Gość: Locutus
IP: *.lama.net.pl
10.03.03, 14:11
Czekam sobie na przystanku "Smolki" i widzę nadjeżdżającą... trójkę.
Przyzwyczajony do codziennego oglądania piątki na Rondzie Grunwaldzkim
wsiadłem i udałem się do Bieżanowa. Nie pisałbym o tym, bo w końcu w
wyjazdach z zajezdni nie ma chyba nic ciekawego, gdyby nie fakt, że z okien
owej trójki ujrzałem o godzinie 13:20 w rejonie przystanku "Kabel" dziewiątkę
(nru brygady, a tym bardziej wagonów nie pamiętam) na światłach awaryjnych z
kompletem pasażerów wewnątrz i OBYDWOMA pantografami opuszczonymi. Jak
myślicie, co się mogło stać?