Dodaj do ulubionych

Nalot terenówek na Kraków

IP: *.wolfson.cam.ac.uk 18.10.06, 23:00
coz za bezsensowny artykul;
temat bez sensu;
jego omowienie bez sensu;
wnioski na koncu bez sensu;
Obserwuj wątek
    • Gość: zalosne Jakieś kompleksy, panie redaktorku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 23:01
    • Gość: tutu Brednie... IP: *.crowley.pl 18.10.06, 23:17
      Gość portalu: eeeee napisał(a):

      > coz za bezsensowny artykul;
      > temat bez sensu;
      > jego omowienie bez sensu;
      > wnioski na koncu bez sensu;

      To prawda. Za to zdjęcie jakie cudowne! "Jeep na Starowiślnej" :-))) Nagroda
      World Press Photo pewna.

      Coś ostatnio pan dołuje, panie redaktorze. Kompletnie bezsensowne teksty.
      Najpierw niestrawny pasztet z programem telewizyjnym, teraz ten kloc o niczym.
      Zaczyna pan zagrażać pozycji Mancewicza - najnudniejszego i najgorszego
      felietonisty GWwK.

      I gdyby pan wiedział, że silniki wysokoprężne trują bardziej niż benzynowe albo
      choć to, że mały sportowy samochód może palić więcej niż dwutonowy jeep...
      • Gość: STEFAN Re: Brednie... IP: *.eu.org 31.10.06, 20:40
        > I gdyby pan wiedział, że silniki wysokoprężne trują bardziej niż benzynowe
        albo
        >
        > choć to, że mały sportowy samochód może palić więcej niż dwutonowy jeep...

        To akurat nieprawda.
        Wystarczy spojrzec na specyfikacje - chocby tego samego producenta aut - diesle
        maja mniejsza emisje szkodliwych spalin.
        • Gość: osolemio COŚ Pięknego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 10:21
          Reakcja aż tylu urażonych właścicieli terenówek wskazuje, jak silnym
          przedłużeniem ego jest ten rodzaj samochodów i mówią aż za dużo o nich samych.

          Mnie to osobiście mało obchodzi, ale mam wrażenie, że po pierwsze właściciele
          platynowych rolexów by tak nie protestowali, a po drugie - tekst o rolexach by
          raczej nie powstał. Z powodów, które większości wypowiadających się tutaj za
          przeproszeniem się w pale nie mieszczą.
          • Gość: Tator Re: COŚ Pięknego! IP: *.softlab.gda.pl 05.11.06, 23:23
            Akurat nie mam platynowego rolexa, jedynie taką "terenówkę" jak na zdjęciu. I co
            z tego, że pali 20/100? Większym problemem dla mnie są palacze papierosów,
            kipujący na chodnikach i trawnikach, psie kupy dosłownie wszędzie czy rozwalone
            śmietniki i ludzie wyrzucający śmieci gdzie bądź.

            A dlaczego mam jeepa? Bo jest duży i bezpieczny i wszyscy z bożej łaski kierowcy
            czują przed nim respekt i żaden baran nie wpierdziela mi się na chama w mieście
            czy na trasie. A wygoda? Kto nie jechał, ten nie wie i to jego strata...
            • Gość: el Re: COŚ Pięknego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 22:16
              Za to kierowcy terenówek jeżdżą jak chamy, bo myśla, że im wszystko
              wolno. Kiedyś chama było poznać po czarnym, długim samochodzie
              (najczęściej BMW), teraz - po terenówce.
    • Gość: HNG Nalot terenówek na Kraków IP: 195.150.163.* 19.10.06, 00:08
      Autorem tego artykułu powinien zająć się psycholog. Przecież tu wyraźnie widać
      jakiś kompleks...
    • gniewko_syn_ryba Re: Nalot terenówek na Kraków 19.10.06, 09:55
      Chcę się dowiedzieć o co chodzi, klikam na "przeczytaj omawiany artykuł" i
      widzę... reklamę wydawnictwa Bezdroża... No to wszystko jasne - terenówki i
      bezdroża... ;))) A swoją drogą, terenówki to teraz najlepszy środek komunikacji
      w rozkopanym Krakowie... ;)))
    • Gość: Garps Nalot terenówek na Kraków IP: *.instytutksiazki.pl 19.10.06, 10:13
      Witam jestem właścicielem takiej terenówki która pali 16l na 100km. nie zgodzę
      się z tym artykułem. swoje cacko trzymam w garażu i rzadko kiedy jadę nim na
      miasto. Dlaczego mam płacić więcej skoro nie jeżdżę nią codziennie po
      krakowie Sądzę że problem leży gdzie indziej. Mianowicie napływają do nas
      auta z Niemiec oraz innych krajów, które z bezpieczeństwem oraz czystością
      spalin mają mało do czynienia, uważam że auto kupione w salonie za 100 tyś.
      Albo i więcej mniej zanieczyszcza środowisko niż przywieziona BMW`ka z
      • Gość: piotrek Re: Nalot terenówek na Kraków IP: *.chello.pl 25.10.06, 17:49
        czego się czepia BMW?? Mam BMW E30 sprowadzona, rok produkcji 1989 i na stacji
        diagnostycznej spaliny spełniają normę EURO 3. Sprawne auto ze sprawnym
        silnikiem spełnia wszelkie normy i nie ma znaczenia czy jest to auto za 100 tys
        czy 4 tys.
        • Gość: kwiatec Re: Nalot terenówek na Kraków IP: *.chello.pl 30.10.06, 23:32
          jesoo jaki pisak chyba nie miał co wymyślić zobaczył jeepa na ulicy i mu wena
          twórcza wróciła.
          ale to chyba jakiś kolega ministra edukacji
          koń koniowi równy :)
    • Gość: maciej Nalot terenówek na Kraków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 10:20
      Czytam i oczom nie wierzę. Jako posiadacz "przedłużenia mojej męskości", za
      które zapłaciłem sporo pieniędzy, i z tytułu czego nasze Państwo ma olbrzymie
      podatki, gdzie płacę sporo podatku również i za paliwo, gdzie kupując auto
      pośrednio daję pracę innym ludziom (nawet w myjni samochodowej, w
      ubezpieczeniach OC i AC) płacę dużo wiecej, chcę wyrazić swoje zdiwienie tym
      felietonem. Pan Redaktor nawyraźniej nie studiował podstaw ekonomii (choć
      swojego czasu były na każdym kierunku) i nie wie, że aby dojść do tego co
      osiągnęli na zachodzie trzeba wzrostu gospodarczego, a zatem koniunktury. Ta
      rodzi się między innymi z kupowania różnych tzw. dóbr, zresztą nie tylko
      materialnych. Bezzasadność pogladu Pana Redaktora pozwala wysnuć wnioski o
      prznajmniej skomplikowanym stosunku Pana Redaktora do większej części zawartych
      w felietonie przykładów. Z naciskiem używam słowa "skomplikowany" aby w ślad za
      słowami felietonu nie zostać potraktowanym, jako nietolerancyjny, bo słowo to
      zaczyna mieć coraz bardziej złożony charakter. Również dzięki takim felietonom.
      Mam nadzieję, że zechce Pan Redaktor znaleźć chwilkę czasu i przeczyta wypociny
      zakompleksionego mężczyzny. Dziękuję.
    • Gość: mk Re: Nalot terenówek na Kraków IP: 195.149.124.* 19.10.06, 14:44
      Kompleks wyższości pomieszany z kompleksem niższości. Ostatnio (w czerwcu czy
      lipcu) przyczepił się do poetyki nazw punktów handlowych i usługowych.
      wcześniej zrzędził jak potłuczony, że w Polsce jest nieładnie i wogóle krzywe
      chodniki i ryje nie takie. Teraz terenówki...
      • Gość: Michał Olszewski Re: Nalot terenówek na Kraków IP: *.krakow.agora.pl 19.10.06, 15:10
        Halo, szanowni adwersarze.
        Przede wszystkim wpisy typu "żałosne albo słabe" są niemerytoryczne i trudno z
        nimi polemizować.
        Wpis kolegi Tutu (dlaczego kolega zmienia nieustannie nicki? Nie lepiej zostać
        przy tym pierwszym, od inicjałów imienia i nazwiska?)jest merytoryczny
        częściowo. To znaczy: jasne, że są samochody wyścigowe, które żrą więcej niż
        terenówki. Ale ja w tym feleitonie pisałem o terenówkach, więc na nich sie
        skupmy.
        Uważam, że w sytuacji katastrofy komunikacyjnej, z jaką mamy do czynienia w
        Krakowie o autach trzeba mówić jak najczęściej. I powtórzę: dla mnie moda na
        auta terenowe jest modą złą ze względu na zanieczyszczenie powietrza. Tyle.
        Dlatego uważam, że za taką zabawkę właściciele powinni płacić zielony podatek.
        Pozdrawiam i tradycyjnie więcej odwagi w wyrażaniu swoich uwag pod imieniem i
        nazwiskiem życzę
        mol
        • gniewko_syn_ryba Re: Nalot terenówek na Kraków 19.10.06, 20:50
          Panie Michale, ja bym tam nałożył podatek od głupoty dziennikarzy GW - równie
          uprawniony... :-P
        • Gość: maciej Re: czytam i dalej oczom nie wierzę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 21:18
          Dziwi mnie, że odnosi się Pan do "żałosnych albo słabych" odpowiedzi. Sam nie
          wiem, czy aby moja nie jest również żałosna i na dodatek nie merytoryczna. Jako
          właściciel takiego auta miałem wrażenie, że odnosi się właśnie do tematu. Będąc
          odważnym, w ślad za pańskimi sugestiami, pozwolę sobie powiedzieć,
          że "merytoryczna" bazująca na pańskich prywatnych przekonaniach, do których
          każdy ma prawo, nie daje możliwości polemiki. Słowa "Dlatego uważam, że za taką
          zabawkę właściciele powinni płacić zielony podatek" oznaczają, że Pan nie czyta
          co ludzie piszą, nie chce Pan rozumieć co ludzie piszą, a być może, jako
          człowiek o sporym wpływie na medialny przekaz pańskich pomysłów, najnormalniej
          w świecie Pana to nie interesuje. Zachęcam, proszę czytać uważniej. Maciej.



