trudny2002
11.03.03, 08:53
Wańka wstańka.
Taki znak czasu. Kiedyś dość powszechna zabawka , którą już to otrzymywaliśmy
pewnie w ramach wymiany towarowej - barter? - my im wieprzowe połówki, a oni
nam takie kuliste laleczki co to nijak ją przewrócić.
I Pani Danuta pewnie na tej zabawce wyrosła i pewnie z obserwacji zachowań
kulistej lali i sama siebie kreuje ( w pojęciu fizycznym) i jako taką
postrzega instytucję powołaną a nieodwoływalną.
A jak to rozumie słowo słuchane! O rany, to zachwycające.
Podobnież członek Połówkowy ( tzw. halber). Ten , nie dość, że rubasznie
potrafi się uśmiechać , to i o kształt dba i wykazuje wielką odporność na
rozumienie słuchanego.
O tym Sekretarzu, to niech nie wspominam, bo mam wrażenie że jemu samo
pojęcie "sekretarzowania" nakazuje być pierwszą postacią....
Nooo, tak, rada w radę, i niewiele myśląc, sądzę, ze nie obrażam żadnego z
wymienionych członków nawet gdy dodam z nazwiska Łuczaka, i nawet jeśli
wspaniałą siódemkę wymienię oszczędzając Dubaniowskiego, Sellina i Brauna...
A to już nie siódemka, a szóstka szatańska zostaje, jednak CZŁÓNKI to jakby
nie spojrzec, a nawet jest określenie odpowiadające "członkostwu" tylko z
uwagio na porę i miejsce nie użyję....
Ukłony i wyrazy
trudny