longwehicle
01.10.06, 17:27
„Kupi, nie kupi – potargować można”
Oto słowa Waldemara Pawlaka, wygłoszone dziś u Rymanowskiego, w programie „
Kawa na ławę”.
Takie credo – które przyświeca Pawlakowi od lat – i jakoś zawsze na tym
nieźle wychodził.
I pozostałe, doniesienia z frontu rozmów PiS i PSL
“Z »przecieków«: do większościowego rządu (skromnie większościowego) jest
bliżej niż przedwczoraj” - pisze w swoim blogu Ryszard Czarnecki.
“Z obozu PIS-u dochodzą odgłosy sporego ukontentowania po rozmowach z PSL” -
czytamy w najnowszym wpisie eurodeputowanego.
“Kłopot ludowców polega natomiast na braku jednolitego przywództwa: Pawlak
swoje, Kalinowski i Sawicki swoje. Kalinowski zamraża negocjacje, Pawlak się
od tego odcina. Żeby obie frakcje (mniej więcej tak samo silne) były
zadowolone, to PIS do tego żłobu musi jeszcze dosypać siana. I jestem skłonny
uwierzyć, że główna rządząca partia będzie dla PSL bardziej szczodra niż dla
Samoobrony w maju br.” - pisze Czarnecki.
Ludowcy wiedzą, że mają w rękach klucz do rozwiązania kryzysu. Dlatego
podbijają stawkę i chcą zmusić PiS do symbolicznych ustępstw
Takim ustępstwem partii Kaczyńskich byłaby dymisja zamieszanych w aferę
taśmową ministrów z Kancelarii Premiera Adama Lipińskiego i Wojciecha
Mojżesowicza. Prezes PSL Waldemar Pawlak zasugerował w piątek, że jest to
warunek podjęcia rozmów z PiS.
Zapewne w tle są jeszcze żądania rezygnacji ze współpracy z rozłamowcami –
Wojciechowskim i resztą.
Ktoś może powiedzieć – korupcja polityczna… kupczenie stanowiskami i innymi
beneficjami – np. ułatwienie nowych wyborów sędziów Trybunału Konstytucyjnego
( Kryże ? )
Jest jednak pewna różnica – Pawlak nie ukrywa swojego podejścia i swoich
warunków – można to nawet poczytać na jego blogu….
Ale Panie Waldku… wie Pan, że w razie porażki… czyli nowego rozłamu w partii –
jest Pań skończony definitywnie
Azrael