        • Gość: tutu Re: Nalot terenówek na Kraków IP: *.crowley.pl 19.10.06, 23:29
          Michał Olszewski napisał(a):

          > Wpis kolegi Tutu (dlaczego kolega zmienia nieustannie nicki? Nie lepiej
          zostać
          > przy tym pierwszym, od inicjałów imienia i nazwiska?)jest merytoryczny
          > częściowo.

          :-) O mnie wie pan redaktor znacznie mniej niż o terenówkach. Swojego nicka
          używam z satysfakcją od wielu lat i ani myślę go zmieniać! A tym bardziej
          używać inicjałów. Po co niby miałbym to robić?
          Kolegami jeszcze nie jesteśmy, znajomość jest jednostronna - znam pańskie dwie
          książki, w tym jedną bardzo dobrą, oraz sporo tekstów z GW, w tym wiele
          dobrych. Niestety nie sposób zaliczyć do dobrych powyższego tekstu -
          niechlujnego i pozbawionego sensu (wybaczy pan szczerość).

          > To znaczy: jasne, że są samochody wyścigowe, które żrą więcej niż
          > terenówki.

          Wyścigowe zwykle nie jeżdżą po ulicach miast, za to czasem palą pięć razy tyle,
          co jeep. To jeszcze inna sprawa :-)
          Pisałem o sportowych.

          > Ale ja w tym feleitonie pisałem o terenówkach, więc na nich sie
          > skupmy.

          Po co? To bezsens! Stary dostawczy samochód z dieslem czy rozklekotana sierra
          2,3D są wielokrotnie bardziej szkodliwe dla środowiska niż mój range z
          wtryskową instalacją LPG! Nawet kiedy jeżdżę na benzynie, truję nieporównanie
          mniej niż każdy duży fiat, łada czy nie daj Boże stary diesel.
          Ale oczywiście "terenówka" bardziej panu podpada bo jest duża i wypasiona. I o
          tym niech już pan pisze, że to w oczy kole ostentacją a niech pan nie pisze
          dyrdymałów o szkodliwości.

          > Uważam, że w sytuacji katastrofy komunikacyjnej, z jaką mamy do czynienia w
          > Krakowie o autach trzeba mówić jak najczęściej. I powtórzę: dla mnie moda na
          > auta terenowe jest modą złą ze względu na zanieczyszczenie powietrza. Tyle.

          A moda na stare garbusy z wyjątkowo szkodliwymi, starymi silnikami boxer
          palącymi niewiele mniej niż jeep, za to pozbawionymi katalizatorów i wszystkich
          innych dupereli redukujących szkodliwą emisję o nawet 70%?
          A moda na ciężarówki walące stadami przez centrum Krakowa? Każda z nich wypluwa
          z siebie 50 razy więcej syfu niż kilkuletni range rover, wrangler czy pajero!
          A moda na kominki grzewcze (niska emisja - tak się to chyba nazywa)?
          Nowoczesny silnik bezynowy szkodzi tyle, co grill, który rozpala pan sobie w
          ogródku przed domem.

