Gość: nulka Re: Longwehicle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.06, 17:25 nie wierzę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nonna Re: żegnaj Longi IP: 82.139.60.* 15.11.06, 15:35 (`)(`) WIELKA STRATA... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nonna Re: żegnaj Longi IP: 82.139.60.* 15.11.06, 16:22 "I walczyć z nim, aż do konca, do końca ceniąc go szczerze – Na to nas nie stać. To w naszym Nie leży charakterze" Te słowa Hemara "longi" nie dawno cytował. Ciekawe co miał na myśli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pan Kazio Re: Longwehicle IP: *.fbx.proxad.net 14.11.06, 18:47 wieczne odpoczywanie racz mu dac Panie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czesiek Re: Longwehicle IP: *.crowley.pl 14.11.06, 22:01 Choć darłem z nim koty to muszę przyznać, że w swojej upierdliwości i nieustępliwości miał dużo wdzięku. I dużo chęci walki, chęci życia... Szkoda człowieka... [ * ] Odpowiedz Link Zgłoś
czesiekkk Re: Longwehicle 14.11.06, 22:39 Nie mogę w to uwierzyć... Biło od niego wiele ciepła, to był wrażliwy i dobry człowiek. Podziwiałem go za odwagę i konsekwencję, śpij spokojnie Longwehicle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 22:47 nie wierze przestancie pisac bzdury bo to ponizej pasa Odpowiedz Link Zgłoś
polski0001 Re: [*] 14.11.06, 23:59 To kuz nie bedzie to samo forum bez niego :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miłośnik Tego foru Re:[*] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 00:37 Tylko ON potrafił nnie rozśmieszać wyszukiwanymi w necie humorkami.Zaglądałam tu zawsze z ciekawości z zapytaniem co Longi znów wymyślił? Tak mi bardzo żal i tak smutno......Był facetem wrażliwym i baaardzo inteligientnym i Taki pozostanie w mojej pamięci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czesiek Re: Longwehicle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 06:24 do końca był .......wrażliwy Odpowiedz Link Zgłoś
krzychut Re: Longwehicle 15.11.06, 07:00 Śpij spokojnie Longi. Już Ci nie postawię zaległego piwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nocek Re: Longwehicle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 07:04 ja też nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
mika_1 Re: (*) 15.11.06, 09:06 Nawet nie wiem, co napisać... Strasznie mi smutno... To on szukał mnie zawsze na forum i pisał same miłe rzeczy... Będzie go bardzo brakować... ['] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krak Re: (*) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 09:12 był kontrowersyjny, ale gdzieś tam w środku sympatyczny i poczciwy (*) (*) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka (*) Ktoś wie kiedy pogrzeb? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.06, 09:24 Odpowiedz Link Zgłoś
stefan26 Re: przykro mi... 15.11.06, 16:24 mam nadzieje, ze mnie nie zlinczujecie:) pamietam jak dzis Long sie ustawial z Weronika na jakas akcje ktora to nastapi wkrotce (podobna akcja wymyslil swego czasu Tomasz Beksinski, ktory rozkleil na miescie klepsydry z wlasnym nazwiskiem, a pozniej obserwowal reakcje znajomych). jesli to prawda, to lepiej od razu sie przyznajcie, ze robicie sobie z nas jaja. mam nadzieje, ze jestescie xero-boys Odpowiedz Link Zgłoś
bluetab70 Re: przykro mi... 15.11.06, 16:44 Stefan, żarty się Longiego trzymały, tym razem to niestety nie żart :(( i smutno, bo to był dobry człowiek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aldona Re: Longwehicle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 11:05 Przybiła mnie ta wiadomość. Czekałam na to że sie znowu pojawi na forum - przecież zawsze tak było. Znikał na chwilę, ale potem znów był. Trudno mi sie bedzie pogodzić z tym, że go już nie ma, choć Go osobiście nie znałam. Chyba się popłaczę. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nova Re: Longwehicle 15.11.06, 11:13 ... Sam Bóg miał glinę i obraz ze siebie my tylko pamięć i ciszę umarłych. Odpowiedz Link Zgłoś
trudny2002 Dziekuje Ci za spotkanie... 15.11.06, 11:24 i za kawalek drogi, za kilka rozmow, za kilka wymienionych mysli... trudny [] [] [] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Dziekuje Ci za spotkanie... IP: *.it-net.pl 15.11.06, 11:54 Wreszcie Mu wybaczycie?! Lubiłam te jego wpisy. Będzie mi ich brakowało. Czy to napewno prawda? Może znów zakpił sobie z nas? Nie sądzę... (*) "Byli chłopcy byli, hale sie mineni... i my sie miniemy po malućkiej kwili..." Odpowiedz Link Zgłoś
helenka17 Re: Longwehicle 15.11.06, 12:16 Cześć Longi, to ja Helenka, jedź swoją długą ciężarówą, zaglądaj w lusterka, czy nie jedziemy za Tobą - i nie zjeżdżaj na lewy pas, jeśli nie musisz. Jesteś ozdobą tego miejsca, i takiego Cię zapamiętamy. Jesteś dla nas szkołą klarowności wglądu i skupienia na tym, co człowieka przejmuje. I wrażliwości. Jesteś nieuległy i nie zwodzą Cię pospolite próby odwracania uwagi. Nie szanuję tych, którzy mają nieostrożność sądzić Cię po pozorach. Zazdroszczę Ci wielu rzeczy, których nie mam, i pewnie już się nie nauczę. Jestem szczęsliwa, że Cię poznałam. To było świetne wydarzenie. Jedź ostrożnie. Uważaj na psy - bo jeśli pies wpada pod ciężarówę, to znaczy, że Pan Bóg się odwrócił, albo jest na kacu. Helenka Odpowiedz Link Zgłoś
peteen Re: Longwehicle 15.11.06, 12:28 dzięki, Piotrze... kocham Twoją zerojedynkowość, bo białe jest białe, a czarne jest czarne, zaś mowa wasza tak, tak - nie, nie do zobaczenia niebawem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vizga Re: Longwehicle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 14:07 Żegnaj Longu... zawsze będę o Tobie ciepło myśleć. Do zobaczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
nangijala spotkamy sie w Nangijala 15.11.06, 15:00 „Chciałbym wam opowiedzieć, jak do tego doszło, że mój brat Jonatan stał się Jonatanem Lwie Serce. No i o tych wszystkich dziwnych rzeczach, które się potem zdarzyły. Jonatan wiedział, że ja niedługo umrę. Chyba wszyscy o tym wiedzieli oprócz mnie. Panie, którym mama szyje sukienki, też wiedziały. Kiedyś myślały, że śpię i rozmawiały o tym między sobą. Zmartwiłem się oczywiście. Potem porozmawiałem o tym z Jonatanem. - Wiesz, że mam umrzeć? - spytałem i rozpłakałem się. - Tak, wiem - odpowiedział Jonatan po chwili. Wtedy zacząłem jeszcze bardziej płakać. - Przecież to okropne. Jak tak może być, żeby niektórzy ludzie musieli umierać, nie mając nawet dziesięciu lat? - pytałem. - Wiesz co, Sucharku? Myślę, że będzie ci wspaniale. - Wspaniale? - zdziwiłem się. - Czy to wspaniale leżeć w ziemi i nie żyć? - E tam, to jest tak, jakby twoja skorupka leżała. A ty odfruniesz gdzie indziej. - Dokąd? - zupełnie nie mogłem mu uwierzyć. - Do Nangijali - powiedział Jonatan. - Nangijala? - spytałem. - Gdzie to jest? Wtedy Jonatan powiedział, że nie wie dokładnie, że gdzieś po drugiej stronie gwiazd. - Tam są jeszcze czasy ognisk i baśni - dodał. - To ci się spodoba. Mówił, że z Nangijali pochodzą wszystkie baśnie i ten, kto się tam znajdzie ma przygody od rana do wieczora, a nawet i w nocy. I wiesz, co? - powiedział jeszcze. - Może pewnego dnia przyfruniesz do mnie z Nangijali. I usiądziesz na oknie jako biały gołąb. Zrób tak, proszę cię!” Astrid Lindgren "Bracia Lwie Serce" j Odpowiedz Link Zgłoś
kmkasia Re: Longwehicle 15.11.06, 15:18 też pomyślałam ,że to może . . . "żart" ale niestety... Miałam przyjemność poznać Go osobiście, strasznie mi smutno . . . (*)(*) Odpowiedz Link Zgłoś