Dodaj do ulubionych

kanał WSI - TVN

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 02:54
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3696287.html
Obserwuj wątek
      • helenka17 Lis w Polsacie, Kolenda 21.10.06, 11:33
        nazywa się Zaleska, a nie Zalewska, ale tego Was na szkoleniach nie uczą.
        Olejnik chwilowo bezrobotna zdaje się.
        A co to ma do rzeczy?
        Próba odwrócenia uwagi?
        Sądzisz może, że ich niezalezność od tego ucierpi?
        Twoja niezależność do szczekanie za PiS-em. Nie każdy ją pochwala.

        No to dawaj te linki, w których któreś z wymienionych mówi, że Pan S NIE BYŁ
        agentem lub współpracownikiem.
        Twój kłopot polega na tym, że Pan S jest znakomitym fachowcem od telewizji W
        OGóLE a nie ZAMIAST.
        Oczywiście znamy twoją słabość do wiadomości zasłyszanych. Nie dokładnie wiadomo
        kiedy - i od kogo.
        H.
        • twprezydent A kto pisał, że Lis nie w Polsacie? 21.10.06, 12:03
          helenka17 napisała:

          > nazywa się Zaleska, a nie Zalewska

          Rzeczywiście, ogromna różnica...

          > ale tego Was na szkoleniach nie uczą.

          Jasne, "nas" czyli agentów Mossadu nie uczą na temat nazwisk mężów
          dziennikarek. Stąd pomyłka.

          > Olejnik chwilowo bezrobotna zdaje się.

          Bezrobotna? To pewnie w WSI-24 na czarno pracuje? W radiu też...

          > No to dawaj te linki, w których któreś z wymienionych mówi, że Pan S NIE BYŁ
          > agentem lub współpracownikiem.

          "Dawaj"? Po co to chamstwo?
          Proszę bardzo - Kolenda-Zaleska wraz z innymi "solidarnymi z Suboticiem"
          napisała: "Milan jest człowiekiem bezkompromisowym, uczciwym i rzetelnym, nie
          ulegającym naciskom". Jeśli płatny konfident donoszący na środowisko
          dziennikarskie, twórca haniebnej propagandy stanu wojennego jest dla
          kogoś "bezkompromisowy, uczciwy i rzetelny, nie ulegający naciskom" to nie mamy
          o czym dyskutować.

          > Twój kłopot polega na tym, że Pan S jest znakomitym fachowcem od telewizji W
          > OGóLE a nie ZAMIAST.

          Ciekawe... Na czym polega ta "znakomita fachowość"?
          A kłopotu z nim nie mam bo na szczęście nie znam tej gnidy.

          > Oczywiście znamy twoją słabość do wiadomości zasłyszanych. Nie dokładnie
          > wiadomo kiedy - i od kogo.

          "Wy" helenko17 znacie? Pluralis majestatis?
          • helenka17 Hy hy - chodź tu - zaraz Cię zjem... 21.10.06, 12:39
            Skoro pytałeś gdzie są "ci wszyscy" to Ci odpowiadam. Ale okazuje się, że to
            wiesz. To po co pytasz?
            Odpowiedz sobie sam.

            Zaleska - czy Zalewska: oczywiście , ze ogromna różnica. Ona się tak nie nazywa.
            Popełniłeś błąd. Błąd dotyczący nazwiska osoby publicznej. To się zdarza. Ale
            niestety nie potrafisz się do niego przyznać, to się zdarza ludziom małym,
            nerwowo szukającym samopotwierdzenia. Być może Tobie - nie. Nazywa się inaczej.
            Ale wściekłośc zalała Ci oczka.

            Kolenda-Zaleska to nie jest nazwisko męża dzienniklarki, ale nazwisko
            dzienniklarki. Mąż dziennikarki nazywa się (zapewne) Zaleski. Nie rozrózniasz
            podstawowych faktów. A do Mossadu byle kogo nie przyjmują - tak słyszałam.
            Raczej nie miałbyś szans z racji pobudliwości i skłonności do opowiadania rzeczy
            niesprawdzonych. Nb podobno w Elal porwano tylko dwa samoloty.

            No proszę jak łatwo przyszło obnażenie Twoich intencji? Przecież to Ty pytałeś
            gdzie jest Olejnik. A tymczasem okazuje się, że wiesz. No to chwała Bogu. Bo ja
            np nie wiem. Jak widać...

            "Dawaj" to nie jest chamstwo, ale tryb rozkazujący. Skoroś taki elegant, to
            przejrzyj własne posty.
            Porównaj je z moimi. Zadanie będzie ułatwione, bo moich jest ok 100x więcej.
            Porównaj język, sposób argumentacji, styl, konstrukcje logiczne i stopień
            sprawdzalności śmierdzących ochłapów. A później chętnie wrócę do tego
            wątku...jeśli pozwolisz. Później, nie wcześniej. Są tacy, którzy o faktach nie
            dyskutują.
            A'propos:
            Dyskutować nie mamy o czym - ale z zupełnie innych powodów. Mianowicie po
            pierwsze nie podałeś źródła, jak to masz w zwyczaju, a po drugie cytowana
            wypowiedź wyrwana jest z kontekstu.
            Po trzecie zaś w systemie moralnym, który nas zewsząd otacza (za wyjątkiem osoby
            księdza Zaleskiego oczywiście - jemu to nie przysługuje) istnieje domniemanie
            poprawy. Poczyatj sobie "Hańbę domową" Trznadla albo "Zniewolony umysł", tam
            znajdziesz to, o co mi chodzi.
            Chodzi mi o to, że jedne kompetencje nie wykluczają drugich.

            Na czym polega znakomita fachowość w telewizji? Wolałabym to tłumaczyć komuś,
            kto ma pojęcie o tym, jak się robi telewizję. Bo ja mam - a Ty nie masz.
            Nie masz także kłopoptu z p. Suboticiem. Prawie z niczym nie masz kłopotu. To
            się bierze - jak sądzę - z nienadzwyczajnego skomplikowania Twojego świata.

            Kiedy piszę "mamy" to mam na mysli innych czytelników Twoich niczym nie
            popartych napaści - oraz siebie. To daje podstawy do używania liczby mnogiej.

            A!
            To, co miało stanowić łacińską klamrę spinającą Twój wywód, także - jak to
            zwykle - napisałeś z błędem.

            i tak: "Pluralis maiestatis"

            a nie:

            "Pluralis majestatis"

            No to pa.

            H.
            • twprezydent Fuj, fuj! Nie zbliżaj się ohydo! 21.10.06, 15:26
              helenka17 napisała:

              > Skoro pytałeś gdzie są "ci wszyscy" to Ci odpowiadam. Ale okazuje się, że to
              > wiesz. To po co pytasz?

              To było pytanie retoryczne. Zadane w kontekście listu tych osób
              solidaryzujących się z agentem. Wiem, że ciężko ci to pojąć...

              > Zaleska - czy Zalewska: oczywiście , ze ogromna różnica. Ona się tak nie
              > nazywa.
              > Popełniłeś błąd. Błąd dotyczący nazwiska osoby publicznej. To się zdarza. Ale
              > niestety nie potrafisz się do niego przyznać, to się zdarza ludziom małym,
              > nerwowo szukającym samopotwierdzenia.

              Srutu tutu. Zamiast wylewania tego potoku słów przeczytaj jeszcze raz mój post.
              Napisałem, że to pomyłka.
              Nie zdarzają ci się literówki? Jesteś nieomylna!

              > Ale wściekłośc zalała Ci oczka.

              Pieszczoszka z ciebie. Na dodatek jasnowidzka!

              > Kolenda-Zaleska to nie jest nazwisko męża dzienniklarki, ale nazwisko
              > dzienniklarki.

              Skoro lubisz się czepiać literówek to odpowiem ci, że Kolenda-Zaleska nie jest
              dzienniklarką, jak raczyłaś dwukrotnie napisać, a dziennikarką.
              Literówka zdarzyła mi się w nazwisku, które pani Kolenda ma po mężu. Dlatego o
              tym członie nazwiska pisałem. Nie pojmujesz?

              > No proszę jak łatwo przyszło obnażenie Twoich intencji?

              :-)))

              > Przecież to Ty pytałeś gdzie jest Olejnik. A tymczasem okazuje się, że wiesz.

              Nie. Nie wiem.
              Milczy na temat Suboticia a niedawno chętnie udzielała mediom wypowiedzi o tym,
              jaki to wspaniały i rzetelny, uczciwy dziennikarz.

              > "Dawaj" to nie jest chamstwo, ale tryb rozkazujący.

              "Dawaj" to jest chamstwo. "Daj" to tryb rozkazujący.
              Pomijam to, że rozkazywać, to sobie możesz... :-)

              > Porównaj je z moimi. Zadanie będzie ułatwione, bo moich jest ok 100x więcej.
              > Porównaj język, sposób argumentacji, styl, konstrukcje logiczne i stopień
              > sprawdzalności śmierdzących ochłapów. A później chętnie wrócę do tego
              > wątku...jeśli pozwolisz. Później, nie wcześniej. Są tacy, którzy o faktach nie
              > dyskutują.

              Jeśli pozostałe twoje posty są pisane równie bełkotliwym, wodolejskim stylem,
              to czytać je mogę wyłącznie w ramach pokuty. Aż takim grzesznikiem, na
              szczęście, nie jestem!

              > po
              > pierwsze nie podałeś źródła, jak to masz w zwyczaju, a po drugie cytowana
              > wypowiedź wyrwana jest z kontekstu.

              Jeśli jest to fragment oświadczenia (o czym pisałem), to włącz sobie google i
              je znajdź. Skoro wypowiadasz się w tej kwestii to pewnie to oświadczenie znasz,
              więc nie udawaj niezorientowanej.

              > Na czym polega znakomita fachowość w telewizji? Wolałabym to tłumaczyć komuś,
              > kto ma pojęcie o tym, jak się robi telewizję. Bo ja mam - a Ty nie masz.

              Mam nadzieję, że nie obsługujesz promptera. Przy literówkach, które robisz,
              szybko byś poszła na zieloną trawkę.
              Masz pojęcie jak się robi telewizję? Zabawne... To może powiedz, w której
              telewizji szef publicystyki nie ma wpływu na sztandarowy program
              publicystyczny? Nawet nie zna tematyki emitowanego odcinka! Na dodatek jest to
              program produkowany wewnętrznie i montowany w stacji. Program, wymagający
              dużego nakładu pracy na montażu przy wklejaniu plansz z tekstami
              zarejestrowanymi ukrytą kamerą :-)))

              > Nie masz także kłopoptu z p. Suboticiem. Prawie z niczym nie masz kłopotu. To
              > się bierze - jak sądzę - z nienadzwyczajnego skomplikowania Twojego świata.

              To bardzo merytoryczne uwagi. Dawaj dalej! Nie żałuj sobie!

              > Kiedy piszę "mamy" to mam na mysli innych czytelników Twoich niczym nie
              > popartych napaści - oraz siebie. To daje podstawy do używania liczby mnogiej.

              A skąd wiesz co na temat twoich przemyśleń sądzą inni czytelnicy? Robiłaś
              badania na jakiejś reprezentatywnej próbie czy tak po prostu kłamiesz?
              Wypowiadaj się w swoim imieniu, nie ośmieszaj się wcielaniem się w rolę
              sumienia narodu.

              > To, co miało stanowić łacińską klamrę spinającą Twój wywód, także - jak to
              > zwykle - napisałeś z błędem.
              > i tak: "Pluralis maiestatis"

              Zajmij się swoimi błędami, "dzienniklarko"...

              > No to pa.

              Więcej poufałości, niż znajomości...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka