Gość: LMKiko
IP: *.net.autocom.pl
06.09.06, 13:04
Podoba mi się ten termin, przetłumaczony z eseju Sołżenicyna . Znaczy to
tyle co ćwierćinteligenci czyli kompetentni w swojej specjalności ale niezbyt
obyci w kulturze, z reguły aroganccy, często wręcz chamscy i pogardzający
prowincją, ludzie. Niewiele mają wspólnego z autentyczną inteligencją.
Utożsamiają się z reguły z tandetnym salonem i sukcesem, najczęściej
oczywiście finansowym.
Pełno ich wokoło......