Dodaj do ulubionych

Google w Krakowie!

    • Gość: adas PO wygrala wybory do rady miasta IP: 88.144.6.* 22.11.06, 18:03
      ... i google od razu oglosil otwarcie centrum.
      Jak PISowiec przegra wybory na prezydenta to jest szansa na nastepne inwestycje
      • Gość: Dr Re: PO wygrala wybory do rady miasta IP: *.range86-147.btcentralplus.com 22.11.06, 20:45
        A jak wygra kandydat wywodzacy sie z tego samego politycznego nurtu co Rywin,
        Kwiatkowski, Jakubowska, to szanse Krakowa wzrosna.
        • Gość: adas Re: PO wygrala wybory do rady miasta IP: 88.144.30.* 22.11.06, 21:57
          to nie jest najlepszy wybor, zgodze sie.
          Ale lepsze to od sprzedazy ziemniakow i burakow na malym rynku, bo wtedy to
          conajwyzej pare kolchozow otworzy swoje oddzialy pod wawelem.
    • Gość: Mariusz Re: Google w Krakowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 18:13
      Ciekawi mnie jedno, dlaczego w prasie słowo informatyk == programista?? Ja
      akurat jestem programistą, ale kilku moich kolegów jest projektantami baz
      danych, inni administratorami RDBMS, a jeszcze inni specialistami od
      bezpieczeństwa i wcale nie są programistami. Więc o co tutaj chodzi??
    • Gość: ZiomisławPaliblant Re: Google w Krakowie! IP: *.e-wro.net.pl 22.11.06, 18:20
      W takich momentach wraca mi wiara w Polskę, że nie tylko oscypki i różańce możemy mieć dobre. Ale z drugiej strony... cóż może jeden gość, który wygrał zawody? On przecież sam nie wyrobi, musi być takich więcej, dużo więcej.
    • Gość: qqman I co się podniecacie nic nieznaczącą inwestycją? IP: *.lanet.net.pl 22.11.06, 18:48
      Sukces to będzie, jak w Polsce Intel albo AMD wybudują fabrykę procesorów.
      Zainwestują w to kilka miliardów dolarów i zatrudnią ponad tysiąc osób.
      A tu co? Google kilka biur otwiera :D Podobne ma pewnie w Meksyku, Indiach, na
      Filipinach i w innym Burkina Faso.
      Poza tym... Google płaci nie najlepiej. Część ich administratorów zarabia po 40k
      USD/rok. To słabiutko jak na USA, a bardzo słabiutko jak na okolice Zatoki San
      Francisco.
      Szukają jeszcze tańszych jeleni, ot co :)
      • Gość: morlok Re: I co się podniecacie nic nieznaczącą inwestyc IP: 212.160.156.* 22.11.06, 20:32
        > Poza tym... Google płaci nie najlepiej. Część ich administratorów zarabia po 40
        > k USD/rok. To słabiutko jak na USA, a bardzo słabiutko jak na okolice Zatoki San
        > Francisco.

        Chyba wiem skąd ta plotka. Dokładnie to samo piszą na wikipedii, o tutaj:
        en.wikipedia.org/wiki/Google#Salaries, ale zauważ że w czasie przeszłym -
        w początkach firmy. Od tego czasu owi admini stali się pewnie milionerami.
        • Gość: ciekawe Re: I co się podniecacie nic nieznaczącą inwestyc IP: *.sd.sd.cox.net 23.11.06, 14:56
          Tak, zgadzam sie, ale oni zaczeli jak firma byla warta 1/100 lub 1/10
          ale jesli zaczniesz prace w firme teraz o jej kapitalizacji
          $150B (niemal najwieksza firma obok CISCO w Silicon Valley) i jej akcjach $500
          to zebys Ty sie stal milionerem ( TAKZE w zaleznosci od ilosci opcji jakie
          dostaniesz) musialbys liczyc, ze beda oni warci $300B i rosnac jak szaleni.
          w ciagu kilku miesiecy YHOO i Microsoft wprowadzaja konkurentow AdSense i
          AdWords...zycze zeby GOOG sie to udalo i byli wieksi niz MS...ale watpie...
          a ich wartosc teraz towartosc GM+Ford +Mercedes(Daimler Benz) chyba....
          zreszta nie wiem czy jako pracownik w Polsce dostaniesz opcje na akcje
          notowane na NASDAQ....a moze chyba tylko pensyjke, darmowe jedzenie, lozko,
          przedszkole i pralke...nie wiem ...bylem w GOOGLE campus na obiedzie w MtView,
          (odmowilem podpisania non disclosure agreement od razy na wstepie) i powiem
          jedno...nie zamierzam spac i jesc w pracy oraz chodzic w pracy do lekarza i nie
          widze powodu zeby tam pracowac bo dla mnie separacji pracy i domu jest wazna
          nawet w moim wlasnej firmie.
          jak to mowimy w USA ....Your milage may vary...Powodzenia...ale nie ekscytujcie
          sie zbyt mocno...zdrowy rozsadek jest wazny i wlasne myslenie a nie bycie
          slepym osiolkiem.




          • Gość: ms Re: I co się podniecacie nic nieznaczącą inwestyc IP: *.mimuw.edu.pl 23.11.06, 16:13
            No to świetnie że się zgadzasz.
            Ale czy sugerujesz przy tym, że nadal admini zarabiają tam tylko 40k$ rocznie?
          • Gość: ms Re: I co się podniecacie nic nieznaczącą inwestyc IP: *.mimuw.edu.pl 23.11.06, 16:21
            A co do benefitów, co ci przeszkadzają?

            Jak się pracuje w Google to wcale nie trzeba spać w pracy. Wręcz powiedziałbym
            że jest to niewygodne - nie ma łóżek, szum instalacji klimatyzacji, żadna
            przyjemność. Co innego małe drzemki, to jest dość wygodne, elastyczne godziny
            snu. No a i z jedzenia też można zrezygnować, choć przyznam że ciężko się
            oprzeć. A że podstawowa opieka medyczna jest na miejscu to też jest plus. W
            końcu nigdy nic nie wiadomo.

            Ale rozumiem że mierzysz ambitniej, bardziej rodzinne i masz po temu warunki -
            powodzenia zatem życzę.
      • Gość: Dr Re: I co się podniecacie nic nieznaczącą inwestyc IP: *.range86-147.btcentralplus.com 22.11.06, 20:48
        Trafna odpowiedz, tylko za dluga: szukaja po prostu tanich bialych murzynow ...
        • Gość: w Re: I co się podniecacie nic nieznaczącą inwestyc IP: *.devs.futuro.pl 22.11.06, 21:47
          I pewnie dlatego najwieksze centrum Googla w Europie jest w Zurichu, drugie w
          Londynie a jeszcze inne w Trondheim. Gratuluje analizy.
          • Gość: Zurich... Re: I co się podniecacie nic nieznaczącą inwestyc IP: *.sd.sd.cox.net 23.11.06, 14:59
            Tak moj drogi w Krzemowej Dolinie zarabiamy najwiecej (wiecje niz Zurich)i
            konkurencja jest najwieksza a centra sa otwirane z koneicznosci takze znjomosci
            jezykowych.
            W Indiach trudno budowac stgrony dla polski rosji czech. w PL latwiej znalezc
            takich ludzi.
    • Gość: ciekawy Gdzie?? IP: *.brhm.adsl.virgin.net 22.11.06, 20:15
      Czy ktoś wie gdzie powstanie siedziba?? Obok Motoroli, czy na Czyżynach
      • Gość: Dr Re: Gdzie?? IP: *.range86-147.btcentralplus.com 22.11.06, 20:49
        Czy to istotne? Gdziekolwiek bedzie, i trzeba bedzie stac w korkach (i wdychac
        krakowskie powietrze) ...
    • Gość: kapi Google w Krakowie! IP: *.ists.pl 22.11.06, 21:11
      Szczegolnie ze wsponiani zalozyciele w chwili tworzenia google byli doktorami na
      wspomnianej uczelni. Po za tym ok, do kogo mozna wysylac cv?
      • Gość: --- Re: Google w Krakowie! IP: *.sd.sd.cox.net 23.11.06, 15:07
        byli DOKTORANTAMI a nie doktorami. powazna roznica. ale to bez znaczenia z
        wyjatkiem tego, za kazdemu mlodemu studentowi/studentce polecam
        uczyc sie i inwestowac w SIBIE i wlasne idee i wlasne firmy nawet jak zaczynaja
        sie w garazu, czy pokoiku, bo warto zamiast zaslepiac sie praca
        w jakiejs wielkiej firmie dokarmiaczu co mydli oczy jaka ona jest super...gdyby
        ci 2 goscie z GOOGLE tak nie zrobili w 1998 roku to bys sie ekscytowali pewnie
        ze HP otwieral jakis nowy budynek w Palo Alto w 1998roku tak jak Wy tym ze
        Google chce zatrudniac ludzi w Krakowie w 2006...

        Czytajcie glebiej a nie szczyccie sie wygrywaniem konkursow na top coderow...
        bo sa bez znaczenia dla polskiej gospodarki i finansow Waszych
        dlugoterminowych...nie badzcie gladiatorami w czasach intelektualnych zawodow
        niewolnikow (o wiele dalej doszli chlopcy z Gadu Gadu. To jest godne
        podziwu choc moglby byc lepiej!)
    • Gość: Misza Sjergiej, ja tiebia lliublju!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 21:18
      Ławrientyj, tiebia toże!!!
      • Gość: ziko Przy zjeździe z autostrady w Targowisku (gm. Kłaj) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 21:38
        jest tam dla Google zarezerwowane 3 hektary.
    • Gość: Efcia Google w Krakowie! IP: *.dip.t-dialin.net 22.11.06, 22:30
      Fajnie, fajnie, waracam do Polski to potrzebuje pracy...powoli juz lepjej
      wyglada to wszystko niz w Niemczech...tu juz powoli bidy az piszczy...
    • Gość: Lolo OK!Może wreszcie cały Kraków będzie w Google Earth IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 22:44
      j.w.
    • Gość: studentka Re: Google w Krakowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 10:04
      świetnie, nasze szkolnictwo wyższe zostało docenione, może zauważą je w końcu
      nie tylko korporacje ale i podmiot odpowiedzialny za jego finansowanie...
      tymczasem UJ walczy o pieniądze zwalniając pracowników!
      może dlatego, że nie wszyscy są informatykami...
      • Gość: SiliconValley guy Re: Google w Krakowie! IP: *.sd.sd.cox.net 23.11.06, 10:35
        Nie wiem czym sie podniecacie. Mieszkam w Krzmowej Dolinie. NIGDY BYM NIE
        PRACOWAL W GOOGLE na tym jej etapie. Sila Silicon Valley polega na studentach
        przy Stanford i atmosfery doliny motywujacej ludzi z zapalem i pomyslami
        niezaleznie od wyksztalcenia do budowy malych firm ktore z garazy rosna do
        miliardowcyh kaptializacji a nie na lemmingach szukajacych pracy w duzych juz
        molochach.
        tak powstalo yahoo - 2 doktorantow ze stanford
        tak powstalo goog - 2 doktorantow ze stanford ktorzy pokonali yahoo wyrastajac
        pod ich okiem.

        podobnie bylo z hp, sun apple i wiele innych...nie podniecajcie sie pracowaniem
        w takich duzych firmach. jak wam dadza jedzenie, lekarza, pralnie i przedszkole
        w firme to pomyslcie czy tam czasem juz nie mieszkacie, a jak wam dadza 20%
        wolnego czasu - ale co w nim zrobicie bedzie wlasnoscia firmy- to moze warto
        byscie pomysleli czy dalej wasze idee sa tylko wasze.
        kazdy w krzemowej dolinie to wie i dlatego duze firmy traca talent a te
        sprytniejsze robia wszystko by wyciskac mlodych studencikow. budujcie za unijne
        dotacje taka atmosfere kolo uj i innych uczelni jaka ma stanford univ w
        krzemowej dolinie. budujcie wlasne firmy a nie badzcie mrowkami co sie chlubia
        mrowczymi konkursikami programistycznym i nieswiadomoscia pracowania na yachty i
        samoloty dla innych. teraz goog ma kapitalizacje 150mld usd tyle co cisco niemal
        jakie sa szanse ze jak dostaniecie opcje pracujac tam bede one warte 2x czyli
        1000usd? czyli goog bedzie warte 300mld?

        chodzi o to zeby mlodzi ludzie zrozumielie na czym polega krzemowa dolina a na
        czym outsourcing do indii czy polski. budujcie wlasne firmy w polsce uzywajac
        srdokow UE i motywujac mlodych ludzi do budowy produktow globalnych a nie
        szczyccie sie pracowaniem w molochach co niczym wieznia daje darmowe jedzenie,
        przedszkole i lekarza...to po to byscie zyli i mysleli tylko dla nich.

