier Jarosław Kaczyński. Niewykluczone, że wicepremierem zostanie
                                                Przemysław Gosiewski.
                                                Rząd Jarosława Kaczyńskiego ma być powołany przez prezydenta już dziś. Wotum
                                                zaufania w Sejmie ma być głosowane albo w tym, albo w następnym tygodniu.
                                                Prezes PiS zapewniał, że nowy gabinet będzie nowy "tylko w sensie formalnym",
                                                bo "praktycznie będzie to rząd kontynuacji". Wczoraj dodał, że nominacja dla
                                                Kluzy będzie być może jedyną zmianą.

                                                Z informacji "Rz" wynika jednak, że do rządu może wejść dotychczasowy szef
                                                Klubu PiS Przemysław Gosiewski. Miałby pilnować ministrów i wykonywać za
                                                Kaczyńskiego "czarną robotę". Jeszcze nie wiadomo, jakie otrzymałby stanowisko.
                                                Sam Gosiewski chce być podobno wicepremierem, a Kaczyński planuje dać mu tylko
                                                fotel ministra bez teki. Jeśli Gosiewski wejdzie do rządu, nowym szefem Klubu
                                                PiS może zostać Wojciech Jasiński, a nowym ministrem skarbu dotychczasowy
                                                komisarz stolicy Mirosław Kochalski - prognozuje "Rz".
                                                /onet/
                                                • longwehicle Re:Rodzinny interes.................... 10.07.06, 22:17
                                                  Family Buisness

                                                  Najpierw rodzina….

                                                  Jedną z przyczyn takiego a nie innego rozwoju zdarzeń było to, że Lech
                                                  Kaczyński prosił Jarosława, aby ten objął stanowisko premiera. - To sytuacja
                                                  naturalna, że szef partii rządzącej zostaje premierem – przekonywał w sobotę
                                                  prezes Prawa i Sprawiedliwości. Tylko dlaczego zajęło mu to 9. miesięcy ?

                                                  Czy jedna z przesłanek takiej decyzji nie była zawierucha wokół brata Lecha, do
                                                  końca nie wiadomo przez kogo i dla czego inspirowana. Humory, nastroje i …
                                                  rozstroje, będą decydowały o tym co się dzieje w państwie. Nikt już nie będzie
                                                  nam dyktował, co jest najlepsze dla Polski, gdzie i po co wyjechać, jak
                                                  rządzić ! Decyzje będą zapadały szybko, jednoznacznie i niezawiśle - na
                                                  niedzielnych obiadach…

                                                  Gdyby jeszcze można było wydawać dekrety… ale to przyjdzie… Już są zapowiedzi
                                                  przyspieszenia dyskusji na temat konstytucji…

                                                  Po drugie –PARTIA

                                                  Myślisz partia – a w domyśle… tak, tak, proszę Społeczeństwa ! Wracamy do
                                                  sprawdzonych wzorów !

                                                  Kaczyński zbudował partię wodzowską. Panuje w niej „centralizm demokratyczny” –
                                                  Jarosław podejmuje decyzje – partia demokratycznie je wykonuje. Prawda, jakie
                                                  proste i jasne ?

                                                  Ale państwem nie da się w ten sposób rządzić. Jarosław Kaczyński, podobnie jak
                                                  brat otacza się ludźmi miernymi, których będzie ciągnął za sobą, Gosiewski
                                                  chciał zostać nawet wicepremierem !

                                                  Jest człowiekiem nieufnym, w związku z tym nie będzie polegał na ludziach
                                                  niezależnych, nie potakujących.

                                                  I nigdy nie pełnił funkcji państwowych, administracyjnych. W związku z tym
                                                  należy się spodziewać, że karuzela zmian, i to nie tylko na szczeblu
                                                  centralnym, zostanie rozkręcona… Miernym, nie douczony, ale z PiS, ewentualnie
                                                  ochłapy, równie dużym fachowcom z Samoobrony i LPR.

                                                  Po trzecie – państwo.

                                                  Państwo jako struktura administracyjna, i jako gospodarka.

                                                  Ruchy w dziedzinie prawa i administracji obserwujemy od dawna – nastąpi ich
                                                  eskalacja i nie spotykana na przestrzeni ostatnich 17 lat realizacja programu
                                                  TKM !

                                                  W każdej dziedzinie – szkolnictwo – opcja narodowa, prawo – opcja uległości i
                                                  spolegliwości ( wystarczy posłuchać i poczytać co się dzieje w prokuraturach
                                                  rejonowych i okręgowych na południu kraju – bastionie Ziobry ), spółki skarbu
                                                  państwa – drenaż pieniędzy…

                                                  Kaczyński będzie chciał zarządzać krajem tak, jak zarządza się PiS.
                                                  Jednoosobowo, twardą ręką. Nazywa to się syndromem Boga… ale tak się nie da…

                                                  Do tej pory siłą rządów PiS i Marcinkiewicza była gospodarka – tylko z tego
                                                  powodu, że w niej nie grzebali…

                                                  Ale może okazać się, że kwity, jakie wystawi Andrzej Lepper i Roman Giertych za
                                                  zmianę rządu będą takie, że budżet ( którego projektu nawet nie ma ) – pęknie
                                                  jak balon – nie będzie kotwicy, tylko gruba belka żądań populistycznych, które
                                                  pociągną ekonomię do dna… bo tak się zawsze kończy szastanie pieniędzmi
                                                  publicznymi.

                                                  Jeszcze jednego możemy być pewni – wizerunek Polski w Europie na pewno nie
                                                  zyska, polityka zagraniczna kreowana przez tandem Lech Kaczyński – Fotyga
                                                  sprowadzi nas na obrzeża polityki.

                                                  Polska ma otwarte kilkanaście co najmniej konfliktów z Unią Europejską – i nie
                                                  widać, aby one skończyły się szybko i z sukcesem – chyba że z takim jak w
                                                  przypadku UniCredito – taki sukces, że porozumienie jest schowane głęboko pod
                                                  dywan !

                                                  Izolacja Polski staje się powoli faktem !

                                                  Czy jest coś optymistycznego ?

                                                  Tak… zobaczymy jak będzie wyglądała dyskusja w sejmie po expose nowego
                                                  premiera…

                                                  Bo może się okazać, że Andrzej Lepper przestanie być „przydatkiem” koalicji,
                                                  języczkiem u wagi… może stać się głównym rozgrywającym…

                                                  A tego nawet wyborcy PiS nie zdzierżą…


                                                  Azrael
                                                  • longwehicle Polityczne porno hard-core!!;o)) 10.07.06, 22:49
                                                    poniedziałek, 10 lipca 2006
                                                    Polityczne porno hard-core
                                                    Upały, wszędzie upały, ludziom się przez to na rozum rzuciło.


                                                    Chcąc zwekslować uwagę z kretynizmu posłów PiSuarczyków, i naszego Lecha II
                                                    Kaczki o Mężnym Sercu acz Słabych Nerwach wymieniono nam premiera.




                                                    Jak mawiał pewien stary pastor kalwiński: jest i dobrze i źle. Plusem jest to,
                                                    że wreszcie przestanie nam premierować błazen. Natomiast źle jest, że jego
                                                    miejsce zajmie nawiedzony i zakompleksiony doktryner.




                                                    A że temperatura gorąca, a w polityce sami stuprocentowi mężczyźni z wielkim
                                                    etosem, natychmiast zaczęli świntuszyć. Jarosław stwierdził, że musi być
                                                    premierem, ale Andrew Lepper powiedział, że po przystojnym Kaziu to Jarosław
                                                    będzie musiał mu więcej dać. LPR natychmiast podkręciła aluzje mówiąc, że ona
                                                    jest zwornikiem koalicji .




                                                    Takiego natężenia homoseksualnej erotyki w Polsce nie było od dawna. Ja się
                                                    pytam: gdzie jest Wierzejski, gdy jest potrzebny? I co na to arcybiskup Paetz?




                                                    Oj, V RP się zbliża i będzie to jedna wielka ruja samców.




                                                    P.S. Chciałbym zauważyć, że przepowiadałem, że dymisja Gilowskiej to
                                                    rozochodniaczek. Gdy kobiety nie ma, panowie brykają...byczki...



                                                    kdebem
                                                  • longwehicle Re:Dwie rewelacje brochy!!!Pierwsza:Edgar!! 11.07.06, 15:42
                                                    Z Newsweekiem:
                                                    Przemysław Gosiewski, żołnierski zazwyczaj i milczący, w miłym towarzystwie, po
                                                    kilku gramach alkoholu, pozwolił sobie na chwilę szczerości “Już wkrótce prezes
                                                    (Jarosław Kaczyński - przyp. brocha) będzie premierem a ja wicepremierem. Ale
                                                    ponieważ prezes będzie się zajmował strategią i wielką polityką, tak naprawdę
                                                    rządził będę ja“…
                                                    Jeszcze rok temu potraktowałbym tą wypowiedź jako plecienie trzy po trzy
                                                    pijanego politycznego karierowicza. Ale od kiedy w IV RP każdy może zostać
                                                    wicepremierem, to już nie jest tak różowo.
                                                    brocha
                                                  • longwehicle Re:Dwie rewelacje brochy!!Druga:Zdrowie Prezydenta 11.07.06, 15:48
                                                    Nie miało byc już komentarzy...

                                                    ...ale kolega brocha mi podrzucił….
                                                    __________________________________________________________

                                                    Ciężka choroba prezydenta
                                                    Ciągły stres może nawet zabić Lecha Kaczyńskiego
                                                    Prezydent Lech Kaczyński jest chory. I to jest poważniejsza choroba niż zwykłe
                                                    problemy z układem pokarmowym. “Super Express” dotarł do zaświadczenie
                                                    lekarskiego, w którym czytamy, że Lech Kaczyński cierpi na chorobę wieńcową
                                                    serca.

                                                    Wszystko wskazuje na to, że to nie zaburzenia układu pokarmowego były ostatnio
                                                    przyczyną wielu niedyspozycji prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ale wyjątkowo
                                                    niebezpieczna choroba wieńcowa serca, która może doprowadzić do nagłego zgonu,
                                                    zawału czy udaru mózgu.


                                                    _______________________________________________________________
                                                    Przyznam się szczerze, że po wczorajszej wypowiedzi W. Wierzejskiego (tfu,
                                                    tfu… ) w TVN 24 , na temat zmiany taktyki PiS wobec stolicy oraz
                                                    niespodziewanej rozmowie Marcinkiwicza z L. Kaczyńskim… zacząłem patrzeć
                                                    inaczej na sprawy odwołania Marcinkiewicza…

                                                    I dziś SE tak jakby potwierdził moje podejrzenia… jeżeli to oczywiście prawda…

                                                    Wiadomo, że w przypadku nagłego “odejścia” L. Kaczyńskiego jego brat nie ma
                                                    najmniejszych szans… L. Kaczyński jest osią obrotową działań brata… byc może
                                                    Marcinkiwicz jest szykowany na taką samą funkcję…

                                                    Ale jeżeli rzeczywiście L. Kaczyński cierpi na taką chorobę i było to ukrywane…
                                                    to mamy następny skandal - i nie ukrywajmy… pretekst do snucia domysłów o
                                                    faktycznym kierownictwie Państwa…

                                                    Jeżeli jest to prawda… bo SE… wiadomo
                                                    Azrael

                                                  • longwehicle Re:Dwie rewelacje brochy!!Druga:Zdrowie Prezydent 12.07.06, 14:25
                                                    Mam nadzieje, że choć PiS jest dumny z tego…

                                                    Polska wszak znalazła sie na pierwszych stronach najbardziej poczytnych i
                                                    opiniotwórczych (w UE) niemieckich dzienników.

                                                    Suddeutsche Zeitung.........
                                                    Jeżeli desygnowany na stanowisko premiera Jarosław Kaczyński uważa całkiem
                                                    serio, że niemiecki rząd powinien przeprosić za artykuł prasowy oceniany jako
                                                    obraźliwy, to ujawnia niedojrzałość w rozumieniu demokracji. Z braćmi
                                                    Kaczyńskimi nie będzie łatwo cementować partnerstwa pomiędzy Polską i Niemcami.

                                                    Frankfurter Allemeine........
                                                    Co zrobi Kaczyński, jeżeli z Berlina nie nadejdą przeprosiny? Ocena satyry nie
                                                    jest przecież sprawą rządu. Czy Warszawa zażąda wydania autora satyry, który w
                                                    ocenie Kaczyńskiego popełnił przestępstwo? Przyszły premier Polski dał się
                                                    poznać jako ktoś, kto nie panuje nad sytuacją, nie zna podstawowych zasad
                                                    dyplomacji i ma problem z pojęciem wolności prasy.

                                                    To nie ważne, że dzięki braciom Kaczyńskim i ich mamie z błahego powodu popsuły
                                                    nam sie kontakty z naszym najwazniejszym sąsiadem .
                                                    Rzeczpospolita
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IV RP-Poszukiwanie sukcesu!!;o)) 12.07.06, 14:35
                                                    Desperacja w PiS, by doprowadzić do zwycięstwa Kazimierza Marcinkiewicza w
                                                    walce o prezydenturę stolicy, jest gigantyczna.
                                                    By jego szanse były jeszcze większe, Marcinkiewicz potrzebuje jakiegoś
                                                    szybkiego sukcesu.
                                                    Jego otoczenie zrobi wszystko, by go odniósł, choć na razie nikt z tych ludzi
                                                    nie wie, co to powinno być – mówi nam wysoko postawiony pracownik Urzędu
                                                    Miasta, proszący o anonimowość…
                                                    oops
                                                  • jazzinator Re:Dzienniki IV RP-Poszukiwanie sukcesu!!;o)) 12.07.06, 14:39
                                                    A to żle czy dobrze dla Stolicy?
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IV RP-Poszukiwanie sukcesu!!;o)) 12.07.06, 14:41
                                                    Wyrażaj się ściślej!!.
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IV RP-Poszukiwanie sukcesu!!;o)) 12.07.06, 14:48
                                                    Po trzech latach prezydentowania L.Kaczyńskiego,warszawiacy żegnają się "kryżem
                                                    Świętym" widąc logo PiS-u-plując za siebie..Już jest przygotówka na Miss World
                                                    2006,ale Kazio ,musiałby przelecieć miskę-aby się przypodobać mieszkańcom
                                                    Warszawy.
                                                  • jazzinator Re:Dzienniki IV RP-Poszukiwanie sukcesu!!;o)) 12.07.06, 15:19
                                                    To zdumiewajace skad ty bierzesz takie pewniaki? co to znaczy Warszawiacy ilu
                                                    konkretnie i kogo uważasz za Warszawiaków? jakies badania były robione ? czy to
                                                    tylko twoje chciejstwo przemawia?
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IV RP-Poszukiwanie sukcesu!!;o)) 12.07.06, 15:33
                                                    >
                                                    > jak królika....z kapelusza:
                                                    Re:Seppuku Marcinkiewicza!!
                                                    longwehicle 09.07.06, 23:22 + odpowiedz


                                                    Stołeczny komitet ustali straty Warszawy za prezydentury L. Kaczyńskiego
                                                    Marcin Kalek
                                                    22.03.2006.
                                                    Powstał społeczny komitet ds. ustalenia wartości strat finansowych, jakie
                                                    Warszawa miała ponieść w wyniku prezydentury Lecha Kaczyńskiego -poinformował w
                                                    czwartek radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego, Maciej Białecki. Komitet
                                                    przygotuje raport, który ukaże się w październiku.

                                                    Białecki przypomniał na czwartkowej konferencji prasowej, że mijają trzy
                                                    miesiące od momentu, kiedy Lech Kaczyński zrezygnował z pełnienia funkcji
                                                    prezydenta stolicy, aby objąć funkcję prezydenta RP. "Dziś widać, że w ciągu 3
                                                    lat prezydentury w stolicy Lecha Kaczyńskiego w mieście nie dokonano żadnych
                                                    inwestycji, a wzrosło zadłużenie miasta" - powiedział Białecki. Dodał,
                                                    że "miasto w czasie tych 3 lat poniosło straty finansowe sięgające setek
                                                    milionów złotych wynikające ze złego zarządzania".

                                                    Według Białeckiego źródłami strat są m.in. opóźnienia w wydawaniu decyzji
                                                    administracyjnych i związane z tym straty mieszkańców i przedsiębiorców oraz
                                                    kary sądowe; straty kierowców, którzy stoją w korkach ze względu na stan
                                                    warszawskich ulic, niszczejące budynki, pustostany w zasobach
                                                    komunalnych. "Straty miasta w czasie prezydentury w stolicy Lecha Kaczyńksiego
                                                    to także spadek dochodów z mienia miasta. Tylko Mokotów w ciągu 3 lat odnotował
                                                    spadek dochodów z nieruchomości o ponad 50 mln zł" - powiedział Białecki.

                                                    Jego zdaniem straty miasta wynikają również z "chybionych zakupów
                                                    inwestycyjnych, np. pociągów Szybkiej Kolei Miejskiej za 55 mln zł, które
                                                    jeżdżą niemal puste".

                                                    Białecki zapowiedział, że raport podsumowujący straty "zostanie opublikowany na
                                                    jesieni, aby przed wyborami samorządowymi w listopadzie pokazać do czego
                                                    doprowadziły rządy PiS w stolicy".

                                                    Jak powiedział, w komitecie znajdują się studenci prawa i politologii,
                                                    przedsiębiorcy, którzy ponieśli szkody w wyniku opóźnień decyzji
                                                    administracyjnych oraz kilku urzędników samorządowych
                                                  • jazzinator Re:Dzienniki IV RP-Poszukiwanie sukcesu!!;o)) 12.07.06, 16:03
                                                    Zbyt duzo tekstu nie twojego(nie bedę czytał) jeśli chodzi o straty ,to z
                                                    pewnościa poniesli je "biznesmeni" - specjaliści od przekretów,za to
                                                    bezpieczeństwo wzrosło i spokój zwłaszcza w godzinach nocnych.To sa bardziej
                                                    odczuwalne rzeczy dla zwykłych mieszkańców i nie sądzę iżby zato Kaczyński miał
                                                    byc potepiany.Jedynie te cwaniaczki co swoje lody krecili maja wielką gulę.
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IV RP-Poszukiwanie sukcesu!!;o)) 12.07.06, 16:05
                                                    Taki sam PRZEGRANY będzie w Krakowie kandydat PiS-u !!.Niczem Wojewoda z
                                                    Rzeszowskiego który mówi na Stare Miasto: ..starówka!!;o))hehehehe!!!
                                                  • jazzinator Re:Dzienniki IV RP-Poszukiwanie sukcesu!!;o)) 12.07.06, 16:09
                                                    O ,jestes jasnowidzem? podaj numery totka zabawimy sie.
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IV RP-Poszukiwanie sukcesu!!;o)) 12.07.06, 16:12
                                                    Nie mam czasu!!baw się sam,tylko najpierw się wybujaj!!!;o))
                                                  • jazzinator Re:Dzienniki IV RP-Poszukiwanie sukcesu!!;o)) 12.07.06, 16:20
                                                    Bujam na ciebie i twoje włosy,załóż sobie lepiej dziennik TV zatrudnij ratlerka
                                                    i zrobisz Mupet Show.
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IV RP-Poszukiwanie sukcesu!!;o)) 12.07.06, 21:13
                                                    Standart wpisów, taki jak w pierwszej klasie szkoły na Rajskiej1!;o)).
                                                    lepiej bedzie jak jutro sobie wsadzisz na głowę wiaderko z lodem ,zamiast
                                                    pisanie bzdur!!
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IV RP-Arcybiskup Głódż:.... 12.07.06, 21:19
                                                    "W homilii wygłoszonej podczas odprawionej głównej Mszy św.Na jasnej Górze
                                                    pasterz podkreślił, że Radio Maryja jest fenomenem współczesnego polskiego
                                                    katolicyzmu, który wnosi w polską rzeczywistość poczucie odpowiedzialności za
                                                    Kościół, Ojczyznę oraz kształt polskiej rodziny".Nic dodac nic ująć...
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IV RP-p Zyta Gilowska się nie wstydzi 12.07.06, 21:59
                                                    photos1.blogger.com/blogger/5817/2329/1600/zyta_gilowska_dyplom.jpg
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IV RP..ZZnowu LPR!! 13.07.06, 14:00
                                                    Roman - Raczkowski prawdę ci powie
                                                    13th July 2006

                                                    “Brat wicemarszałka Wielkopolski Przemysława Piasty z LPR stanie przed sądem.
                                                    Odpowie za grożenie zamachem na zdrowie i życie uczestników ubiegłorocznego
                                                    Marszu Równości w Poznaniu.
                                                    - To dla mnie nowa informacja. Wiem, że mój brat Dawid był obserwatorem tej
                                                    manifestacji. Wątpię, żeby wtedy się komuś odgrażał, bo on jest bardzo
                                                    spokojny - broni brata wicemarszałek Piasta.
                                                    Innego zdania jest poznańska prokuratura, która zakończyła dochodzenie w
                                                    sprawie propagowania ustroju faszystowskiego podczas poznańskiego Marszu
                                                    Równości oraz grożenia jego uczestnikom. Śledczy wysłali do sądu akt oskarżenia
                                                    przeciwko czterem osobom, w tym bratu Piasty - Dawidowi.”
                                                    Oto kolejna sprawa dotycząca faszystowskich i chuligańskich zachowań osób
                                                    będących w LPR, MW albo ich bliskich kręgów (Farfał, Wiechecki, Faszystowskie
                                                    pozdroweiniea członków MW i LPR, itp., itd.). Oczywiście LPR , który teraz
                                                    rozsmakował się w kasie i władzy dzięki PiSowi zorientował się że nie po drodze
                                                    mu ze swoimi nawykami i jak zwykle się wypiera. Najlepiej tą ujął Marek
                                                    Raczkowski w Przekroju 26/2006 - jeden rysunek, a mówi wszystko o ziomach
                                                    Romana.
                                                    [źródło: Rzeczpospolita]
                                                  • jazzinator Re:Dzienniki IV RP..ZZnowu LPR!! 13.07.06, 14:15
                                                    jaka szkoda z tylko groził!!!!
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IV RP..22 lipca.............. 13.07.06, 14:29
                                                    Święto komunistów
                                                    Nasz ulubiony PiS wymyslił kolejną ciekawostkę. Otóż dzień 22 lipca ma zostać
                                                    Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Komunizmu. Projekt uchwały sejmu jest już
                                                    przygotowany:

                                                    "Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ogłasza dzień 22 lipca Narodowym Dniem Pamięci
                                                    Ofiar Komunizmu. Dzień ten powinien być dla władz państwowych oraz wszystkich
                                                    instytucji społecznych okazją do godnego upamiętnienia wszystkich ofiar
                                                    ideologii i systemu komunistycznego" (...) "Dzień ten powinien więc być okazją
                                                    zarówno do upamiętnienia cierpień naszego narodu, jak również wszystkich ofiar
                                                    komunizmu na świecie. Powinien też wyrażać pamięć o narodach, które nadal żyją
                                                    pod jarzmem tej ideologii"

                                                    Ciekawe czy będzie to dzień wolny od pracy... W każdym razie panom z PiSu chyba
                                                    się nudzi.... niech się wezmą za przydatne rzeczy a nie za święta ofiar
                                                    komunizmu... bo sie okaże, że do końca roku będziemy mieli jeszcze Dzień
                                                    Stolarza, Młynarza, Piekarza, Tokarza, Śmieciarza....

                                                    RSS
                                                  • longwehicle Re:Znowu głośno o Romanie G. 13.07.06, 22:33
                                                    Miałem przyjemność pisania o ministrze Romanie juz kilka razy, głównie o jego
                                                    osiągnięciach jako “edukatora”…

                                                    Czas aby głos zabrali inni…

                                                    Oto opinie internautów, spisane z portalu Nacjonalista.org, po wizycie P.
                                                    Romana w Jedwabnem

                                                    _________________________________________________

                                                    16:19 10.07.2006 | ~Redakcja

                                                    Ale wstyd, ktos ma jeszczeakiekolwiek watpliwosci wobec osoby RG i srodowisk z
                                                    nim zwiazanych? To ma byc narodowiec? Nie wiadomo czy smiac sie czy plakac.

                                                    16:27 10.07.2006 | ~WB Zdrajca, filosemita, lizodup!!!

                                                    16:33 10.07.2006 | ~kolovrat

                                                    czekamy na reakcję zwolenników Giertycha,zdrajca i filosemita to słabe
                                                    określenia na to co on wyprawia,ten człowiek zrobi wszystko by utrzymać się u
                                                    władzy ,karierowicz do kwadratu

                                                    16:37 10.07.2006 | ~WB Z

                                                    a to wielki szacunek się należy mieszkańcom Jedwabnego za właściwą
                                                    postawę !!!

                                                    16:47 10.07.2006 | ~kras

                                                    Oj Romuś, Romuś… Jak szybko zmieniasz swe poglądy

                                                    17:07 10.07.2006 | ~Klosiu

                                                    Romek plami swoje wielkie nazwisko…NIECH BY GO SZLAG TRAFIł!

                                                    17:35 10.07.2006 | ~Klosiu Osoba nie jest zweryfikowana przez administratorów.

                                                    Roman wstydzi sie Ciebie cała Biała czysta etnicznie młodziez,przynosisz wstyd
                                                    starszym ludzią ,którzy niegdys walczyli z zydowskim okupantem i nie
                                                    tylko.Jestes jak chorągiewka-powiewasz tam gdzie wiatr!

                                                    17:47 10.07.2006 | ~FSN

                                                    rację miała posłanka Senyszyn - koń to najlepsze określenie dla giertycha.
                                                    Dziwka sprzedająca swoje ciało ma więcej zasad. Szkoda że nie ma na forum tych
                                                    gnid z mw/lpr - ciekawe jaką teraz ekwilibrystykę by uprawiały, żeby uzasadnić
                                                    kur…two swojego “boga”

                                                    18:28 10.07.2006 | ~gruby_NR

                                                    Roman idz spac! Wstydz się ty pseudo narodowcu !Chańbisz tylko przodków czyli
                                                    Stronnictwo Narodowe.Jestes przegrany razem z całym LPRem i tą pseudo narodową
                                                    MW.Przepraszasz za czyny których nie dokonali Polacy! wstydz sie

                                                    18:49 10.07.2006 | ~JOOGI

                                                    Napisałem juz wczesniej ze im bardziej Żydzi sie do niego wypinają tym głepiej
                                                    wchodzi im w … Brawo mieszkańcy Jedwabnego! W jedwabnem mordowali Niemcy a nie
                                                    Polacy! Giertych zamiast bronić prawdy i głosno mowic kto tak naprawde
                                                    odpowiada za Jedbwane ukorzył się przed rabinami. Panie Premierze! To Oswiecim
                                                    tez jest winą Polaków??

                                                    19:04 10.07.2006 | ~Szakal86

                                                    Nie przepraszam za Jedwabne……Jeszcze się okaże że Giertych na wakacje jeździ do
                                                    rodziny w izraelu,wstyd i Hańba

                                                    19:09 10.07.2006 | ~antar

                                                    Pies cię trącał proco przeobrzydliwa, po takich ludziach mój pradziad na konia
                                                    wsiadał!

                                                    20:03 10.07.2006 | ~_zabijaka

                                                    no nieladnie nieladnie! ale zeby utrzcymac sie przy wladzy i moc cos smienic
                                                    trzeba umiec tak grac pozdro dla kumatych

                                                    20:49 10.07.2006 | ~FSN

                                                    tak, tak, zmieniać - ciekawe co…..Zwiększać liczbę urzędników czy może liczbę
                                                    emigrujących….Skończcie lprowcy z tymi tłumaczeniami - nie rozmawiacie z
                                                    babciami z koła radia m…..Słusznie ktoś stwierdził, iż lpr odmóżdża.

                                                    19:37 11.07.2006 | ~Faust Osoba nie jest zweryfikowana przez administratorów.

                                                    Zamiast wstydzić się za Romana, który rzeczywiście postąpił dość kuriozalnie
                                                    (Żydki nie są głupie - zaraz się połapią, że to gest pod publiczkę) powstydźmy
                                                    się trochę za ortografię powyższych wpisów… Ludzie… Język polski trudna język,
                                                    ale żeby narodowiec miał z tym problemy…ech.

                                                    00:10 12.07.2006 | ~patriota44 Osoba nie jest zweryfikowana przez
                                                    administratorów.

                                                    Jedno jest pewne:dopóki żydki nie pozwolą na ekshumację Polacy nie powinni
                                                    uczestniczyć w uroczystościach w Jedwabnem.Reakcja tutejszej ludności jest jak
                                                    najbardziej pozytywna.

                                                    _____________________________________________________

                                                    Prawda jakie ciepłe ?!

                                                    Ktoś ma ochote na dyskusję ofilosemityzmie, anty- , za , pro … ?!

                                                    Portal jest moderowany… a co nie przeszło…

                                                    Azrael
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Dpkonania Marcinkiewicza... 13.07.06, 22:44
                                                    Pracodawcy oceniają dokonania Marcinkiewicza
                                                    Jeśli wierzyć słowom i reklamówce PiSu, Marcinkiewicz zastał Polskę drewnianą a
                                                    zostawił murowaną. Trochę mniej entuzjastycznie wypowiada się organizacja
                                                    pracodawców Lewiatan, która podsumowuje usuniętego premiera w Pulsie Biznesu.
                                                    Wg pracodawców rząd nie zrealizował żadnego z ważnych postulatów:

                                                    Nie uregulowano kwestii wcześniejszych emerytur i rent.
                                                    Nie zrealizowano zapowiadanej reformy podatkowej.
                                                    Nie wprowadzono rozwiązań ułatwiających pracodawcom rozliczanie czasu pracy.
                                                    Nie podjęto prac nad dostosowaniem programów nauczania do potrzeb polskiej
                                                    gospodarki w warunkach integracji europejskiej i globalizacji.
                                                    Nie znowelizowano ustawy o planowaniu przestrzennym.
                                                    Nie przyspieszono budowy dróg i autostrad.
                                                    Nie przyspieszono informatyzacji administracji publicznej.
                                                    Wyhamowano prywatyzację i restrukturyzację spółek z udziałem skarbu państwa.
                                                    Nie wdrożono przepisów ustawy o swobodzie z 2004 r.
                                                    Nie przyspieszono prac nad projektem ustawy o Polskiej Agencji Promocji
                                                    Gospodarczej.
                                                    W podobnym tonie pobrzmiewają wyniki sondażu Business Centre Club :
                                                  • jazzinator Re:Znowu głośno o Romanie G. 13.07.06, 22:45
                                                    Ty w zyciu nie miałeś nigdy przyjemności wyciagnięty ratlerze.
                                                  • longwehicle Re:Znowu głośno o Romanie G. 13.07.06, 22:51
                                                    A ty ralerze w łaty-garbaty-idż miziać się z kaszalotem albo jakimś jurnym wałem
                                                  • jazzinator Re:Znowu głośno o Romanie G. 13.07.06, 22:56
                                                    Słuchaj,jestes przedłużeniem wacka wiec szkoda z toba polemizować bulgoczacy
                                                    samo warze.
                                                  • longwehicle Re:Znowu głośno o Romanie G. 13.07.06, 22:58
                                                    Dzezzi,co z nogawką???
                                                  • longwehicle Re:Znowu głośno o Romanie G. 13.07.06, 23:02
                                                    jak tak cie czytam, to jestem za aborcją, wyglądasz jakby twój ojciec oddał
                                                    swoje nasienie na nawóz kompostowy i zostałeś wyhodowany przez słońce.
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP!!Straaaaaaach 14.07.06, 14:46
                                                    Super Express ujawnił jedną z nielicznych wad prawie premiera Jarosława
                                                    Kaczyńskiego – boi się on latania samolotem. Sprawa wcale nie jest śmieszna –
                                                    pełnienie funkcji premiera wymaga częstych podróży, w tym także zagranicznych.
                                                    Bez spotkań z przywódcami innych krajów trudno będzie odzyskać nadwątlony
                                                    ostatnio wizerunek Polski na świecie. Ryszard Czarnecki (Samoobrona)
                                                    wspomina: „Pamiętam, że w latach 90. mieliśmy udać się razem do Szczecina. Za
                                                    namową Jarosława zamiast lecieć godzinę, sześć i pół jechaliśmy samochodem”. Z
                                                    drugiej strony strach przed lataniem może być też dobrym znakiem dla Polski –
                                                    wielu przywódców światowych „mocarstw” boi się latać, na przykład Kim Dzong Il,
                                                    który porusza się pancernym pociągiem. Widzicie jeszcze jakieś inne
                                                    podobieństwa?
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP!!Straaaaaaach 14.07.06, 14:50
                                                    MSZ w służbie frustracji Kaczyńskich

                                                    Ministerstwo Spraw Zagranicznych podjęło dosyć nietypową próbę uporania się ze
                                                    złą passą w światowej prasie. Zablokowało mianowicie na swojej witrynie
                                                    strony “Świat o Polsce”, zawierające przegląd artykułów z zagranicznych tytułów.

                                                    Sprawa pachnie cenzurą. Rozumiem, że urzędnikom ministerstwa wydaje się,
                                                    że „ciemny lud” na własną rękę nie zdoła dotrzeć do zagranicznych informacji,
                                                    które mogłyby postawić braterskich przywódców w niekorzystnym świetle.
                                                    Przyjmują przy tym zapewne mylne założenie, że ów lud, podobnie jak jego
                                                    przywódcy językami obcymi nie włada. Zapewne też sądzą, że informacji tych nie
                                                    można czerpać z prasy, telewizji czy innych mediów.

                                                    A może nowy szef departamentu Systemów Informacji MSZ (poprzedniego - Pawła
                                                    Dobrowolskiego zwolniono po publikacji w Tageszeitung), który odpowiada za
                                                    prowadzenie tego serwisu nie chce się podłożyć swoim przełożonym umieszczeniem
                                                    niewłaściwego newsa i stąd decyzja o zamknięciu serwisu? Byłoby to w takim
                                                    razie posunięcie godne strusia chowającego głowę w piasek.

                                                    Na temat zablokowania stron niezbyt dyplomatycznie wypowiedział się
                                                    wiceminister spraw zagranicznych Stanisław Komorowskiego, który stwierdził „te
                                                    informacje potrzebne są przede wszystkim do naszej pracy. Możemy je udostępnić,
                                                    ale nie musimy. Inne instytucje pobierałyby za to opłatę finansową”.

                                                    Cóż, chyba wraca stare myślenie, że to nie państwo i jego urzędnicy są dla
                                                    obywateli, lecz odwrotnie.

                                                    Odcięcie tak skromnego kanału przepływu informacji, jak strona MSZ, kiedy
                                                    istnieją wolne media, jest po prostu dziecinadą. Posunięcie to po raz kolejny
                                                    ośmiesza ministerstwo. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jest kolejnym przejawem
                                                    serwilizmu wobec osób sprawujących obecnie najwyższe urzędy w państwie.

                                                    kurczak
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP!Prezydent ścieli sobie łoże!! 14.07.06, 14:53
                                                    Lech Kaczyński pogrążył Polskę na arenie międzynarodowej

                                                    Mrozon

                                                    W sondażu Gazety Wyborczej Polacy powiedzieli, co myślą o sposobie, w jaki za
                                                    granicą reprezentuje nas Lech Kaczyński. Diagnoza jest jednoznaczna - dno!

                                                    Atmosfera wokół MSZ to dramat. To co Kurczak opisał w poprzednim poście to
                                                    tylko jeden z przykładów „patryjotycznej i godnej” polityki zagranicznej.

                                                    To, że Lech Kaczyński dostał politykę zagraniczna, “żeby mógł się wykazać”,
                                                    kosztuje nas oprócz wstydu, utratę pozycji w Unii Europejskiej oraz realne
                                                    osłabienie wobec Rosji, szczególnie jeśli chodzi o wpływy na Ukrainie.
                                                    Najgorsze jednak, że nie widać szans poprawy.

                                                    Fakt, że Lech Kaczyński jest niekompetentny w sprawach międzynarodowych, to
                                                    połowa kłopotu. Główny problem to brak umiejętności zgromadzenia wokół siebie
                                                    ludzi, którzy mogliby wspomóc go w tej sferze. Zaplecze prezydenta składa się z
                                                    totumfackich, których największą zaletą jest ślepa lojalność, a nie
                                                    kompetencje. Nie ma tam ani jednej osoby, która zawdzięczałaby swoją pozycję
                                                    własnym dokonaniom, np. naukowym czy dyplomatycznym.

                                                    Nawet jeśli w głowach współpracowników prezydenta rodzą się krytyczne myśli, w
                                                    stosunku do działań prezydenta, nikt nie odważy się ich głośno wyrazić. Szef
                                                    jest pamiętliwy, a posadka w pałacu ciepła.

                                                    Źródłem sanacji polityki zagranicznej nie będzie także bodziec ze strony opinii
                                                    publicznej. Mimo że zarówno komentatorzy, jak i społeczeństwo wystawiają
                                                    prezydentowi “dwóję” z wypełniania obowiązków międzynarodowych, z pewnością nie
                                                    stane się to podstawą refleksji prezydenta, ani jego otoczenia. Wiadomo, wrogie
                                                    media, ogłupione społeczeństwo.

                                                    Jedynym promykiem nadziei na zmianę jest Jarosław Kaczyński. Premier to
                                                    człowiek, który ma jednoczenie zdolności intelektualne, pozwalające dokonać
                                                    krytycznej oceny polityki zagranicznej prowadzonej przez prezydenta, a
                                                    właściwie jej braku, oraz możliwość wpłynięcia na Lecha Kaczyńskiego i
                                                    zmuszenia go do oddania inicjatywy w polityce międzynarodowej kompetentnemu
                                                    szefowi MSZ.

                                                    Pewnym zwiastunem takiego myślenia może być włączenie w skład rządu Pawła
                                                    Kowala, który ma dostarczyć fachowego oddelegowanej do MSZ przez prezydenta,
                                                    minister Annie Fotydze.

                                                    Zadaję sobie jednak pytanie, czy premier posunie się dalej? Obawiam się
                                                    niestety, że nie będzie pozbawić brata jedynego pola, na którym może pokazać
                                                    pewną niezależność. A to znaczy, że bezwład i brak spójnej strategii w polityce
                                                    zagranicznej będzie trwał w nieskończoność.
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRPDruga sraczaka w IVRP 14.07.06, 17:55
                                                    Puszczają zwieracze z nerwów PiSowcom donosi najlepiej poinformowany w kręgach
                                                    władzy IV RP Organ Rydzyka: “Kłopoty żołądkowe” Marka Suskiego (PiS)
                                                    zagwarantowały nietykalność agentom SB. Jednym głosem przewagi nadzwyczajna
                                                    sejmowa komisja zajmująca się tzw. ustawą lustracyjną odrzuciła propozycję PiS.
                                                    (…)Przeciwko poprawce opowiedzieli się parlamentarzyści PO i SLD, jednak
                                                    przepadła ona z powodu chwilowej absencji posła PiS Marka Suskiego, który w
                                                    chwili głosowania udał się… do toalety.
                                                    (…) Projekt młodych posłów PiS dawał pracodawcy możliwość oceny oświadczenia
                                                    lustracyjnego pracownika i w przypadku, gdy był on tajnym, świadomym
                                                    współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa lub innych służb specjalnych PRL,
                                                    podjęcia decyzji o dyscyplinarnym usunięciu go z pracy.”
                                                    Sraczka bywa czasem pożyteczna, ta sraczka uchroniła (na razie) posłow PiS
                                                    przed śmiesznością.
                                                  • jazzinator Pierdu ,pierdu stary dziadu ,sraczka to twój herb 15.07.06, 00:26
                                                  • longwehicle Re: Pierdu ,pierdu dziadu ,kaczka to twój znak 15.07.06, 06:45

                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP..PiS i Prawo 15.07.06, 06:46
                                                    14 lipca 2006, godzina 12.00, zaprzysiężenie w Pałacu Prymasowskim nowego rządu.

                                                    Obecne wszystkie najważniejsze osoby w państwie, oprócz tych, które są w Sejmie
                                                    i oczywiście – oprócz opozycji parlamentarnej.

                                                    Wszystkie ?

                                                    Nie, nie wszystkie… daje się zauważyć, nie tylko z powodu charakterystycznej
                                                    fryzury, brak Prezesa Trybunału Konstytucyjnego – prof. Marka Safjana.


                                                    Trybunał dał się kilka razy poznać i zaleźć za skórę… szczególnie dał po nosie
                                                    w sprawie znajomej Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, szefowej KRRiT – Pani
                                                    Kruk… Szef TK, Marek Safjan, kilkakrotnie

                                                    ( zresztą nie tylko on ) wypowiadał w słowach jednoznacznych i bez ogródek na
                                                    temat norm przestrzegania prawa, szczególnie przez organy administracji
                                                    państwa. W tym na temat komisji bankowej.


                                                    A i decyzje Trybunału Konstytucyjnego od co najmniej pół roku, decyzje
                                                    prawomocne i nie podlegające apelacji – są, delikatnie mówiąc – kontestowane
                                                    przez rząd i inne ograny państwa.

                                                    I Prezydent i obecny Premier, dali już odczuć Markowi Safjanowi swoje nie
                                                    zadowolenie, demonstracyjnie lekceważąc jubileusz 20-lecia powołania pierwszej,
                                                    obok rzecznika prawa obywatelskich, instytucji demokratycznej po roku ’45.
                                                    Wysłali swoich przedstawicieli, pomimo obecności w Warszawie, przedstawicieli
                                                    drugiego sortu.

                                                    W ostatnich dniach w Sejmie został złożony projekt nowelizacji ustawy o
                                                    Trybunale Konstytucyjnym. Nowelizacja zawiera tylko jeden element : zmiana
                                                    trybu wyboru Prezesa i wiceprezesów TK. Według polityków PiS, obecny tryb
                                                    wyboru eliminuje Prezydenta z procedury wyboru . Ma on prawo do dokonania
                                                    wyboru, tylko z pośród przedstawionym mu kandydatów przez konwent Sędziów TK.

                                                    Projekt zakłada, że to Prezydent RP wyznaczy dzień w którym Zgromadzenie Ogólne
                                                    TK wybierze kandydatów. Ma to się odbyć jednak JUŻ po zakończenie kadencji
                                                    poprzedników, a nie tak jak dotychczas – trzy miesiące przed upływem kadencji (
                                                    listopad 2006 r. ).

                                                    I tu cały problem – ponieważ procedura wyboru już się rozpoczęła.

                                                    Zgromadzenie sędziów TK 28 czerwca 2006 roku dokonało wyboru kandydatów na
                                                    prezesa i wiceprezesa. I tak kandydatami na prezesa TK są sędziowie: Jerzy
                                                    Stępień i Marek Mazurkiewicz. Wiceprezesem może zostać sędzia Janusz Niemcewicz
                                                    lub sędzia Marian Grzybowski.

                                                    Konstytucjonaliści twierdzą, że nawet gdyby projekt ustawy został
                                                    przegłosowany – nie ma on zastosowania wobec już biegnącego trybu wyboru nowych
                                                    prezesów Trybunału Konstytucyjnego.

                                                    Gdyby projekt ustawy złożony do laski marszałkowskiej przez rządzącą partię
                                                    przeszedł tryb legislacyjny, uchwalona ustawa nie powinna mieć zastosowania do
                                                    procedury wyboru prezesa i wiceprezesa, która właśnie trwa. Ale PiS chce
                                                    odłożyć termin wyboru nowych prezesów ( upływający 5 sierpnia ), dlatego, aby
                                                    dać szansę wyboru z pośród nowych, 6 z 15, kandydatów, wybranych do nowej
                                                    kadencji, która kończy się na jesieni.

                                                    Głosowanie nad projektem ustawy – już w przyszłym tygodniu.

                                                    Ale to nie koniec projektów ustaw, budujących „nowy ład” prawny IV RP.

                                                    W Sejmie jest złożony prezydencki projekt noweli ustawy o Krajowej Radzie
                                                    Sądownictwa.

                                                    KRS jest organem konstytucyjnym, powołanym do ochrony niezależności sądów i
                                                    niezawisłości sędziów.

                                                    Prezydent w swoim projekcie chce między innymi wykluczyć z KRS prezesów i
                                                    wiceprezesów sądów powszechnych. Na dzień dzisiejszy jest ich 11 na 15
                                                    wszystkich członków . Zostali delegowani do KRS przez zgromadzenia sędziów –
                                                    jako osoby zaufania sędziowskiego - i autorytety.

                                                    Sędziowie stracą wpływ na działalność KRS – i zostanie osłabiony samorząd
                                                    sędziowski. Nie trudno się domyśleć, że takie ciało, złożone z ludzi o
                                                    mniejszym doświadczeniu i wpływach, będzie bardziej podatne na wpływy sejmu,
                                                    rządu i Prezydenta.

                                                    I ostatni projekt, złożony przez ministra Zbigniewa Ziobro.

                                                    Jest to nowelizacja ustawy o ustroju sądów powszechnych. Zawiera rozwiązania
                                                    wzmacniające pozycję ministra sprawiedliwości wobec sądów, mi in. minister może
                                                    komuś powierzyć pełnienie obowiązków prezesa sądu bezterminowo, odkładając
                                                    ostateczne jego mianowanie.

                                                    Jeżeli dodamy do tego znane już dokładnie opóźnienia w mianowaniu sędziów przez
                                                    Prezydenta Lecha Kaczyńskiego – widać, że w tym ostatnim projekcie chodzi o nic
                                                    innego, jak o budowanie „wiernych” politycznie kadr.

                                                    Te trzy omówione projekty, plus „ciężka atmosfera” wokół wymiaru
                                                    sprawiedliwości, świadczą o toczącej się walce pomiędzy polityką a… prawem,
                                                    prowadzona przez Prawo i Sprawiedliwość.

                                                    Jest to wyraźna, nie skrywana próba podporządkowania prawa władzy wykonawczej,
                                                    prezydentowi i rządowi.

                                                    Te działania doskonale się wpisują w filozofie państwa według PiS – przewaga
                                                    dogmatycznej polityki na prawem !

                                                    Jeżeli wszystkie te projekty zostaną przegłosowane…

                                                    …konstytucję będzie można położyć stroną tytułową… pod biurkiem marszałka
                                                    Jurka… I powstanie Komisja Prawdy i Sprawiedliwości pod auspicjami PiS. I to
                                                    dopiero będzie polityczne narzędzie !

                                                    I jeszcze jedno… w nie tak dawnych czasach, na zajęciach z socjalizmu,
                                                    przekonywano o wyższości państwa socjalistycznego nad kapitalistycznym, między
                                                    innymi z powodu tego, że władza ludowa jest INTEGRALNA, w odróżnieniu
                                                    od „sztucznego i niesłusznego” trójpodziału władzy w kapitalizmie…


                                                    Azrael
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRPTo mi cos przypomina!!!!! 15.07.06, 13:13
                                                    Obywatelki i obywatele IV Rzeczpospolitej !
                                                    fraglesi
                                                    Zwracam się dziś do Was jako jako szef rządu polskiego. Zwracam się do Was w
                                                    sprawach wagi najwyższej. Ojczyzna nasza znalazła się nad przepaścią. Dorobek
                                                    wielu pokoleń, wzniesiony z popiołów polski dom ulega ruinie. Struktury państwa
                                                    przestają działać. Gasnącej gospodarce zadawane są codziennie nowe ciosy.
                                                    Warunki życia przytłaczają ludzi coraz większym ciężarem. Przez każdy zakład
                                                    pracy, przez wiele polskich domów, przebiegają linie bolesnych podziałów.
                                                    Atmosfera niekończących się konfliktów, nieporozumień, nienawiści – sieje
                                                    spustoszenie psychiczne, kaleczy tradycje tolerancji. Strajki, gotowość
                                                    strajkowa, akcje protestacyjne stały się normą. Wciąga się do nich nawet
                                                    szkolną młodzież. Wczoraj wieczorem wiele budynków publicznych było
                                                    okupowanych. Padają wezwania do fizycznej rozprawy z “pisowczykami”, z ludźmi o
                                                    odmiennych poglądach. Mnożą się wypadki terroru, pogróżek i samosądów
                                                    moralnych, a także bezpośredniej przemocy.Szeroko rozlewa się po kraju fala
                                                    zuchwałych przestępstw, napadów i włamań. Rosną milionowe fortuny łże-rekinów
                                                    liberalnego podziemia gospodarczego. Chaos i demoralizacja przybrały rozmiary
                                                    klęski. Naród osiągnął granice wytrzymałości psychicznej. Wielu ludzi ogarnia
                                                    rozpacz. Już nie dni, lecz godziny przybliżają ogólnonarodową katastrofę.
                                                    Uczciwość wymaga, aby postawić pytanie: Czy musiało do tego dojść? Obejmując
                                                    urząd Prezesa Rady Ministrów wierzyłem, że potrafimy się podźwignąć. Czy
                                                    zrobiliśmy więc wszystko, aby zatrzymać spiralę kryzysu?

                                                    Historia oceni nasze działania. Nie obeszło się bez potknięć. Wyciągamy z nich
                                                    wnioski. Przede wszystkim jednak minione miesiące były dla rządu czasem
                                                    pracowitym, borykaniem się z ogromnymi trudnościami. Niestety – gospodarkę
                                                    narodową uczyniono areną walki politycznej. Rozmyślne torpedowanie rządowych
                                                    poczynań sprawiło, że efekty są niewspółmierne do włożonego wysiłku, do naszych
                                                    zamierzeń. Nie można odmówić nam dobrej woli, umiaru, cierpliwości. Czasem było
                                                    jej może aż zbyt wiele. Nie można nie dostrzec okazywanego przez rząd
                                                    poszanowania umów społecznych. Szliśmy nawet dalej. Inicjatywa wielkiego
                                                    porozumienia narodowego zyskała poparcie milionów Polaków. Stworzyła szansę
                                                    pogłębienia systemu piso-władztwa, rozszerzenia zakresu reform.

                                                    Te nadzieje obecnie zawiodły. Przy wspólnym stole zabrakło kierownictwa PO.
                                                    Obrady w Gdańsku odsłoniły bez reszty prawdziwe zamiary jej przywódczych
                                                    kręgów. Zamiary te potwierdza w skali masowej codzienna praktyka, narastająca
                                                    agresywność ekstremistów, jawne dążenie do całkowitego rozbioru socjalnej
                                                    polskiej państwowości. Jak długo można czekać na otrzeźwienie? Jak długo ręka
                                                    wyciągnięta do zgody ma się spotykać z zaciśniętą pięścią? Mówię to z ciężkim
                                                    sercem, z ogromną goryczą. W naszym kraju mogło być inaczej. Powinno być
                                                    inaczej. Dalsze trwanie obecnego stanu prowadziłoby nieuchronnie do katastrofy,
                                                    do zupełnego chaosu, do nędzy i głodu. Surowa zima mogłaby pomnożyć straty,
                                                    pochłonąć liczne ofiary. Szczególnie wśród najsłabszych – tych, których chcemy
                                                    chronić najbardziej. W tej sytuacji bezczynność byłaby wobec narodu
                                                    przestępstwem.

                                                    Trzeba powiedzieć: dość! Trzeba zapobiec, zagrodzić drogę konfrontacji, którą
                                                    zapowiedzieli otwarcie przywódcy PO. Musimy to oznajmić właśnie dziś, kiedy
                                                    znana jest bliska data masowych politycznych demonstracji, w tym również w
                                                    centrum Warszawy. Nie wolno, nie mamy prawa dopuścić, aby zapowiedziane
                                                    demonstracje stały się iskrą, od której zapłonąć może cały kraj. Instynkt
                                                    samozachowawczy narodu musi dojść do głosu. Awanturnikom trzeba skrępować ręce,
                                                    zanim wtrącą ojczyznę w otchłań bratobójczej walki.

                                                    Obywatelki i obywatele!

                                                    Wielki jest ciężar odpowiedzialności, jaka spada na mnie w tym dramatycznym
                                                    momencie polskiej historii. Obowiązkiem moim jest wziąć tę odpowiedzialność –
                                                    chodzi o przyszłość Polski, o którą moje pokolenie walczyło na wszystkich
                                                    frontach wojny i której oddało najlepsze lata swego życia. Ogłaszam, że w dniu
                                                    dzisiejszym ukonstytuowała się Rada Ocalenia Narodowego. Rada Państwa, w
                                                    zgodzie z postanowieniami Konstytucji, wprowadziła dziś o północy stan wojenny
                                                    na obszarze całego kraju.

                                                    ps. 13 grudnia 2008 roku ? Nie możliwe ? A lepper i Giertych na stanowiskach
                                                    wicepremierów ?
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRPO rzeczywistości.......... 15.07.06, 13:36
                                                    o rzeczywistości

                                                    PRIMO…to jak Kaczyński wykiwał Marcinkiewicza ;) Okazuje się, że Kaziu
                                                    Marcinkiewicz ma zastąpić obecnego komisarza Warszawy na stanowisku prezydenta
                                                    stolicy, by mógł się lepiej przygotować do wyborów samorządowych. Ale to się
                                                    kłóci z mandatem poselskim, więc Marcinkiewicz go straci jak tylko otrzyma
                                                    nominacje od Kaczyńskiego J. Teraz najlepsze…
                                                    Prawdopodobnie jak Kaziu przegra bój o Warszawę mandatu nie odzyska (bo jak??)
                                                    i wtedy będzie nikim w polityce. Potwierdza się moje przypuszczenie z przed
                                                    dwóch dni. Jeśli Kazik wygra to będzie największym samorządowcem wśród
                                                    samorządowców, jak przegra będzie nikim. W taki o to sposób PiS wygrywa bez
                                                    względu na wynik. Wykorzysta popularność ex premiera i będzie dalej go
                                                    wykorzystywała, lub pozbędzie się kłopotliwego polityka który ośmielił się być
                                                    samodzielny. A ja mam nadzieje że Kazik pokarze że ma jaja i naprawdę się
                                                    usamodzielni politycznie na złość PiS ;)

                                                    DUE...Nie raz nie dwa…a właściwie co wpis z uporem maniaka piszę, o dziurze
                                                    budżetowej wywołanej przez PiS, o podwyżce podatków przez ten rząd w tym roku.
                                                    O tym, że brak jest jakiekolwiek reformy gospodarczej czy też ogólnie
                                                    rozwiązania gospodarczego. To wszystko prowadzić będzie do sytuacji gdy
                                                    Kaczyński sięgnie do naszych kieszeni! Ministerstwo Finansów zapowiada, że chce
                                                    wyższej akcyzy nie tylko na oleje grzewcze, ale także na LPG i spirytus.
                                                    Pierwsze zmiany już w we wrześniu a prawdopodobne właściwe łupienie nas po
                                                    kieszeni po wyborach. Czyli poczujemy czym jest „solidarne państw”….To też
                                                    powinno w końcu przekonać niedowiarków, którzy kontestowali moje komentarze lub
                                                    się z nimi nie zgadzali. Przekonamy się na czym polega „solidarne państwo”. I
                                                    proszę niech mi już nikt nie pisze że PiS to partia prawicowa. Taka z nich
                                                    prawica, że aż wprowadza socjalizm.
                                                    lukasz83s
                                                  • longwehicle Re:Poprawność polityczna-nie tylko w Polsce...... 15.07.06, 18:37
                                                    W Bergamo, we Włoszech, rozpoczął się proces Oriany Fallaci, włoskiej
                                                    dziennikarki i kontrowersyjnej publicystki znanej z niechęci do islamu – do
                                                    Jana Pawła II – również

                                                    Zarzut – obraza legalnej na terenie Włoch religii, zagrożona karą dwóch lat
                                                    więzienia – wywołał oburzenie licznych zwolenników pisarki. Rozprawa została
                                                    odroczona do 26 czerwca.
                                                    Sprawę przeciwko dziennikarce wytoczył radykalny działacz islamski Adel Smith,
                                                    lider Związku Włoskich Muzułmanów, sam znany z bezkompromisowych ataków i
                                                    oskarżeń.

                                                    Sprawa dotyczy wtdanej 1 2004 roku książki Fallaci – „ Siła rozumu”.

                                                    Pisarka w swojej książce ostro potraktowała zarówno islam, jaki Kościół
                                                    Katolicki, zarzucajc mu ekspansywność i nietolerancję oraz przyrównując religię
                                                    Mahometa do „brudnego bajora stojącej wody”, której nie oczyszczają żadne
                                                    świeże prądy i idee.

                                                    Kościół katolicki natomiast oskarżyła o uległość wobec islamu.

                                                    Akt oskarżenia przeciw dziennikarce uważany jest za niebezpieczny precedens i
                                                    przejaw triumfu wszechogarniającej poprawności politycznej. W jej obronie
                                                    stanęło wielu publicystów i dziennikarzy, w tym m. in. Jerzy Pilch , Adam
                                                    Michnik, Lech Wałęsa, ksiądz Boniecki.

                                                    Oskarżający Adel Smith też nie jest postacią kryształową - sam skazany został
                                                    na pół roku więzienia za nazwanie papieża Jana Pawła II „oszustem”, a
                                                    chrześcijaństwa „kryminalnym stowarzyszeniem”.



                                                    Oriana Fallaci jest znaną publicystką, zasłynęła m. in. Z wywiadów, prywatnych
                                                    z Henrym Kissingerem, Indirą Ghandi, Muammarem Kadafim i ajatollahem Chomeinim.

                                                    Jest znana z kontrowersyjnych poglądów oraz niekonwencjonalnych zachowań.

                                                    I to właściwie można by tak zakończyć…., ale jest jedno ale…

                                                    W Obronie pisarki stanęli polscy „myśliciele” – przeciwko poprawności
                                                    politycznej.

                                                    A co z takową w Polsce ?

                                                    Bo ta sama poprawność polityczna, nakazująca protest w obronie Fallaci,
                                                    zabrania w Polsce podjęcia sensownej dyskusji na tematy trudne;

                                                    Bo Poprawność polityczna debata charakteryzująca się kulturą polityczną,
                                                    szacunkiem wobec rozmówców, tradycji i obyczajów – tak, ale niestety nie
                                                    UCZCIWOŚCIĄ wobec tematów tej dyskusji.

                                                    Poprawność polityczna to profesjonalizm, przytaczanie argumentów – lecz rzadko
                                                    kiedy słuchanie strony przeciwnej.

                                                    Bo poprawność polityczna w polskim wydaniu to często hipokryzja i cenzura
                                                    słowa – również auto cenzura w imię tej poprawności !

                                                    Warto by czasem zająć się sprawami w kraju – a nie patrzeć dalej…

                                                    Azrael

                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP..zakręcony Edgar!!!!!;o)) 15.07.06, 20:25
                                                    Wpadka nieomylnego Edgara,kto to powiedział.....Ważne jak się kończy...!!;o))
                                                    ftp://ftpbi.gazeta.pl/im/9/3484/m3484469.mp3
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP..Z forum PiS-u 15.07.06, 21:44
                                                    Życzenia dla Wielkiego Wodza
                                                    Mamy nowy rząd, ze starymi ministrami i oklepanymi obietnicami. Szkoda to
                                                    komentować, więc głos niech zabierze lud. Cytaty z forum PiS :

                                                    Prezydencie,Premierze,Ministrowie
                                                    niech WAS Bog prowadzi
                                                    do Najjaśniejszej Rzeczpospolitej
                                                    wraz z Jego Narodem
                                                    ---
                                                    Naprawa Polski i budowa IV Rzeczypospolitej nie może się nie udać, ponieważ
                                                    wówczas zginęlibyśmy jako Naród!
                                                    ---
                                                    Wszystkiego najlepszego dla Pana Prezesa,zycze Panu by zostal Pan drugim
                                                    Pilsudskim,Dmowskim i wyzwolil uciemiezona Ojczyzne ,a ma Pan ku temu
                                                    predyspozycje i zdolnosci....podziwiam Pana.
                                                    ---
                                                    Polska definitywnie wychodzi ze znaku Skorpionów i wchodzi w znak Bliźniąt - co
                                                    jest wiadomościa krzepiąca, radosną i przyszłosciową.
                                                    ---
                                                    Gratulacje Panie Premierze !
                                                    Polaków trzeba trzymać mocno w garści inaczej wraże łże-elity zawładną nami i
                                                    utracimy Polskę tak jak to już było w historii. A ja nie chce aby moje dziecko
                                                    mówiło po niemiecku !
                                                    Szczęść Boże !
                                                    ---
                                                    KOCHANI PRZYWODCY WSPOLCZESNEJ POLSKI! Jestem naprawde urzeczony Waszymi
                                                    zwyciestwami i osiagnieciami w walce z silami Chaosu i Tartaru. Szczesc Wam,
                                                    Boze! Mam nadzieje, ze rozprawicie sie definitywnie z WSI i roznymi piatymi
                                                    kolumnami w Polsce.

                                                    Tym krzepiącym, radosnym i przyszłościowym akcentem kończymy i idziemy się
                                                    upić.
                                                    head
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.nasz najwyższy i najgłu..... 16.07.06, 07:32
                                                    Źródło: Gazeta

                                                    Częstochowska redakcja TVP chciała zadać kilka pytań ministrowi Giertychowi.
                                                    Niestety, zespół został źle dobrany pod względem wzrostu operatora i
                                                    dziennikarza. Minister poprosił operatora „Proszę stanąć na jakimś stołku. Nie
                                                    możecie mnie od dołu robić. Niech pan stanie jakoś na czymś.” Operator stanął
                                                    więc na krześle i zamiast od dołu, zrobił ministra od przodu. I już było
                                                    dobrze. Rzecznik MEN komentuje: „Premier chciał ułatwić pracę operatorowi.”
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Pies PiS-u...... 16.07.06, 08:04
                                                    Przeglądając doniesienia agencyjne, strony internetowe oraz prasę z ostatniego
                                                    tygodnia, tak ważnego dla PiS i rządu, stwierdziłem ze zdumieniem, że nazwisko
                                                    Przemysława Edgara Gosiewskiego występuje w nich równie często lub nawet
                                                    intensywniej – niż nazwiska Marcinkiewicz i Kaczyński !

                                                    Przypadek, czy prawidłowość ?

                                                    Czas się temu przyjrzeć – co stanowi o fenomenie i popularności tego polityka.

                                                    Przemysław Edgar Gosiewski ( PEG :-) ) został przez Jarosława Kaczyńskiego, w
                                                    ramach rekonstrukcji rządu, dokooptowany, na eksponowane stanowisko -
                                                    Sekretarza Stanu - Szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów w Kancelarii Premiera.
                                                    I analizując dotychczasową drogę polityczną PEG, trzeba się zastanowić – czy to
                                                    stanowisko administracyjne, czy polityczne, czy będzie w hierarchii rządowej
                                                    stał ZA premierem o wicepremierami Dornem, Lepperem i Giertychem – czy PRZED
                                                    wicepremierami.

                                                    Przyjrzyjmy się Panu Przemysławowi…

                                                    WPROST

                                                    Za Wikipedią – najważniejsze informacje;





                                                    Przemysław Edgar Gosiewski, (ur. 12 maja 1964 w Słupsku), polski polityk, poseł
                                                    Prawa i Sprawiedliwości od 2001, minister - członek Rady Ministrów w rządzie
                                                    Jarosława Kaczyńskiego od 14 lipca 2006 roku.

                                                    Urodził się w Słupsku, ale swoje młodzieńcze lata spędził w Darłowie, ojciec
                                                    był nauczycielem historii i członkiem PZPR, matka pediatrą.

                                                    W latach 1983-1989 studiował na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu
                                                    Gdańskiego. W 1989 uzyskał absolutorium, tytuł magistra otrzymał w 1997.W
                                                    czasie studiów rozpoczął działalność opozycyjną, w 1984 związał się z
                                                    Niezależnym Zrzeszeniem Studentów Uniwersytetu Gdańskiego, brał udział w
                                                    strajku studenckim w 1988. Od 1985 roku był szefem gdańskiego NZS. Na studiach
                                                    po raz pierwszy zetknął się z Lechem Kaczyńskim (który wykładał tam prawo
                                                    pracy), zaś w 1989 rozpoczął współpracę z jego bratem Jarosławem.

                                                    1989 został zatrudniony przez Lecha Kaczyńskiego, pełniącego funkcję
                                                    wiceprzewodniczącego NSZZ “Solidarność” na stanowisku kierownika biura ds.
                                                    kontaktów z regionami Komisji Krajowej “Solidarności”, które zajmował do 1991.
                                                    Brał udział w organizowaniu pierwszego zjazdu “Solidarności” po jej ponownej
                                                    legalizacji w 1989.

                                                    Wspólnie z braćmi Kaczyńskimi brał udział w zakładaniu Porozumienia Centrum. W
                                                    latach 1991-1999 był sekretarzem Zarządu Głównego Porozumienia Centrum, zaś w
                                                    latach 1992-1993 kierownikiem Biura Poselskiego posła PC Adama Glapińskiego.

                                                    W latach dziewięćdziesiątych zaangażował się w działalność Spółdzielczych Kas
                                                    Oszczędnościowo-Kredytowych. W latach 1993-1995 był specjalistą w biurze
                                                    pełnomocnika Zarządu Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych.

                                                    W wyborach prezydenckich w 1995 był pełnomocnikiem sztabu wyborczego Lecha
                                                    Kaczyńskiego (który ostatecznie wycofał się z wyborów). W tym samym roku
                                                    rozpoczął pracę w spółce Srebrna (której kierownikiem był Jarosław Kaczyński, a
                                                    współpracownikami Adam Lipiński czy Wojciech Jasiński), wydającej czasopismo
                                                    Nowe Państwo (Gosiewski pracował także w redakcji). W latach 1998-2001 zasiadał
                                                    w Sejmiku Województwa Mazowieckiego. W latach 2000-2001 był doradcą Lecha
                                                    Kaczyńskiego, pełniącego wówczas funkcję ministra sprawiedliwości.

                                                    Od 2001 jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Organizował struktury tego
                                                    ugrupowania w województwie świętokrzyskim. Funkcję posła w Sejmie IV kadencji
                                                    (2001-2005) sprawował po raz pierwszy. Zasiadał wówczas w komisji obrony
                                                    narodowej, komisji sprawiedliwości i praw człowieka oraz komisji śledczej ds.
                                                    prywatyzacji PZU. W wyborach parlamentarnych w 2005 ponownie uzyskał mandat
                                                    poselski w okręgu kieleckim. Od 3 listopada 2005 do 12 lipca 2006
                                                    przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS. Zasiada w Krajowej Radzie Sądownictwa.

                                                    Jak więc widzimy, cała dorosła kariera PEG związana jest z braćmi Kaczyńskimi –
                                                    najpierw Lechem, później Jarosławem.

                                                    Niektórzy twierdzą, że kariera nowego ministra jest ściśle podporządkowana i
                                                    uzależniona od kariery, mentora, Jarosława Kaczyńskiego.

                                                    Czyżby ?

                                                    Czy nie jest może tak, że jest to uzależnienie obopólne… ?

                                                    LEPSZY PROFIL

                                                    Zarówno współpracownicy Edgara Gosiewskiego, jak i dziennikarze, a nawet
                                                    oponenci i przeciwnicy polityczni przyznają jedno – jest to jeden z najbardziej
                                                    pracowitych polityków obecnego sejmu.

                                                    Piastowana do tej chwili funkcja szefa klubu Prawa i Sprawiedliwości ,jest
                                                    niewdzięczna i pracochłonna. Dochodzą do tego również rozliczne obowiązki
                                                    partyjne. I to co Gosiewski wprost kocha – występy, występy w telewizji, radio,
                                                    konferencje, breaffingi, czy przelotne rozmowy na korytarzach…

                                                    Jak w nich wypada – DOSKONALE ! Tak, jest !

                                                    Jego lapsusy, pomyłki i kreatywne słowotwórstwo zjednało mu wśród dziennikarzy
                                                    gorących zwolenników. A już do legendy na pewno przejdą peregrynacje pana
                                                    posła po rozgłośniach radiowych w ostatnim dniu urzędowania jako szefa klubu !

                                                    Jego skuteczność, jako posła, jest doskonała, sukcesem zakończył dwa
                                                    przedsięwzięcia, czyli otwarcie zawodów prawniczych i lobbing na rzecz SKOK-ów.
                                                    I to jako poseł opozycyjny poprzedniej kadencji. Pobił w tym tak wytrawnych
                                                    polityków – prawników jak Ryszard Kalisz, czy Kotlinowski.

                                                    W sejmie obecnej kadencji, oprócz mrówczej pracy w klubie, bardzo zaznaczył
                                                    swoje piętno w trakcie negocjacji koalicyjnych z SO i LPR. Nie wiadomo tylko do
                                                    końca – czy przysłuży się tym dobrze swojej partii, Jarosławowi Kaczyńskiemu –
                                                    czy nie…

                                                    GORSZY PROFIL

                                                    Są też ciemniejsze strony PEG.

                                                    Znany jest z apodyktyczności, sobiepaństwa i oschłości wobec kolegów
                                                    partyjnych, nawet tych na stołkach ministerialnych. I z tego, że w sposób
                                                    bezwzględny wykorzystuje swoja pozycję do załatwiania sobie poparcia w regionie
                                                    z którego pochodzi – Świętokrzyskie.

                                                    Koronnym tego przykładem jest stacja kolejowa we Włoszczowej, 10-tysięcznym
                                                    miasteczku, gdzie mają się zatrzymywać expressy relacji Warszawa – Katowice.
                                                    Inną sprawą są interwencje Gosiewskiego w prokuraturze we Włoszczowej w
                                                    sprawie dochodzenia przeciwko burmistrzowi Włoszczowej.

                                                    Jak napisałem na wstępie – Gosiewski zajął bardzo eksponowane miejsce w Radzie
                                                    Ministrów.

                                                    Należy, że nie KRPM ( Kancelaria Prezesa Rady Ministrów ) jako ciało
                                                    administracyjne, będzie miało znaczenie kluczowe dla pracy rządu, ale właśnie
                                                    ciało kierowane przez nowego ministra.

                                                    Przez jego ręce będą przechodziły wszelkie dokumenty prawne, projekty ustaw i
                                                    rozporządzeń RM, ekspertyzy i opnie.

                                                    Należy sądzić, że Gosiewski stworzy bardzo znacząc ośrodek decyzyjny i będzie
                                                    również barierą dla wicepremierów Leppera i Giertycha w kontaktach z Jarosławem
                                                    Kaczyńskim.

                                                    I zapewne będzie miała również kolosalny wpływ na sprawy natury personalnej,
                                                    zarówno na szczeblu centralnym, jak i w terenie. Będą się tu tworzyły znaczne
                                                    napięcia na linii z Ludwikiem Dornem

                                                    Czy Przemysław Edgar Gosiewski osiągnął kres kariery ?

                                                    Wydaje mi się, że tak… Ponieważ cała jego dotychczasowa droga związana była z
                                                    szefem PiS.

                                                    A bez niego i bez partii, nie ma alternatywy. Ale również, od niego w znaczny
                                                    stopniu zależy poprawa notowań nowegp premiera.

                                                    Gosiewski to teraz najbardziej „szara” eminencja w Polsce – tylko mediom żal…

                                                    I na koniec jeszcze o imieniu Edgar – tak wyśmiewanym;

                                                    Wywodzi się ono, z angielskiego oczywiście, od słów ead (majątek; szczęście) i
                                                    gard (obrońca, stróż).

                                                    Czyli OBROŃCA MAJĄTKU i INTERESU Prawa i Sprawiedliwości….

                                                    I nie jest to dobra informacja dla demokracji i Polski…

                                                    Azrael
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Chłopy na salony!!!;o)) 16.07.06, 09:42
                                                    Co napisał dzaidek:
                                                    najpierw oryginał:
                                                    Satyra na leniwych chłopów (oryginał)

                                                    Chytrze bydlą z pany kmiecie,
                                                    Wiele się w jich siercu plecie.
                                                    Gdy dzień panu robić mają,
                                                    Częstokroć odpoczywają.
                                                    A robią silno obłudnie:
                                                    Jedwo wynidą pod południe,
                                                    A na drodze postawają,
                                                    Rzekomo pługi oprawiają;
                                                    Żelazną wić doma słoży,
                                                    A drzewianą na pług włoży;
                                                    Wprzągają chory dobytek,
                                                    Chcąc zlechmanić ten dzień wszytek:
                                                    Bo umyślnie na to godzi,
                                                    Iż sie panu źle urodzi.
                                                    Gdy pan przydzie, dobrze orze -
                                                    Gdy odydzie, jako gorze;
                                                    Stoji na roli, w lemiesz klekce:
                                                    Rzekomoć mu pług orać nie chce;
                                                    Namysłem potraci kliny,
                                                    Bieży do chrosta po jiny;
                                                    Szedw do chrosta za krzem leży,
                                                    Nierychło zasię wybieży.
                                                    Mnima-ć każdy człowiek prawie,
                                                    By był prostak na postawie,
                                                    Boć sie zda jako prawy wołek,
                                                    Aleć jest chytrzy pachołek.


                                                    Satyra na leniwych chłopów (przeróbka)

                                                    Chytrze kpi z narodu wielu
                                                    Kmieci rodem z PGR-u -
                                                    Gdy na swoim robić przyszło,
                                                    Nie każdemu wszystko wyszło,
                                                    Bo kredytów moc nabrali,
                                                    Których później nie spłacali...
                                                    Potem wyszli na ulice
                                                    Wysypywać tam pszenicę,
                                                    By następnie, wśród zamętu,
                                                    Dostać się do parlamentu,
                                                    Bo to niezła synekura
                                                    Jest dla kmiecia oraz gbura.
                                                    Tam się dużo rzeczy dzieje,
                                                    Są uczciwi, są złodzieje,
                                                    Można dostać (jako żywo!)
                                                    Kupę forsy za paliwo,
                                                    Nawet z tego wręcz powodu,
                                                    Że się nie ma samochodu!
                                                    Cóż na taką niegodziwość
                                                    Mówi „prawa sprawiedliwość”?
                                                    Nic, przygląda się łaskawie
                                                    Tej łajdackiej wprost postawie,
                                                    I hołubi ich, jak braci,
                                                    Za co cały naród płaci!
                                                    Gdzież do aż tak nikczemnego
                                                    Kmieciom z wieku piętnastego!
                  • Gość: Smok Podwarszawski Re: Dzienniki Longwehicle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 06:56
                    Zdecydowanie tak. Przyczyną tej fali emigracyjnej jest właśnie tzw III RP.
                    Polska Kwaśniewskiego, Balcerowicza, Mazowieckiego , Tuska itd
                    Tylko, że granice i zgody na pracę otworzyły się dopiero teraz.
                    Stworzony system ( nie przez PiS przecież) nie dawał szans awansu jak nie było
                    się synem szwagra lub kuzynem ciotki aktywisty SLD,UW, KLD, AWS
                    • longwehicle Re: Dzienniki Smoka bez głowy 03.07.06, 07:10
                      Dzięki IVRP kto może wyjeżdza!!.Taka przyszłość szykują im PiS/przecież nie
                      SLD,UW,KLD,AWS/.Zostaą sami Kaczyści i jak w/w zaczną sobie łby urywać!!
                      • longwehicle Re:Z.Gilowska!!pogrzebana za życia! 03.07.06, 16:30
                        Cały czas zastanawiam się nad mechanizmami i mozolnej konstrukcji prowokacji
                        wobec Z.Gilowskiej.
                        Dzisiaj mogę podsumować swoje rozmysłania i analizy.
                        Po pierwsze :UKŁAD podłożył "znalezione"dokumenty RzecznikowiIP-który rozpoczął
                        ponownie sprawę "BEATY".
                        Marcinkiewicz wystraszony mozliwością potwierdzenia prawdziwości w/w
                        dokumentów ,co daje ryzyko agentury w Rządzie-P.Gilowską odwołał.Jednocześnie
                        dmąc w trąby,że jest ona ofiarą UKŁADU,bezustannych wściekłych ataków itd.
                        Ogłosił wygraną UKŁADU,który zachował siłę i wpływy w MF jednoćześnie
                        zmanipulowanie PiSu.

                        Kilka osób inaczej jednak analizuje tą sprawę,widząc w tym rękę"genosse" J.K.W
                        jednej wojence wygranie parę bitw w tym samym czasie:
                        1/bitwa o MF....odzyskaliśmy ministerstwo-tak mówił.
                        2/Rozpoczęcie bitwy z "UKŁADEM SĘDZIOWSKIM".
                        3/Znalazł powód do likwidacji Rzecznika,reformą lustracji i związanych z nią
                        sądów lustracyjnych.
                        4/Potwiedzenie UKŁADU w Służbach specjalnych i "czarodzieja",który z rękawa
                        wyciągnął kwity na p.Gilowską.
                        5/ulokowanie nowego Ministra który je z reki wielkiemu "genosse",
                        przy jednoczesnym osłabieniu wpływów Premiera Marcinkiewicza.Który stracił
                        jednocześnie przyjaciela i alianta w miernocie kadry PiSu.
                        Jedno jest pewne,za dużo w krótkim czasie wpadek zaliczyła Z.Gilowska na
                        politycznej arenie.Dla D.Tuska jest to potwierdenie,że dobrze zrobił usuwając
                        Gilowską z PO.A jej szybki romans z PiS-em ,zwieńczony
                        vice Premierostwem stworzył wokół niej nie zdrową atmosferę.Poprostu politycy
                        po Jej "skokach"partyyjnych-zaczęli się zastanawiać :..czy jednak "Beatą" nie
                        jest........
                        • longwehicle Re:Same dymisje!!Kto ich zastąpi?/Już nie ma kto!! 03.07.06, 21:12
                          Dobrowolski poleciał za wykonywanie obowiązków
                          Ministerstwo Spraw Zagranicznych już od dawna monitoruje artykuły pojawiające
                          się w prasie światowej, które po publikacji w internetowym biuletynie "Media
                          Światowe o Polsce" są komentowane i ewentualnie dementowane, jeśli opinia o
                          Polsce jest krzywdząca. Jeden z artykułów wyszydzał królika pełniącego funkcję
                          prezydenta...
                          Niby nic wielkiego. Czasami po prostu ktoś wyszydzi polskich polityków.
                          Niemiecki "Die Tagesszeitung" napisał:
                          "Młody polski kartofel. Dranie, które chcą rządzić światem. Dzisiaj:
                          Lech "Kaczę" Kaczyński" jest rzeczywiście wyjątkowo złośliwy."
                          Ponadto:

                          "Niemiecka opinia publiczna nie wierzyła własnym oczom - oto polski prezydent
                          nie sięga niemieckiej głowie państwa do kolan, na Targach Książki w Warszawie
                          nie zwraca nań uwagi, a niemieckiej kanclerz podaje, stojąc przednią łapę."
                          Po publikacji tekst do Warszawy przesłała polska ambasada w Berlinie a zespół
                          Departamentu Systemu Informacji opublikował w odpowiednim biuletynie. Nie
                          spodobało się elicie IV RP. Minister Fotyga nakazała dyrektorowi Pawłowi
                          Dobrowolskiemu (wcześniej wieloletniemu rzecznikowi MSZ) usunięcie tekstu i
                          wyjaśnienie jak doszło do publikacji. Dobrowolski nie zdążył nawet napisać
                          raportu, bo dostał wymówienie.

                          Jak to skomentować? Może zaapelować do prasy zagranicznej, żeby nie krytykowała
                          elity IV RP. Ktoś będzie musiał przekazać informację o krytyce do Polski. A
                          wiadomo, co teraz robią z posłańcami przynoszącymi złe wieści.

                          źródło : Życie Warszawy, Interia
                    • kocinos Re: Dzienniki Longwehicle 03.07.06, 21:38
                      Gość portalu: Smok Podwarszawski napisał(a):
                      "...Stworzony system ( nie przez PiS przecież) nie dawał szans awansu jak nie
                      było się synem szwagra lub kuzynem ciotki aktywisty SLD,UW, KLD, AWS"
                      A teraz postąpiliśmy ogromny krok naprzód i zredukowaliśmy 4 partie do 3:
                      PiS,LPR,SamoDobroNa...
                      Hurra!!!
                      • longwehicle Re: Dzienniki IV RP 04.07.06, 07:20
                        Macie "mali chłopcy"Piłeczke do kopania!!.Tak można podsumować Akcję przeciw
                        PZPN.Tymi chłopcami ,oczywiście jesteśmy my.W wakacyjnej kanikule na pierwszych
                        stronach gazet bedzie napewno pełno wiadomości o NICZYM!!.O niczym ? Tak,bo to
                        co trzeba było ziszczyś do zatarcia śladów juz zniszczono,pozostawiając
                        "kawałek serka"na podpuchę.A w kraju dalej nic się nie robi,tylko dyskutuje
                        i lustruje!!>To nie kraj ziemniaka,to kraj luster!!
                        • longwehicle Re: Dzienniki IV RP 04.07.06, 23:43
                          Na razie nie pojadę do Anglii. Póki co, renegocjowana umowa o unikaniu
                          podwójnego opodatkowania nie zostanie podpisana w czerwcu jak to obiecywano.
                          Minister Neneman zapewnia, że umowa będzie podpisana w “możliwie najbliższym
                          terminie”. Obietnice polityków są mówiąc wprost g* warte. Kaktus mi na ręce
                          urośnie bo o za duże pieniądze (dla budżetu) chodzi.

                          Nie wiem jak wy ale ja mam narastające uczucie że ktoś ma nas za idiotów i to
                          skończonych.

                          Minister Ziobro po zademonstrowaniu działania niszczarki, teraz w otoczeniu
                          bardzo twarzowych prokuratorów apeluje (i grozi) sędziom piłkarskim. No tak,
                          sprawa na czasie, Mundial. Ciemny lud zachwycony. Dziennikarze zachwyceni, mają
                          njusa dnia. Bić drani co to ustawiali mecze. Głowny buchnął 430 tys złotych.
                          Tyle co mercedes z firankami… A ja cicho zapytuje ile nachapią się kolesie od
                          TKM’u ?

                          Przypomina mi to starą jak świat technikę odwracania uwagi. Kto pamięta
                          Karlino ? przełom roku 1980-81. Cytuje: “Przez kilka tygodni pożar w Karlinie
                          był tematem numer jeden w polskich mediach. Tytuły na pierwszych stronach gazet
                          krzyczały: „Dni gorące jak ropa”, „Meldunek z Karlina”, „W Karlinie bez
                          świątecznej przerwy”, „Saperzy i artylerzyści w Karlinie” „Trwa akcja w
                          Karlinie”, „Kolejny etap operacji gaszenia płonącego szybu w Karlinie”, „Pod
                          Karlinem trwa walka z żywiołem”, „Erupcja”, „Pożar będzie gaszony
                          wodą”, „Karlińska pochodnia”. Nazwę „Karlino” odmieniano w mediach przez
                          wszystkie przypadki.”

                          Dopóki u żłoba były komuchy to jakoś potrafiłem sobie to wszystko wytłumaczyć.
                          Teraz do władzy dobrały się oszołomy pisuarowe wraz z “samą broną” i liga (co
                          to nigdy nie zdradzi) i nie potrafię sobie tego wszystkiego wytłumaczyć. Chyba
                          zacznę wierzyć w cały ten układ, spiski, knowania.

                          Wczoraj oglądam przez 10 minut konferencję Gosiewskiego. Dłużej nie jestem w
                          stanie. Pan Poseł w pewnym momencie rzuca jakąś wielce skomplikowaną acz
                          zabawną (jego zdaniem) konstrukcję retoryczną i dumny z siebie wystawia
                          języczek. Ja wiem, że nie należy sądzić ludzi po wyglądzie ale… chyba ktoś ma
                          mnie za idiotę.

                          Fraglesi
                          • longwehicle Re: Dzienniki IV RP-TKM!!! 05.07.06, 20:04
                            To co wyprawia pisuar z przyległościami w zakresie TKM już dawno
                            przerosło “dokonania” SLD. Ciekawe co będzie gdy do władzy (żłoba) dorwą się
                            następni ? TKM do kwadratu. Sprzątanie żłoba i okolic trwać będzie jeszcze
                            dłużej. Obecne prawie rok.

                            Żłob ciągnie jak magnes. Nie dla chwały, zbawiania świata, naprawiania Polski.
                            Chodzi o kasę, kasę i jeszcze raz kasę. Ciepłe posadki dla siebie, rodzinki i
                            krewnych oraz znajomych królika. A to wsparcie dla SKOKU, załatwianie aby
                            ekspresy stawały na gminnej stacyjce, posadka dla żony etc etc.

                            Każdy dzień to nowe doniesia. Żałosne skomlenia gdy odrywają od żłoba, pokazy
                            nepotyzmu lub kotłowanina bulterierków pod dywanem. Coraz mniej uczciwości,
                            poczucia wstydu, zażenowania. To co było nie dopomyślenia wczoraj dziś normą. A
                            ciemny lud tylko tępo się przypatruje aż może kiedyś (cicha nadzieja) postawi
                            kosy na sztorc lub (co bardziej prawdopodobne) zanuci: miałeś chamie złoty róg…
                            fraglesi
                            • longwehicle Re: Dzienniki IV RP-TKM!!! 06.07.06, 01:39
                              ....drzizus ku.. ja pie...."To tylko sie nasuwa na usta,w tym nieustannym
                              Dniu świra!!.Co może rozgonić na wszystkie strony świata naszych
                              parlamentarzystów,którzy nić nie robiąc, gnoją wizerunek Polski i Polaków!!
    • czesiekkk Re: Dzienniki IV RP 01.07.06, 21:22
      Cenić należy fakt że nowa władza po wyborach nie zapomina o obietnicach
      wyborczych i na fali rewolucji oraz odnowy moralnej prowadzi politykę
      prorodzinna przy zatrudnianiu.
      Tak trzymać.
      • longwehicle Re: Dzienniki IV RP-newsy 03.07.06, 06:40
        Jak się ukazuje od 1949 roku ,byli chętni do urwania głowy kaczorowi!!;o)).
        Prawdopodobnie układ maczał w tym płetwy.Są już pierwsze komentaże:medal dla
        kata;zlustrowanie zwycięzcy!!;o))

        fakty.interia.pl/kraj/news?inf=766551
        • jazzinator Re: Dzienniki IV RP-newsy 16.07.06, 20:26
          Długi ratler to Utas nie posiadający znaku jakości.
          • longwehicle Re: Dzienniki IV RP-newsy 17.07.06, 15:10
            Szacuneczek dla Premiera
            "Rzeczpospolita" przeprowadziła sondaż aby zbadać popularność Premiera
            SamoDobro . Wyszło że sympatię do Jarka czuje 3%, a szacunek 2% narodu. Teraz
            może być już tylko lepiej.

            W rzeczywistości, wyniki i tak są zawyżone. Sympatię do Jarka czuje nie trzy
            procent, ale trzy osoby: mama, brat i Edgar.

            hed
            • longwehicle Re: Dzienniki IV RPTeatr jednego ak 17.07.06, 16:51
              Teatr z kiepskimi aktorami

              Niesłychanie ubawiła mnie wiadomość o nominacji (lub też zgoła chęci) nominacji
              Anotniego Macierewicza na ministra od służb specjalnych. Ma on zastąpić znanego
              Zbigniewa Jacuzzi – Wassermana, którego pochłonął chyba proces. Tak więc
              jednego rozchwianego ministra psychicznie zastąpi drugi, równie rozchiwany. Aż
              się prosi o cykl wydawniczy: “Sywletki Fachowców IV RP”.


              Ja jednak chcę tylko przytoczyć wypowiedź Gustawa Holubka, znanego pana z
              układu i stolika:


              “Przytoczę taki obrazek obyczajowy, który moim zdaniem dobrze ilustruje to, co
              się teraz dzieje w polskiej polityce. W jednym z teatrów na próbie Kalina
              Jędrusik zapaliła papierosa.

              Na scenie nie wolno palić papierosów.



              Zbliżył się strażak i powiedział: "Proszę zgasić papierosa, bo tu nie wolno
              palić".


              A Kalina jak Kalina - z wdziękiem odparła: "Odpie..się strażaku". I on
              strasznie się zamyślił, poszedł za kulisy i tam trwał jakiś czas. Potem nabrał
              powietrza, wrócił na scenę, ale tam już nie było Kaliny, tylko Basia Rylska. On
              jednak tego nie zauważył, bo oczy zaszły mu bielmem z wściekłości, i krzyknął
              do Rylskiej: "Ja też potrafię przeklinać, ty ku*wo stara!".


              Kompletnie zdumiona Basia pobiegła do Edwarda Dziewońskiego, który był
              reżyserem spektaklu, i powiedziała mu, że strażak zwariował, bo ją zwyzywał bez
              żadnego powodu. Dziewoński strasznie się zezłościł, poszedł do strażaka i
              powiedział: "A pan jest ch*j!". Przy czym strażak był inny.


              Więc tak wygląda życie polityczne w naszym kraju.”


              kdebem
              • longwehicle Re: Dzienniki IV RPTeatr jednego ak 17.07.06, 17:01
                Waldemar Kuczyński: Życze Polsce jak najgorzej

                Życzę jak najgorzej!

                Od jesieni, od dojścia do władzy tych sił, które rządzą, najbardziej
                wstecznych sił w Polsce, wyrażających Polskę najbardziej odwróconą plecami do
                współczesności, od jesieni czuję zagrożenie także dla naszej wolności. Nie
                tylko zresztą ja. Nie mam najmniejszego zaufania do demokratycznych przekonań
                obecnej władzy. W jej poczynaniach widzę dążenie, jeszcze nie zrealizowane, ale
                już widoczne, do zlikwidowania państwa prawnego, opartego o rygorystyczny
                rozdział władz i wolności obywatelskie. To jest największa wartość, przed którą
                ustąpić muszą wszystkie inne. Państwa nie stworzył Bóg i nie dał mu żadnych
                praw. Bóg stworzył człowieka dając mu wolną wolę i wara od wszystkiego co tą
                wolną wolę, czyli wolność, miałoby likwidować.
                Dziś dzień zaprzysiężenie rządu Jarosława Kaczyńskiego. Poseł Cymański w
                telewizji wybrzydzał na polityka SLD, że nie zdobył się na dobre życzenia dla
                nowego premiera i jego ekipy. Ja się zdobędę. Moim jedynym dobrym życzeniem
                byłoby, żeby Kaczyńskiego Duch Święty nawiedził i wyleczył z obsesji i jeszcze
                gorszych przypadłości. Wszystkie inne moje życzenia są złe i nie zamierzam ich
                ukrywać. Wiem co będzie robił. Życzę porażek na wszystkich frontach, bo każde
                zwycięstwo tego Układu to porażka Polski i zagrożenie dla wolności. Życzę także
                porażek gospodarczych, choć za to płacą ludzie. Ale tylko one mogą wstrząsnąć
                bazą wyborczą tej wstecznej władzy i uniemożliwić dalsze hodowanie Chwasta
                zwanego IV RP. Tylko one mogą przerwać wciąganie Polski w przedwczorajszy
                matecznik. To się już dzieje. Nasi partnerzy za miedzami i trochę dalej patrzą,
                przecierają oczy ze zdumienia i nie wierzą, a uwierzywszy zaczynają pukać się w
                czoło i pękać ze śmiechu. A ta Nasza Polska, spod Naszego Dziennika i Koalicji,
                pewnego dnia powie im; jak się wam nie podoba to mamy Was w dupie, występujemy
                z tej Waszej Łże-Europy. Prawdziwa Europa to my i my sobie ją tutaj sami
                stworzymy nad Wisłą.
                Poza nawiedzeniem przez Ducha Świętego, wszystkiego złego Panie Premierze.
                Niniejszy wpis umieściłem ku pożytkowi ogółu jako dokument poglądów ludzi
                należących do tzw. Salonu, gdyż ze swego miejsca pobytu ten wpis zniknął.
                Galba
                • longwehicle Re: Dzienniki IVRP i jej budowniczych!! 17.07.06, 22:49
                  PiS bliżej ludzi, czyli ręce które zbudują Amerykę
                  A wiecie co tak śmieszy w Budowniczych RP4? Ano może być, że to oni przyspieszą
                  integrację Europy, cha cha, cha. Już ich na całym kontynencie obserwuja zza
                  łopianow, jak sobie baraszkuja po polskim kartoflisku. Pewnie wkrótce powróci
                  pomysł Europy dwóch prędkości. I słusznie, bo nie można być wiecznie pudlem
                  Ameryki. A generalnie proeuropejscy Polacy muszą poczuć strach, że dzięki swoim
                  władcom, mogą wypaść z bandy.

                  A wiecie kto zbuduje te Stany Zjednoczone Europy? Wy, mili rodacy - no tu
                  śmieję się do łez. Już teraz najaktywniejsi nie czekają aż PiSowska czarna
                  zaraza podejdzie jeszcze "bliżej ludzi". Wyjeżdżają całymi pociągami. My małe
                  misie z Polski - trochę nieokrzesane, ale ciekawe świata - po cichu realizujemy
                  jedno z marzeń architektow Zjednoczenia. Podnosimy mobilność na Kontynencie i
                  konkurencyjność europejskiej gospodarki.


                  I guzik prawda, że ludzie jadą za pracą. Wyjeżdzają też ci co pracują. Jadą za
                  godnością i świętym spokojem - czyli za swoim amerykańskim snem. Banalne
                  potrzeby o sile jak dynamit. Polskie rączki już raz zbudowały Amerykę. W
                  Ameryce. A teraz machną jeszcze jedną w Europie, czyli u siebie.


                  Dziękuję Panie Prezesie, bo mam od lat europejskie zacięcie imperialne. I lubię
                  sobie wizualizować tę wielką, liberalną Europę z jedną armią, z prawem
                  federalnym, z superrządem, z prezydentem, z policją federalną i z pierwszą
                  poprawką do konstytucji. Z Polakami dostatnio żyjacymi w Anglii, Irlandii i
                  Francji. Z wielkimi stadami bizonów dostatnio żyjącymi na wyludnionym Żoliborzu
                  i w Licheniu. I już leżę, i umieram ze śmiechu. Bo wszystko to dzięki
                  Budowniczym RP4, tym uciekinierom ze strofek Marii Konopnickiej.


                  euromason
                  • longwehicle Re:Dobranoc!!Dla dobrego samopoczucia!!! 18.07.06, 00:28
                    RAPORT
                    O film, panie ministrze,
                    Obrazili się wachmistrze;
                    O wiersz, panie generale,
                    Obrazili się kaprale;
                    O artykuł w tygodniku -
                    Ordynansi, panie pułkowniku;
                    O piosenkę, panie majorze,
                    Żony sierżantów w Samborze;
                    W radio była audycja:
                    Obraziła się policja.
                    Dalej - studenci
                    Są do żywego dotknięci;
                    Dalej, księża z Płockiego
                    Dotknięci są do żywego.
                    Następnie - związek akuszerek
                    Ma ciężkich zarzutów szereg:
                    Że to swawolność, frywolność,
                    Bezczelność, moralna trucizna,
                    Że w ten sposób ginie ojczyzna!...
                    ...A po za tym - jest w Polsce wolność.





                    Julian Tuwim
                    • longwehicle Re:Dzienniki IVRP...Magda M.!! 18.07.06, 09:11
                      Prezydent ogląda Magdę M?
                      18th July 2006

                      Prezydent spotkał się wczoraj z prezesem Naczelnej Rady Adokackiej Stanisławem
                      Rymarem, ci którzy oczekiwali, że prezydent zawalczy o PiSowską ustawę, która
                      miała otowrzyć dostęp do zawodów prawniczych absolwemtom wydziałów prawa -
                      srogo się zawiedli, bo nie dowiedzieli się nic nowego, po za paroma banałami.
                      Natomiast mnie zaintersowała wtrącona mimo chodem pod koniec konferencji
                      prasowej informacja prezydenta, dotycząca jego nowej inicjatywy ustawodawczej,
                      która ma na celu ułatwienie prawnikom świadczenia bezpłatnej pomocy prawnej w
                      ramach działalności pro bono. Bo teraz zdaniem prezydenta biedaczki są ciągane
                      po urzędach skarbowych w celu wytłumaczenia się z osiąganych dochodów - a oni
                      przecież za darmo świadczą usługi.

                      Normalnie jak to usłyszałem to pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy, że
                      chyba prezes Rymar puszczał w trakcie rozmowy prezydentowi Magdę M, że tak
                      prezydenta zasmucił los biednych adwokatów zwłaszcza kiedy prezydent zobaczył
                      zabiedzoną Joannę Brodzik zrozumiał że adwokaci za darmo wszystkim pomagają,
                      pieniędzy od nikogo nie biorą i niemal głodem przymierają i jeszcze za tą całą
                      dobroć prześladują ich urzędnicy z urzedów skarbowych.
                      Prezydent natomiast nic, nie powiedział czy na przykład można by wprowadzić
                      adwokatom, tak jak wszystkim innym przedsiębiorcom kasy fisklane, żeby biedni
                      adwokaci nie czuli się tak bardzo wyalienowani od innych prawdziwie dochodowych
                      przedsiębiorstw jak warzywniak, czy taksówkarz.
                      brocha
                      • longwehicle Re:Dzienniki IVRP...Zielone do góry........ 18.07.06, 11:05
                        jest taki kawał:jak policjant ubiera ciepłe gacie?
                        -brązowym do tyłu!!
                        A jak Prezydent wręcza kwiaty przy nominacji nowego Rządu:
                        www.youtube.com/watch?v=vF4f5MCcy9A&eurl=
                        • krzychut Re:Dzienniki IVRP...Zielone do góry........ 18.07.06, 11:09
                          Ale się czepiasz Longi!
                          A kiedy się miał nauczyć jak on całe życie z układem walczy?
                          Zresztą, za komunistów tak dawali i było w porzo. Lechu wtedy i z nich czerpał
                          wzorce, nie tylko w dziedzinie wręczania kwiatków. I tak mu zostało.
                          • longwehicle Re:Dzienniki IVRP...Zielone do góry........ 18.07.06, 17:59
                            Antyterroryści powinni zostać też wysłani do USA. Dlaczego? Odpowiedź tu. A
                            poniżej mail od Pana Pawła w tej sprawie:

                            Właśnie wysłuchałem wyemitowanego materiału z Comedy Central. To doprawdy
                            niesamowite! W USA wystarczy przeczytać zupełnie neutralną przecież, bo złożoną
                            wyłącznie z faktów informację prasową o braciach Kaczyńskich, by
                            wywołać salwy śmiechu. Przecież on nic nie dodał od siebie, żadnej ironii,
                            parodii, sarkazmu... Jak niesamowicie, wspaniale normalny musi być świat poza
                            granicami Polski, jeśli tam nasza rzeczywistość nawet podawana na surowo budzi
                            śmiech... Ech...

                            Tymczasem w Polsce szykują nam się zmiany w ramówce publicznej telewizji, o
                            czym donosi jeden z naszych słuchaczy/czytelników:

                            Nowa ramówka TVP

                            NOWE TELETURNIEJE:
                            "Różaniec z gwiazdami"
                            "Jaka to modlitwa?"
                            "Jeden z dwunastu"
                            "Szansa na odpust"
                            "Od Opola do Torunia"
                            "Wielka Msza"
                            "Ananasy z mojej parafii"
                            "Miliard w Ambonie"
                            "Diecezja należy do ciebie!"
                            "Berety do mety"
                            "Najsłabsze ogniwo" - krótki poradnik z cyklu sam napraw swój różaniec
                            "Big Brother bitwa" - bonifratrzy vs. franciszkanie
                            "Śpiewające organy"
                            "Idź na całość" - czyli poradnik jak wypełnić przekaz pocztowy

                            SERIALE:
                            "Pensjonat pod Toruniem"
                            "Parafia na peryferiach" - serial
                            "Pierwsza Komunia"
                            "M jak modlitwa"
                            "Świat wg redemptorystów" - reż. Okił Khamidov
                            "Tata, a Ojciec Marcin powiedział... " serial edukacyjny dla rodziców
                            "Strażnik dekalogu" z Chuckiem Norrisem
                            "Sutannah" - serial obyczajowy
                            "Plebania" - a nie, przecież już jest...

                            PROGRAMY NOCNE:
                            "Telesklep o. Łukasza"
                            "Liga Mistrzów - historia zakonu"
                            "Moherowe igraszki" - audiotele z nagrodami
                            "Purpurowy kapturek" - bajka dla (starszych) dzieci
                            "Tygodnik Moherowego Spokoju"
                            "Czarny pijar" - nowy magazyn detektywistyczny
                            "Moherowa landrynka"

                            PROGRAMY HOBBYSTYCZNE:

                            "Podróże kulinarne siostry Alfredy - pieczeń licheńska"
                            "Moi Hair" - program o najnowszych, światowych trendach w nakryciach głowy i
                            fryzurach
                            "Darz Bóg" - program łowiecki - odcinek o polowaniu na jelenie.
                            "1001 rzeczy które można zrobić z moheru" - drzwi balkonowe
                            "Samo szycie" - kurs robienia moherowego beretu
                            "Siostro, po prostu gotuj" - program kulinarny siostry Eutanazji..
                            "Wacha do Maybacha" - magazyn moto

                            PONIEDZIAŁKOWE MEGAHITY
                            "Lord of the rings - The Bishop"
                            "Moherowa podszewka"
                            "Allo, allo, kto się do nas dodzwonił?"

                            PROGRAMOWY INFORMACYJNE:
                            "Inforeformacje"
                            "Telekuria"
                            "Pana rama"
                            "Purpurowe Forum" - program publicystyczny
                            "Ogłoszenia paranormalne"
                            "Tour de Częstochowa" - Studio Sport - relacja z wyścigu pielgrzymek
                            "Zaćmienie słońca nad Toruniem" - program popularno naukowy.

                            PROGRAMY DOKUMENTALNE:
                            "Zbuntowany anioł" - historia Macierewicza
                            "Ministrant" - pierwszy krok kariery parlamentarnej
                            "Nowoczesna Genetyka - czy można braci bliźniaków połączyć w jeden organizm?"
                            "Ziarno" - reportaż z Mennicy Państwowej
                            "Z kamerą wśród kaczek" - film dokumentalny o historii najnowszej

                            zorc
                            • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Gumki po 23.00!!!;o))))))))))))) 18.07.06, 18:07
                              Doszło już do dna absurdu!!!News z dzisiaj:
                              Gumki po 23
                              Źródło: Dziennik

                              Po zakazie emisji różnorodnych reklam w trakcie wizyty papieża, po pomysłach
                              zakazu sprzedaży alkoholu w dzień dziecka tym razem politycy PiS chcą zakazać
                              reklamowania środków antykoncepcyjnych prze godziną 23. Przeciwko takim objawom
                              wynaturzenia protestują m. in. wiceminister pracy Joanna Kluzik-Rostkowska i
                              doradca premiera ds. rodziny Hanna Wujkowska. Tadeusz Cymański, wiceszef klubu
                              PiS i wiceprzewodniczący komisji polityki społecznej twierdzi:”Jeżeli przeciwko
                              tym reklamom zaprotestują rodzice, to będzie to wystarczająca przesłanka do
                              zmiany prawa”. Mamy tylko nadzieję, że idąc za ciosem PiS przysłuży się
                              społeczeństwu i zakaże emisji reklam podpasek i środków na rozwolnienie w
                              trakcie posiłków
                              • longwehicle Re:Dzienniki IVRPWierzejski kupił sobie okulary!! 18.07.06, 18:10
                                www.youtube.com/watch?v=FiCQ2AjqX_8&eurl=
                                • longwehicle Re:Dzienniki IVRPKopalnie króla Salomona 18.07.06, 22:22
                                  Powoli zaczyna mnie to irytować, bo co włączę telewizor, to kaczor, co
                                  przeczytam coś o gospodarce, to górnik. Ale widocznie te wakacje zostały
                                  zdominowane przez przemysł wydobywczy.

                                  Tym razem piorunująca i zarazem wspaniała wiadomość. Ministerstwo Gospodarki
                                  opublikowało sprawozdanie dla Komisji Europejskiej dot. planu dla górnictwa na
                                  lata 2004-2007. Wynika z niego, że na górnictwo w poprzednich dwóch latach
                                  poszło 3 258 330 000 zł pomocy publicznej, czyli, żeby zmieścić się w limicie
                                  wyznaczonym przez UE, w tym roku szczęśliwi podatnicy mogą jeszcze wydać 2 812
                                  863 000 zł na niekończącą się restrukturyzację tego sektora.

                                  Pewnie że wydamy! i jeszcze jakieś nagrody dorzucimy!
                                  Muszę przyznać, że tym razem mi się to po prostu w głowie nie mieści. Albo ktoś
                                  tu z nas głupa robi, albo te nasze kopalnie wydobywają nie zakichany węgiel,
                                  ale diamenty.

                                  hed
                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRPKopalnie króla Salomona 18.07.06, 23:47
                                    Kto pracuje nad wizerunkiem?

                                    Andrzej Lepper pilnie pracuje nad swoim wizerunkiem, aby nie postrzegano go
                                    jako pospolitego chama i awanturnika. Roman Giertych odcinając się od
                                    antysemickich tradycji swojego otoczenia (tzw. giertychjugend) chce zerwać z
                                    wizerunkiem radykała. Lech Kaczyński nie używa już publicznie zwrotu "spieprzej
                                    dziadu" i stale ćwiczy uśmiech, co jest dowodem na intensywną pracę nad
                                    wizerunkiem.

                                    Czy nie jest zastanawiające, że nad wizerunkiem nie musi pracować Zyta
                                    Gilowska, dawniej działaczka PO? Czy nie jest ciekawe, że właśnie ona nie
                                    zabiega o stołek dla siebie, tak jak zabiega o stołki "I-szy mulat IV RP"? Czy
                                    nie jest znamienne, że o wsparcie dawnego członka opozycyjnej dziś partii
                                    zabiega już 2-gi PiS-owy premier? Gilowska jako jedna z niewielu osób w PiS-ie
                                    nie musi udowadniać niczego sobie i innym. Nawet w obliczu kłopotów z lustracją.

                                    Może należy wyrzucić z PO jeszcze kilku członków? W obliczu głodu własnych elit
                                    PiS przyjmie ich z otwartymi rękoma. I może wtedy będzie w Polsce normalniej?
                                    smartur
                                    • longwehicle Re:Dzienniki IVRPjak to jest z tymi kolorami? 19.07.06, 14:51
                                      Premier Jarosław Kaczyński wygłosił dzisiaj w Sejmie swoje expose. Wygłosił w
                                      nim wiele odważnych tez, wykrył różne spiski, jednych potępił, innych
                                      pochwalił. Nam jednak najbardziej spodobało sie jego nieustępliwe stanowisko w
                                      dość fundamentalnej kwestii, mianowicie kolorystyki. Premier oświadczył
                                      mianowicie, że nic jego rządu nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest
                                      czarne. Musimy przyznać, że to stwierdzenie dość dobrze obrazuje możliwości
                                      negocjacji z przedstawicielami formacji rządzącej naszym krajem. Jak sobie coś
                                      zakodują, to nikt ich już nie przekona do zmiany poglądów. Nagrania owej
                                      wypowiedzi możecie posłuchać tutaj.
                                      sd
                                      • longwehicle Re:Dzienniki IVRPjak zatrzymać emigrację? 19.07.06, 14:53
                                        Źrodło: Życie Warszawy

                                        Jutro na konferencji poświęconej zahamowaniu emigracji zarobkowej minister
                                        pracy Anna Kalata (Samoobrona) ma przedstawić pomysł na zatrzymanie fali
                                        emigracji zarobkowej Polaków. Tym pomysłem jest podniesienie płacy minimalnej z
                                        900 do 930 pln brutto (netto z 650 do ok. 675). Zmiana ta ma być sygnałem, że
                                        pensje w Polsce będą rosły i sprawi, że osoby myślące o emigracji zmienią
                                        zdanie i poczekają na kolejne posunięcia rządu. Drodzy emigranci, może wrócicie
                                        do kraju wzruszeni taką troską ze strony rządących?

                                        sd
                                        • longwehicle Re:Dzienniki IVRPstenogram ze Sejmu!! 19.07.06, 15:08
                                          Po expose

                                          14:53 Na prośbę czytelników informujemy, że pizza była z bekonem i cebulą.

                                          14:52 Olejniczak jest dumny, że jest Polakiem. Ciekawe czy ma wizę?

                                          14:50 Nadchodzi Olejniczak. Wojciech. I znowu coś buczy.

                                          14:49 Maksymiuk - "W expose było mało o rolnictwie. O wszystkim było mało, bo
                                          wszystko i tak jest zapisane w umowie koalicyjnej".

                                          14:47 * Przegląd Kaczyńskich. Następny w kolejce ustawił się Pan Józef.

                                          14:46 Szkoda, że Państwo tego nie widzą...

                                          14:39 W jedenaście minut pozbyliśmy się pizzy. Mało było.

                                          14:37 Na mównicy Janusz Maksymiuk. Ten na pewno czyta z kartki.

                                          14:36 Coś w sejmie buczy. Chyba ktoś na kogoś ale nie wiemy co i kto.

                                          14:34 Zdania na temat pizzy podzielone. Co do expose zgadzamy się w pełni.

                                          14:30 Ci bardziej spostrzegawczy stwierdzili, że Tusk czyta z kartki. Znaczy
                                          się, najpierw odniósł się w kilku zdaniach do expose a potem przeszedł do
                                          przygotowanego wcześniej wystąpienia.

                                          14:28 Przyjechała pizza. A Tusk mówi o polityce historycznej. Z bekonem i
                                          cebulą.

                                          14:25 Brat Jarek i Ludwik "bura suka" Dorn przechyleni ku przodowi, w kierunku
                                          barierki uśmiechają się drwiąco do Tuska.

                                          14:20 To się chyba nazywa "In your face, bi***"

                                          14:19 Tusk bije Brata Jarka: "Po wysłuchaniu pointy premiera Kaczyńskiego
                                          zgadzam się z nim - Polska zasługuje na więcej.

                                          14:17 "Polacy zasłużyli sobie na normalność" - Kuchciński.

                                          14:12 Wracamy. Przepraszamy za spóźnienie ale kombinujemy jak jeden z nas,
                                          który nie jest jedynej słusznej narodowości powinien odnieść się do słów Marka
                                          Kuchcińskiego "Warto być Polakiem". Wymyśliliśmy: może i warto ale ten jeden
                                          jakby co, to do USA pojedzie bez wizy.
                                          14:15, zorc

                                          Expose

                                          13:13 Mamy dźwięk z kilkoma fajnymi błędami Brata Jarka. Nam najbardziej podoba
                                          się: "białe jest białe...". Zapraszamy do lektury. Wracamy za kilka chwil w
                                          nowej notce i z niespodzianką.

                                          12:56 Pan Marcin pisze do nas, że razem z kolegą naliczyli dziewięć "Przede
                                          wszystkiem"

                                          12:55 Tzn. Brat Jarek skończył. My nie. I jeszcze długo, długo nie.

                                          12:54 Koniec! Jakoś krótko.

                                          12:53 Brat Jarek cytuje reklamę - "Polska zasługuje na więcej"

                                          12:50 "Chcemy być obecni w Azji i w Ameryce Łacińskiej". Taki apel do
                                          Chińczyków - Nie przyjeżdżajcie do nas. To my zawitamy u was.

                                          12:47 Unia Europejska ma się rozszerzać. Ale tylko o Ukrainę. W połączeniu ze
                                          zdaniem o chęci posiadania świetnych kontaktów na wschodzie, brzmi conajmniej
                                          śmiesznie.

                                          12:45 W expose pojawił się trójkąt weimarski. Nas na samą myśl boli brzuch. A
                                          was?

                                          12:40 "Przede wszystkiem". Skoro już o języku, to niedługo opublikujemy krótkie
                                          nagranie, które pokazuje jak dużo jeszcze brat Jarek musi się nauczyć... żeby
                                          być mistrzem mowy polskiej. Choćby takim jak Bogusław... Kaczyński

                                          12:37 "Przyłanczać" Jak to się pisze???

                                          12:35 "Przede wszystkiem" Nie!!!

                                          12:34 A propos Romana, to przysypiał chłopina na początku. Teraz nie śpi.

                                          12:32 "Nikt nas nie przekona, że białe jest białe a czarne jest czarne."

                                          12:30 "Polska szkoła musi uporządkować swój proces dydaktyczny" I
                                          Roman "Edukator" Giertych ma w tym pomóc? Amnestia... sialalalala...

                                          12:28 "Trzeba budować dumę polaków. Inne narody to robią" Znaczy co robią?

                                          12:24 O mieszkaniach. Mieszkania za 500 zł miesięcznie. To jest podobno
                                          możliwe. Wow!

                                          12:21 * Przegląd Kaczyńskich. Następny w kolejności jest Pan Antoni

                                          12:20 "Przede wszystkiem" po raz kolejny. Bez komentarza.

                                          12:19 Z racji naszego uwielbienia dla Monty Pythona, bardziej lubimy Szwecję

                                          12:17 Jeżeli ktoś ma ochotę wybrać się do Danii...

                                          12:15 Brat Jarek mówi o Danii, jako przykładzie na państwo prawa.

                                          12:12 Biurokracja to patologia. Dokładnie to Brat Jarek powiedział "patalogia"

                                          12:08 Polski atut: "...to co się stało z polskimi głowami. Wzrost skolaryzacji.
                                          To jest największy sukces, oczywiście poza niepodległością".

                                          12:04 Uwaga!!! Rząd nie ma nic przeciwko bogatym... Jest jedno ale - rząd musi
                                          wiedzieć skąd bogaci mają kasę

                                          12:03 W półtorej minuty od Kościoła do lustracji. Szybko idzie. Czy Brat Jarek
                                          wytrzyma godzinę?

                                          12:01 O Kościele. Polskim rzecz jasna. Kościół ma bagaż. Przeszłości.
                                          Nie wolno godzić w Kościół. To są rzeczy oczywiste. Amen.

                                          11:59 Małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety (brawa)

                                          11:57 "Przede wszystkiem" po raz trzeci. Sprzedane!

                                          11:54 Jeden z nas jadąc dziś rano do pracy spotkał na swojej drodze (dokładnie
                                          tuż obok tej drogi) kilka kaczek. Na początku wydawało mu się, że to te same,
                                          które odwiedziły radio kilka tygodni temu. W końcu wszystkie kaczki są tak do
                                          siebie podobne...

                                          11:52 * Uwaga, uwaga!
                                          Powoli zaczynamy się gubić w tym co mówi do nas Brat Jarek.
                                          Zatem, w ramach krótkiego relaksu postanawiamy rozpocząć przegląd znanych
                                          Kaczyńskich.

                                          Jako pierwszy zaprezentuje się nam Pan Adam

                                          11:50 "Przede wszystkiem" po raz drugi

                                          11:49 "Przede wszystkiem" - Brat Jarek

                                          11:47 Nie! Chodzi o bezrobocie.

                                          11:46 "Ciężkie plagi" Egipskie???

                                          11:44 Ciekawe gdzie i dlaczego ona spada? Mamy pewną teorię...

                                          11:43 "Mamy spadającą ludność"

                                          11:42 "Zasada zasad" co to jest???

                                          11:40 "Rząd kontynuacji" surprise, surprise

                                          11:37 Przyszedł Pan Prezes Jarosław Kaczyński i zaraz będzie mówił. Żeby było
                                          krócej od teraz będziemy mówić "Brat Jarek"

                                          11:35 Coś się to wszystko opóźnia. Już nie możemy się doczekać!!!

                                          11:29 Z drugiej strony:

                                          11:25 Mamy mieszane uczucia - z jednej strony czujemy się tak:

                                          JESIENNA DEPRECHA(T. Tymański)

                                          mam znowu doła
                                          znów pragnę śmierci
                                          wracają stare lęki
                                          i nie mogę w nocy spać
                                          ból przemijania
                                          choroby, wojny, rozpacz
                                          wszystkie ciemne strony życia
                                          dręczą mnie, ach, ku.. mać
                                          brazylijski serial już nie cieszy jak kiedyś
                                          nawet seks jest banalny i nie kręci mnie
                                          może jestem nienormalny, za krótko byłem w wojsku
                                          może w lecie jakiś komar adidasa sprzedał mi
                                          mam znowu doła
                                          znów pragnę śmierci
                                          wszystkie formy samobója
                                          przed oczyma stają mi
                                          sam już nie wiem, co robić mam
                                          nie chcę dłużej smażyć tłuczonego szkła
                                          mam już dość leżenia pod kałużą
                                          ratuj mnie, jesienny, mały boże
                                          brazylijski serial już nie cieszy jak kiedyś
                                          nawet seks jest banalny i nie kręci mnie
                                          może jestem nienormalny, za krótko byłem w wojsku
                                          może w lecie jakiś komar adidasa sprzedał mi


                                          11:23 Zaczynamy!!!
                                          11:23, zorc
                                          Link Skomentuj (4) »
                                          Ogłoszenie pasterskie
                                          Dziś o 11:30 w sejmie Exposé Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

                                          Postanowiliśmy relacjonować dla was to "ciekawe" wydarzenie. Podobnie, jak
                                          robiliśmy to podczas debaty nad samorozwiązaniem sejmu (cz. 1 i cz. 2). Naszej
                                          relacji przyświecać będzie ta oto maksyma: "Ucząc bawi, bawiąc uczy".


                                          Zaczynamy około 11.

                                          zorc
                                          • longwehicle Re:Dzienniki IVRPstenogram ze Sejmu!! 19.07.06, 18:04
                                            Po expose


                                            17:10 Szczęka nam opadła. Pani Marszałek (sic!) Wiśniowska ogłosiła, że pytania
                                            zada co najmniej 190. posłów. To chyba jakiś sejmowy rekord. Chociaż jak
                                            ustaliliśmy wcześniej na sejmie nie znamy się wybitnie. Jesteśmy w szoku i
                                            robimy przerwę. Raczej krótszą niż dłuższą. Niedługo będą nowe chomiki i
                                            nagranie wystąpienia posła Szygi.

                                            P.S. Czy ktoś to czyta? Czekamy na sygnały mail, telefon: 22 55 55 075

                                            16:57 Cisza w naszym wydaniu wynika z tego, że słuchamy posła Szygi. Dla
                                            niewtajemniczonych to ten pan. Niedługo opublikujemy nagranie, bo tego się nie
                                            da przekazać tekstem pisanym.

                                            16:52 Anna Sobecka: Mieliśmy nadzieję że ustawa obywatelska miała poprawić złą
                                            kondykcję (?)

                                            16:40 Złota myśl Pawlaka: "Podstawa w mechanice to luz i tolerancja"

                                            16:38 Dziewięć minut snu czyni cuda.

                                            16:29 Premierze Waldemarze kończ już!!!

                                            16:25 Mamy nieodparte wrażenie, że sala sejmowa nie bardzo słucha Pana
                                            Waldemara. Jakieś śmiechy, pogaduszki, ploteczki - nie ładnie Panie i Panowie
                                            posłowie.

                                            16:23 "Panie Waldku, Pan się nie boi..." - jak mówił poeta. Na mównicę wkroczył
                                            Prezes PSL

                                            16:22 Uwaga, myśl odkrywcza posła Dobrosza - "Polska jest jedna"

                                            16:17 Ależ ten Dobrosz ma gadane. Mówi tak szybko i o tak wielu rzeczach, że
                                            sami już nie wiemy czy ma rację czy też nie. Wspomina coś o interesie
                                            narodowym, workach na Giertycha, dwójach, że ktoś powinien się pomodlić, o 116
                                            art. niemieckiej konstytucji, o równym statusie Polaków w Niemczech...
                                            jejku ... stosunki polsko - rosyjskie, klepanie po plecach, polityka dla
                                            przyszłości, polityka prorodzinna.

                                            16:15 Teraz o polityce morskiej. Nawet PRL zajmował się morzem. A po '89 jakby
                                            o morzu zapomniano. Naszym. Polskim.

                                            16:13 Exodus młodzieży w expose. Wszystkiemu winne są SLD i UW. Gdyby na
                                            mównicy był ktoś z PiS, to winni znaleźliby się zupełnie gdzie indziej

                                            16:09 "Kobieta rodzi jedno koma trzy dziesiąte dziecka" - Dobrosz

                                            16:06 Do mównicy zbliża się Joanna Senyszyn ale marszałek ją przegonił. Szkoda.

                                            16:03 Obrady będą wznowione teraz bo marszałek Jurek spieszy się na spotkanie z
                                            kawalerami orderu Virtuti Militari

                                            16:00 Jurek mówi coś o transmisji w TVP3. Zupełnie zapomniał o Radiu TOK FM,
                                            Blog FM i Gazeta.pl Skandal!!!

                                            15:53 Zamiast kawy kupiliśmy colę. Na mentosy nie starczyło.

                                            15:44 W saloniku rozpoczyna się Konwent Seniorów. A my mamy 11 minut przerwy.
                                            Może kawy?

                                            15:43 Wierzejski nie chce teraz Konwentu. Boże, zaczynamy się gubić.

                                            15:42 Przyszedł Prezes Pawlak. Ten chce przerwy aż do jutra.

                                            15:41 Komorowski też chce Konwentu. Czyżby chwila oddechu?

                                            15:40 "Naciąga Pan regulamin jak nie wiem co. Domagam się zwołania Konwentu
                                            Seniorów" - Szmajdziński

                                            15:38 Jurek - "Nie krzyczcie Państwo dlatego, że wyjaśniamy regulamin".

                                            15:36 Szmajdziński. I znowu w trybie formalnym. Przed następną debatą musimy
                                            się nauczyć wszystkich trybów sejmowych. Wtedy My będziemy mówić kto występuje
                                            zasadnie a kto niezasadnie. A tak to musimy uwierzyć Jurkowi. Markowi.

                                            15:34 I tak przy okazji Roman Giertych do Marszałka Marka Jurka zwrócił
                                            się "Pani Marszałek..."

                                            15:33 Ulubiony temat Giertycha - dewiacje i niemieccy transseksualiści

                                            15:31 Zastanawia nas w jakim trybie mówi Roman. Bo nikt nie powiedział czy to
                                            sprostowanie, czy tryb formalny czy minister edukacji. Jedyny tryb jaki nam się
                                            udało ustalić to tryb agresora.

                                            15:28 Giertych niby minister edukacji a tu jakby jednak dobry porządny
                                            LPRowiec - afery, liberałowie, Polska w kryzysie, lewicowe gazetki itd. itp.

                                            15:25 Giertych mówi o rzeczywistości - świat się kończy.

                                            15:24 Po drodze znowu było jakieś buczenie. I znowu nie wiemy kto na kogo.

                                            15:23 Tylko którym? Jaruzelski - nie, bo Olejniczak go nie pamięta. Wałęsa -
                                            raczej nie, bo a) nie pamięta; b) nie chce pamiętać. I tak doszliśmy do
                                            Kwaśniewskiego. A może Kaczyńskiego?

                                            15:22 Na mównicy Giertych. Mówi że Olejniczak tęskni za Prezydentem.

                                            15:21 Teraz Wacław Martuniuk z SLD wpadł na mównicę "w kwestii formalnej".
                                            Powiedział że Dorn bezprawnie został wpuszczony na mównicę.

                                            15:20 Mamy następującą refleksję: brakuje nam Andrzeja Leppera w ławach
                                            poselskich



                                            15:18 Teraz jeszcze prostuje Olejniczak. Jak tak dalej pójdzie, to nie
                                            wyjdziemy stąd do rana.

                                            15:17 Tusk prostuje co mówił a czego nie mówił. Potem znowy uderzył w Brata
                                            Jarka i Ludwika Dorna

                                            15:14 Niepokoi nas Andrzej Lepper. Chyba źle się czuje...

                                            15:12 W trybie sprostowania występuje Donald Tusk.

                                            15:06 Nie czujemy się na siłach opisać jak wyglądają występujący na mównicy.
                                            Moglibyśmy zostać o coś tam posądzeni.

                                            15:04 Ludwik Dorn w trybie... Nie wiemy do końca w jakim, bo Pani Marszałek
                                            Wiśniowska (sic!) cytowała paragrafy.

                                            15:02 Jeszcze jeden fragment z expose

                                            15:00 Skoro już tyle cytujemy z Olejniczaka to teraz wam go pokażemy



                                            14:58 "Polska wieś ma bardzo dużo energetyki nie wykorzystywanej" - toż to
                                            wyzwanie dla premiera.

                                            14:55 Jakoś nas nie dziwi, że Olejniczakowi expose się nie podobało.

                                            14:53 Na prośbę czytelników informujemy, że pizza była z bekonem i cebulą.

                                            14:52 Olejniczak jest dumny, że jest Polakiem. Ciekawe czy ma wizę?

                                            14:50 Nadchodzi Olejniczak. Wojciech. I znowu coś buczy.

                                            14:49 Maksymiuk - "W expose było mało o rolnictwie. O wszystkim było mało, bo
                                            wszystko i tak jest zapisane w umowie koalicyjnej".

                                            14:46 Szkoda, że Państwo tego nie widzą...

                                            14:39 W jedenaście minut pozbyliśmy się pizzy. Mało było.

                                            14:37 Na mównicy Janusz Maksymiuk. Ten na pewno czyta z kartki.

                                            14:36 Coś w sejmie buczy. Chyba ktoś na kogoś ale nie wiemy co i kto.

                                            14:34 Zdania na temat pizzy podzielone. Co do expose zgadzamy się w pełni.

                                            14:30 Ci bardziej spostrzegawczy stwierdzili, że Tusk czyta z kartki. Znaczy
                                            się, najpierw odniósł się w kilku zdaniach do expose a potem przeszedł do
                                            przygotowanego wcześniej wystąpienia.

                                            14:28 Przyjechała pizza. A Tusk mówi o polityce historycznej. Z bekonem i
                                            cebulą.

                                            14:25 Brat Jarek i Ludwik "bura suka" Dorn przechyleni ku przodowi, w kierunku
                                            barierki uśmiechają się drwiąco do Tuska.

                                            14:20 To się chyba nazywa "In your face, bi***"

                                            14:19 Tusk bije Brata Jarka: "Po wysłuchaniu pointy premiera Kaczyńskiego
                                            zgadzam się z nim - Polska zasługuje na więcej.

                                            14:17 "Polacy zasłużyli sobie na normalność" - Kuchciński.

                                            14:12 Wracamy. Przepraszamy za spóźnienie ale kombinujemy jak jeden z nas,
                                            który nie jest jedynej słusznej narodowości powinien odnieść się do słów Marka
                                            Kuchcińskiego "Warto być Polakiem". Wymyśliliśmy: może i warto ale ten jeden
                                            jakby co, to do USA pojedzie bez wizy.

                                            14:15, zorc
                                            • longwehicle Re:Dzienniki IVRPstenogram ze Sejmu!! 19.07.06, 18:07
                                              Szczyt bezszczelności
                                              19th July 2006

                                              Ministrowi skarbu Wojciechowi Jasińskiemu (znanemu głównie z tego że jest
                                              wiernym ziomem prezesa Jarosława) tym razem nie leżą prezesi uzdrowisk - w
                                              związku z tym odwołał m.in. szefową dobrze zarządzanego, popularnego Uzdrowiska
                                              Świnoujście. Szefowa Uzdrowiska Świnoujście Krystyna Filińska jest dziewiątym
                                              prezesem, który z dnia na dzień został usunięty. Tryb wszędzie ten sam.
                                              Odwołanie przychodzi faksem. Powodów merytorycznych brak. Na szczęście
                                              dziennikarzom rzecznik ministra to wyjaśnił.
                                              “- Odwołanie nie oznacza, że jej praca nie została doceniona. Została
                                              doceniona, przecież otrzymała absolutorium. (…)” - wyjaśnia rzecznik ministra
                                              Paweł Kozyra.
                                              brocha
                                              • longwehicle Re:Dzienniki IVRPWężykiem Jasiu!! 19.07.06, 18:28
                                                …wężykiem". Mogą nam skoczyć!

                                                Było „ nie matura, lecz chęć szczera, zrobi z ciebie oficera” (w tym wypadku
                                                hydraulika, ale też pana-panisko), będzie tak, że każdy hydraulik pochwalić się
                                                będzie mógł maturą, nawet niekoniecznie kupioną na bazarze. Nie, żebym uważał
                                                hudraulika za coś gorszego, zwyczajnie, nadpodaż maturzystów będzia taka duża,
                                                że kierowniczych stanowisk za biurkiem wszystkich nie starczy.

                                                Może trzeba będzie wprowadzić kilka kategorii matury: Giertychowska małą,
                                                Giertychowska dużą i prawdziwa?

                                                Oj, uniwersytety też będą miały kłopot, chyba, że dla tych co zdali inaczej,
                                                stworzy się uniwersytety inaczej.

                                                Nie mogę się doczekać na ostateczne rozwiązanie sprawy
                                                Giertychowskiej „amnestii”, choć już zdaje sobie sprawę, że dobrego rozwiązania
                                                nie ma. Giertych jest inteligentnym politykiem i podrzucił właśnie gorącego,
                                                pardon, kartofla Kaczce.

                                                Nie ma sensu spekulować, czy kierował się dobrym sercem, czy polityczną
                                                spekulacją? Co się tyczy tej drugiej, to może nawet zyskał wdzięczność tych 50-
                                                u tysięcy, którym obiecał niezasłuzoną promocję i ich rodzin, ale z pewnością
                                                wkur-wił tych, co się uczyli i zdali normalnie.

                                                Zaszkodził koalicji, potwierdzając, że reprezentuje ona nieuków, cwaniaków i
                                                cyników. Nie wiem, czy coś na tym zyska?

                                                Sprawa nie jest bagatelna, bo wyniki matur są skandalem. Co więcej, nic na
                                                zbliżanie sie katastrofy nie wskazywało. O ile dobrze pamiętam próbna matura
                                                uznana była za udaną.

                                                Jak to w ogóle możliwe, by tak wielu młodych ludzi nie zdało egzaminu
                                                dojrzałości. Fatalny poziom wykształcenia, czy…(tu teoria spiskowa) zła wola
                                                układających pytania? Znów – jeżeli to ostatnie, to mielibyśmy przykład
                                                działania „im gorzej tym lepiej” w pokazowej formie. Aż nie chce się wierzyć,
                                                bo przecież taki wynik matur kompromituje nadal w najmniejszym stopniu uczniów,
                                                ciągle natomiast pedagogów, którzy nie potrafią kształcić, albo choćby
                                                dopasować egzaminu do poziomu "kształcenia".

                                                Najuczciwszym rozwiązaniem byłoby wyznaczenie poprawek. Nie wiem, co w takiej
                                                niekomfortowej sytuacji zadecyduje premier. Gdyby doszło do
                                                kasowania „amnestii” razem z wicepremierem, czego już domaga się PO (zadowolone
                                                oczywiście, jakby mu kto w kieszeń nas-rał), to i tak wszyscy będziemy mieć
                                                problem.

                                                Jeżeli jednak zaniedbane zostanie wzięcie za klejnoty samych nauczycieli, to
                                                stracimy nastepną okazję zrobienia kroku w kierunku noramalności, jakby się ona
                                                nie nazywała. IV RP, czy inaczej.

                                                Słuchać hadko odzywających się głosów, a sens i ton znamy, bo sytuacja powtarza
                                                sie jak w złym śnie, tylko boharerowie sie zmieniają: „nie można potępiać
                                                hurtem”, „no, gdyby (n.p.) nauczyciel zarabiał 7-8 tysięcy…”.

                                                Gdyby zarabiał tyle ktoś, kto bezkarnie doprowadził ucznia do klęski na
                                                maturze, to mielibyśmy do czynienia z wołającą o pomstę do nieba
                                                niesprawiedliwością, bo ile w takim razie powinien zarabiać prawdziwy
                                                nauczyciel, a nie leniwy oszust??? Że to znów zadzieranie ze „środowiskiem”? Do
                                                diabła ze środowiskiem, które nie ma innych ambicji, niż trwanie w maraźmie na
                                                ciepłych (oczywiście głodowych) posadkach. Może prawdziwych nauczycieli jest
                                                zbyt mało i są tak spacyfikowani, że nie mogą wymusić samooczyszczenia kadr
                                                nauczycielskich. To podobno zawód dumny, godny szacunku i należący do
                                                tych „wyższego zaufania”. Oby wreszcie!

                                                Dziwie się uczniom, że potrafili chodzić demonstrować pod ministerstwo, a nie
                                                zrobili jeszcze spontanicznych demonstracji pod oknami nauczycieli. Oczywiście
                                                z wyrazami wdzięczności, że nie namawiali ich do nauki, a do rozwijania
                                                świadomości obywatelskiej, która sprowadza się do stwierdzenia: „róbta co
                                                chceta, a ministerstwo jest od wydawania papierka” i domagania się pensji,
                                                coraz wyższych, bez związku z efektywnoscią pracy.

                                                PS

                                                FANABERIA WRÓCIŁA!!!!
                                                Dixi
                                                • longwehicle Re:Dzienniki IVRPExpose konającego 19.07.06, 19:18
                                                  19:05 O panu pośle można sobie poczytać na stronie o dość skomplikowanym
                                                  adresie www.szyga.pl


                                                  19.00 Zamiast Faktów proponujemy posła Szygę (mp3) (WMA)


                                                  18:58 Wieczorny kącik poetycki. Pisze do nas Pan Andrzej


                                                  Gdy się wnikliwym wzrokiem obejmie,
                                                  Sale posiedzeń w naszym Sejmie,
                                                  Rodzi się nowa teoria Darwinka,
                                                  Przodkiem człowieka musiała być .. świnka.

                                                  Inny wierszyk znaleźliśmy na naszej skrzynce. Oto on.


                                                  18:49 W oczekiwaniu na nieszczęsne nagranie posła Szygi możemy zaoferować nowe
                                                  Chomiki





                                                  18:47 W sejmie odbywał się dziś jakiś happening. Nas nie zaproszono. Obrażamy
                                                  się





                                                  18:28 Tak, wiemy że są kłopoty z nagraniem posła Szygi. Przepraszamy i za kilka
                                                  minut opublikujemy nową wersję pana posła w mp3 i wma.


                                                  18:23 Uwaga, będziemy się chwalić. Zapytaliśmy czy ktoś nas czyta. Odrzuciliśmy
                                                  maile, które nam nie przypasowały i publikujemy jedynie słuszne, które
                                                  utwierdzają nas w myśleniu, że jesteśmy świetni.

                                                  Jesteście świetni! To jest lepsze niż jakikolwiek kabaret!
                                                  Justyna


                                                  --------------------------------------------------------------------------------
                                                  Czyta pół usunetu za pl.pregierz :)
                                                  pozdrawiam
                                                  Marek


                                                  --------------------------------------------------------------------------------
                                                  czytam wnikliwie
                                                  brgds marcin
                                                  --------------------------------------------------------------------------------
                                                  Jestem z Wami od początku. Nie wiem jak tam wytrzymujecie. Pewnie z deczka
                                                  nudno, co nie?
                                                  --------------------------------------------------------------------------------
                                                  Czytamy w pare osob w firmie wasza relacje i czasami nie mozemy sie
                                                  powstrzymac od smiechu :D
                                                  Cale szczescie ze zaraz wychodze z firmy z reszta osob bo inaczej
                                                  nabawilibysmy sie permanetnego bolu brzucha od ilosci smiechu

                                                  PozdrawiamCzyta to ktoś, czyta i nie bardzo wie czy śmiać się czy płakać...
                                                  Ale, że płacz i tak nie na wiele się zda, więc już lepiej swobodnie się
                                                  poturlać..

                                                  Dawno tak miłych dla oka (wyjątkowo, bo na ogół dla ucha bywają) komentarzy i
                                                  sprawozdania "na żywo" nie uświadczyłam..

                                                  Pozdrawiam i trzymam kciuki, żeby wena w Szanownej Redakcji nie przysiadła
                                                  fałdów...
                                                  Anna


                                                  --------------------------------------------------------------------------------

                                                  Aha, telefony też były. Prezentujemy jeden. Dla przykładu.


                                                  --------------------------------------------------------------------------------

                                                  17:45 Powoli wracamy.



                                                  17:46, zorc
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRPExpose konającego 19.07.06, 21:50
                                                    Pare wypowiedzi z dzisiejszego expose miłośnika kotów mieszkającego z mamą,
                                                    niektóre zapewne zapiszą się złotymi zgłoskami w historii kabaretu:
                                                    “Zasada zasad”, “Mamy spadającą ludność”, “Przede wszystkiem” x
                                                    9, “patalogia”, “Trzeba budować dumę polaków. Inne narody to robią” (tzn. inne
                                                    kraje budują dumę Polaków?), , “Przyłanczać”, ” Godzić w instytucję Kościoła to
                                                    godzić w fundamenty polskiego życia narodowego.”, “Szkoła musi przekazywać
                                                    młodym Polakom pewien korpus(?!) wiedzy.”, “Polonia jest “wielkim zasobem”.”

                                                    Ten stek bzdur nie zakłócił spokoju tępym klakierom prezesa, którzy klaskali
                                                    nawet słysząc: “Nikt nas nie przekona, że białe jest białe a czarne jest
                                                    czarne.” Zabrakło tylko hymnu na koniec.

                                                    Oj, trzeba było czytać z kartki - nie byłoby takiej kompromitacji, choć nie
                                                    wiadomo jak prezesowi idzie czytanie ?
                                                    brocha
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRPEcoś z życia!!!;o)0 19.07.06, 22:05
                                                    Pijani sprawcy ukradli z radiowozu alkomat.
                                                    Policja ze Złotoryi (Dolnośląskie) zatrzymała dwóch pijanych 19-latków, którzy
                                                    wraz z trzecim wspólnikiem włamali się do radiowozu i skradli stamtąd...
                                                    alkomat, czyli urządzenie do badania poziomu alkoholu w organizmie.

                                                    Jak poinformował w sobotę Piotr Klimaszewski, rzecznik złotoryjskiej policji,
                                                    do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę.

                                                    "Nasi funkcjonariusze zostali wezwani na interwencję i gdy wrócili do
                                                    policyjnego wozu - zastali szperających w nim włamywaczy. Spłoszeni widokiem
                                                    policjantów trzej mężczyźni zaczęli uciekać" - powiedział Klimaszewski.

                                                    Po krótkim pościgu złapano dwóch z nich i umieszczono ich w izbie wytrzeźwień.
                                                    Odzyskano też skradzione urządzeń fachowo nazywane alkosensorem. Policja ustala
                                                    tożsamość trzeciego włamywacza.

                                                    Źródło: gazeta.pl
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRPNowy lizator!!! 19.07.06, 22:41
                                                    Prezes, ojciec najlepszy
                                                    Może powinienem coś napisać o expose KRÓLika Jarosława, ale było ono takie,
                                                    jakie się większość spodziewała. Czy jest zatem sens? Chciałbym jednak
                                                    skomentować wystąpienie nowego wiernego rycerza, Marka Kuchcińskiego.
                                                    Już jakiś czas temu Edgar zasłynął ze ślepego posłuszeństwa wobec braci.
                                                    Przypomnę choćby jego komiczne "Pan" przy okazji każdego odwoływania się do
                                                    nazwiska Kaczyńskich. Można zauważyć, że tradycja okazywania przesadnego
                                                    szacunku wodzowi spłynęła na nowego szefa klubu.

                                                    Marek Kuchciński miał okazję wystąpić jako reprezentant PiS-u i udzielić
                                                    poparcia dla premiera i jego rządu. Przyznam jednak, że nie dało się słuchać
                                                    jego ciągłych:

                                                    "powtórzmy za premierem Jarosławem Kaczyńskim"

                                                    "powtarzamy za premierem Jarosławem Kaczyńskim"

                                                    "za Panem Jarosławem Kaczyńskim"

                                                    i tak co kilkadziesiąt sekund. Rozumiem, że osoby takie jak Gosiewski czy
                                                    Kuchciński zdają sobie sprawę z własnej miernoty i mają świadomość, że wszystko
                                                    zawdzięczają Kaczyńskiemu. Ale czy Polacy naprawdę muszą być świadkami takiego
                                                    cyrku? Rozumiem, że PiS jest partią wodzowską, ale czy Prezes nie mógłby
                                                    zwolnić swoich żołnierzy z obowiązku przypominania ludziom, że nie żyjemy w
                                                    kraju z pełni ustabilizowanym systemem demokratycznym?

                                                    19.07.2006 autor: Dariusz Kuźniewski

                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.SKOK-owskie grożby!!sic!!! 20.07.06, 06:25
                                                    Nie straszne niektórym pomieszczenia w Sejmie,doskonale się czują majac takich
                                                    protektorów.To chańba dla tego budynku i dla Posłów.Noo ale takie czasy...
                                                    Marcin Graczyk, TOK FM 19-07-2006, ostatnia aktualizacja 19-07-2006 23:43

                                                    Na początku tego tygodnia poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Nitras
                                                    oskarżał kilku posłów PiSu o to, że ci w sposób nieuczciwy lobują na rzecz
                                                    spółdzielczych kas oszczędnościowo kredytowych czyli popularnych SKOK-ów. Poseł
                                                    w tej sprawie złożył nawet doniesienia zarówno do prokuratury jak i centralnego
                                                    biura śledczego. Teraz jego zdaniem prezes SKOK-ów mu grozi.


                                                    - Ten pan zaczepił mnie w Sejmie, gdy zorientowałem się kto to jest i co chce
                                                    mi powiedzieć w sposób grzeczny i stanowczy powiedziałem mu, że nie chce tej
                                                    rozmowy kontynuować i chciałem odejść. Wtedy on powiedział mi, że musze mieć
                                                    świadomość, że wszystko co powiedziałem będzie miało poważne konsekwencje. Za
                                                    wszystko, co powiedziałem, osobiście mu zapłacę - relacjonuje Nitras.

                                                    Posłuchaj jak relacjonuje zdarzenie poseł PO Sławomir Nitras

                                                    Poseł Sławomir Nitras w tej sprawie wysłał już pismo do marszałka sejmu. Ten z
                                                    racji wczorajszej debaty nad expose premiera nie zdążył się jeszcze do niego
                                                    odnieść. Parlamentarzysta platformy ma jednak nadzieje, że nastąpi to szybko.

                                                    "Nie wyobrażam sobie sytuacji w której posła w Sejmie ktoś straszy" -
                                                    podkreślał Nitras.

                                                    Grzegorz Bielecki prezes SKOK-ów jest w sejmie częstym gościem. Niestety gdy
                                                    poseł Platformy opowiedział nam o zdarzeniu w parlamencie już go nie było.

                                                    W chwili gdy publikujemy tekst jest zbyt późno by dzwonić do prezesa SKOKu
                                                    Grzegorza Bieleckiego z prośbą o komentarz w tej sprawie. Słuchacze radia TOK
                                                    FM usłyszą go jednak z całą pewnością jutro w ciągu dnia. Oczywiście jeśli pan
                                                    prezes zechce z nami rozmawiać
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Ludzie Ubekistanu część I 20.07.06, 13:27
                                                    LUDZIE UBEKISTANU KTóRZY ZBUDOWALI NAM III RP 2005-02-05



                                                    Będziemy systematycznie uzupełniali naszą listę, nawet zapisane już noty,
                                                    opozycjonistów-donosicieli, którzy za zasługi we współpracy z komunistyczną
                                                    bezpieką uzyżycskali od niej monopol na budowę III RP i zajęcie w niej
                                                    kluczowych i lukratywnych pozycji w polityce, mediach, kulturze i gospodarce.
                                                    Jednocześnie prosimy Czytelników o nadsyłanie materiałów. Nasza lista
                                                    autorytetów moralnych, wybitnych i bezstronnych naukowców, niezależnych
                                                    dziennikarzy, kapitanów biznesu i niezłomnych polityków Ubekistanu jest na
                                                    razie nadzwyczaj krótka ale od czegoś trzeba zacząć i zgromadzić wszystkie dane
                                                    w jednym miejscu. Dopiero wtedy zrozumiemy czym jest III RP, jakie były jej
                                                    korzenie i jej reżyserzy.

                                                    MEDIA

                                                    TW ”KETMAN”, TW”RETURN” TW „TOMEK” – LESŁAW MALESZKA

                                                    Za rozpracowanie krakowskiego SKS, donoszenie na zamordowanego przez SB
                                                    Stanisława Pyjasa, wyjątkowo wnikliwe raporty na temat wewnętrznych konfliktów
                                                    w KOR, składanie propozycji wyszukanych prowokacji itp. Został
                                                    redaktorem „Gazety Wyborczej” i wybitnym intelektualistą środowiska Unii
                                                    Wolności. Informował szczegółowo o poczynania mec. A. Rozmarynowicza
                                                    usiłującego wyjaśnić śmierć Stanisława Pyjasa.

                                                    TW ”NOWAK” – MAŁGORZATA NIEZABITOWSKA

                                                    Za donoszenie na kolegów z „Tygodnika Solidarność” w pierwszym okresie
                                                    stanu wojennego (9 spotkań w 1982 roku, choć materiały powędrowały do archiwum
                                                    dopiero w 1985 roku), a w szczególności podawanie ich charakterystyk, co
                                                    umożliwiało SB wstępną kwalifikację do rekrutacji, prowadzenie gier
                                                    wywiadowczych i dezinformacji, została rzecznikiem rządu premiera Tadeusza
                                                    Mazowieckiego. Stanowisko słabe w porównaniu z przyznanymi jej kolegom ale też
                                                    była agentką czwartej kategorii. SB z niej zrezygnowało gdyż była tchórzliwą
                                                    histeryczką i mimo szczerych chęci nie nadawała się na odpowiedzialnego agenta,
                                                    tym bardziej że nie angażowała się w konspirację. Po odejściu z rządu nie
                                                    zmarła z głodu na bezrobociu ale świetnie prosperuje jako właścicielka firmy. W
                                                    sumie ratowanie kolegów „przed tragedią narodową” opłaciło się ratującej,
                                                    kolegom mniej.

                                                    KULTURA I NAUKA

                                                    TW ”HISTORYK” – Prof. JERZY KŁOCZOWSKI

                                                    Za donoszenie na wykładowców KUL, emigrację polską i ogólnie NA
                                                    duchowieństwo Został senatorem III RP pierwszej kadencji (po śmierci sen. Adama
                                                    Stanowskiego), od 1992 roku przewodniczącym Polskiego Komitetu UNESCO,
                                                    dyrektorem Instytutu Europy środkowo-Wschodniej ufundowanym przez KBN i władze
                                                    Lublina oraz członkiem Rady ds. Integracji Europejskiej przy premierze III RP.
                                                    I słusznie, kto inny jak komunistyczny agent będzie lepiej integrował Europę.
                                                    Jerzego Kłoczowskiego zwerbował we wrześniu 1961 roku tow. Wach, który
                                                    prawdopodobnie prowadził go do 1979 roku w ramach SOR „Olimp” dotyczącego
                                                    pracowników KUL Była to kontynuacja SOR „Bogobojki” z lat 1940-tych i
                                                    SOR „Ciemnogród” z lat 1950-tych. Kiedy TW ”Historyk” został przekazany do
                                                    Warszawy. Pismo kpt (od 1980 r. mjr) Jana Sekuły, kierownika kartoteki komendy
                                                    lubelskiej do kierownika Biura „C” w Warszawie czyli archiwum MSW. Karta E-16,
                                                    nr rejestracyjny 8529. TW ”Historyk” nie został przeznaczony przez układ ubecki
                                                    do ujawnienia. Jerzy Kłoczowski został doceniony już po 6 latach współpracy
                                                    przez SB, skoro mianowano go profesorem nadzwyczajnym, tzw. marcowym w 1967
                                                    roku BEZ habilitacji. do ujawnienia dlatego jego lustracja wzbudziła atak
                                                    szału. Głównym obrońcą okazał się biskup Źyciński.

                                                    TW ”HENRYK” – Prof. BŁAŻEJ WIERZBOWSKI

                                                    ZA DONOSZENIE NA DZIAŁACZY „S” I POMOC W ROZPRACOWANIU I KZD „S” we
                                                    wrześniu 1981 r. - był delegatem z Torunia – w III RP ZOSTAŁ Sędzią Trybunału
                                                    Konstytucyjnego. W październiku 1998 r. wyraził odrębne zdanie protestując
                                                    przeciwko uznaniu ustawy lustracyjnej za zgodną z Konstytucją, następnie ukarał
                                                    nas podaniem się do dymisji. Jako profesor prawa ZOSTAŁ ekspertem
                                                    komisji „Orlenowskiej”, trudno bowiem by sprawy agentury oceniali nie agenci
                                                    (prawo stanowe mówi: równych mogą sądzić tylko im równi). TW ”Henryk”, dr nauk
                                                    prawnych na UMK, został oficjalnie zwerbowany w lipcu 1981 roku ale już
                                                    wcześniej, 19 marca 1981 r. jako ekspert NSZZ RI ”S” był obecny na sesji WRN w
                                                    Bydgoszczy i wyszedł stamtąd zawczasu – czyżby SB go chciała uchronić go od ew.
                                                    pobicia przez ZOMO. Oznaczałoby to, że przybliżał porozumienie z bezpieką już w
                                                    czasie kryzysu bydgoskiego. W czasie I KZD „S” dostarczył SB 2 informacji b.
                                                    dobrych, 9 dobrych i tylko 3 słabe. Obecnie pozostało mu już tylko kierowanie
                                                    katedrą prawa rolnego UMK. Tu wychowuje młodzież w duchu tolerancji i słusznie –
                                                    wychowawcami młodzieży w III RP powinni być wyłącznie donosiciele, wszak nie
                                                    zawiedli w trudnych czasach

                                                    TW „PEDAGOG” – prof. ANDRZEJ GARLICKI

                                                    26 listopada 1953 roku, gdy jeszcze był studentem, podpisał zobowiązanie do
                                                    współpracy z UB (IPN 00225/13, karta nr 7). Według „Wprost” kablował jedynie do
                                                    1955 roku, następnie w 1963 roku przygotował dla SB listę rewizjonistów oraz
                                                    pisał raporty pochwalne na Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego, a w latach
                                                    1970-tych miał podjąć współpracę z I Departament, natomiast w latach 1980-tych
                                                    nie donosił, ale zgodnie z naszymi danymi był tajnym współpracownikiem
                                                    nieprzerwanie do 1989 roku. W latach 1970- tych jako szef egzekutywy partyjnej
                                                    był Kontaktem operacyjnym „G”, co odpowiadało statusowi tajnego współpracownika
                                                    wśród bezpartyjnych. Donosił wówczas głównie na studentów, dla ich dobra rzecz
                                                    jasna. Podobnie w latach 1980-tych, kiedy w nagrodę za zasługi pedagogiczne
                                                    został dziekanem Wydziału Historii, był KO. Rola TW „Pedagoga” była dla
                                                    wszystkich jasna, za co w 1981 roku nie został wpuszczony do „Solidarności”
                                                    przez mgr Jerzego Targalskiego, który został za ten swój haniebny czyn –
                                                    wiadomo przeież że „S” powinna być otwarta dla agentury – potępiony przez
                                                    opinię publiczną Instytutu Historii UW i uznany za niezrównoważonego psychiczne
                                                    i politycznie. Oczywiście opinia publiczna miała rację. Obecnie TW "Pedagog"
                                                    jako przewodniczący komisji etyki Senatu Uniwersytetu Warszawskiego jest
                                                    symbolem kryteriów etycznych III RP. Wyłącznie bowiem donosiciele powinni nas
                                                    uczyć co jest, a co nie jest moralne, byśmy się nie zagubili w Ubekistanie.

                                                    TW „Pedagog” jako członek redakcji „Kultury” (1963-1981) i „Polityki” (od
                                                    1982, później współpracownik) musiał również donosić na kolegów – dziennikarzy,
                                                    choć tu wszyscy donosili na siebie, więc wielkiej szkody społecznej nie było;
                                                    po prostu TW pilnowali się nawzajem nie wiedząc, że wszyscy pracują dla tego
                                                    samego oficera prowadzącego. Biorąc pod uwagę ogromne zasługi w wychowywaniu
                                                    młodzieży dla III RP, TW „Pedagog” powinien uzyskać czołową pozycją w
                                                    establishmencie III RP, a tu go koledzy donosiciele zlekceważyli.

                                                    Największe zasługi TW "Pedagog" oddał jednak opluwając na polecenie partii
                                                    i bezpieki Józefa Piłsudkiego, udowadniając niezbicie, iż marszałek był
                                                    psychicznie chory, ponieważ chciał Polski niepodległej. Co innego gdyby walczył
                                                    o Polskę sowiecką, zawsze wierną Moskwie, wówczas wykazałby się zdrowiem
                                                    psychicznym jak kaśdy ubek czyli patriota.

                                                    TW "LEŃSKI" - dr DARIUSZ MATELSKI

                                                    "Leński", ur. 1963, doktor na Wydziale Historii Uniwersytetu Adama
                                                    Mickiewicza w Poznaniu, wykłada historię najnowszą Polski. „Leński” rozpoczął
                                                    studia w 1982 roku w stanie wojennym. Jego ulubionym zajęciem było donoszenie
                                                    na kolegów
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Ludzie Ubekistanu część I 20.07.06, 13:42
                                                    i wykładowców. Ostatecznie to łatwiejsze niż czytanie i zdawanie egzaminów.
                                                    Ulubionym obiektem wypracowań dla bezpieki Matelskiego był prof. Tomasz Szramm
                                                    W drugiej połowie lat 80-tych Tomasz Szramm był prodziekanem d/s studenckich na
                                                    Wydziale Historii UAM, pracował wówczas w Katedrze Historii Powszechnej XIX
                                                    wieku i robił co mógł, żeby prześladowanych studentów nie relegowano z uczelni,
                                                    dlatego stał się obiektem zainteresowań Towarzyszy z bezpieczeństwa. Prof.
                                                    Szramm udowodnił, iż nie nadaje się do standardów moralnych III RP,
                                                    natomiast „Leński” cel osiągnął; pracę magisterską napisał u prof. Makowskiego,
                                                    byłego cenzora i został pracownikiem naukowym w Instytucie Historii UAM oraz
                                                    laureatem nagrody naukowej KLIO, ulubieńcem „Wybiórczej” i Ewy Milewicz, która
                                                    lubi przeprowadzać z nim wywiady. Publicznie „Leński” lubi zarzucać innym, iż
                                                    pracowali dla komunistów. Pisanie donosów tak weszło mu w krew, że teraz
                                                    wyciąga stare raporty, uzupełnia i publikuje jako artykuły na temat historii
                                                    opozycji. Jego życie potwierdza tezę, iż prawidłowy wybór drogi życiowej jest
                                                    gwarantem powodzenia. Takich młodych naukowców nam trzeba jako wzorca dla
                                                    młodzieży. Niezłomne zasady moralne - oto fundament III RP. Kariera "Leńskiego"
                                                    rozwija się nadal pięknie. Na sesji poświęconej Karolowi Estreicherowi (Kraków,
                                                    3-4.03.2006 r.) zorganizowanej przez Towarzysto Przyjaciół Sztuki był
                                                    przedstawiany przez prezesa Towarzystwa Kazimierza Witka jako wybitny
                                                    naukowiec, następca karola Etreichera i autor pomnikowego dzieła o stratach
                                                    kultury polskiej w ostatnich wiekach. Wydawcą tej grafomańskiej pozycji było
                                                    oczywiście Towarzystwo, no ale trzeba było jakoś uhonorować tak zasłużonego dla
                                                    kultury Ubekistanu donosiciela. Nadal będziemy obserwowali karierę "Leńskiego"
                                                    w III RP.

                                                    POLITYKA

                                                    TW "ZAPALNICZKA" – ZDZISŁAW NAJDER

                                                    ZA donoszenie na przyjaciół i infiltrowanie emigracji, ZOSTAŁ szefem
                                                    Komitetu Obywatelskiego przy Przewodniczącym NSZZ „S”. (1990-1992).
                                                    TW „ZAPALNICZKA” (NAJDER ZDZISŁAW MARIAN IPN BU 00257/395 i IPN BU 001102/1462)
                                                    był jednym z członków PPN (od 3 maja 1976), jako dyrektor redakcji polskiej RWE
                                                    (1982-1987) po zamordowaniu ks. Jerzego Popiełuszki wydał zakaz koncentrowania
                                                    się na tej informacji, następnie chciał uczynić swoim zastępcą Jacka
                                                    Kalabińskiego (KALABIŃSKI JACEK MICHAŁ - IPN BU 002086/83), głównego
                                                    propagandystę komunistycznego („Tu Jedynka”), o czym komuniści wiedzieli
                                                    wcześniej niż pracownicy RWE. 2 października 1985 roku Warszawski komentator TV
                                                    nazwał Kalabińskiego „wicedyrektorem Rozgłośni Polskiej RWE”, kiedy reżymowa TV
                                                    nadała reportaż z Nowego Jorku ukazując jak Jacek Kalabiński razem z
                                                    korespondentem TVP Tadeuszem Zakrzeskim drwili z emigrantów demonstrujących
                                                    przeciwko wizycie Jaruzelskiego w USA. Zespół polskiej redakcji RWE zbuntował
                                                    się jednak i uniemożliwił nominację. Kalabiński, ekspert od zwalczania polityki
                                                    USA, został więc tylko korespondentem RWE w Nowym Jorku.

                                                    Informacje o agenturalnym aspekcie kariery Najdera są też w książce
                                                    George'a Urbana "Radio Wolna Europa i walka o demokracje", którą parę lat temu
                                                    wydało wydawnictwo "Prószyński i S-ka".
                                                    W III RP Zdzisław Najder był też głównym doradcą premiera Jana Olszewskiego
                                                    (1992), a za AWS na otarcie łez został doradcą Sekretarza Biura Komitetu
                                                    Integracji Europejskiej. TW „Zapalniczka” (ur. 1930) ujawniony 14 czerwca 1992
                                                    roku przez prezydenta Lecha Wałęsę - w ramach walki przeciwko rządowi premiera
                                                    Jana Olszewskiego i ośmieszony przez Jerzego Urbana, przyznał się do swego
                                                    kryptonimu, twierdząc, iż manipulował bezpieką chroniąc przyjaciół, którzy
                                                    wiedzieli o jego roli, ale niestety zmarli, więc mogą za nim zaświadczyć tylko
                                                    przy pomocy okrągłego stolika. Pobrane pieniądze zwracał, choć bez odsetek.
                                                    Dzięki swojej działalności zawsze otrzymywał paszport i większość życia spędził
                                                    na stypendiach zachodnich jako conradysta.
                                                    Dziś snuje się na marginesie pro-lustracyjnej prawicy, która udaje, że nic
                                                    nie wie, TW publikuje na łamach prolustracyjnej (od stycznia 2005
                                                    r.) „Rzeczpospolitej”. Napisał trzy książki: zbiór szkiców „Nad
                                                    Conradem”, „Życie Conrada-Korzeniowskiego” oraz wspomnienia „Komu i jak
                                                    doradzałem”. Jest członkiem Rady Programowej Platformy Obywatelskiej.

                                                    TW "ZNAK" - MICHAŁ BONI

                                                    Za niezwykle cenne usługi w kontrolowaniu RKW „Mazowsze” TW „Znak” został
                                                    doceniony w III RP, zwłaszcza w jej stadium początkowym, no ale ostatecznie
                                                    zarejestrowany został dopiero w 1988 roku, kiedy nawet niemowlęta wiedziały, że
                                                    komunizm się samolikwiduje i był to ostatni dzwonek by przyłączyć się do
                                                    zwycięzców z SB, co zapewniało jakieś miejsce w wolnej Polsce. W rządzie
                                                    Tadeusza Mazowieckiego (1990) TW „Znak” (10.06.1954r) sprawował urząd
                                                    podsekretarza stanu w ministerstwie pracy i polityki społecznej, w gabinecie
                                                    Jana Krzysztofa Bieleckiego był już ministrem pracy i polityki socjalnej
                                                    (1991), a w rządzie Jerzego Buzka szefem gabinetu politycznego ministra pracy i
                                                    polityki socjalnej Longina Komołowskiego (1997-2001). W pierwszej kadencji
                                                    został wybrany w Radomiu posłem z ramienia Kongresu Liberalno-Demokratycznego a
                                                    następnie członkiem władz Unii Wolności. Dziś na marginesie wielkiej polityki.

                                                    Nasz doktor nauk humanistycznych (kulturoznawstwo na UW) jako specjalista
                                                    od zarządzania zasobami ludzkimi (doświadczenie to on ma), pełnił funkcję
                                                    dyrektora Programu Reform Polityki Społecznej Instytutu Spraw Publicznych, był
                                                    konsultantem III NFI oraz Polsko-Amerykańskiego Funduszu Przedsiębiorczości w
                                                    dziedzinie spraw pracowniczych (wiedział gdzie kasa). Jako TW-k pod numerem
                                                    54946 zarejestrowany został 15.02.1988 przez Wydz. III-2 (inteligencja) SUSW
                                                    Warszawa. Targował się aż 9 miesięcy i 29 listopada Wydz. III-2 SUSW
                                                    zarejestrował go jako TW „Znak” (nr rejestr. 54946). Donosił do stycznia 1990
                                                    roku, a więc również na swego pryncypała premiera Mazowieckiego, po czym 5
                                                    stycznia kontaktów zaprzestano.

                                                    TW "ŚWIĘTY" (TW ”KOLUMB”) – MARIAN JURCZYK

                                                    Donosił na kolegów ze Stoczni: Józefa Szamańskiego i Eugeniusza Szyrkusa,
                                                    pierwszego wycenił na tysiąc złoty (22 sierpnia 1977). 22 czerwca 1977 r. kpt.
                                                    Leon Dynak (Sekcja Wydz. III) zwerbował i prowadził Mariana Jurczyka -
                                                    TW „Świętego” (czerwiec 1977-1979, formalnie do lutego 1981), który zgodził
                                                    się, pod groźbą wyrzucenia z pracy, a nie obcinania rąk czy gotowania w oleju
                                                    rzepakowego (zresztą oleju w sklepach nie było) rozpracować grupę Edmunda
                                                    Bałuki (SOR „Szerszeń”). „Święty” donosił w sposób zaangażowany ale nie
                                                    zawansował, bo SB uznała go z mało inteligentnego. W styczniu 1979 r donoszenie
                                                    mu się znudziło i zaprzestał współpracy, tłumacząc, że teraz nie dotyczy ono
                                                    grupy Bałuki. Dlatego w lutym 1981r. założono mu SOR „Nawiedzony” i mógł
                                                    uchodzić za prześladowanego. Brak wytrwałości w kablowaniu spowodował, iż
                                                    Jurczyk nie zrobił wielkiej kariery w III RP, jako senator, a zwłaszcza
                                                    burmistrz Szczecina prawdziwą władzę oddał postkomunistom – wiedział, że należy
                                                    się ona właścicielom teczek. A pomyśleć, gdyby donosił nadał, może zostałby
                                                    wybrany pierwszym demokratycznym prezydentem Ubekistanu?

                                                    Doskonałą przyszłość w III RP zapewnił sobie natomiast sędzia Sądu
                                                    Najwyższego Piotr Hofmański, stwierdzając 2 października 2002 roku, wbrew
                                                    Sądowi Lustracyjnemu, który kilkakrotnie uznał, iż Jurczyk jest „kłamcą
                                                    lustracyjnym”, że Jurczyk nie współpracował z SB, ponieważ jego informacje „nie
                                                    miały w rzeczywistości jakiejkolwiek wartości”; fakt aresztowanie kuriera czy
                                                    Szamańskiego lub inwigilowanie go było bez znaczenia i sprawiło mu tylko
                                                    przy
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Siedemnaście lat wcześniej.. 20.07.06, 14:39
                                                    jakże na czasie jest ten apel:



                                                    Apel do młodzieży polskiej



                                                    Polityka pojednania i kompromisu z komunistami przynosi już teraz pierwsze
                                                    fatalne skutki.

                                                    Brutalne rozprawienie się milicji i SB z wystąpieniami młodzieży w Krakowie
                                                    spotkało się ze skandalicznie bierną postawą tzw. konstruktywnej opozycji (np.
                                                    iście urbanowska odpowiedź L. Wałęsy na pytanie o ocenę krakowskich wydarzeń,
                                                    zadane mu przez przedstawiciela NZS UJ podczas spotkania na UW). Fakt ten jest
                                                    według nas pierwszym, lecz na pewno nie ostatnim przykładem na to, w jaki
                                                    sposób komuniści już teraz korzystają z tak bardzo im
                                                    potrzebnego „porozumienia” przy eliminowaniu wszelkich przejawów niezależnego
                                                    myślenia i działania, od antykomunistycznie nastawionej młodzieży i studentów
                                                    począwszy, na radykalnej opozycji politycznej skończywszy.

                                                    Apelujemy zatem do młodzieży polskiej aby nie rezygnowała z przynależnego jej
                                                    prawa do swobodnego wyrażania własnych poglądów i aspiracji politycznych.

                                                    W przeciwnym razie Wasza rola ograniczy się do milczącego poparcia dla
                                                    trwającego właśnie procesu „renowacji” komunizmu.

                                                    Warszawa, 4.03.1989

                                                    Z upoważnienia Rady Politycznej L-DP”N"

                                                    Robert Pawłowski
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP. 20.07.06, 14:51
                                                    Coś mi to przypomina !!!Kilkanaście godzin temu ,ile pojęć z tej listy zostało
                                                    wymienionych!!
                                                    CURIOSA-VARIA
                                                    Słowniczek

                                                    Sprawiedliwość społeczna - termin semantyczny o podobnej wartości
                                                    merytorycznej, co „demokracja ludowa”.


                                                    Równość (poza równością wobec prawa) - zahamowanie rozwoju we wszystkich
                                                    dziedzinach życia.


                                                    Zazdrość zinstytucjonalizowana (inaczej - socjalizm) - system skierowany
                                                    przeciw dobru ogólnemu.


                                                    Klasa pracująca (robotnicza) - parafraza hasła „kto nie pracuje (np.
                                                    przedsiębiorcy, chłopi, kupcy) ten nie je.”


                                                    Wyprzedaż obcym majątku narodowego - zawołanie wyrażające sprzeciw wobec
                                                    powrotu Polski do normalności.


                                                    Etos, „filozofia”, obywatelskość „droga” - ukrywanie dla własnych
                                                    partykularnych celów oblicza ideowo-politycznego.


                                                    Potrzeba stabilizacji - chęć zachowania na czas nieograniczony władzy przez
                                                    ludzi i grupy aktualnie ją sprawującą.


                                                    System ogólnoeuropejskiego bezpieczeństwa - Gorbaczowska Europa.


                                                    Potrzeba zachowania jedności - chęć wprowadzenia systemu autorytarnego.


                                                    Społeczeństwo myślące kategoriami dobra wspólnego - rzeczywistość, w której
                                                    społeczeństwo jest bierne i apatyczne, a jego najlepsi przedstawiciele myślą za
                                                    nie - kategoriami dobra własnego.


                                                    Sojusz na rzecz... - chęć powstrzymania rozwoju danej rzeczy (na przykład
                                                    demokracji).
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Rainmakers 20.07.06, 16:46
                                                    Przed rozpoczęciem dzisiejszych arcyważnych obrad sejmu, w sejmowej kaplicy
                                                    została odprawiona msza w intencji deszczu, zamówiona przez klub parlamentarny
                                                    PjS.

                                                    Bezbożnicy z SLD i faryzeusze z PO ryknęli gromkim śmiechem po odczytaniu tego
                                                    komunikatu. Marszałek Jurek Marek wyraził oburzenie brakiem szacunku dla
                                                    liturgii.

                                                    Poproszony o opinię zawodowiec, szaman Troglo (na zdjęciu), uważa że raczej to
                                                    nie pomoże, ale i nie zaszkodzi, natomiast deszcz może sprowadzić pojutrze za
                                                    150 dolarów.
                                                    W zasadzie fajnie, że w tym kraju jest jeszcze coś, na co klan Kaczyńskich
                                                    wpływu nie ma.
                                                    hed
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Rainmakers 20.07.06, 19:13
                                                    Deszcz, deszcz, deszcz…
                                                    Brat Jarosław został premierem – jaki Demostenes, taka IV RP.

                                                    Perełką była jednak wiadomość, że parlamentarzyści PiSuarczyc zamówili mszę o
                                                    deszcz. Źródła z układu i stolika donoszą nam, że w roli szamana najlepszy były
                                                    DJ Tadeusz Rydzyk…

                                                    Roman Giertych był zafascynowany “siłą expose premiera.” Tak, chłopaki z MW są
                                                    od lat zafascynowani nagą siłą. Biorąc pod uwagę, że Jarosław się nie ożenił i
                                                    mieszka z kotami, Roman ma spore szanse na zostanie “Panią Marszałek”…
                                                    17:56, kdebem
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Modlitwa o deszcz...... 20.07.06, 19:24
                                                    czwartek, 20 lipca 2006
                                                    modlitwa o deszcz albo good intention are not enough
                                                    nic mnie tak nie przeraża (no może poza głupotą) w działalnościach władzy jak –
                                                    za przeproszeniem - spuszczanie się na pierwiastek mistyczny. Bo to robić coś
                                                    trzeba...

                                                    To podszyte niesmakiem spłoszenie trzyma mnie od czasu, gdy kiedyś pani z
                                                    wydziału architektury, podróżując ze mną między piętrami urzędu w sprawie
                                                    zebrania uzgodnień, nagle rzekła ekstatycznie: módlmy się za pozytywne
                                                    załatwienie pani sprawy ( tu wyjaśnijmy: po tak zwane primo był to urzędniczy
                                                    klasyk vel sztanca, ot zero inwencji, sprawa po palcu; po secundo – służbowa,
                                                    więc - ki czort - modlitwa?!? ).

                                                    No – niektórym po prostu nie uchodzi, żeby ZIEMIĘ mieszać z NIEBEM, nawet jeśli
                                                    jest w tym, jak w przypadku DESZCZU, jakaś pozorna logika…

                                                    09:08, joe255
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Modlitwa o deszcz...... 20.07.06, 19:28
                                                    „Polski katolicyzm przeszedł w okresie
                                                    komunizmu przez trudną próbę wiary.
                                                    Wiara oparła się prześladowaniom.
                                                    Ale polski katolicyzm nigdy nie musiał
                                                    walczyć bezpośrednio z wielką
                                                    racjonalistyczną krytyką religii...
                                                    Próba odwagi nie oznaczała zarazem
                                                    próby rozumu."
                                                    J. Tischner, Nieszczęsny dar wolności
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Zrobimy se agencję!!:O))))).. 21.07.06, 08:36
                                                    Od czasu gdy "państwo solidarne" zastąpiło "tanie państwo" w oficjalnej
                                                    propagandzie rządowej, coraz mniej słychać o planach likwidacji czegokolwiek
                                                    (poza opozycją). Likwidacja nie jest tak medialna, jak tworzenie nowych rzeczy.

                                                    Premier najwyraźniej doszedł do wniosku, że ministerstwo rolnictwa z
                                                    wicepremierem Endrju na czele nie wywiązuje się ze swoich zadań, bo ogłosił
                                                    właśnie utworzenie nowej Agencji Rozwoju Terenów Wiejskich (lol, o mało nie
                                                    napisałem 'wierzejskich'). Agencja zajmie się oczywiście utworzeniem
                                                    odpowiedniej ilości dobrze opłacanych stołków i zapewnienie rozwoju finansowego
                                                    swojemu kierownictwu. Ponadto będzie dzieliła kasę odciągając przy okazji
                                                    opłatę manipulacyjną.
                                                    Nie szkodzi, w następnej kadencji będzie więcej do likwidowania i oszczędzania.

                                                    hed
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Sojusz klerykalny.... 21.07.06, 09:03
                                                    . lipca tego roku opublikowałem wpis pt. „Klerykalne przenikanie struktur”, o
                                                    zwiększonym klerykalizmie polskiego życia politycznego.

                                                    Wynika to, nie tylko z nie jasnych obszarów wpływów Kościoła na życie
                                                    polityczne Polski, ale również z prostego faktu, zawinionego w bardzo dużym
                                                    stopniu przez lewicę po ’89 – przez podpisanie złego konkordatu. Te konkordat,
                                                    oraz dojście do władzy tzw. prawicy, w powiązaniu z populistami i quai
                                                    narodowcami, może zaowocować w kraju radykalnym wpływem dogmatyzmu
                                                    konserwatywnego – nie jako modelu światopoglądowego – lecz jako systemu
                                                    sprawowania władzy. Potwierdzeniem tych moich opinii jest artykuł Pana Tomasza
                                                    Terlikowskiego, opublikowany przez Ekumeniczną Agencję Informacyjną. Choć z
                                                    wydźwiękiem ideowym się nie zgadzam, to jednak spostrzeżenie T. Terlikowskiego,
                                                    związane z expose premiera, potwierdzają moje wcześniejsze tezy. Główne
                                                    przesłanie artykułu jest na początku;

                                                    Sojusz tronu i ołtarza?

                                                    Religijne wątki wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego pokazują, że przyjmuje on
                                                    coraz bardziej klerykalną wizję chrześcijaństwa, a w imię dogadania się z
                                                    liderami kościelnych frakcji gotów jest poświęcać zasady, o które przez lata
                                                    walczył wraz z własną formacją. Smutne jest także, że premier nie wspomina
                                                    także o wieloreligijnym i wielowyznaniowym charakterze Polski.

                                                    … i dalej…

                                                    Ostrzeżenia przed atakowaniem instytucji kościelnych, choć ogólnie trudno się z
                                                    nimi nie zgodzić, także budzą pewien niepokój. Trudno bowiem nie odczytać tych
                                                    słów w kontekście trwającej od jakiegoś czasu debaty lustracyjnej, która dotyka
                                                    coraz częściej także duchownych. I z tego punktu widzenia wezwania
                                                    do „ostrożności” w kwestii rozpatrywania trudnej przeszłości, czy nawet
                                                    sugestie, że godzenie w Kościół to w istocie godzenia w fundamenty życia
                                                    narodowego mogą rodzić obawy, że Jarosław Kaczyński postanowił, wbrew zresztą
                                                    własnym deklaracjom, opowiedzieć się przeciwko lustracji także w ramach tej
                                                    wspólnoty.

                                                    Opinia Terlikowskiego doskonale gra z projektem ustawy lustracyjnej. Wrócę
                                                    do tego po dzisiejszym, wieczornym głosowaniu w Sejmie, nad projektem ustawy.

                                                    Azrael
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Expose przegranych 21.07.06, 09:05
                                                    Miałem napisać komentarz do expose Jarosława Kaczyńskiego….

                                                    Spokojnie wysłuchałem, potem spokojnie przeczytałem komentarze, i stwierdziłem,
                                                    że…



                                                    Ble, ble, ble…


                                                    Naprawdę trudno się doszukać w tym – nie proszę, tego nie można nazwać
                                                    przemówieniem – wystąpieniu przed kamerami – czegoś, co można by nazwać
                                                    przełomem, nowym kierunkiem….

                                                    I najgorsze z tego wszystkiego jest, że zarówno wystąpienia tzw. „przydatków”
                                                    koalicyjnych, jak i opozycji… to były wystąpienia PRZEGRANYCH – ci co przegrali
                                                    przy wyborach parlamentarnych – ( SLD, PO, PSL ) i ci co przegrają w
                                                    przyszłości ( PiS, SO, LPR ).

                                                    Sejm przegranych polityków, bez idei i pomysłu – sejm przegranych nadziei i bez
                                                    przełomu…

                                                    CZEGO ZABRAKŁO W EXPOSÉ ( Za „Gazetą Prawną” )

                                                    Prywatyzacja – premier pominął ten temat. Nawiązał jedynie do zmian w spółkach
                                                    Skarbu Państwa i konieczności lepszego wykorzystania majątku państwowego.

                                                    Przedsiębiorczość – nie było nic o tym, jak ją pobudzić. Zabrakło zapowiedzi
                                                    przyspieszenia prac nad ustawą o przedsiębiorczości.

                                                    Inwestycje zagraniczne – brak wyraźnej deklaracji wsparcia inwestycji.

                                                    Nowelizacja przepisów hamujących rozwój infrastruktury.

                                                    Wzrost gospodarczy – nic na ten temat. Brak zapowiedzi, jak rząd chce go
                                                    wspierać.

                                                    Podatki – premier nie określił ani modelu systemu podatkowego, ani harmonogramu
                                                    upraszczania podatków.

                                                    Bezrobocie – nie było odniesienia do wielkości bezrobocia i sposobu jego
                                                    zmniejszenia. Premier nie odniósł się też do problemu emigracji młodych
                                                    Polaków.

                                                    Reforma emerytalna – nie wiadomo, kiedy rząd zamierza ją dokończyć.

                                                    Od siebie dodam – nic na temat polityki zagranicznej, nic na temat Unii
                                                    Europejskiej…


                                                    Wiemy co, nie wiemy jak… i opozycja i władza…


                                                    Azrael
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Władza w rękach Opus Dei... 21.07.06, 09:38
                                                    www.opusdei.pl/art.php?p=17038
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Władza w rękach Opus Dei... 21.07.06, 11:57
                                                    Szkoda zrobiło mi się tegorocznych maturzystów, gdy dowiedziałem się, że
                                                    dostaną świadectwa mimo oblanej 1/5 części matury. Teraz jest mi szkoda
                                                    kolejnych roczników, bo okazuje się, że minister edukacji - głuchy na opinie -
                                                    postanowił wprowadzić zmianę na stałe.


                                                    Giertych najwyraźniej korzysta z przywilejów należnych liderowi „niezależnej”
                                                    partii. Kaczyńscy pozwalają mu realizować durne pomysły, póki gra w czołówce
                                                    LPR-u a nie na prawym skrzydle PiS-u. Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby
                                                    Kaczyńscy - wykształceni o niebo lepiej niż statystyczny Polak - popierali tak
                                                    siermiężne rozwiązania. Zresztą „męska rozmowa” w tej sprawie przeprowadzona
                                                    przez Jarosława z Romanem jest tego dowodem. A minister w najlepszym przypadku
                                                    zyskał dla swojej partii 120 tys. głosów poparcia w wyborach samorządowych.
                                                    (Licząc 40 tys. x 1 maturzysta + 2 rodziców). Po cholerę te głosy partii, która
                                                    dziś nie jest samodzielna a pojutrze może stanowić zaledwie frakcję PiS-u? Nie
                                                    wiem.

                                                    Szkoda mi tych młodych ludzi, bo w ramach taniej politycznej gierki „pomysłowy”
                                                    minister zrobił im niedźwiedzią przysługę. Maturzyści uzyskali złudne poczucie,
                                                    że z ich wykształceniem wszystko jest OK. Gdy matura jest przepustką na studia,
                                                    to ich szansa dostania się na sensowna studia dramatycznie maleje. Zostaną
                                                    drogie zaoczne na przedziwnych uczelniach, takich jak choćby WSTG* w Zakopanem.
                                                    W codziennym życiu w porównaniu z pełnowartościowymi maturzystami będą narażeni
                                                    na kompromitacje, bo brak podstawowej wiedzy wychodzi nawet w rozmowach przy
                                                    piwie. Już uszami wyobraźni słyszę basowy rechot kolesi w pubie: „Oooo, to
                                                    kolega z wykształcenia docent Giertycha?” Jeśli młodzi ludzie zostaną na siłę
                                                    zaliczeni do tej części społeczeństwa, „której się nie udało” i trzeba jej
                                                    odpuścić, to potem przez całe życie będą sobie odpuszczali.

                                                    Życie zweryfikuje pomysł Giertycha. Odczują to niby-abiturienci. Egzamin zdany
                                                    z pomocą Giertycha to prawie jak matura. A „prawie” robi wielką różnicę.

                                                    smarartur
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Władza w rękach Opus Dei... 21.07.06, 12:00
                                                    A z innej beczki: warto wiedzieć, że Krzysztof Bosak, poseł LPR-u otrzymał
                                                    tytuł "Najseksowniejszego Wszechpolaka". Tytuł jest prestiżowy, bo przyznany
                                                    przez serwis Gaylife.pl. Według sondażu przeprowadzoneg wśród czytelników
                                                    Wyborczej reakcja posła będzie następująca: "Zadba o siebie jeszcze bardziej,
                                                    aby w przyszłych sondażach osiągnąć jeszcze lepsze wyniki." Zwycięzcy gratuluję
                                                    a artykuł znajduje się tutaj.

                                                    smarartur
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Upadem Marcinkiewicza. 21.07.06, 13:23
                                                    Upadek Marcinkiewicza
                                                    Adam Wielomski
                                                    Szybkość upadku Kazimierza Marcinkiewicza zaskoczyła wszystkich. Wiedzieliśmy,
                                                    że musi do tego dojść, ale nie sądziliśmy, aby PiS popełnił taki błąd przed
                                                    wyborami samorządowymi. Wymienić polityka cieszącego się zaufaniem 70%
                                                    obywateli, na polityka postrzeganego jako intryganta, to gruby błąd. Zarazem
                                                    skończył się etap dominacji frakcji w PiS, która swoje korzenie miała w ZChN,
                                                    frakcji „konserwatywnej”, „katolickiej” i „narodowej”. Czas na podsumowanie
                                                    tych rządów. Rewolucji konserwatywnej, katolickiej i narodowej nie było. Nasi
                                                    byli koledzy „narodowcy” z ZChN zafundowali nam klasyczny rząd kontynuacji,
                                                    znakomity jedynie w dziedzinie Public Relations.

                                                    Od dwóch lat na tych łamach pisałem czym jest PiS, stwierdzając, że partia ta
                                                    nie posiada jakiejkolwiek wizji alternatywnej dla III RP, poza wymianą kadrową.
                                                    Taranem tej wymiany kadrowej miała być lustracja i dekomunizacja, które miały
                                                    dać pisiakom tysiące foteli w administracji rządowej. Po ośmiu miesiącach
                                                    rządów przyznaję się do częściowej porażki moich proroczych wizji. Nie było
                                                    żadnej reformy instytucjonalnej – to przewidywałem - ale nie było nawet wymiany
                                                    kadrowej. Nie uchylono ustawy o służbie cywilnej. Dekomunizacja i lustracja
                                                    poszły w odstawkę. Lech Kaczyński publicznie zachęca do deradykalizacji
                                                    postulatów w tej dziedzinie. Nie ma ani reformy instytucjonalnej, ani kadrowej.
                                                    Nie ma dosłownie nic, poza administrowaniem kadłubową państwowością III RP. PiS
                                                    śmiało mógł wejść w koalicję rządową z PO, gdyż radykalizm skończył się na
                                                    słowach, odgrażaniu się i nie szły za nim jakiekolwiek działania praktyczne.

                                                    Aby to zobrazować zobaczmy jakie rząd Marcinkiewicza złożył projekty ustaw do
                                                    Sejmu: Rządowy projekt ustawy o zwrocie części wydatków ponoszonych w latach
                                                    2006-2012 na ogrzewanie olejem opałowym powierzchni bytowych; Rządowy projekt
                                                    ustawy o Narodowym Instytucie Wychowania; Rządowy projekt ustawy o spółdzielni
                                                    europejskiej; Rządowy projekt ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia;
                                                    Rządowy projekt ustawy zmieniającej ustawę o utrzymaniu czystości i porządku w
                                                    gminach; Rządowy projekt ustawy o paszach; Rządowy projekt ustawy o zmianie
                                                    ustawy o ochronie prawnej odmian roślin i ustawy o nasiennictwie; Rządowy
                                                    projekt ustawy o zmianie ustawy o organizacji rynków owoców i warzyw, rynku
                                                    chmielu, rynku tytoniu oraz rynku suszu paszowego; Rządowy projekt ustawy o
                                                    ratyfikacji Międzynarodowej Umowy dotyczącej Drewna Tropikalnego; Rządowy
                                                    projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw dotyczących zamieszczania ogłoszeń
                                                    sądowych; Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo atomowe. Dosyć tej
                                                    wyliczanki, którą można by jeszcze dłużej ciągnąć! To nie są ustawy mające
                                                    wprowadzić „rewolucję moralną” i „IV RP”!

                                                    Po tytułach tych projektów jak na dłoni widzimy efekty rządów „konserwatysty” z
                                                    PiS. To, co było tu konserwowane to potworek zwący się III RP. Nie
                                                    oczekiwaliśmy po tym rządzie „konserwacji”, lecz kontrrewolucji. Rządy
                                                    postzetchaenowskich „konserwatystów” to stracony czas dla naszej Ojczyzny. Jest
                                                    jedna korzyść: mamy materiał empiryczny do polemik z wszystkimi tymi, którzy
                                                    twierdzą, że PiS jest nadzieją polskiego „konserwatyzmu” lub „ostatnią nadzieją
                                                    katolicyzmu”.

                                                    Czekają nas teraz rządy Jarosława Kaczyńskiego, wspieranego przez Przemysława
                                                    Gosiewskiego. O ile do tej pory III RP wydano wojnę konwencjonalną, teraz
                                                    należy spodziewać się wojny nuklearnej z korupcją, układami, sitwami,
                                                    postkomunistami, esbekami itd. Niestety, wszystko wskazuje na to, że będzie to
                                                    wojna straszliwa, ale wyłącznie werbalna. Gdyby istniały projekty, które
                                                    miałyby ustanowić mityczną IV RP, to już znalazłyby się w Sejmie jako projekty
                                                    klubu parlamentarnego PiS.

                                                    Nie piszę tego wszystkiego dlatego, że się cieszę. Owszem, posiadam pewną
                                                    satysfakcję, że już 2 lata temu pisałem czym jest PiS, choć nawet ja – do czego
                                                    dziś się przyznałem – nie doceniłem niefachowości kierownictwa tej partii, gdyż
                                                    rewolucja kadrowo-lustracyjna wydawała się pewna. Polska traci dziś swoją
                                                    ostateczną szansę. Po nieuchronnej katastrofie PiS przyjdzie okres, gdy PO
                                                    będzie w Polsce pełniło obowiązki „prawicy”, a SLD będzie „centrową” opozycją.
                                                    Potem przyjdzie Olejniczak jako nadwiślański Zapatero. Zwycięstwo wyborcze PiS
                                                    było najprawdopodobniej ostatnią szansą na wyjście z cywilizacyjnej zapaści.
                                                    Jest prezydent, rząd, jest większość w Sejmie, ale nie ma wizji wielkiej
                                                    reformy instytucjonalnej. Po rządach Olejniczaka prawica być może nigdy się nie
                                                    odrodzi, gdyż Polska przestanie być krajem katolickim, tak jak na naszych
                                                    oczach przestaje nim być Hiszpania.

                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP.Upadem Marcinkiewicza. 21.07.06, 22:39
                                                    Jeszcze o expose
                                                    Damy wam wszystko, miliony mieszkań, pensje, renty. Damy wam czego chcecie.
                                                    Niskie podatki – nie ma sprawy. Praca – to pestka dla nas. Damy wam także
                                                    autostrady, szybkie koleje, no i statki.

                                                    Dla młodych mamy edukację. Najlepszą, taką jak w Harvardzie. A jeśli latem
                                                    pojechać zechcą, na przykład gdzieś nad polskie morze – damy im tanie, miłe
                                                    wczasy.

                                                    Mamy też coś dla trochę starszych. Niech wiedzą, znają gest nasz. Niech się
                                                    ucieszą z internetu w każdej najmniejszej kurnej chacie. Wszak premier mówi –
                                                    chcecie – macie.

                                                    Ojczyzna od nas ma muzea. Powstania, broni, husarii, koni. Bo o przeszłości
                                                    pamiętamy. Lecz tylko takiej, która słuszna. Nie będzie więcej plucia, w to
                                                    nasze prapiastowskie gniazdo. Niech Niemiec wie, gdzie jest granica!

                                                    A liberałów pogonimy, to wszystko przecież jest ich wina. Może procesik jakiś,
                                                    speckomisja. Dla nas to pestka, więc – do dzieła! Na drzewach zamiast letnich
                                                    liści, zawisną już nie komuniści, lecz teczki, świstki, kwitki, haki. Na
                                                    liberałów, tych złodziei.

                                                    Wszystko pod flagą narodową, biało czerwoną. No i Orłem. Ku chwale i tak dalej.

                                                    A za trzy lata naród powie – a wsadźcież se to wszystko w dupę!

                                                    MOROUX
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP:z czego zerżnięte expose?? 21.07.06, 22:42
                                                    Nowy nie-mój premier wygłosił ekspoze. Nie słuchałem, nie miałem czasu a być
                                                    może chciałem sobie oszczędzić zdrowia. Zresztą nie powiedział nic nowego a
                                                    niektórych prawie uśpił. Mówca płomienny z niego nie jest ale trzeba mu
                                                    przyznać, że nie dukał z kartki. Ćwiczył pewnikiem 3 dni a słuchały go
                                                    oszołomione koty

                                                    Jako, że ostatnio zostałem po raz pierwszy w życiu nazwany lewakiem, pozwoliłem
                                                    sobie zajrzeć na strony lewaków. Dotąd nie wchodziłem tam, bo mam genetyczne
                                                    uczulenie na kolor czerwony, zwłaszcza ten w dobrym, starym wydaniu. A tam
                                                    odpowiedź na pytanie od kogo Jarek zerżnął ekspoze. Bo tak każe stara polska
                                                    tradycja. Może za niedługo odpowiedni serwis dla premierów w necie powstanie -
                                                    ekspoze.pl ?

                                                    Oto fragment porównania (polecam!) ekspoze I sekretarza a jednocześnie nowego
                                                    premiera Kaczyńskiego z ekspoze Piotra Jaroszewicza z 1976 roku:

                                                    Kaczyński: „Naszą zasadą zasad będzie stwierdzenie, że warto być Polakiem,
                                                    warto, by Polska trwała jako duży, liczący się europejski kraj”.

                                                    Jaroszewicz: „Naszym celem jest Polska wszechstronnie rozwinięta, silna i
                                                    zamożna, ciesząca się sympatią i szacunkiem innych narodów. Będziemy nasz kraj
                                                    kształtować tak, by był on wspólnym domem wszystkich Polaków (…)”.


                                                    Jak widać czasy się zmieniają a mowa-trawa dla ciemnego ludu taka sama. Nie
                                                    pozostaje nic innego jak powstać z miejs i gromko krzyczeć “sto lat sto lat” a
                                                    dłonie niech mdleją od oklasków. Btw widzieliście jak zaciekle tłukł prawicą o
                                                    lewicę poseł Edgar Foczka ? I czujnie rozglądał się na boki czy reszta
                                                    towarzyszy równie mocno klepie ?

                                                    Fraglesi
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP:z czego zerżnięte expose?? 21.07.06, 22:53
                                                    Tego towarzysza damy na samorządy
                                                    Marcinkiewicz w Warszawie? Kaczyńscy mogą odpuścić sobie dowolne miasto w
                                                    Polsce, ale nie Warszawę. Rzecz jasna nie chodzi tu o szczególną miłość braci
                                                    do stolicy, a tylko o to, że prezydent tego miasta wydaje pozwolenia na
                                                    demonstrację.

                                                    Władza potrzebuje w stolicy pewnego, sprawdzonego towarzysza, który zabezpieczy
                                                    tyły i nie pozwoli "lewakom" protestować przeciw Samemu Dobru u Steru. Władza
                                                    dobrze wie co robi, rzucając swojego (jedynego?) asa na pozornie
                                                    nieistotny "odcinek samorządowy"

                                                    Mógłbym tu napisać pogadankę pt. "gospodarz a nie polityk", ale po co? Przecież
                                                    ścieżki rowerowe, tramwaje i metro nie mają żadnego znaczenia. Liczą się tylko
                                                    msze za (wstawić co kto chce), nowe instytuty im. św. (wstawić co kto chce),
                                                    świątynie im. (wstawić co kto chce) i trochę propagandy do kamer. Ciemny,
                                                    głosujący lud to kupi, a reszta - ponarzeka i na tym się skończy.

                                                    Z niesmakiem słuchałem Ciesiołkiewicza, udowadniającego, że właściwie od zawsze
                                                    Wielki Gorzowiak był związany z Warszawą i żył jej problemami. Niedługo okaże
                                                    się, że w Gorzowie praktycznie nie bywał, a jeśli już, to z musu. Kreowanie
                                                    wizerunku, PR i psychologia... Czy to, co dany człowiek robił i kim był, jest
                                                    już zupełnie nieistotne?

                                                    Najsmutniejsze, że walka wyborcza rozegra się między katolickim konserwatystą
                                                    Marcinkiewiczem a katolicką konserwatystką Gronkiewicz-Waltz. Cóż to za wybór?
                                                    To niemal jak głosowanie na jedną z dwóch frakcji w KC PZPR. W obu przypadkach
                                                    wygra wizja Warszawy zaściankowej i prowincjonalnej. Czy system, w którym
                                                    kluczowi kandydaci reprezentują tą samą opcję ideową i jednocześnie wmawiają
                                                    wyborcom jak wiele ich różni, można jeszcze nazywać demokracją?

                                                    Szkoda Warszawy, szkoda Polski.
                                                    Metakris
                                                  • longwehicle Re:Dzienniki IVRP:Teczki:Zyta,Premier itd. 21.07.06, 23:02
                                                    Teczki Forever

                                                    Sprawa sfałszowanej teczki Jarosława Kaczyńskiego trwa. Komentarze są różne,
                                                    ale na pierwszy plan wybija się (i słusznie) "odkrycie", że "teczki" mogły być
                                                    fałszowane. Jak już kiedyś pisałem - nikomu, kto żył w PRL nie powinno to się
                                                    wydawać specjalnie dziwne - w końcu niezależnie od wszystkich
                                                    innych "wspaniałości" tamtego systemu wszyscy wiedzieli, że był to system
                                                    oparty na fałszu i kłamstwie, a im bliżej ówczesnej "władzy" i jej poputczyków,
                                                    tym kłamstwa i fałszu było więcej. Bezgraniczna wiara w to, że "teczki" są
                                                    absolutnie wiarygodne zawsze wydawała mi się śmieszna - czyżby to właśnie ubecy
                                                    byli jedynymi "uczciwymi" w tamtym systemie? Tylko oni nie kłamali? Tylko oni
                                                    nie wykorzystywali swojej pracy do robienia kariery wszelkimi sposobami? Pitu-
                                                    pitu.

                                                    A jednak co i rusz słyszeliśmy od zwolenników "totalnej lustracji" zapewnienia,
                                                    że materiały z "teczek" są pewne i wiarygodne. Słyszeliśmy to od Antoniego
                                                    Macierewicza, słyszeliśmy także od Jarosława Kaczyńskiego. A tu proszę - głupia
                                                    sprawa...

                                                    No i co dalej? Czy po ogłoszeniu faktu sfałszowania "teczki" Pierwszego Prezesa
                                                    IV RP zwolennicy "lustracji totalnej" i ujawniania wszystkich teczek - mówię tu
                                                    nie tylko o PiS, także o PO - chcą nadal ujawniać i ogłaszać? Skoro
                                                    jedna "teczka" była sfałszowana, sfałszowana mogła być każda. "Prawda nas
                                                    wyzwoli" - tylko gdzie tej prawdy szukać? W ubeckich, peerelowskich
                                                    fałszywkach? Powodzenia.


                                                    puuchatek
    • xxtoja a białej ksiegi swojej nie napiszesz? 21.07.06, 23:06
      • longwehicle Re: a białej ksiegi swojej nie napiszesz? 21.07.06, 23:25
        Nie widzę potrzeby,może Ty spróbuj!!
    • Gość: bęcwał Re: Dzienniki IV RP IP: *.range81-129.btcentralplus.com 21.07.06, 23:39
      W Bieszczady! panowie i panie!
      • longwehicle Re: Dzienniki IV RP 21.07.06, 23:41
        W Bieszczady to się przeniesiesz za 4 lata!!;o))
        • longwehicle Re: Dzienniki IV RP SKOKOM można naskoczyć! 22.07.06, 07:23
          Źródło: GW

          Sejm zdecydował o powołaniu kolejnej super-agencji od wszystkiego: Komisji
          Nadzoru Finansowego, która ma połączyć dotychczasowe instytucje odpowiedzialne
          za nadzór nad rynkiem finansowym. Pomijając sensowność tego rozwiązania skupmy
          się na jednym ciekawym aspekcie: głosami koalicji sejm odrzucił poprawkę, która
          nakazywała objęcie nadzorem finansowym także Społeczne Kasy Oszczędnościowo –
          Kredytowe. SKOK’i nie po raz pierwszy okazują się preferowaną w IV RP
          organizacją parabankową – PiS przegłosował już wiele korzystnych dla nich
          poprawek między innymi pozwalające zarabiać SKOK’om na kredytowaniu publicznych
          inwestycji (koledzy pożyczą kolegom na nowy most nad Wisłą a później budżet
          państwa odda z procentem). SKOK’i mają prawie 1,5 mln klientów, zebrały ponad 4
          mld zł depozytów, mają więcej placówek niż największy bank PKO BP i choć
          działają jak banki, to nie podlegają nadzorowi bankowemu. Nie płacą też podatku
          dochodowego (są z niego zwolnione do końca 2006r.). Czyżby Jarek liczył na tani
          kredyt na „bykowe” z okazji zbliżającego się ślubu?
          • longwehicle Re: Dzienniki IV RP Pic i fotomontaż...... 22.07.06, 07:29
            www.youtube.com/watch?v=UTJ3Yqtucbs&mode=related&search=
            • longwehicle Re: Dzienniki IV RPGiertych zarzucił wędke.... 22.07.06, 07:32
              Źródło: GW

              Jak pewnie wiecie jakiś czas temu minister edukacji Roman Giertych ogłosił
              amnestię dla maturzystów, którzy nie zdali jednego z przedmiotów maturalnych
              oraz z pozostałych przedmiotów otrzymali ponad 30% możliwych do uzyskania
              punktów – osoby takie otrzymają świadectwa oraz będą mogły starać się o
              przyjęcie na studia. Pomysł oprotestowali rektorzy wyższych uczelni,
              nauczyciele, uczniowie którzy zadali maturę oraz, co ciekawe, częściowo także
              Ci którzy jej nie zdali – chcą oni szybkiego zorganizowania poprawek, gdyż w
              ten sposób będą mogli startować na studia z lepszymi ocenami i większymi
              szansami na normalne, publiczne studia. Roman pozostaje nieugięty i nadal chce
              na siłę uszczęśliwić młodzież. Przedstawiciele Ligi Polskich Rodzin nie
              ukrywają, iż tego typu zagranie może przyciągnąć młody elektorat do ich partii,
              która we wszystkich sondażach obstawia tyły i ma spore szanse na pozostanie w
              najbliższych wyborach poza progiem wyborczym. Amnestią będzie objęte około 50
              tys osób – to elektorat nie do wzgardzenia. Dla rządzącej koalicji mamy nowy
              pomysł na pozyskanie elektoratu: w polskich więzieniach wyroki odsiaduje 86 849
              osób (Źródło: SW dane na 30.06.2006), które z pewnością także odwdzięczą się
              swoim głosem za amnestię.
              • longwehicle Re: DziennikiBracia marginalizatorzy...... 22.07.06, 07:35
                Polityka braci Kaczyńskich powoduje marginalizację Polski. To banał. Mamy
                kolejny przykład: szef Komisji Europejskiej nie odwiedzi IV RP dając wyraz
                dezaprobaty wobec działań Kaczyńskich.

                Szef KE miał przyjechać do Polski pod koniec sierpnia na międzynarodowy kongres
                organizacji studenckiej AIESEC. Spotkać miał się również z premierem
                Marcinkiewiczem.

                Miejsce Marcinkiewicza zajął KRÓLik Jarek Kaczyński i z wizyty nici. Barroso
                tak napisał do Warszawy:

                "Niestety, nie będę mógł wziąć udziału w kongresie AIESEC ze względu na
                wcześniej uzgodnione zobowiązania".

                Szkopuł w tym, że na koniec sierpnia szef KE nie miał zaplanowanych żadnych
                ważnych spotkań. Niektórzy twierdzą, że Barroso ma uraz do Kaczyńskich. Oto co
                powiedział Lech Kaczyński podczas jednej ze swoich "licznych" podróży
                zagranicznych:

                "W Polsce - tak samo jak we Francji - nikogo nie interesuje to, co Barroso
                mówi. Wszystkich interesuje to, co mówi Chirac."


                Osobną kwestią jest to, czy zdanie szefa Komisji Europejskiej coś realnie
                znaczy. Ale czy przyczyną publicznego wypowiadania takich opinii jest
                ograniczenie intelektualne wypowiadającego czy po prostu zła wola, której celem
                jest szczelne zamknięcie Polski w kokonie ciemnogrodu?

                Pocieszające jest to, że Jarosław Kaczyński planuje swoją pierwszą wizytę
                zagraniczną. Pojedzie do Brukseli.... wczesną jesienią. Wiem, jestem złośliwy,
                ale może to i lepiej. Może przez ten czas nauczą go protokołu i sposobów
                nawiązywania kontaktów.

                Skoro Lech, który pełnił funkcje publiczne ma z tym problem, to czego możemy
                spodziewać się po Jarosławie, który prawie całe życie spędził albo w domu z
                matką albo w zaciszu partyjnych gabinetów.


                źródło : Gazeta Wyborcza
                • Gość: &POD jak milo pogadac z rana IP: *.nsw.bigpond.net.au 22.07.06, 08:19
                  kto wczesnie wstaje temu pambuk daje, a piwo z rana lepsze niz smietana

                  www.goniec.net/teksty.html#michalkiewicz
                  Choć Polacy ostatnio zdecydowanie mniej skłonni są czerpać wiedzę o otaczającej
                  ich rzeczywistości z "Polityki" rozdymanej "Niezbędnikiem
                  inteligenta", "Nie", "Przeglądu" czy z prenumeraty teczkowej "Gazety
                  Wyborczej", niemniej propaganda uprawiana pod hasłem "PiS zawłaszcza Polskę"
                  nie ustaje. Media klecą złowróżbną atmosferę, wbijając Polakom do głów, że nad
                  Wisłą robi się "coraz duszniej", że grozi nam dyktatura rasistów i ksenofobów,
                  że w naszym kraju brutalnie gwałcone są prawa człowieka. A wszystko to z winy
                  braci-bliźniaków, obdarowywanych etykietkami "osobowości paranoicznych",
                  zamierzających zaprowadzić w Polsce niemal inkwizycyjny terror.
                  W działaniach antypisowskich dostrzec można charakterystyczną gradację. Gdy
                  prezydenta i rząd skrytykowali w "liście otwartym" byli ministrowie spraw
                  zagranicznych, kolejny atak przypuszczono w prasie obcojęzycznej. Kategoryczną,
                  powszechnie obowiązującą w dyplomacji zasadę, że nie poddaje się krytyce
                  własnego kraju w zagranicznych mediach, złamał najpierw
                  niegdysiejszy "autorytet" Bronisław Geremek. Uczynił to, obracając w niwecz
                  podstawowe standardy kultury politycznej, niemniej owym niegodnym czynem
                  zainspirował najwyraźniej samego Lecha Wałęsę, który wkrótce na łamach
                  niemieckiej gazety wytknął braciom Kaczyńskim brak "niezbędnego formatu", a
                  rodakom w kraju doradził, żeby: "W przyszłości wybierali mądrzej".
                  ***
                  Czy "zbełkotany naród" (Zbigniew Herbert) pozwoli do reszty zniszczyć
                  zmurszałe fundamenty, na jakich wpiera się polska świadomość narodowa i polska
                  tożsamość? Nie wiem, lecz optymizmu we mnie niewiele. Mam też i tę świadomość,
                  iż aby odwrócić zabójczą dla robactwa tendencję dezynsekcyjną, trzeba odwołać
                  rząd, najlepiej zaś odwołać rząd i usunąć prezydenta.
                  To pewne, niepewnym pozostaje, jak daleko posunie się robactwo, by ów cel
                  osiągnąć. Skoro mniej radykalne środki nie przynoszą efektu, cóż nam
                  wyreżyserują? Strzał snajpera czy atak szaleńca? Zamach terrorystyczny czy
                  tajemniczą chorobę? Zawał serca czy wypadek samochodowy?
                  ...Ostatnia być może szansa naprawy Rzeczypospolitej to rządy Lecha i
                  Jarosława Kaczyńskich. Strzeżcie ich. Nie spuszczajcie z nich oczu!
                  Krzysztof Ligęza
                  widnokregi@op.pl
                  • smierdzinator Re: jak milo pogadac z rana 22.07.06, 08:31
                    Najzabawniejsze, że takich sformułowań jak:
                    "nad Wisłą robi się >oraz duszniej<,
                    "grozi nam dyktatura rasistów i ksenofobów"
                    "w naszym kraju brutalnie gwałcone są prawa człowieka"
                    " wszystko to z winy braci-bliźniaków, obdarowywanych etykietkami >sobowości paranoicznych<,
                    "w Polsce niemal inkwizycyjny terror"
                    nie znajdzie się w poważnych, opiniotwórczych pismach ani u poważnych autorów.
                    Określeń tych używają, tylko i wyłącznie takie asy publicystyki jak Michalkiewicz czy cytowany tu Ligęza.
                    Znajdują je chyba wyłącznie w swojej wyobraźni.
                    • longwehicle Re:DziennikiIVRP.Forum pisu!!;o))) 22.07.06, 16:17
                      Fraglesi zwrócił moją uwage na link forum PiS, oniemiałem, wiedziałem, że nasi
                      kochani bliźniacy lubią być komplementowani, ale takiego klakierstwa i
                      lizusostwa, to Polska od czasu pierwszych sektertarzy nie widziała (zwłaszcze,
                      że niektóre są PiSane pod imieniem i nazwiskiem z podaniem prznależności
                      komórki pisowskiej), oto pare cytatów:
                      Będąc obecnie na wizycie w Polsce i słuchajac tak mądrych słów i planów
                      premiera Kaczyńskiego, jestem pełen optymizmu co do przyszłości RP.
                      Brawo Panie Premierze! Cieszę się, że w końcu dało się usłyszeć to, co napawa
                      otuchą. POWODZENIA! TEN POCIąG NIE MOżE SIę ZATRZYMAć!
                      Życzę Panu Premierowi Kaczyńskiemu a by rząd był do 2009roku i miał wiele
                      sukcesów.Jestem całym sercem za wami ,oby się Wam udało zmienić Polskę, w Was
                      cała nadzieja narodu..Naprzód i do dzieła.Z Bogiem.
                      Wysłuchałem z uwagą “przemówienia prezentującego” Pana Premiera J.Kaczyńskiego.
                      1. To mówił strateg.
                      2. Wspaniale wyspecyfikowane cele i zasoby.
                      3. To bardzo osobiste - chodziłem b. dawno temu do bardzo stresujących szkół,
                      które po dziesiątkach lat wspomina się jako bardzo dobre szkoły. Usłyszałem w
                      pewnym momencie wypowiedziane moje własne myśli, a mianowicie: “nauczyciel
                      powinien być funkcjonariuszem państwowym i … podlegać ochronie prawnej”.
                      4. “Piana na ustach opozycji” utwierdziła mnie co do trafności i klasy
                      wystąpienia Premiera J.Kaczyńskiego.
                      Zawsze byłem dumny ze swojej polskości, teraz wiem, że narodowa duma znajdzie
                      solidne oparcie. Moi dziadowie byli kawalerzystami, walczyli z bolszewikami i z
                      Niemcami, dziś pora na inne działania chociaż sąsiedzi pozostali ci sami. Tu
                      gdzie mieszkam (k/Kutna) duże są komunistyczne zaszłości, jest też PSL, którego
                      właściwie nie ma ale nadal rządzi. Czy tą patologię uda się pozmieniać? Ja
                      odebrałem wystąpienie Pana Premiera Jarosława Kaczyńskiego, jako zachętę do
                      jeszcze aktywniejszego działania. Teraz wiem, że naprawdę jestem u siebie, nie
                      tylko w Polsce ale w MOJEJ UKOCHANEJ POLSCE!!!
                      Wspaniałe expose Panie Premierze!Zbudujemy IV Rzeczpospolitą, w której nie
                      będzie miejsca na wyzysk, nieuczciwość i kłamstwo.
                      DOBRY DZIEŃ….dla nas,dla Polski,
                      pierwszy Dzień dla Rządu NADZIEJI
                      i OPTYMIZMU.
                      RZĄDU SUKCESU………….,
                      na TEN RZĄD czekały miliony
                      Polaków i ich RODZIN,czekaliśmy
                      tyle lat…………………
                      nie martwmy się “gabinetem cieniasow”
                      sukces,optymizm,nadzieja, To jest TO,
                      POWODZENIA, teraz tylko już do przodu
                      Panie Premierze! Ufam Panu, modlę się, by nie zabrakło Panu determinacji, siły
                      i ufności w Bożą Opatrzność.
                      Zycze Panu duzo zdrowia, wytrwalosci i konsekwencji w budowaniu IV
                      Rzeczypospolitej. Wierzylam zawsze, ze Panu sie to uda, ale teraz mam pewnosc!
                      Dalej podtrzymuje to co pisałem ostatnio - ja to chyba inne expose ogladałem.
                      [źródło:PiS.org.pl & fraglesi]
                      • longwehicle Re:DziennikiIVRP.Ściśle tajne!wyznania Romusia!! 22.07.06, 20:34
                        www.youtube.com/watch?v=dnzTlmJj_sg&eurl=
                        • longwehicle Re:DziennikiIVRP.o.Dyrektor!!oh,o h,oh!! 22.07.06, 21:11
                          mms://stream.onet.pl/media.wsx?/info/200512/65049fd3ff.wmv
                          • longwehicle Re:DziennikiIVRP.Hurra Giertycha matura!! 23.07.06, 08:44
                            www.youtube.com/watch?v=MsVWms6AqUg&eurl=
                            • longwehicle Re:DziennikiIVRPpo co kaczkom buty!! 23.07.06, 09:05
                              www.youtube.com/watch?v=nW62VKacuUs&eurl=
                              • longwehicle Re:DziennikiIVRP E,e,ee!!;o) 23.07.06, 13:08
                                www.youtube.com/watch?v=pqyzA8cvH8s&eurl=
                                • longwehicle Re:DziennikiIVRP E,e,ee!!;o) 26.07.06, 09:38
                                  ŻW

                                  Mamy oto kolejny przejaw niespodziewanej solidarności w naszym narodzie. Po
                                  właścicielach pieców olejowych wspierających kolejarzy na gest dobrej woli
                                  zdecydowali się posiadacze gniazdek elektrycznych. Dzięki bohaterowi rewolucji
                                  Bronisławowi Wildsteinowi każdy kto ma w domu prąd będzie płacił abonament
                                  telewizyjny. Ten rewolucyjny pomysł został do nas przywleczony od Czechów,
                                  którzy stosują go z powodzeniem. Dodatkowe pieniądze pozyskane w ten sposób
                                  mają być przeznaczone na apolityczną działalność kulturalną taką jak
                                  reedycja „O dwóch takich co ukradli księżyc” lub kolejny odcinek „M jak
                                  modlitwa”.

                                  s d
                                  • longwehicle Re:DziennikiI IV RP: Krótka ławka LPR-u. 28.07.06, 13:17
                                    Źródło: Gazeta

                                    Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska dzieli sporymi pieniędzmi. Potrzebuje
                                    więc kompetentnych ludzi, by sprawnie nim zarządzali. Jeden z nich, Piotr
                                    Farfał, znany głównie z antysemickich publikacji, został delegowany do zarządu
                                    TVP. Na jego miejsce jest szykowany kolejny fachowiec, skarbnik Młodzieży
                                    Wszechpolskiej, Paweł Zanin. Pan Paweł skończył marketing na Uniwerystecie
                                    Wrocławskim, potem pracował w urzędzie marszałkowskim w Warszawie i był
                                    asystentem eurodeputowanego LPR Sylwestra Chruszcza. Co Paweł mówi i swojej
                                    nowej roli? „Posiadam taką wiedzę, że podołam obowiązkom wiceprezesa funduszu.
                                    Myśle, że to nie jest takie trudne”. A jak z jego umiejętnościami zarządzania
                                    zespołem? „Od czegoś trzeba zacząć. Kiedyś musi być ta pierwsza praca na
                                    stanowisku kierowniczym”. Tylko czemu za nasze pieniądze?

                                    Mamy coś jeszcze. Paweł był redaktorem naczelnym Sudeckiego Biuletynu
                                    Informacyjnego LPR. W numerze wydanym w listopadzie 2005 znalazł się taki
                                    cytat: „Nie łudźmy się jednak, (Lech Kaczyński) to też polityk z układu
                                    OKRĄGŁEGO STOŁU, współodpowiedzialny przez wiele lat za rządy w Polsce, który
                                    tak naprawdę nie ma żadnych osiągnięć, ani jako Minister Sprawiedliwości, ani
                                    jako Prezes NIK, ani jako Prezydent Warszawy, nikogo nie rozliczył - powiedział
                                    poseł Wojciech Wierzejski, sekretarz Klubu Parlamentarnego LPR.” Nic tylko
                                    pogratulować trafności.
                                    SD
                                    • longwehicle Re:DziennikiI IV RP: Krótka ławka LPR-u. 28.07.06, 13:30
                                      Szkalują IV RP
                                      Jako, że wkrótce ma powstać komisja ds. mediów uprzejmie donoszę władzy IV RP,
                                      że zagraniczne media znowu poniżają Polskę. To tak na wypadek, gdyby czystki w
                                      MSZ zmniejszyły możliwości śledzenia wrogich publikacji.

                                      Słuchałem sobie przed chwilką BBC4 i państwowe medium nieprzyjaznego państwa
                                      Wielka Brytania przez 20 minut dziwiło się, że w Polsce nie pozwolono na
                                      aborcję kobiecie, w wyniku czego posiada ona poważne powikłania związane z
                                      organem wzroku.

                                      Nie dość, że dziennikarze w ogóle mają odwagę podejmować takie tematy, to
                                      dodatkowo można było odczuć, że sugerują, że najjaśniejsza IV RP jest czarną
                                      dziurą na mapie świata. Teraz już wiemy, dlaczego KRÓLik Lech "Irasiad"
                                      Kaczyński odmówił wyjazdu z wizytą do Londynu. Edgarze, czy złożysz wniosek o
                                      ściganie przestępstwa lżenia IV RP?


                                      źródło : słuchanie wrogich, jeszcze nie zagłuszanych stacji

                                      26.07.2006 autor: Dariusz Kuźniewski


                                      • longwehicle Re:DziennikiI IV RP:jak się pozbyc Agory!!! 28.07.06, 14:09
                                        Jak Kaczory pozbędą się Agory?

                                        W obliczu aktualnych działań panów Kaczyńskich pozbycie się wrednej redakcji
                                        Agory wydającej Wyborczą, czy też Presspubliki wydającej Rzepę nie powinno
                                        stanowić większego problemu. Jak to zrobić?

                                        Oto instrukcja:

                                        1. uchwalamy ustawę o nacjonalizacji
                                        2. dokonujemy niezbędnych korekt w służbach i z "nielojalnych" robimy "lojalne"
                                        3. przy pomocy służb prowokujemy i podsycamy jakąś zadymę "grożącą polskiemu
                                        bezpieczeństwu narodowemu", np. demonstrację Ruchu Autonomii Śląska
                                        4. przy pomocy tych samych służb podrzucamy nielubianym redakcjom materiały
                                        sfingowane przez specjalistę Kurskiego
                                        5. po kilku dniach publicznie uznajemy, że zadyma "grozi bezpieczeństwu Polski
                                        i godzi w jej integralność, a wydawnictwa Agora i Presspublica przez prowadzoną
                                        nieobiektywną politykę informacyjną, wspierają jawnie secesję i szkodzą
                                        polskiemu interesowi narodowemu"
                                        6. nacjonalizujemy Agorę i Presspublikę zgodnie z ustawą wymienioną w pkt 1
                                        7. dokonujemy niezbędnych korekt w redakcjach zastępując "złych"
                                        redaktorów "dobrymi"
                                        8. cieszymy się przychylnością prasy

                                        Po drobnych modyfikacjach procedurę można powtórzyć wobec Polsatu, ITI lub
                                        dowolnej innej firmy wspierającej układ.

                                        smartur
                                        • longwehicle Re:DziennikiI IV RP:Akcja Obywatelska 29.07.06, 06:18
                                          Dzień pierwszy - podsumowanie »Witam :-)
                                          Nie mogę dłużej pozostawać biernym wobec tego co dzieje się w naszym kraju.
                                          Przepchnięcie przez PiS oraz przystawki projektu zmian w ordynacji wyborczej do
                                          samorządów lokalnych, przelało kielich mojej goryczy. Jako obywatel tego kraju
                                          nie mogę się na to zgodzić.

                                          Nie wspieram żadnej innej opcji politycznej (PO, SLD, PSL) Uważam, że w
                                          samorządach powinni rządzić ludzie nie związani z żadną partią. Ludzie godni
                                          zaufania, odpowiedzialni, nie ubabrani błotem jakim jest polska “polityka”.
                                          Wierzę, że w każdym mieście, gminie, powiecie są tacy ludzie. Idealnym
                                          rozwiązaniem są jednomandatowe okręgi wyborcze.

                                          W pierwszym etapie należy wspólnym wysiłkiem doprowadzić do tego aby koalicja
                                          PiS, LPR, Samoobrona sromotnie przegrała w jesiennych wyborach samorządowych.
                                          Powiedzmy im NIE ! Jak tego dokonać ?

                                          Mamy do dyspozycji (jeszcze) wspaniałe narzędzie komunikacji jakim jest
                                          Internet. Są nas setki tysięcy niezadowolonych z obecnego stanu rzeczy.
                                          Prowadzimy blogi, dyskutujemy na forach, rozmawiamy przez gg, skajpa i inne
                                          komunikatory. Każdy z nas ma bliskich, przyjaciół, znajomych. Możemy więc
                                          dotrzeć do milionów Polaków. Nawet tych oszołomionych (przez PiS i satelitów)
                                          zwanych moherowymi beretami. Nie musimy wcale wykupywać tysięcy billbordów.
                                          Kurski nie będzie nas miał o co oskarżać
                                          Stworzyłem właśnie serwis akcja.obywatelska.com (widoczny również pod
                                          adresem akcjaobywatelska.wordpress.com). Będzie to miejsce integrujące
                                          całą akcję. Oczekuje wszelkiej pomocy i propozycji działania. Na początek
                                          proszę o promowanie tego serwisu poprzez umieszczanie znaczka jaki opracował
                                          Rafi wraz z linkiem. W dalszej kolejności przystąpimy do przygotowania
                                          materiałów, które będziecie mogli przekazywać tym co nie mają dostępu do
                                          Internetu.

                                          Pomożecie ?

                                          Akcja Obywatelska
                                          • longwehicle Re:mam nadzieję ,że ABW czuwa!!! 29.07.06, 21:21
                                            Szczególnie po tym jak zaczęli się ludzie zjeżdżać z Libanu do Polski. Sądzę,
                                            że największą grupę stanowią Polki związane z muzułmanami i konwertytki. One
                                            wracając do Polski pewnie biorą swoich mężusiów i rodziny. Państwo polskie może
                                            mieć poważne problemy, gdyby się okazało, że głupie Polki przywiozły członków
                                            Hezbollahu. Pewnie większość uczestników tej antysemickiej demonstracji to
                                            osoby przyjezdne. Oczywiście tragedia to będzie jak te całe arabskie rodziny
                                            sprowadzone do Polski przejdą na utrzymanie Narodu Polskiego.

                                            fear
                                            • longwehicle Re:mam nadzieję ,że ABW czuwa!!! 30.07.06, 21:04
                                              Niebezpieczne Skojarzenia

                                              Pan Jedyny Wielki Premier coraz częściej sugeruje, że w najbliższych wyborach
                                              samorządowych PO zamierza dogadać się z SLD. Powtarza to uparcie, choć ani PO
                                              ani SLD tego nie potwierdzają i nic na to nie wskazuje.

                                              Komentarz Złośliwego Psychologa brzmi: mam wrażenie, że taki alians byłby Panu
                                              Premierowi bardzo na rękę. Dlaczego? Bo byłby znakomitym usprawiedliwieniem dla
                                              PiS i jego koalicji z Samoobroną.

                                              A swoją drogą - w kontekście tej właśnie koalicji - twierdzenie Pana Premiera,
                                              że PO i SLD są sobie "kulturowo bliskie" brzmi szczególnie zabawnie.

                                              PiS i Samoobrona są sobie widocznie także bliskie. Kulturowo (sic!).

                                              Panie Premierze, odrobinę samokrytyki. Ktoś, kto wszedł w koalicję z Lepperem i
                                              jego partią (która, jak twierdziło PiS, jest zresztą tworem tych paskudnych
                                              WSI) naprawdę nie powinien krytykować innych sojuszy i koalicji. Jak pisał
                                              Tuwim:

                                              "Przyszedł śmierdziel do ogrodu i twierdzi,
                                              Że ktoś narobił smordu, bo śmierdzi."
                                              puuchatek
                                              • longwehicle Re:Hydroupał wagi panstwowej!!! 31.07.06, 14:47

                                                • longwehicle Re:Hydroupał wagi panstwowej!!! 31.07.06, 14:48
                                                  www.youtube.com/watch?v=SXHUTXeJx38&eurl=
                                                  • longwehicle Re:Samoobrona nie lubijuż CBA!! 31.07.06, 14:54
                                                    Mała sensacja - Samoobrona chce nowelizacji ustawy o CBA. Zaledwie kilka dni po
                                                    tym jak zgodnie głosowała za powołaniem biura. Dlaczego? Otóż posłowie
                                                    samoobrony uznali, że CBA jest niezgodne z konstytucją :) To nagłe olśnienie
                                                    przyszło niestety już po głosowaniu. W zasadzie poprawki Samoobrony korelują z
                                                    zarzutami SLD - zbyt duże uprawnienia, brak kontroli, naruszanie prywatności
                                                    etc. Wydaje się, że nagle Lepper zrozumiał, że w dniu opuszczenia koalicji do
                                                    domów i przedsiębiorstw jego i jego kolegów wparują oficerowie z CBA.

                                                    To jakiś żart?! Ktoś musiał dotrzeć do mniej zorientowanych posłów Samoobrony i
                                                    im podrzucić te pomysły, by skłócić koalicjantów - przypuszcza Mariusz
                                                    Kamiński, szef CBA

                                                    Ja nawet wiem kto je podrzucił - dziennikarze Faktu.
                                                    hed
                                                  • longwehicle Re:Królik-jarek tez łamaga!!!! 31.07.06, 15:00
                                                    Dzieje się to co było do przewidzenia. Również KRÓLik pełniący funkcję premiera
                                                    nie potrafi poruszać się w trójwymiarowej rzeczywistości. Tym samym rozpoczyna
                                                    rywalizację z bratem na liczbę wpadek. Trzeba przyznać, że zadanie to ambitne,
                                                    ale ma spore szanse biorąc pod uwagę, że Lech ma zwyczaj rezygnować z wyjazdów
                                                    zagranicznych.





                                                    Można powiedzieć, że wytykanie nieporadności Kaczyńskich to złośliwość. Ich
                                                    zwolennik powie, że to nie jest najważniejsze. Istotne jest to co mówią a nie
                                                    ich gafy. Owszem, ale mieli sporo czasu na przygotowanie się do pełnienia
                                                    funkcji państwowych. A podczas wizyt, powitań i rozmów nie kompromitują się
                                                    prywatnie jako Lech i Jarosław Kaczyńscy, ale kompromitują urząd tym samym
                                                    kompromitując wszystkich obywateli państwa.

                                                    Chyba, że tę sytuację mają w głębokich poważaniu, a samo państwo traktują jako
                                                    folwark swój i kamratów. Wielokrotnie to udowadniali podważając jego
                                                    konstytucyjne fundamenty i równowagę między instytucjami.
                                                    Dariusz Kuźniewski

                                                    www.youtube.com/watch?v=PUU93YKMryI&eurl=
                                                  • longwehicle Re:Krzywy Kazik ma Bloga!!hehehehe 31.07.06, 18:02

                                                    garnek - Newsy
                                                    Źródło: Kazimierz Marcinkiewicz BLOG Kazimierz Marcinkiewicz stara się
                                                    wszelkimi siłami zapełnić pustkę po utraconym stanowisku premiera. W
                                                    poszukiwaniu nowych przyjaciół tym razem udał się do Internetu - dołączył do
                                                    grona blogujących. Pod adresem kmarcinkiewicz.blog.onet.pl każdy może
                                                    przeczytać wynurzenia pana Kazimierza okraszone wspaniałą grafiką utrzymaną w
                                                    tonacji ‘majtkowy róż’. Jak każdy szanujący się blogowicz pan Premier w
                                                    pierwszej notatce przekazuje [...]
                                                  • longwehicle Re:dzienniki IV RP.kazio dał d....!!!! 02.08.06, 11:41
                                                    Bingo!
                                                    01 .08 Azraelk
                                                    Jestem zadowolony z siebie :) Wczoraj przewidziałem co dziś znajdzie się w
                                                    blogu Kazimierza Marcinkiewicza. Chodzi mi o akapit:


                                                    Nie spodziewam się po tym blogu niczego szczególnego. Jutro 1 sierpnia -
                                                    rocznica Powstania Warszawskiego - więc pewnie przeczytamy felietonik, który z
                                                    wdziękiem przemówień towarzysza Gierka połączy historię Warszawy z aktualnymi
                                                    działaniami partii i perspektywami dla mieszkańców Warszawy i całej Polski.
                                                    Pomylę się?

                                                    No i nie pomyliłem się. Kołki ze sztabu redagującego blog zawarły takie oto
                                                    myśli:


                                                    "Dzisiaj szczególny dzień dla Polski i dla Warszawy, 62. rocznica Powstania
                                                    Warszawskiego."
                                                    "Czcimy dziś pamięć niezłomnych żołnierzy wolności, z nich czerpiemy dzisiaj
                                                    siłę. Tradycja Powstania Warszawskiego nie zaginie, bo prawda nigdy nie ginie."
                                                    "Pełnię już ponad tydzień obowiązki prezydenta Warszawy."
                                                    "A Warszawa jest wyzwaniem, jest stłumionym, uśpionym potencjałem. Chcę Ją
                                                    rozbudzić, pobudzić do dynamicznego rozwoju. Oj, kocham takie wyzwania.
                                                    Prawdziwie kocham."
                                                    "Jeszcze z 5 lat i będzie prawdziwe Warszawskie city."


                                                    Nieskromnie przypuszczam, że team twórców czyta moje skromne posty. Zarzuciłem
                                                    Marcinkiewiczowi kłamstwo w sprawie podszywania się pod prezydenta stolicy. W
                                                    dzisiejszym poście Marcinkiewicz już nie pełni funkcji prezydenta, ale sprawuje
                                                    jego obowiązki.

                                                    Skoro już czytacie chłopaki, to jeszcze na koniec kilka porad ;) Piszę "na
                                                    koniec", bo nie chcę się dokładać do tworzenia tego propagandowego badziewia.
                                                    Oto one:

                                                    blog ma w swej naturze "interaktywność" (trudne słowo), co oznacza, że warto
                                                    czasami odpowiadać na komentarze internautów. Chodzi o międzyludzki "dialog"
                                                    (bardzo trudne słowo),
                                                    szata graficzna blogów na Onecie jest odstraszająca, ale można znaleźć szablony
                                                    na trójkę (z plusem). Zmieńcie szablon na jakiś lepszy, bo aktualny wygląda jak
                                                    strona firmy pogrzebowej,
                                                    poćwiczcie interpunkcję (po wielokropku nie malujemy czwartej kropki) i
                                                    ortografię (warszawskie i europejski piszemy małą literą, tutaj wyćwiczona
                                                    wazelina jest błędem i kropka),
                                                    wbrew opinii Kurskiego naród nie jest ciemny i doskonale odróżnia blogi
                                                    autentyczne od produkcji na zamówienie. Dopuście Marcinkiewicza do klawiatury,
                                                    gwarantuję pozytywne efekty.
                                                    Tymczasem zawieszam recenzowanie blogu byłego premiera, bo szkoda na to czasu.
                                                    Nawet po tamtej stronie sceny politycznej są dużo lepsze produkcje, np. galba.



                                                  • longwehicle Re:dzienniki IV RP.prawnik mafii!!!! 04.08.06, 13:57
                                                    Nie, nie mafii przestępczej… jeszcze…

                                                    Pan Jaromir Netzel „gościł” już na moim blogu – jak duże pytanie…I powoli te
                                                    pytania znajdują odpowiedź.

                                                    Bo Pan Netezel ( upomniany dziś grzywną prawnik – sic ! ) działa jak typowy
                                                    pracownik służb specjalnych, który ma do wykonania zadanie, lub jak wynajęty
                                                    prawnik MAFII, który ma znaleźć haki na konkurencję.Chodzi oczywiście o słynną
                                                    aferę bilboardową Jacka Kurskiego.

                                                    Jak „Gazeta Wyborcza” dziś doniosła;

                                                    Prokuratura nie potrafi potwierdzić oskarżeń Jacka Kurskiego

                                                    … i już o Panu Netzelu….

                                                    Bo prezes Jaromir Netzel powołał kilkuosobowy zespół, który miał zbadać
                                                    kampanię “Stop wariatom…”. “Macie coś znaleźć” - mieli usłyszeć od Netzela
                                                    kontrolerzy. Do zespołu weszło dwóch dyrektorów biur, prawnik, główna księgowa
                                                    i Leszek Lech. Ten ostatni robi przy boku Netzela błyskawiczną karierę.
                                                    Najpierw zastąpił zawieszoną w obowiązku świadczenia pracy dyrektor biura ds.
                                                    marketingu Iwonę Ryniewicz. Ostatnio awansował na p.o. dyrektora biura audytu.
                                                    I dalej tropi aferę. O Lechu krążą w PZU i branży reklamowej najdziwniejsze
                                                    opowieści. Ich sedno sprowadza się do podejrzeń o powiązania ze służbami
                                                    specjalnymi.

                                                    Proste pytania, jakie zadałem kilka tygodniki temu – znajdują szybko odpowiedź…
                                                    Prawa nie złamano, afery nie było… dokumenty zostały zniszczone… na pokazie
                                                    ministra Ziobro, w słynnej niszczarce…

                                                    A jak mafia ? Cóż – polityczna…

                                                    Państwo PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚĆI

                                                    Azrael
                                                  • longwehicle Re:dzienniki IV RP.prawnik mafii!!!! 04.08.06, 14:08


                                                    Newsy o najważniejszych wydarzeniach związanych z IV RP:

                                                    PiS bierze się za hazard

                                                    Prawo i Sprawiedliwość przygotowuje się do zmiany ustawy o grach hazardowych i
                                                    wzmocnienia pozycji podmiotów z nim związanych. Okazuje się, że kłamstwem były
                                                    zapewnienia z kampanii wyborczej o ograniczeniu hazardu. Co ciekawe politycy
                                                    PiS-u nie przyznają się do swojego projektu.

                                                    Edgar Gosiewski, który przesłał go do Ministerstwa Finansów twierdzi, że dostał
                                                    go od posłów PiS-u. Ci z kolei twierdzą, że nic o tym nie wiedzą. Nawet
                                                    określany trzecim bratem, Adam Lipiński, zapewnia, że nie wie nic o sprawie.
                                                    Przyciśnięty Edgar wskazuje na Jurgiela, tego od bliskich zażyłości z KRÓLikami
                                                    i limuzyną dla Rydzyka.

                                                    Krzysztof Jurgiel jest czujny:

                                                    "Ja nie pilotuję żadnego projektu o hazardzie. (...) Jan nic nie wiem. Nie wiem
                                                    nawet kim pan jest i czy pan jest dziennikarzem, nie znam pana numeru telefonu."

                                                    Zgodnie z projektem mają być zalegalizowane zakłady w Internecie oraz
                                                    wprowadzone ułatwienia dla firm bukmacherskich. Co najważniejsze Totalizator
                                                    będzie miał możliwość tworzenia kasyn.


                                                    Widzimy pierwsze przebłyski majstrowania przy niebezpiecznych tematach. Zmiany
                                                    w ustawie o hazardzie pogrążyły SLD, więc może i teraz również PiS oberwie. Z
                                                    drugiej strony nadal wielu wyborców jest przekonanych o czystości intencji
                                                    polityków PiS-u i ich rzekomych wysokich standardach moralnych.


                                                    źródło : Dziennik, Onet

                                                    Dariusz Kużniewski
                                                  • longwehicle Re:dzienniki IV RP.Blog Węglarczyka 05.08.06, 11:03
                                                    No i mamy przedstawiciela ds. wizerunku Polski...
                                                    Andrzej Sadoś został przedstawicielem ministra spraw zagranicznych ds.
                                                    wizerunku Polski.
                                                    Nawet nie wiem, od czego zacząć komentowanie tej nominacji. Więc może zacznę od
                                                    elementu pozytywnego. Pan Sadoś jest drugim po 1989 roku rzecznikiem MSZ – po
                                                    Bogusławie Majewskim – który w ogóle odbiera telefony od dziennikarzy. Stara
                                                    się jak może, choć ze względu na specyficzną miłość pani minister do mediów,
                                                    nie zawsze mu wychodzi. Ale się stara.
                                                    Tyle, że mianowanie tego młodego, uczącego się urzędnika na takie stanowisko to
                                                    chyba jakiś żart. Nie wyobrażam sobie, że p. Sadoś będzie poważną stroną w
                                                    debacie, jaka już się w USA zaczęła po publikacji nowej książki p. Prof. Grossa
                                                    o antysemityźmie w Polsce.
                                                    Czy p. Sadoś będzie walczył z „tageszeitung”? Czy może pojedzie do Moskwy na
                                                    rozmowy z rosyjskimi dziennikarzami? Jak będzie budował wizerunek Polski w
                                                    Afryce?
                                                    Coś mi się przypomina, że jeszcze niedawno źródła w rządzie obiecywały, że
                                                    przedstawicielem ds. wizerunku Polski będzie ktoś, z kim przynajmniej w Europie
                                                    i w USA będą musieli się liczyć. Pan Sadoś może kimś takim będzie za 20 lat,
                                                    ale na pewno nie jest nim dziś.
                                                    Moja druga wątpliwość dotyczy tego, że od lat mamy już przedstawiciela MSZ ds.
                                                    wizerunku Polski na świecie. A dokładniej – mamy ich kilkudziesięciu. To każdy
                                                    attache prasowy w każdej polskiej ambasadzie na świecie. Wielu z tych attache
                                                    swą pracę ogranicza do czytania gazet i tłumaczenia ich dla MSZ, ale
                                                    teoretycznie powinni się również zajmować „sprzedawaniem” wizerunku Polski w
                                                    podległym im kraju. Jeśli tego nie potrafią robić – a wielu nie potrafi – to
                                                    należy ich wyrzucić.
                                                    Pracę przedstawiciela ds. wizerunku powinni również wypełniać inni dyplomaci.
                                                    Attache kulturalni powinni tworzyć wizerunek Polski jako kraju bogatego w
                                                    doskonałych artystów. Attache handlowi powinni tworzyć wizerunek Polski jako
                                                    kraju doskonałych, nowczesnych biznesmenów. Attache wojskowi powinni tworzyć
                                                    wizerunek Polski jako kraju nowoczesnych sił zbrojnych itd itp.
                                                    Nie zgadzam się z rządem PiS-u w wielu sprawach dotyczących polityki
                                                    zagranicznej, ale jestem pierwszym, który przyzna im rację w jednym – MSZ jest
                                                    zapuszczoną instytucją, pełną ludzi, którzy z rozmaitych powodów – biografii,
                                                    ignoracji, arogancji czy małego IQ – nie powinni tam pracować.
                                                    Ale pan Sadoś tego nie zmieni. Jego praca jako pełnomocnika ds. wizerunku
                                                    Polski ograniczy się więc do pisania listów do kolejnych gazet, które odważą
                                                    się napisać coś nie tak o naszym prezydencie lub premierze. I to będzie na tyle
                                                    tej dumnej i szumnej instytucji.

                                                    bartosz.weglarczyk
                                                  • longwehicle Re:dzienniki IV RP.Protokoły medrków z samoobrony 05.08.06, 11:23
                                                    Protokoły mędrków z Samoobrony
                                                    August 3rd, Olgierd
                                                    Ciężkie ma życie wicepremier “Dyzma” Lepper. Znów go oszukali, ale on się nie
                                                    da; nie ma wprawdzie parcia na stołki, ale uprzejmie przypomina, że czeka na
                                                    nich jeszcze 11 stanowisk rządowych, w tym 3 sekretarzy stanu.

                                                    Bezczelność tego gościa nie zna granic. W dawnych czasach dostałby płazem po
                                                    twarzy i tak skończyłaby się jego kariera. Niestety, słabe państwo zamiast
                                                    wtrącić szumowinę do tiurmy za wcześniejsze rozliczne przestępstwa wyniosło
                                                    ostatecznie ten postpeerelowski twór - rękoma Jarosława Kaczyńskiego - na
                                                    stolec wicepremierowski.
                                                    Hańba to niesłychana, potwarz dla tego kraju, rzecz, której latami nie uda się
                                                    zmyć. Hańba także dla Kaczyńskiego, którego pęd do władzy był na tyle silny, że
                                                    zatłukł resztki przyzwoitości, pozwalając na usadowienie u steru władzy
                                                    chuligana i prostaka.

                                                    Nie wiem kiedy skończy się ten czarny sen, kiedy historia wreszcie odspawa od
                                                    steru szaroburą łże-prawicę, której lewoskrzydłowy w kampanii deklarował “to my
                                                    jesteśmy lewicą”. Wiem, że jak czytam o wybitnych osiągnięciach i
                                                    niezrealizowanych marzeniach (skok na TV etc.), jak widzę te protokoły mędrków
                                                    z Samoobrony to robi mi się naprawdę niedobrze.
                                                    Musiałem to z siebie wyrzucić.
                                                  • longwehicle Re:dzienniki IV RP.Vous pas Strąka... 05.08.06, 19:45
                                                    Erekcja polityczna
                                                    August 5th, 2006 by Olgierd
                                                    Jestem tak wzburzony pielgrzymką posła Strąka do miejsca gwałtu na dziecku
                                                    (jego osiągnięciem LPR chwali się na swojej stronie, nie chce mi się tego drugi
                                                    raz linkować), że nie mogę się powstrzymać przed napisaniem paru zdań o jego
                                                    odważnym osiągnięciu.

                                                    Nie mogę zrozumieć jak kierownictwo partii kierującej się chrześcijańskim
                                                    systemem wartości może sobie pozwolić na taki nietakt i gruboskórność. W tym
                                                    samym czasie kiedy posłanka Sobecka każe ścigać dziennikarza za głupkowaty
                                                    tekst w prostackiej gazecie, inny poseł pozwala sobie na turystykę śladem
                                                    miejsc seksualnych zbrodni, zaś ten prymitywny populizm i odwoływanie się do
                                                    najniższych instynktów ludzkich skwapliwie opisuje - i szczyci się nim! -
                                                    internetowy organ Ligii. Wykorzystywanie nieszczęścia ludzkiego - gwałtu na
                                                    dziecku - z zamiarem uzbierania kilku punktów w sondażach to zabieg w mojej
                                                    ocenie dyskwalifikujący człowieka, dyskwalifikujący stronnictwo, które ucieka
                                                    się do tego rodzaju gestów.

                                                    Czekam dnia kiedy poseł Strąk zje kolację z wampirem z Bytowa oraz wyśle paczkę
                                                    bożonarodzeniową Tedowi Kaczynskiemu. Te gesty powinny doskonale wpisywać się w
                                                    przyjętą przezeń konwencję: wzbudzać polityczne zainteresowanie własną
                                                    ciekawością niezdrowych zainteresowań. Być może LPR liczy na głosy pedofili
                                                    oraz podlinkowanie ich strony przez serwisy z dziecięcą pornografią - wszakże
                                                    pornograficzne zachowanie posła Strąka powinno zostać docenione przez
                                                    wszystkich miłośników “dziecięcej erotyki”…

                                                    Zbliża się kampania samorządowa, partie będą szukały dobrych haseł,
                                                    pozwalających trafić do serc elektoratu. Mam takie hasło dla Ligii Polskich
                                                    Rodzin, udostępnię je darmowo: nie ma erekcji bez politycznej protekcji.
                                                  • longwehicle Re:dzienniki IV RP.Totalna inwigilacja.. 07.08.06, 13:40
                                                    Jak napisało Wprost zarządzający krajem tworzą wbrew wszelkim prawom centralny
                                                    rejestr wszystkiego. W bazie owej mają znajdowac sie wszelkie informacje
                                                    przydatne zarządowi do sprawowania pełnej kontroli nad obywtelami. Zarząd
                                                    tłumaczy ponoć że tworzona baza ma pomagać w zapewnieniu bezpieczeństwa i może
                                                    ma część racji, ale gromadzenie wszelkich “strategicznych” informacji o
                                                    wszystkich obywatelach pachnie mi Orwellowską wizją świata, gdzie jeden (o
                                                    ironio) wielki brat wie wszystko o wszystkich i decyduje co jest dla kogo
                                                    najlepsze. Kolejnym skandalicznym wręcz zarzutem do pomysłu centralnego
                                                    rejestru jest fakt, że prawdopodobnie tworzony jest on wbrew wszelkim przepisom
                                                    cywilizowanego świata i co najwazniejsze naszego kraju. Twórcy chcą zapewne
                                                    postawić ustawodawcę przed faktem dokonanym (”no przeciez nie wyrzucimy”). O
                                                    tym, że pomysł centralnego rejestru obywateli brzmi strasznie nie muszę chyba
                                                    nikogo przekonywać. Tego, że nowa władza o zapędach totalitarnych mogła taki
                                                    rejestr wymyśleć mozna sie było spodziewać, ale czy dojdzie do tego, ze każdy
                                                    będzie musiał się “odchaczać” w urzędzie przy wyjeździe do cioci na wieś, albo
                                                    gdy przy załatwianu jakiejś bzdury urzędowej, pani z okienka spojrzy w komputer
                                                    i stwierdzi, że nie może dać mi papierka bo “ja tu widzę, że pan na msze za
                                                    ojczyznę nie uczęszcza i antypaństwowa działanlność w internecie prowadzi, a do
                                                    tego nie bije gejów”. W naszej historii pewna instytucja nie tak dawno
                                                    zajmowała się zbieraniem informacji o obywatelach… i co z tego wynikło wszyscy
                                                    widzimy, jak widać historia lubi się powtarzać.
                                                    Uwaga
                                                  • longwehicle Re:dzienniki IV RP.Tonący brzytwy się trzyma.. 20.08.06, 01:11
                                                    LPR tonie. Poparcie dramatycznie spada. Jednocześnie rośnie ryzyko wessania w
                                                    pisuar. Wysoce prawdopodobna jest również przegrana w wyborach samorządowych.
                                                    Bo ostatnia deska ratunku (ordynacja wyborcza) wymskła się ze zrozpaczonych rąk
                                                    a raczej została zobstruowana.

                                                    Co czynić ? Obiecywać co się tylko da a nuż jeszcze ktoś się nabierze !
                                                    Proponuje do ostatnich propozycji (Kara śmierci dla pedofili, kara dla
                                                    współpasażera kierowcy pijącego) dodać parę nowych lub zmodyfikować wymienione:

                                                    Kara śmierci dla pedofila i dożywocie dla członków najbliższej rodziny
                                                    kara śmierci dla kierowcy mającego powyżej 2 promile i dożywocie dla wszystkich
                                                    współpasażerów
                                                    Kara śmierci za homoseksualizm (jak w Iranie)
                                                    Dożywocie za przynależność do PZPR
                                                    Ukamieniowanie za prostytucję
                                                    10 lat kamieniołomu za zdradę małżeńską
                                                    10 lat za niepodjęcie pracy przez nauczyciela-anglisty we wskazanej szkole
                                                    publicznej
                                                    15 lat za odmowę powrotu przez lekarza z zagranicy w przypadku gdy kończył
                                                    studia w Polsce
                                                    25 lat ciężkich robót w kamieniołomie za wziątkę do 10.000 zł
                                                    Obcięcie ręki za kradzież rzeczy drobnej do 1000 zł
                                                    Obcięcie obu rąk za kradzież rzeczy do 5000 zł
                                                    Obcięcie obu rąk i jednej nogi za kradzież rzeczy do …..
                                                    brrr… poprzestanę na tym

                                                    Fraglesi
    • Gość: Szkod-nik IV RP: Układ układowi rękę myje IP: *.std.tsi.tychy.pl 20.08.06, 08:15
      A potem kartofle stękają że to wina Łże-gazet a PIS jest niewinną dziewicą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka