kocinos
25.08.06, 02:15
Jarosław Haszek śmieje się zza grobu.
Menel w czasie zatrzymania nabluzgał na Prezydenta i maszyna ruszyła. W imię
legalizmu...
Nie rusza ich (w imię legalizmu), jak kobita informuje o groźbach ze strony
swego kochasia - gangstera (który potem strzela do niej z LEGALNEJ (w imię
legalizmu) broni - piękne, co?), ale na menela rusza cała machina, przy
okazji bierze się za rysownika za jakiś numer z flagami.
W "Szwejku" jest opowiastka o tym, jak zamknięto właściciela knajpy za to, że
w jego knajpie muchy "sr__ją na portret Najjaśniejszego Pana". Słowo staje
się ciałem...