12.11.06, 19:29
Nawet szpilką zabijesz motyla
gdy bezbronny swą łąkę unosi
nawet gestem wszystkie trawy zetniesz
wszystkie ptaki jak płoche słowa
padną martwe od twej nieprzyjaźni
pierzchną wiersze jak sarny zmyślne
przed psem gończym realnych myśliwych
ogrody od snów odejdą
owoce nie spełnią miąższu
spod powiek zranionych łodyg
krzewy róż nie wykwitną
cóż przeszkadza ci barwny kawałek
moja łąka kwitnie twoim oczom
moja cisza ze snów nadrealnych
twemu gniazdu przywołuje ptaki
nawet gestem zabijesz motyla
gdy bezbronny sens w skrzydłach unosi
ślepcze mych horyzontów
morderco moich przeznaczeń
Obserwuj wątek
    • ja_nova Re: J G-R 12.11.06, 19:39
      Jak w oceanie
      pogrążam się w niewiedzy
      wiem tyle
      ile krok wstecz

      przede mną
      horyzont zakreśla wiedzę o świecie

      wahanie
      decyzja
      krok naprzód

      zaczyna się tragedia

      ruch jest porzuceniem wiadomego

      z tego brzegu
      droga tylko do przeszłości

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka