Gość: xxl Re: Aptekarze: niechlujnie wypisane recepty to ju IP: *.autocom.pl 19.07.06, 11:58 Popieram protest aptekarzy. Zdarzało mi się 2 razy wracać do lekarza z receptą do poprawki po w kilkunastu aptekach nie dało się jej jednoznacznie odczytać. lekarz mocno zdziwiony coś tam poprawiał, ale (jakby na złość)i tak nie dość dokładnie. To przejaw zwykłego chamstwa w odniesieniu i do aptekarzy i takżedo pacjenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachenka Nie stać ich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:59 A to dobre! Chyba się posikam ze śmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Typowo polski problem :-) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.07.06, 12:08 Absolwenci wyższych uczelni nie potrafią pisać czytelnie :-). A potem się oburzamy na "polish jokes":-) Odpowiedz Link Zgłoś
por1 Re: Typowo polski problem :-) 19.07.06, 12:32 Widziałem w Niemczech wypisaną recepte malo że czytelnie to jeszcze drukowanymi literami. To wstyd i brak szacunku dla pacjenta, ktory niejednokrotnie musi przebyc powtorna droge do laekarz. A nasi lekarze nie potrafia pisać i nie stac ich na komputery. Widzieliście biednego lekarza?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sceptyk Widywałem biednych lekarzy. Ale w Niemczech IP: 195.136.151.* 19.07.06, 12:41 Nie byli fachowcami, nie zarabiali. A na łapówki za recepty i zaświadczenia nie mieli co liczyć. A u nas.... C'est la vie. Odpowiedz Link Zgłoś
anusiaczek87 Re: Widywałem biednych lekarzy. Ale w Niemczech 19.07.06, 12:58 tak to jest jak aptekarzami sa technicy farmacji, dobry aptekarz przeczyta kazda recepte i umie doradzic.. pochodze z malego miasta, od niedawna mieszkam w duzo wiekszym.. pracownicy wielkomiejskich aptek rzeczywiscie mieli problemy z odczytaniem recepty i mieli z problem z doradzeniem mi czegos na dane schorzenie bez recepty.. owszem, nie wszyscy ale wiekszosc, w rodzinnym miescie pani aptekarka nigdy nie miala problemu z recepta, doradzeniem, a leczylam sie tam duzo dluzej niz tu gdzie mieszkam teraz Odpowiedz Link Zgłoś
wertyui3 Re: Widywałem biednych lekarzy. Ale w Niemczech 19.07.06, 13:12 każdy kto coś pisze dla kogoś musi pisać czytelnie . aptekarze uczuli się farmacji a nie grafologi lub czarów i nie mają obowiązku "bawić" się w zgadywankę co za lek a jak się pomylą to co ?. Każdy odpowiedzialny lakarz pwoinnien pisać na tyle czytelnie aby nikt nie miał watpliwości z odczytaniem, niechlujne pismo to głupia maniera i lenistwo Odpowiedz Link Zgłoś
makabi Re: Aptekarze: niechlujnie wypisane recepty to ju 19.07.06, 13:10 Niedawno w aptece widziałem niemke, przyszła z niemiecka receptą. Recepta była wypisana na maszynie do pisania, wszytko we włąsciwych rubrykach i czytelnie. Farmacuta potraktował recepte jak zwykły dokument. Z drugiej strony zdarzyło mi sie jak famaceuta pytał pacjenta czy pamieta jakie leki mu lekarz przepisywał i ta metoda ustałął co jest napisane na paierku. NFZ ściga lekarzy jesli recepta ma niewłąściwew wymiary, nawet o milimetr. Ale nikt nie mówi czy NFZ czepia sie, że rece3pty sa nabazgrane. Widac im na tymnie zalezy. A lekarze robia to z jednej strony z niechlujstwa, a zdrugiej strony nieczytelnej recepty raczej nie bęzie NFZ kwestionowac. Wystarczy że NFZ bęzie odpowiednio karać bazgrołów i bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Aptekarze: niechlujnie wypisane recepty to ju IP: *.ipt.aol.com 19.07.06, 13:37 Najlepiej jest w Uk tam lekarz wsuwa karteczke do drukareczki i samo sie drukuje tylko parafka na recepcie i do apteki. Wszystko potem jest zapisane na naszej elektrnicznej karcie u lekarza pierwszego kontaktu. I to mi sie podba Odpowiedz Link Zgłoś
okr2 Farmaceuci jak zwykle lecza kompleksy 19.07.06, 14:03 podszczypujac lekarzy.I pytam jakie to ma znaczenie czy recepta jest czytelna czy nie/Lata pracy w terenie i znajomosc lokalnych lekarzy prostuja sprawe-nie ma recepty nie do odczytania.Postronni moga wtedy posadzac aptekarza o czarna magie i zastanawiac sie skad wiedzial ze ten okragly zawijas to Propranolol.Szacunek dla tych farmaceutow i przedszkolakow ktore same juz wiaza sobie buty.Jak sie dopiero przyucza to niech odesle pacjenta, bez obawy w aptece 2 ulice dalej zdeszyfruja bez problemu.Problem jest lajtowy i wynika z frustracji farmaceutow ze interes nie idzie bo juz po 5 aptek na jednej ulicy i pileczka w strone lekarza.A prawdziwy kryminal to jest to ze aptekarze wydaja leki bez recepty.Wydaja psychotropy, antybiotyki(dzieciom!),i in. bardziej banalne.Nie wiem juz co z tym robic.Czasem pare razy w tyg. pacjenci przychodza po recepte na wykupione juz leki.W jakims bardziej drastycznym przypadku zawiadomie w koncu chyba prokurature bo to wspoludzial w przestepstwie przeciez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sceptyk Re: Farmaceuci jak zwykle lecza kompleksy IP: 195.136.151.* 19.07.06, 14:27 Nawet gdyby tak było to nie widzę powodów dla których lekarze mieliby taić coś przed pacjentem i utrudniac aptekarzom pracę bazgrząc w ten sposób. Swoją drogą, ciekawe czemu to służy? Tworzeniu atmosfery mistycyzmu? Czy raczej ukryciu własnego nieuctwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek święte krowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 17:19 najlepsi lekarze wyjechali a większa część która została to ŚWIĘTE KROWY i stać ich na komputer i drukarkę, ale fakt, ze ktoś nie moze odczytac ich bazgołów nie jest dla nich argumentem Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Wyksatałcenie a odpowiedzialność. 19.07.06, 14:24 Miałem w rodzinie przypadek, kiedy lekarz nabazgrał na recepcie dawkowanie 1, które wyglądało jak 4. Tylko fartem było, że nie skończyło się to tragedią. Najwyraźniej wykształcenie nie idzie w parze z myśleniem, a juz na pewno nie z odpowiedzialnością. Czekamy na kolejne pokolenie "wykształconych, odpowiedzialnych" ludzi obdarzonych maturą przez dobrego wujka Romana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin A Pacjenci gdzie są? IP: 217.153.71.* 19.07.06, 14:53 Moment, a gdzie są pacjencie, którzy biorą receptę do ręki? Jest proste rozwiązanie. Pacjent, otrzymując receptę od lekarza sprawdza, czy jest w stanie ją przeczytać (przeliterować) np. nazwy leków, dane osobowe itd. Jeśli nie, lekarz ma obowiązek wystawić ponownie - czytelnie. Podejrzewam, że szybko szanownym "doktorom" znudziłoby się przepisywanie recept. Pozdr. i miłej walki z konowałami, hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: A Pacjenci gdzie są? IP: *.kl.amwaw.edu.pl 19.07.06, 15:46 wypad siuśmajtku z forum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: A Pacjenci gdzie są? IP: 217.153.71.* 19.07.06, 15:56 Och, uraziłem ambicję? Przepraszam. Dziękuję za elokwentną wypowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie wiesz? Re: A Pacjenci gdzie są? IP: *.aster.pl 19.07.06, 22:41 ..."inteligentne" he he na końcu mówi samo za siebie.....chyba kiedyś byłeś mocno skrzywdzony i teraz nadrabiasz ironią i obrażaniem -tu lekarzy - stąd przypuszczam wpis poprzednika który dał się sprowokować... obrażasz pewnie kogo się da... ciekawe jaki ty zawód wykonujesz... uogólniać jak ty nie będę, a na obrażanie nie godzę się i sprowokować się nie dam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kacelka Re: Aptekarze: niechlujnie wypisane recepty to ju IP: *.warszawa.opoka.net.pl 19.07.06, 14:53 A dlaczego lekarze nię piszą drukowanymi literami? Sama bazgrzę, więc jeśli chcę, żeby ktoś odczytał moje pismo piszę drukowanymi literami - zajmuje to tyle samo czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seba Re: Aptekarze: niechlujnie wypisane recepty to ju IP: *.rwe.com 19.07.06, 15:27 Witajcie, jak to lekarze nie mają kasy na koputery i drukarki lub coś w stylu kasy fiskalnej za 1,5 tyś ? TO BUJDA, maja kase i to dużo tylko że ją chowaja lub kupują drogie wille i samochody, a twierdzą że na komputer ich nie stać. Znacie jakiegoś lekarza bez kasy ? BO JA NIE. Wszyscy lekarze których znam poprostu srają pieniędzmi, nie mówię że za 8 godzin dziennie w państowej służbie zdrowia, ale mało lekarzy pracuje tylko na jednej posadzie. Lekarze są chciwi i to bardzo , tak chciwi że sprzedali by wszystko żeby zarobić. POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sad Re: Aptekarze: niechlujnie wypisane recepty to ju IP: *.kl.amwaw.edu.pl 19.07.06, 16:05 nie sądzę, żebyś znał osobiście jakiegokolwiek lekarza. Trudno mi uwierzyć, że kolegują się z takim chamusiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poszkodowany Zamknąć bezsilną Izbę Lekarską IP: *.system.szczecin.pl 19.07.06, 15:28 Nie wypełnia swoich ustawowych obowiązków - no to po co ona!!!! Zamknąć korporacje, która nie potrafi zobligować swoich członków NAGANAMI z wpisem do akt to robienia czegokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Akceptowac tylko drukowane recepty IP: *.belrs2.nsw.optusnet.com.au 19.07.06, 15:33 W niekturych krajach ten problem nie istnieje. Po prostu wszystke recepty musza byc drukowane i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DOKTUR docent A pan Religa jak wypisuje?ładnie czy blee?kto wie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 15:37 No bo wkońcu po co nam drukarki i komputery - Bazgrolenie to norma wśród tego narodziku złożonego z konowałów.Dobry lekarz pisze starannie a olewczy bazgroli.Znam wszak jedną Panią doktor dermatolog - w kaliskim szpitalu jest ordynatorem - ta pani jest po prostu WZOREM do naśladowania ponieważ wypisuje nie tylko recepty ale także swoiste instrukcje obsługi przy leczeniu na MASZYNIE DO PISANIA-stuka aż miło-potem w domku wszystko człowiek wie i nie zastanawia się czy 2 krople czy 2 mililitry leku 2 razy na dobę czy 5 itd.Pozdrufka dla tej Pani z Kalisza oraz dla wszystkich takich lekarzy.A tych co bazgrolą to bym zabrał certyfikaty i dyplomy.Swoją drogą ciekawe jak się ma pod tym względem Pan Religa????Ktoś wie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dan Recepty można drukować! IP: *.gtech.com / 192.156.102.* 19.07.06, 15:46 Ja właśnie takie dostaję od lekarza z firmy Medicover Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sd Re: Recepty można drukować! IP: *.kl.amwaw.edu.pl 19.07.06, 15:47 prywatnej firmy, którą stać. W moim szpitalu nie ma leki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Recepty można drukować! IP: 217.153.71.* 19.07.06, 16:04 To wyraźniej pisać... Zbyt proste, aby było realne. A tak na marginesie, ciekawe dlaczego szpitale się informatyzuje, skoro ich nie stać... Wiem, wiem, komputery są be. Poza tym z zebranych danych można generwować niewygodne raporty... a to niektórych zaboli. Oj jak boli. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed to nie kwestia "niechlujności" IP: *.kl.amwaw.edu.pl 19.07.06, 15:54 łatwo stwierdzić - niechlujni i tyle - aha, czyli kilkadziesiąt tysięcy niechlujów. Podziwu godne rozumowanie. Tymczasem wiadomo, że osobom, które dużo piszą, po pewnym czasie zmienia się charakter pisma na "płynny", z łączonymi literami o zaokraglonych kształtach (obserwacje grafologa). I na to nie ma rady. Rozwiązanie z drukarkami jest może i dobre, ale proszę tego nie kierować lekarzy zatrudnionych w ZOZACH, czy NZOZACH, bo tam są pracownikami najemnymi i sprawą pracodawcy jest zapewnić odpowiedni warunki i narzędzia do wykonywania pracy. Innaczej sprawa ma się z prywatnymi gabinetami - tu lekarz odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Małgorzata Re: Aptekarze: niechlujnie wypisane recepty to ju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 15:58 To wstyd aby lekarz bazgrał jak kura pazurem, przecież chodzi o nasze zdrowie, o właściwy lek i o nasze pieniądze nie takie wbrew pozorom małe za które oni pracują - przyłożyliby się do pracy a może na medycynie powinni wprowadzić przedmiot "pismo techniczne" skoro w podstawówce się nie nauczyli!!! żałosne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MGR Niech uczą sie Pisma Technicznego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 16:00 Jestem za uczeniem lekarzy PISMA TECHNICZNEGO - zamiast bazgrołów,,, blok milimetrowy i nich ćwiczą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
komentator15 Re: Aptekarze: niechlujnie wypisane recepty to ju 19.07.06, 16:19 W UK gdzie mieszkam lekarze drukuja recepty z komputera, w aptece , farmaceuta drukuje nalepki, ktore nalepia na moje lekarstwa i na torebke w ktora je pakuje- naklejka ma moje dane i adres oraz czasami jak dawkowac i jaki lek zostal wydany, Dla pacjenta zostaje z recepty oderwana czesc, na ktorej informacje sa dla lekarza i pacjenta jaki lek otrzymal. czy to tak trudnno naprawde wprowadzic w polsce??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga pismo drukowane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 16:28 Wprowadzić obowiązek wypisywania recept pismem drukowanym i po problemie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olo Niech uczą sie pisma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 16:28 popieram pergamin i niech ćwiczą, magicy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: da fa Karać lekarzy za każdą bazgrołe w dokumentacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 18:25 czy recepcie !!! Ja jestem ciekaw czy tak samo się starają ci co wyjechali na zachód ..?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: afag Z prostej przyczyny Nie ma PC w gabinatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 18:41 a recepta i tak musi być podpisana i podbita. Wogóle lekarze boją się pisać w komputer cokolwiek, no chyba ze to będzie pisało samo za nich... Bo im duma się skwasiła, gdyby ktoś to rozczytał co czasem w dokumentacji medycznej jest nabazgrane Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sanczo Re: Aptekarze: niechlujnie wypisane recepty to ju IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 19.07.06, 18:43 W 1996 roku prowadziłem swoją praktykę całkowice skomputeryzowaną. Recepty wypisywałem drukiem, na własnych bloczkach z własnym logo, przygotowywanych w drukarni. Aptekarze się cieszyli, pomimo tego , że ręcznie tez ładnie i czytelnie piszę...:-) Gdy nastały Kasy Chorych wprowadzono w województwie opolskim książeczki RUM z białymi receptami-cieniutkimi karteczkami , których nie można włożyć do drukarki, bo się zwijają ( chyba 30g/m2). Napisałem kilka pism do ówczesnej Kasy Chorych z prośbą o możliwość wystawiania recept drukiem na drukach zastępczych, które można było kupić w Kasie za chyba 4 zł bloczek. Otrzymałem dwukrotnie negatywną odpowiedź. Druki zastępcze ( kartki 80g/m2) są tylko do wykorzystanie w wyjątkowych sytuacjach...nie wolno rutynowo na nich wystawiać recept. I tak rozpocząłem manufakturę , czyli ręczne pisanie recept, pomimo posiadania odpowiednich programów komputerowych i sprzętu.... I tak jest do dziś....O co więc chodzi ? Państwo aptekarze...nie ten adresat....:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Aptekarze: niechlujnie wypisane recepty to ju IP: *.one.pl / 213.155.180.* 19.07.06, 18:55 jestem farmaceutka i to jak wypisuja lekarze recepty wola o pomste, nie dbaja o prawidlowa pieczatke (brak tel, adresu0 wypisuja dawki lekow ktorych wogole nie ma,, nie znaja przepisow dotyczacych wypisawania ilosci lekow.....a kto na tym cierpi wylacznie pacjet, codziennie dostaje 'ochrzan' od pacjetow gdy mowie ze nie moge wydac takiej ilosci leku jaka napisal lekazr bo przekroczyl dawkowanie na 3 mies no i wtedy na mnie...... przykre to jest ze dostajemy bury od pacjetow za to ze lekarz nie raczyl zaznajomic sie z przepisami.......a jezeli zealizuje zle wy[pisana recepte to albo place za lek z wlasnej pensji, albo bigne po godzinnach pracy i prosze lekarza o przebicie recepty bo INAVCZEJ FUNDUSZ NIE UZNA REFUNDACJI I APTEKA NIE DOSTANIE ZWROTU ZA ZAKUPIONRE LEKI ZADKO STARAM SIE ODSYLAC PACJETOW CHOC CORAZ CZESCIEJ JESTEM ZMUSZONA DO TEGO BO MUSIALABYM MIEC DZIEN WOLNY W TYG by poprawic zle recety......tylko jak to wytlumaczyc choremu pacjetowi???:( LEKARZE PISZCIE WYRAZNIEJ CHODZI PRZECIEZ O LEKI DLA WASZYCH PACJETOW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moma Re: Aptekarze: niechlujnie wypisane recepty to ju IP: *.ghnet.pl 19.07.06, 19:34 nie wierze, ze farmaceuta po studiach pisze pacjęt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 20 lat pracy Re: Aptekarze: niechlujnie wypisane recepty to ju IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 19.07.06, 19:27 Pani Aniu ...niech się Pani nie ośmiesza , pisząc , że jest pani farmaceutką. Zaden farmaceuta na takim forum nie pisał by takich głupst , ponieważ zostałby wyśmiany zarówno przez swoje jak i lekarskie środowisko. Chyba , że ukrywa sie Pani pod płaszczykiem anonimowości a zarazem głupoty. Przeczytałem opinie wyrażone na tym forum...i stwierdzam , że 90 % opinii napisanych jest przez ludzi prymitywnych, prostych, złośliwych , ludzi , którzy sami mają kłopoty z napisaniem poprawnego zdania złożonego...a jednocześnie pomstujących na lekarzy i próbujących "ich czegos nauczyć" Im ktoś głupszy , tym głupszy tekst. Jakie to zgodne... A najgorsze jest to , że często Ci którzy mają bardzo dużo do zawdzięczenia lekarzom...którzy za to co otrzymali , nigdy nawet nie wypowiedzieli w ich kierunku jednego zwykłego słowa : dziękuję...piszą najwięcej o łapówkach , o konowałach , o pieniądzach i parapetach... To piekny zawód...codziennie dziękuje mi za mój autentyczny trud wiele osób, mam nadzieję, że szczerze. I nie , nie , żadne prezenty...nigdy. Pieniądze? mowy nie ma. Nie raz się zastanawiam, kto to w takim razie bierze? Moi koledzy także nie...a pacjenci dzwonią na osobity telefon i nikt sie nie pyta ...czy to mój prywatny czas...A później czytam takie obrzydliwe opinie....mam nadzieję , że nie ma tu opinii ani jednego mojego pacjenta. Taka dwulicowość i perfidia byłaby okropna... Odpowiedz Link Zgłoś