          > Dlatego uważam, że za taką zabawkę właściciele powinni płacić zielony podatek.

          A za stare trupy, szkodzące 10 razy bardziej, nie! Wot logika!

          > Pozdrawiam i tradycyjnie więcej odwagi w wyrażaniu swoich uwag pod imieniem i
          > nazwiskiem życzę

          A czemuż to? Jakie dla pana ma znaczenie, że nazywam się Stefan Dyśko? Wciągnie
          mnie pan na jakąś czarną listę?
          Internetowe fora mają swoje prawa. Myli je pan z korespondencją mailową czy
          spotkaniem osobistym. Tu nie trzeba się podpisywać nazwiskiem. Taka karma...
    • gph w Rumunii też jest moda na miejskie jeepy 19.10.06, 16:26
      na ulicach Bukaresztu co drugi samochód to ciągle dacia a co dwudziesty to
      wielki samochód terenowy.

      ogólnie rzecz biorąc to nie do końca rozumiem co autor miał na myśli, ale bez
      wątpienia wykazł się niewątpliwą bezkompromisowością w szermowaniu słowani
      okrągłymi jak koła paskudnych "terenówek".

      chciałbym zauważyć przy okazji:
      1. cherokee pali... są panie redaktorze jeepy cherokee z silnikami diesla,
      które palą 8-10 litrów skoro chce pan byc dokłady, merytoryczny i akuratny to
      proszę nie generalizować.
      2. Wiele z tych strasznych maszyn jest przystosowane do jazdy na gazie (czego
      nie widać zzewnątrz na pierwszy rzut oka) gaz jako taki jest o niebo
      przyjaźniejszym paliwem niż cokolwiek innego lanego do baku
      3. Z punktu ochrony środowiska bardziej trują silniki dwusuwowe - więc moze
      niech zacznie pan wyłapywać trabany i warbiele - też jest ich jeszcze sporo.
      4. jeżeli po jednym rzucie oka na wymyty samochód widzi pan , że nikt nim
      po "lesie" [pan jeżdzi samochodem po lesie - panie redaktorze? to zabronione
      tak przy okazji] nie jeżdził, to powinien się pan zatrudnić w państwowej
      policji bo tam niewątpliwie tego typu zdolności bardzo by sie w drogówce mogły
      przydać.

      na koniec dodam, że sam takowego nie mam, ale jak będzie mnie stać, to będę
      miał (do jeżdżenia po lesie :DDD). Być może i idea tego artykułu [ekologiczna-
      tak?] by się jakoś broniła gdyby nie to, że w poszukiwaniu tematu dyskusyjnego
      zabrnął pan na semantyczne manowce że takeigo skrótu myślowego użyję .
    • qoobaq Nalot terenówek na Kraków 19.10.06, 21:49
      a szanowny pan czym jedzi? kaszlakiem ? i stad ta zawisc?
    • Gość: mfdrabcz Nalot terenówek na Kraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 22:04
      ewidentnie autorowi artykułu najechał kiedyś na odcisk jakiś samochód terenowy.
      i to pewnie z jakimś prawnikiem w środku.
      czyjąś psychiką powinien się zając rzeczywiście psycholog, tyle tylko że
      psychiką naszego autora, a nie bogu ducha winnych właścicieli terenówek,
      quasi-terenówek, czyli z amyrykańska SUV-ów.
      na pewno pewna częśc właścicieli SUV-ów kupuje je dla szpanu. ale czy tak nie
      robi również pewna częśc właścicieli każdego innego rodzaju aut? głównym powodem
      zakupu terenówki jest raczej potrzeba zwiększonego bezpieczeństwa. rownież
      dzięki mocnemu silnikowi, który, niestety dużo paląc, zapewnia duże
      przyspieszenie i dzięki temu bezpieczniejsze wyprzedzanie.
      nie kazdy właściciel terenówek jest tak zakomplesiony, jak Michał Olszewski...
    • Gość: pabloo Nalot terenówek na Kraków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 08:58
      A dostwacze jeszcze mu nie przeszkadzają? Później przyjdzie kolej na stan
      ogumienia w dorożkach.
      Takie poglądy to wstyd dla Gazety, zresztą już nie pierwszy "spod tego pióra".
      Taki temat porusza chyba tylko ktoś, kto już zupełnie nie ma pomysłu co
      napisać, żeby wyrobić "normę".
    • Gość: mmm Re: Nalot terenówek na Kraków IP: *.VISSOFT.de 20.10.06, 12:37
      Oczywiście jazda samochodem terenowym po mieście to głównie szpan, ale...

      1. Przesiadanie się do samochodów małych, miejskich, najlepiej wymusza samo
      życie. W Berlinie czym innym niż Smart ciężko zaparkować, więc ludzie chcąc nie
      chcąc, jeśli nie mają parkingu przed firmą a jadą do miasta, to przesiadają się
      w maluchy.

      2. Kiedy społeczeństwo się wzbogaci ludzie przywykną do luksusowych samochodów i
      presja na szpan spadnie sama. Uwierzcie, nawet terenowe porszaki potrafią się
      opatrzeć.

      3. Nie widzę powodu, aby obkładać właścicieli terenówek jakimiś dodatkowymi
      podatkami. Co to za kryterium terenowy/nieterenowy??? Czy Audi Quattro z
      podniesionym zawieszeniem to już terenówka czy jeszcze nie? Kolejny humbug do
      obchodzenia i przekrętów jak ze słynnymi kratkami w samochodach "dostawczych"? Z
      tego co wiem, w Polsce płaci się podatek w wysokości uzależnionej od pojemności
      silnika. Gdzie indziej podatek jest wliczony w paliwo. Więcej spalasz - więcej
      płacisz. Proste, nie? Dlaczego posiadacz jakiegoś bulwarowego tygryska ma płacic
      więcej, niż kto inny za mercedesa 600 z dwunastocylindrowym potworem pod maską
      (nawet do 25 l/100 km przy miejskiej jeździe).

      Oczywiście, Polacy szpanują na potęgę. Jak samochód to terenowe BMW, co nigdy w
      życiu z asfaltu nie zjedzie. Jak rower, to Giant full suspension z tytanu i
      aluminium, którym właściciel w mieście po chodnikach jeździ. Narty... Wymieniać
      można długo. Tego wyleczyć się nie da, to naturalna reakcja w takiej sytuacji
      jaką mamy. To minie. Samo minie. Nada przeczekać.

      miasto-masa-maszyna.blog.pl
    • manra Nalot terenówek na Kraków 21.10.06, 19:52
      a moze to nie tylko o lans chodzi?
      terenowka to jedyny samochod, ktorym mozna jezdzic po polskich drogach (w tym
      krakowskich ulicach) bez obaw o kondycje podwozia..
    • Gość: mim Nalot terenówek na Kraków IP: *.wejherowo.sdi.tpnet.pl 25.10.06, 11:50
      Beznadzieja, autor komleksy ma czy jak ????
    • Gość: piotrek Nalot terenówek na Kraków IP: *.chello.pl 25.10.06, 17:44
      Psychiką autora powinien zająć się psycholog - może on mógłby odkryć przyczyny
      nękających go kompleksów. A może to po prostu niemoc twórcza. Albo talent do
      byle czego lub jego brak...
    • Gość: Smocur A smok wawelski? A samoloty nad Krakowem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 17:56
      Zgadzam się Panie Redaktorze!
      Tyle, że zlikwidujmy też smoka wawelskiego - bo zieje ogniem, a to przecież
      opary gazu. Zabrońmy wysyłać turystom sms-y aktywujące ogień z paszczy smoka.
      No a teraz samoloty: to dopiero giganty paliwożerne! Jakie to zanieczyszczenie
      dla Krakowa! No i ci turyści, co utrudniają ruch na ulicach, zajmują miejsca w
      knajpach... Skandal!
      A teraz oczyszczenie: Jestem właścicielem terenówki. Takiej prawdziwej -
      Nissana, co jeżdzi też świetnie po lesie, górach, błocie itp.
      Jest mi wstyd, że ją mam...
      Byłem głupkiem kierując się przy zakupie takimi czynnikami jak: bezpieczeństwo,
      trudne warunki zimowe, dziury w drogach i ulicach, dużo miejsca dla rodziny i
      bagaże itp.
      To wszystko nic! Przyznaję, że też mi się podobał i kręci mnie jak takie
      zakompleksione osoby jak Pan patrzą na mnie z zazdrością jak patrzę na nich z
      góry. Nie wiem jak sobie to wybaczę! Proszę choć Pana Panie Redaktorze o
      przebaczenie!!!
      Pozdrawiam wszystkich właścicieli tych "potworów" i wzywam do nawrócenia się!
    • Gość: 4x4 Nalot terenówek na Kraków IP: 83.175.180.* 30.10.06, 15:51
      Witam,
      jestem wiernym czytelnikiem GW od jej początku. Jak każda gazeta, ta ma swoje
      wady, jedną z nich jest poziom dodatków lokalnych. i nic dziwnego wszak z
      Szewskiej na kleparz jest dość blisko. Dodatek krakowski nie jest moją ulubioną
      lekturą, z czasem stwierdzam że, albo z dziennikarzami opisującymi nasze miasto
      jest coś nie tak, albo z samym miastem. Gratuluję artykułu, porusza bardzo
      istotne problemy związane z naszym miastem, m.in. zanieczyszczenie środowiska,
      stan dróg, zarobki kancelarii prawniczych etc. :D
      Niestety autor artykułu nie wie najwyraźniej o kilku sprawach:
      Co to jest katalizator spalin?
      Co to jest przegląd techniczny samochodu, z pomiarem zanieczyszczenia spalin?
      Że przegląd taki, przechodzi raz do roku każdy samochód, a normy są niezależne
      od pojemności silnika.

      Z treści artykułu nie mogę wywnioskować co najbardziej przeszkadza autorowi w
      samochodach terenowych. Ich wielkość? Chromowane dodatki? Zarobki właścicieli?
      Wysokość siedzenia kierowcy? Pojemność silników?
      Autor skupia się na spalaniu paliwa, nie wiedząc najwyraźniej, że większość
      nowych aut terenowych i SUVów posiada silniki nie przekraczające pojemności 2.5
      l, a spalanie paliwa jest na poziomie innych samochodów klasy średniej.

      Jeszcze raz gratuluję poziomu artykułu, i znalezienia wreszcie winnych poziomu
      zanieczyszczeń w Krakowie. Jeszcze kilka podobnych, a bojówki przebijające opony
      w tych potworach same powstaną chroniąc nasze wspaniałe miasto przed zagrożeniem
      ze strony ziejących terenówek. Może nawet powstanie mit Trującej Terenówki, bo
      Czarnej Wołgi to już nawet dzieci się nie boją.

      W.L. (to inicjały)
      właściciel 5,2 litrowego jeepa i najwyraźniej cyklista. Może nawet i żyd. :D

      P.s. Rozumiem, że gdyby właściciele tych strasznych maszyn dostosowali je do
      jazdy w terenie, jeździli po lasach wydając na benzynę pieniądze z zasiłku, nie
      myli ich z błota zaskarbili sobie przychylność autora i przyszłych bojówek.

      Życzę dalszych sukcesów w pracy zawodowej, i "nosa" do afer związanych z naszym
      pięknym miastem.

      • Gość: Michał Olszewski Re: Nalot terenówek na Kraków IP: *.krakow.agora.pl 30.10.06, 16:47
        Ja ze swej strony gratuluję wszystkim, którzy wierzą, że jak jest auto z
        katalizatorem, z przeglądem technicznym, to przestaje szkodzić środowisku. Jak
        również, że filtr na kominie rozwiązuje problem zanieczyszczeń. To jest
        rozumienie ochrony środowiska sprzed 20 lat mniej więcej.

        Zachęcam do szerszego spojrzenia na problem i odpowiedzi: które auto kosztuje
        środowisko więcej - terenówka czy zwykły osobowy. Ile energii trzeba ”wyssać”
        ze środowiska, żeby wyprodukować wóz bojowy i zwykłe auto?

        Nie wspomnę już, że jazda po bagnach i lasach autem to zwykły wandalizm.

        Pozdrawiam
        mol (nie podpisuję się na wszelki wypadek imieniem i nazwiskiem, bo po co)


        • Gość: 4x4 Re: Nalot terenówek na Kraków IP: 83.175.180.* 30.10.06, 19:25
          Przy braku faktów odwołujemy się do wiary? straszymy przeszłością i zwalamy na
          sposób myślenia sprzed 20 lat? dobrze że nie z ostatnich 16 :D
          To na pewno moja ukochana wyborcza?

          Panie Michale,
          Manipulacja pozostanie manipulacją: od skrzyżowania Batorego z Sobieskiego do
          Bagateli parkuje jakieś 250 samochodów, Pan naliczył 10 terenówek. To jest
          niecałe 5%. Oprócz nich ile tam stoi samochodów 10 letnich i starszych
          szkodliwych dla środowiska kilkakrotnie bardziej niż znienawidzone przez Pana
          terenówki?
          Ale dobrze, że wskazał Pan kierunek matkom pięciolatków z astmą, kogo mają winić
          za choroby ich dzieci.
          Rozumiem Pana walkę z zanieczyszczeniem środowiska i samochodami wogóle,
          rozumiem też, że od czegoś trzeba zacząć a terenówki kłują w oczy i wystają
          ponad poziom w korkach ulicznych. Ale tak czy inaczej gdybym był Pańskim
          przyjacielem o artykule powiedziałbym po krakowsku: Ażeś poleciał Michale.
          Niefachowo.


          W.L.
          lewacko-anarchistyczny (nasze czołgi to dopiero będą palić) :D :D :D

          P.S.
          Proszę jeszcze kilkakrotnie powtórzyć "wóz bojowy" a słowo o bojówkach stanie
          się ciałem.

          P.S. 2
          Drogi do offroadu wyznaczają nam najczęściej nadleśnictwa, pobierając za to
          odpowiednią opłatę. I nie są to lasy i bagna. I tu się z Panem zgodzę: jazda po
          lasach i bagnach to zwykły wandalizm.
        • Gość: Tator Re: Nalot terenówek na Kraków IP: *.softlab.gda.pl 05.11.06, 23:35
          Panie Michale,

          Rozumienie ekologii w narodzie jest nikłe, a Pan, niestety, doskonale pasuje do
          tej tezy. Odpowiem Panu na pytania, które Pan zadał.

          1. Auto sprawne z katalizatorem szkodzi środowisku mniej niż auto niesprawne. A
          jeśli nurtuje Pana problem zanieczyszczeń i niesprawnych aut, to proszę się
          lepiej przyjrzeć, co nasi "laweciarze" przywożą zza zachodniej granicy i jak to
          szkodzi środowisku.

          2. Cóż z tego, że mój samochód waży 1,5 tony i pali 20 litrów na 100, gdy
          Polonez sąsiada pali 13l/100, cieknie olejem, nie ma katalizatora i hałasuje jak
          stary traktor?

          3. Szersze spojrzenie na problem? Proponuję to Panu, bo jak na razie widzę
          jedynie zazdrość w stosunku do posiadaczy terenówek.

          A do Pana wiadomości jest cały szereg innych samochodów trujących bardziej niż
          terenówki. Chociażby szereg zdezelowanych "służbowych" aut dostawczych. A ja
          kupiłem jeepa nie dla tego, aby dewastować bagna, ale dlatego, że czuję się w
          nim bezpiecznie. Wysokie auto=lepsza widoczność, a jego masa=respekt piratów
          drogowych.

          Pozdrawiam z całym szacunkiem
      • Gość: gosc Re: Nalot terenówek na Kraków IP: *.tktelekom.pl 31.10.06, 10:38
        A co Pan napisze na temat samochodu Ojca dyr. lub naszych poselskich autek?
        BMW lub inna bryczka ma średni ok 4,o L i nie pali wcale mniej od jeepa czy
        innej terenówkii to nie jest juz problem? No tak zapomniałem im wolno wszystko.A
        samochód który rozwozi pana gazetę ? ile pali? ile waży? ile dróg już napsól?
    • Gość: pikas Re: Nalot terenówek na Kraków IP: *.tktelekom.pl 31.10.06, 10:28
      T-34 i następne czołgi pala podczas przejazdu 300l/100km nie wspomne o war.
      bojowych , może do nich też się przyczepisz?
      daj spokój chłopakom z terenówek bo jakby nie oni to w zimie nie miałby kto Cię
      z zaspy wyciągnąc albo nie daj Boże z rowu
    • Gość: intruder Nalot terenówek na Kraków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 11:38
      Ja widzę to tak:
      1. Autor jest na maxa zakompleksionym człowiekiem
      2. z czegoś musi żyć, więc podłapanie każdego tematu to dla niego kasa
      3. Mol najwyraźniej tęskni za minioną epoką (trzymanie chołoty krótko za mordę
      i "wszyscy po równo")
      4. Redaktor nie posiada nawet minimum wiedzy jeżeli chodzi o ochronę środowiska
      (piszę to jako osoba wykształcona w tym kierunku)
      5. dla większości narodu takie teksty to "woda na młyn", a jaki mamy naród...
      wystarczy spojrzeć na wyniki wyborów i naszych (zaraz zaraz nie moich)
      przedstawicieli w sejmie, senacie, rządzie itd...

      A tak na marginesie czy wie Szanowny Redaktor, że więcej szkody w lesie czyni
      ktoś uprawiający hippikę (do wiadomości Redaktora chodzi o jazdę konną) niż
      przejeżdżający samochód, i nieważne czy maluch, jeep czy kamaz.
      I już jest temacik dla Redaktora na następny materiał ;-)

      Reasumując ŻENADA!!!

      A teraz idę pośmigać i "potruć" moich pobratyńców 5,2-litrowym silnikiem.

      Pozdrawiam wszystkich użytkowników terenówek, szczególnie tych poJEEPanych!!!


      • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Nalot terenówek na Kraków IP: *.autocom.pl 31.10.06, 12:59
        Gość portalu: intruder napisał(a):

        > A tak na marginesie czy wie Szanowny Redaktor, że więcej szkody w lesie czyni
        > ktoś uprawiający hippikę (do wiadomości Redaktora chodzi o jazdę konną) niż
        > przejeżdżający samochód, i nieważne czy maluch, jeep czy kamaz.

        ??????????? Sugerujesz, że po przejeździe konia las będzie bardziej zniszczony
        niż po przejeździe Kamaza ??????? Możesz to jakoś rzeczowo i naukowo uzasadnić
        bo mnie jakoś trudno to sobie wyobrazić ?...

        No chyba, że kończyłeś tę "ekologię" na Brzozowej... ;)))

        P.S. Nie jest to obrona P. Olszewskiego - sam jeżdżę takim "potworem" (choć nie
        jest to "bulwarowy tygrys"... ;))) )
        • Gość: intruder Re: Nalot terenówek na Kraków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 15:42
          zapytaj pierwszego lepszego leśnika :-)
          a ekologii nie kończyłem, ochronę środowiska owszem, a to wbrew pozorom
          różnica ;-)
          • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Nalot terenówek na Kraków IP: *.autocom.pl 31.10.06, 22:05
            Ale to TY, a nie "pierwszy lepszy leśnik" wysunął tę hipotezę, więc od ciebie
            oczekuję jej uzasadnienia. Chyba jako absolwent "ochrony środowiska" jesteś do
            tego zdolny... ?
    • Gość: intruder Nalot terenówek na Kraków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 11:48
      A możeby tak podatek od zapalonego znicza!!!
      To tak na czasie!!!
      W tym roku to już za późno, ale na przyszły - temacik na materiał jak znalazł.
      A więc Szanowny Redaktorze za pióro!!!
    • Gość: Krzysiek Nalot terenówek na Kraków IP: 193.17.14.* 31.10.06, 12:35
      Panie redaktorze, czyś Pan z dywanu na głowę upadł? Ten artykuł nawet nie wzbudza śmichu tylko żal i politowanie... Proponuję nigdy nie brać się za tematy o których nie ma Pan bladego pojęcia, bo się pan tylko ośmiesza w oczach czytelników, że nie wspomnę o środowiskach off-roadowych. Porażka proszę Pana na całej linii.
    • Gość: ktoś Nalot terenówek na Kraków IP: *.gbw.com.pl 31.10.06, 13:02
      Gdyby autor tego kiepskiego tekstu troche pomyslał, to moze by sie zorientował, że właściciele terenówek płacą większe OC i AC a przez to też większe podatki trafiają do kasy państwa.
    • Gość: xxxxxx Nalot terenówek na Kraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 13:04
      Inteligent, widać, że chyba tylko przechodził obok terenówek i wie o nich tyle
      i ile zdążył zobaczyć..... ŻENADA
    • Gość: Wojciech Kuciński Nalot terenówek na Kraków IP: *.toya.net.pl 31.10.06, 13:12
      Witam, czy jest ktoś kto wyjaśni mi dlaczego artykuł na poziomie gazetki
      szkolnej jest serwowany na portalu Gazety ? Autor artykułu chyba jest
      ogrodnikiem / przepraszam Ogrodników /...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka