Dodaj do ulubionych

Kaczyński ma kota

13.09.06, 15:24
Alika, a jego brat dwa..tylko, jak im tam nie pamiętam.
Obserwuj wątek
    • skks Re: Kaczyński ma kota 13.09.06, 15:28
      Kurna!!! a ja nie jestem opierzony i mam psiaka i dobrze mi z tym:)
      A mój pies kocha koty - zjadać.
      • kaczkawrydzykach Re: Kaczyński ma kota 13.09.06, 15:31
        Podczas wizyty w Anglii Lech Kaczyński został zaproszony na herbatę do Królowej.
        Kiedy rozmawiali zapytał ja, jaka jest mocna strona jej władzy?
        Królowa odpowiedziała, iż otacza się inteligentnymi ludzmi.
        -Po czym rozpoznajesz, że sa inteligentni? - spytał Kaczyński.
        - Cóż, po prostu zadaje im odpowiednie pytania - odpowiedziała Królowa
        -pozwól mi zademonstrować.
        W tym momencie Królowa bierze słuchawkę i dzwoni do Tony'ego Blaira
        - Panie ministrze, proszę opowiedzieć na następujšce pytanie:
        Pańska matka ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Pańskim
        bratem ani siostra
        - kto to jest?
        - Oczywiście to ja nim jestem
        - Doskonale - odpowiada Królowa - dziękuje bardzo i dobranoc.
        Odkłada słuchawkę i mówi:
        - Czy teraz już Pan rozumie, Panie Prezydencie?
        - Tak. Jestem niezmiernie wdzięczny. Nie mogę się doczekać by zastosować ten sposób!
        Po powrocie do Warszawy Kaczyński decyduje poddać testowi bylego premiera -
        Kazimierza Marcinkiewicza. Wzywa go do Pałacu Prezydenckiego i pyta:
        - Kaziu, chciałbym Ci zadać jedno pytanie, ok?
        - Ależ oczywiście, nie krepuj się, jestem gotów...
        - Posłuchaj, twoja matka ma dziecko i twój ojciec ma dziecko, ale nie jest ono
        twoim bratem ani siostra - kto to jest?
        Marcinkiewicz chrzęka, kaszle i w końcu odpowiada:
        - Czy mógłbym się zastanowić i wrócić z odpowiedzią ?
        Kaczyński zgadza się i Marcinkiewicz wychodzi. Natychmiast zwołuje zebranie
        klubu parlamentarnego PiS, po czym głowia się nad zagadka przez kilkanaście
        godzin, ale nikt nie wpada na rozwiązanie. W końcu, w akcie desperacji,
        Marcinkiewicz dzwoni do Jana Rokity i przedstawia mu problem:
        - Niech pan posłucha, jak to może być: pańska matka ma dziecko i pański ojciec
        ma dziecko, ale nie jest ono Pańskim bratem ani siostra -kto to jest?
        (Łebski z niego facet myśli Marcinkiewicz, studiował, na pewno znajdzie
        odpowiedz...) Rokita odpowiada bez zastanowienia:
        - To ja, oczywiście.
        Uradowany Marcinkiewicz wraca biegiem do Pałacu Prezydenckiego, odnajduje
        Kaczyńskiego i krzyczy:
        - Mam, mam! Wiem kto to jest! To Jan Rokita!Na co Kaczyński robiąc zdegustowana
        minę:
        -Nie, idioto! To Tony Blair!
        • trudny2002 Kot był i w Egipcie 20.09.06, 13:31
          phi...tyle, ze Whiskasa wtedy nie było i musiał whisky sączyć....jak szła
          kanałami
          trudny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka