Gość: ms
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
17.11.06, 14:54
Muszę przyznać p. Friedbergowi dużo racji. "Gołasism" sprzed kadencji Majchrowskiego to zastopowanie rozbudowy komunikacji miejskiej aby pokazać parę nowych mostów. Notabene haniebnie skomunikowanych z nadbrzeżami Wisły i utrudniających (M.Kotlarski) korzystanie z MPK - słynne zawijki pod KSW.
Mieszkańcy Kurdwanowa chętnie korzystają z aut, gdyż ul. Turowicza prowadzi prosto do centrum i Nowej Huty (ale tak nie jeździ tam żaden autobus MPK - dlaczego?), tramwajem zaś zwiedzamy po drodze Piaski, Kozłówek i Płaszów. Z Kurdwanowa do dworca "na wprost" jest 5-6 km, zaś tramwaj pokonuje tę drogę w 30 minut. Muszą być naprawdę duże korki by samochodem było dłużej.
Ulica Turowicza ma też krzywą i ślepą drogę rowerową, w sam raz na niedzielny spacer z dziećmi w rejon Sanktuarium, ale mało przydatną, gdyby ktoś na rowerze chciał z Kurdwanowa dojechać bezpiecznie na Rynek.
Tak wygląda faktyczna sytuacja z tej podgórskiej części Krakowa.