lewesierpniowe
25.08.06, 14:19
Wprost nie do uwierzenia. Szukam pracy i ja rozumiem, że lekko nie ma.
Rozumiem, że nie mam w zasadzie doświadczenia. I nawet rozumiem, że w zasadzie
w moim wieku ( 25 co byście sobie nie pomyśleli, że taka młoda jestem:)ludzie
po studiach coś już tam robili. Ale jednego zrozumieć nie mogę. Jak to jest,
że skoro ja się chce czegoś nauczyć i jakoś zdobyć umiejętności to nie mam
gdzie? W sumie jasne jest dla mnie, że skoro ktoś mnie czegoś uczy to
wyświadcz mi przysługę. Więc ja też chciałabym się odwdzięczyć i przez te
kilka miesięcy popracować za darmo w ramach praktyki. I tu cały absurd.
Wszyscy pracodawcy narzekają, że pracownicy marudzą i chcą tylko coraz więcej
pieniędzy. A ja nie chcę nic( słownie ZERO ). I okazuje się, że ofert dla mnie
nie ma. Żadne biuro czy to rachunkowe, czy to najzwyklejsze na świecie nie
potrzebuje pomocy. Toż to najstarszym góralą się nie śniło.