        Wiec nie podniecajcie sie ze GOOGLE robi Wam laske otiwerajac tam miejsca
        pracy....to Wy robicie im laske chcac tam pracowac. Ja osobiscie zarabiam ok
        $190 000 rocznie. Wszystko wydaje na koszty zycia w Krzemowej Dolinie ale licze
        ze moja firma jaka teraz sam zalozylem bedzie kiedys warta tyle, ze zwroci mi
        sie zycie i otworze centrum w Polsce i Indiach. Zycze wszystkim nam Polakom
        nowych duzych i globalnie konkurencyjnych firm z Polski, kolo Polskich uczelni a
        nie zeby Polscy informatycy wyksztalceni w Polsce za wasze pieniadze pracowali
        na innych.

        Kazdemu kto chce pracowac w GOOGLE polecam artykul:

        www.venturebeat.com/contributors/2006/11/22/why-big-high-tech-companies-are-losing-the-talent-war/

        Odnosnie doenienia polskiego szkolnictwa...dajcie sie DOCENIC,
        ale nie dajcie sie uzywac by zaspokoic polskie krotkoterminowe cele
        jak mrowki robocze...budujcie WLASNE FIRMY bo nawet jesli bym Wam palcicli tyle
        co w Krzxemowej Dolinie po $200000 USD za rok to praca dla firmy versus praca
        dla SIEBIE to jak wolnosc vs bycie karmionym z KORYTKA.
        • Gość: ex-Bay Area guy riposta do SilliconValley guy IP: *.57.broadband2.iol.cz 23.11.06, 15:06
          mysle ze nie przeszedles interview w G i dlatego jestes troche na nich wsciekly
          wiec po kolei:

          NIGDY BYM NIE PRACOWAL W GOOGLE na tym jej etapie
          - masz racje ze G nie stworzy juz zadnych milionerow ze swoich pracownikow (tak
          to prawda nie na tym etapie), ale praca w start-up'ie ew. otwieranie wlasnego
          oznacza ze masz szanse 1:30000 ze wyjdzie (bylem juz multi-milionerem 2 razy
          ale miesiac pozniej akcje byly warte tyle co papier a jezeli byles tam gdzie
          jestes w 99-01 to wiesz o czym mowie)

          > chodzi o to zeby mlodzi ludzie zrozumielie na czym polega krzemowa dolina a na
          > czym outsourcing do indii czy polski
          - blad w zalozeniu. Google (w przeciwienstwie do innych firm softwarowych) nie
          outsourcuje engineering'u, jezeli jedyne centra engineeringu (mam na mysli
          wieksze operacje) sa w Europie w Zurichu czy Trondheim (+ mniejsze w Londynie,
          Dublinie, Moskwie i Hajfie) to raczej powiekszaja baze kosztow ludzkich i burdel
          logistyczny. Zatrudnienie 10 inzynierow w Norwegii kosztuje 2x wiecej niz
          zatrudnienie 20 w Bay Area nie wspominajac jakim problem logitycznym jest dac
          takiemu remote-office cos do roboty, kolaborowac przy 9 godzinnej roznicy czasu
          i inne.
          Ty chyba nigdy nie pracowales z nikim kto nie pracuje biurko od Ciebie?!

          > budujcie wlasne firmy w polsce uzywajac
          > srdokow UE i motywujac mlodych ludzi do budowy produktow globalnych a nie
          > szczyccie sie pracowaniem w molochach co niczym wieznia daje darmowe jedzenie,
          > przedszkole i lekarza...to po to byscie zyli i mysleli tylko dla nich.
          Gdzie, od kogo sie maja nauczyc budowac te globalne produkty... w Comarch'u
          ktory im zaplaci 1.200 PLN/miesiac? od Zielinskiego, ktory jest w radzie
          nadzorczej Comarchu? Chyba zartujesz? Jezeli Page/Brin nie wiedzieliby nic o tym
          czym sie zajmuje Y! to by skonczyli te doktoraty i poszli pracowac do nich....

          > Odnosnie doenienia polskiego szkolnictwa...dajcie sie DOCENIC,
          > ale nie dajcie sie uzywac by zaspokoic polskie krotkoterminowe cele
          > jak mrowki robocze...budujcie WLASNE FIRMY bo nawet jesli bym Wam palcicli tyle
          > co w Krzxemowej Dolinie po $200000 USD za rok to praca dla firmy versus praca
          > dla SIEBIE to jak wolnosc vs bycie karmionym z KORYTKA.
          - ty chyba caly czas nie rozumiesz ze nie da sie tworzyc innowacyjnych firm bez
          innowacyjnego srodowiska a do tego trzeba profesorow, ktorzy juz zarobili
          pieniadze w innowacyjnych firmach (nie wazne czy wlasnych, czy cudzych) a teraz
          moga przyjrzec sie innowacyjnym projektom studentow, srodowiska w ktorym takie
          firmy juz funcjonuja (czyli ze mozesz namowic 5 kumpli majacych jakies
          doswiadczenie zeby to zrobili z Toba), kilka VC ktore beda dawaly pieniadze na
          prawie kazdy pomysl itd itp wiec jezeli po IBM czy Google przyjdzie jeszcze 10
          takich firm to za 10 lat bedziesz mial 1000 start-up'ow z ktorych moze 2-5 sie
          przebije i zostanie kupionych przez duzych graczy a moze bedzie przejmowac
          innych.... nie mozesz patrzec na to co tu i teraz a na ewolucje i perspektywy
          czego zycze Twojemu start-up'owi
          • Gość: ciekawa riposta Re: riposta do SilliconValley guy IP: *.sd.sd.cox.net 23.11.06, 15:32
            >mysle ze nie przeszedles interview w G i dlatego jestes troche na nich wsciekly

            dziekuje za odpowiedz na moj post. podoba mi sie Twoja polemika ale sie z nia
            nie zgadzam.
            Nie oczekuj jednak ze napisze Ci cos na temat moich romzow z GOOG bo nie moge
            a poza tym nie chce sie bawic w przedszkole.
            Nie jestem na nich wsciekly, znam firme bardzo dobrze i wiem ze do settelemntu z
            Yahoo uzywala patentow overture/GoTo ktore do dzisiaj sa ich podstawowym zrodelm
            przychodow, ogolnie czytam ze wszystkie ich inne probu monetyzacji sa mierne w
            rezultatach i suma sumarum firma to one trick poney z jednym zrodlemn dochodow.


            > oznacza ze masz szanse 1:30000 ze wyjdzie (bylem juz multi-milionerem 2 razy
            > ale miesiac pozniej akcje byly warte tyle co papier a jezeli byles tam gdzie
            > jestes w 99-01 to wiesz o czym mowie)

            1. nie zgadzam sie ze to 1:30000 - ja osobiscie mam juz 2 w 100 wlasna firme i
            na kazdej zarobilem swietnie.
            2. Wyobraz sobie ze 100x 30000 Polakow w PL bedzie PROBOWAC a nie liczyc na
            MOLOCHY, niech sie uda wlasnie 100 firmom i Polska bedzie tak jak IZRAEL ktory
            jest 2 po Krzemowej Dolinie miejscem dla SUPER technologii.

            - blad w zalozeniu. Google (w przeciwienstwie do innych firm softwarowych) nie
            > outsourcuje engineering'u, jezeli jedyne centra engineeringu (mam na mysli
            > wieksze operacje) sa w Europie w Zurichu czy Trondheim (+ mniejsze w Londynie,
            > Dublinie, Moskwie i Hajfie) to raczej powiekszaja baze kosztow ludzkich i >burdel


            GOOG jest w PL w duzej mierze by SPRZEDAWAC WAM KLIKI I OGLOSZENIA w Europe
            Wschodniej mysle. Moze sie myle ale zmienie zdanie jak zatrudnbia tam 1000 osob
            robiacych reserach tylko i wylacznie i zobacze z tego jakies monetyzowalne
            produkty uzywane w USA.

            > logistyczny. Zatrudnienie 10 inzynierow w Norwegii kosztuje 2x wiecej niz
            > zatrudnienie 20 w Bay Area nie wspominajac jakim problem logitycznym jest dac
            > takiemu remote-office cos do roboty, kolaborowac przy 9 godzinnej roznicy
            >czasu i inne. Ty chyba nigdy nie pracowales z nikim kto nie pracuje biurko od
            >Ciebie?!

            nie wiem dla firmy o kapitalizacji 150B to zupelnie bez znaczenia sa te koszty
            stad pomysl: 150 000 000 000 dolarow vs miesieczna pensja $20 000.


            > Gdzie, od kogo sie maja nauczyc budowac te globalne produkty... w Comarch'u
            > ktory im zaplaci 1.200 PLN/miesiac? od Zielinskiego, ktory jest w radzie
            > nadzorczej Comarchu? Chyba zartujesz?

            No coz...cos slyszalem o Comarch. jesli to prawda to zal sciska. Tak czy owak
            jedno powiem, to ze komus brakuje wizji nie znaczy ze nowi mlodzi ludzie musza
            sie uczyc zyc bez wizji w klatce percepcji ze jedyna droga to praca w jakiejs
            tam MOLOCHOWATEJ firmie co udaje ze jest COOL i fajna i niby nie
            korporacyjna...popatrzcie na blog goscia ktorego GOOG wywalilo za pisanie
            w blogu o firmie.



            > Jezeli Page/Brin nie wiedzieliby nic o tym
            > czym sie zajmuje Y! to by skonczyli te doktoraty i poszli pracowac do nich....

            Poczytaj patent 6,269,361, , ja nie wiem ale GOOG ma glowne zrodlo dochodu z
            TEGO patentu...ten patent nie jest ich patentem! ale przyznam ze sa switni w
            usprawnianiu rzeczy jak Japonczycy - nie powiem tego o ich innowacyjnosci.

            > - ty chyba caly czas nie rozumiesz ze nie da sie tworzyc innowacyjnych firm
            > bez innowacyjnego srodowiska a do tego trzeba profesorow, ktorzy juz zarobili
            > pieniadze w innowacyjnych firmach (nie wazne czy wlasnych, czy cudzych) a
            > teraz

            no coz...moj email byl proba pobudzenia swiadomosci wsrod tych co sie tak
            pchaja z tymi CV albo tych co zarobili juz cos w PL i brak im wizji...moze
            niekotrzy z polskich profesorow sie tez obudza na uczelniach w PL i Krak/WAWa.
            To zenujace ze dzikani sie chwala ze jakis polak wygrywa konkursy coder'a...

            > moga przyjrzec sie innowacyjnym projektom studentow, srodowiska w ktorym takie
            > firmy juz funcjonuja (czyli ze mozesz namowic 5 kumpli majacych jakies
            > doswiadczenie zeby to zrobili z Toba), kilka VC ktore beda dawaly pieniadze na
            > prawie kazdy pomysl itd itp wiec jezeli po IBM czy Google przyjdzie jeszcze 10
            > takich firm to za 10 lat bedziesz mial 1000 start-up'ow z ktorych moze 2-5 sie
            > przebije i zostanie kupionych przez duzych graczy a moze bedzie przejmowac
            > innych.... nie mozesz patrzec na to co tu i teraz a na ewolucje i perspektywy
            > czego zycze Twojemu start-up'owi


            Jedyne co chcialbym napisac to - wymyslajacie nowe projekty i szukajcie funduszy
            VC. Jak ktos z Was cos ma ciekawego to chetnie dam wskazowki jak zdobywac VC
            funding. Poza tym w Europie to Francuzi inwestuja teraz we wszystko co sie rusza
            i jest przeciwwaga dla Google.

            • Gość: PL ile placi goog Re: riposta do SilliconValley guy IP: *.sd.sd.cox.net 23.11.06, 15:41
              >No coz...cos slyszalem o Comarch. jesli to prawda to zal sciska. Tak czy owak
              >jedno powiem, to ze komus brakuje wizji nie znaczy ze nowi mlodzi ludzie musza
              >sie uczyc zyc bez wizji w klatce percepcji ze jedyna droga to praca w jakiejs
              >tam MOLOCHOWATEJ firmie co udaje ze jest COOL i fajna i niby nie
              >korporacyjna...

              odnosnie tego powyzej to chyba tez wynik Polski dlugo pod zaborami/w komunizmie
              ze ludzie sa mniej przedsiebiorczy niz w Krzemowej Dolinie i licza bardziej na
              Panstwo/JAKAS KORPORACJE aby im dala utrzymanie zamiast budowac firmy samemu
              poki sa mnlodzi w wieku 20 lat (bo w wieku 40 to bedzie za pozn jak sie ma
              rodziny)...nie wiem...moze kiedys sie to zmieni w polskiej
              mentalnosci...apropos...nie jest jednak tak zawsze...popatrzcie na gadu-gadu..
              uwazam ze gdyby go ktos zbudowal na uczlni w Polsce pod opieka jakiegos dobrego
              profesora w 1998, 1997 1996 roku i uzywal nowych technologii to moze skype
              wogole by nie bylo tylko polska firma bylyby wszedzie! Zreszta Skype powstal w
              Estonii w duzej mierze.
              Tyle tylko ze do tego sa potrzebne uczelnie, ktore PROMUJA budowe firm
              przez studentow...tak jak w California...
              Odn GOOG nie wiem ile placa tam w PL, ciekawi mnie to prznam bo obrazuje to
              charakter ich wejscia do Polski lepiej.
            • Gość: to znowu ja Re: riposta do SilliconValley guy IP: *.57.broadband2.iol.cz 23.11.06, 16:23
              > Nie jestem na nich wsciekly, znam firme bardzo dobrze i wiem ze do settelemntu
              > z Yahoo uzywala patentow overture/GoTo ktore do dzisiaj sa ich podstawowym
              zrodel m przychodow, ogolnie czytam ze wszystkie ich inne probu monetyzacji sa
              mierne w rezultatach i suma sumarum firma to one trick poney z jednym zrodlemn
              dochodow.

              - nwej jeseli jest to one trick to i dziala i ne bede sie rozwodzil nad
              kapitalizacja bo kolesie z Wall St nie specjalnie maja wyczucie do sektora ale
              summa sumarum na jednego inzyniera w G przypada 20+ M USD przychodow/rok -
              that's something!

              > 1. nie zgadzam sie ze to 1:30000 - ja osobiscie mam juz 2 w 100 wlasna firme i
              > na kazdej zarobilem swietnie.
              - good for you! ale znajde oprocz siebie 100+ osob z ktorymi pracowalem i ktorzy
              kilka razy zostawali papierowymi milionerami i gowno z tego wychodzilo (ok znam
              1 osobe ktora dobrze wyszla), wiec nawet jak szanse sa 1:3000 to i tak sa dosyc
              niewielkie
              > 2. Wyobraz sobie ze 100x 30000 Polakow w PL bedzie PROBOWAC a nie liczyc na
              > MOLOCHY, niech sie uda wlasnie 100 firmom i Polska bedzie tak jak IZRAEL ktory
              > jest 2 po Krzemowej Dolinie miejscem dla SUPER technologii.
              - Japonia, Szwecja, Norwegia, Szwajcaria itd itp (w zaleznosci o jakich
              technologiach mowimy) ale znowu mowisz o krajach w ktorych branza rozwija sie od
              wielu lat (nie tak ze glownym wysilkiem bylo zbudowanie Odry) i jezeli w Polsce
              cos takiego bedzie sie dziac (w co nie watpie) to minie jeszcze kilka lat

              > GOOG jest w PL w duzej mierze by SPRZEDAWAC WAM KLIKI I OGLOSZENIA w Europe
              > Wschodniej mysle. Moze sie myle ale zmienie zdanie jak zatrudnbia tam 1000
              osob robiacych reserach tylko i wylacznie i zobacze z tego jakies monetyzowalne
              > produkty uzywane w USA.
              - tak i wlasnie dlatego bedzie otwieral biuro w Krakowie zeby sprzedawac kliki
              -> od tego juz maja biuro w Wawie ale pewnie doszedles do wniosku ze osoba ktora
              ma 'Strong programming capabilities in at least two of the following: Java,
              C++, and Python.' (cytat z:
              www.google.com/intl/en/jobs/openingsintl.html#tlm_po) bedzie Google
              potrzebna zeby sprzedawal kliki.... no prosze Cie mozna chodzic po calym swiecie
              i mowic ze 'Google is evil' ale wyciaganie tych wnioskow jest troche malo
              rozsadne (a jezeli za chwile napiszesz ze to ma byc biuro ktore zajmie sie
              lokalizacja to bede wciaz rozwsmiany bo skoro byles na interview w Cali to wiesz
              jak to sie odbywa i nie potrzebuja do tego zadnego biura)

              > No coz...cos slyszalem o Comarch. jesli to prawda to zal sciska. Tak czy owak
              > jedno powiem, to ze komus brakuje wizji nie znaczy ze nowi mlodzi ludzie musza
              > sie uczyc zyc bez wizji w klatce percepcji ze jedyna droga to praca w jakiejs
              > tam MOLOCHOWATEJ firmie co udaje ze jest COOL i fajna i niby nie
              > korporacyjna...popatrzcie na blog goscia ktorego GOOG wywalilo za pisanie
              > w blogu o firmie.
              - chyba nie widziales molochow (Accenture, KPMG, HP, MSFT, IBM, Oracle itp) i
              caly czas uwazam ze jezeli Google nie bedzie w Polsce to jest niewielu innych
              ktorzy naucza polskich inzynierow innowacyjnosci i zarzadzania tworzeniem
              produktow full-circle ktore mozna sprzedac na calym swiecie. Nie mozesz miec do
              ludzi pretensji ze jak maja do wyboru lokalna klike Comarch'owska badz jakies
              centra off-shore jak Sabre czy inne sp BOTy czy Google beda chcieli tam pracowac
              w Google... tym bardziej nie masz prawa nikogo ponizac tylko dlatego ze nie
              zaklada wlasnego biznesu bo nie kazdy uwaza to za swoja ambicje/ma do tego
              predyspozycje

              > no coz...moj email byl proba pobudzenia swiadomosci wsrod tych co sie tak
              > pchaja z tymi CV albo tych co zarobili juz cos w PL i brak im wizji...moze
              > niekotrzy z polskich profesorow sie tez obudza na uczelniach w PL i Krak/WAWa.
              > To zenujace ze dzikani sie chwala ze jakis polak wygrywa konkursy coder'a...
              - ok zenujace, nie ma powaznych badan z zakresu maschine learning czy distibuted
              systems ale to wcale nie znaczy ze nie ma ludzi ktorzy moga je prowadzic ... po
              porstu brakuje inspirujacego srodowiska ktore bedzie stymulowalo do wieszej
              aktywnosci niz TopCoder

              > Jedyne co chcialbym napisac to - wymyslajacie nowe projekty i szukajcie fundusz
              > y
              > VC. Jak ktos z Was cos ma ciekawego to chetnie dam wskazowki jak zdobywac VC
              > funding. Poza tym w Europie to Francuzi inwestuja teraz we wszystko co sie rusz
              > a
              > i jest przeciwwaga dla Google.
              - i widzisz jakies efekty albo zapowiedzi efektow francuskich inwestycji?

              Droga jest taka (i mamy przyklady Irlandii czy Hiszpanii):
              1. Otwieraja sie molochy ktore wykorzystuja tania sile robocza (to juz mamy: HP,
              Cap Gemini itp)
              2. Otwieraja sie R&Ds/engineering centres czy inne (pomalu powstaja laby IBMa,
              Google i innych)
              3. Po 5 latach kilka osob odchodzi z lab'ow i ma swoj super pomysl ktory
              realizuja a potem sprzedaja za gruba kasiure
              4. pojawia sie kilka VCs
              5. kilku z tych od pomyslu wraca na uczelnie, kilku otwiera nastepne firmy albo
              VC i albo przejmuja obiecujace start'upy, inicjatywy studenckie itp
              6. start up'y wyrastaja jak grzyby po deszczu
              .... i 10 lat po tym jak weszly firmy innowacyjne na rynek masz innowacyjne
              srodowisko i nie ma bata nie przeskoczysz zadnego z tych etapow jakkolwiek
              nienawidzilbys duzych firm dotcom'owych i jak bardzo by Ci sie nie podobala
              obecnosc Google w Krakowie
            • Gość: matmis Re: riposta do SilliconValley guy IP: *.mimuw.edu.pl 23.11.06, 17:20
              Słuchaj, można by z tobą dyskutować długo i namiętnie, ale po co.
              Napisz mi na priv, to może kiedyś się przydadzą Twoje wskazowki jak zdobywac VC
              funding. Nie powiem że zaraz ja, ale ktoś z moich znajomych?
          • Gość: patent 6,269,361, Re: riposta do SilliconValley guy IP: *.sd.sd.cox.net 23.11.06, 15:53
            >mysle ze nie przeszedles interview w G i dlatego jestes troche na nich wsciekly

            nie wiem zupelnie skad taka logika..to tak jakbys powiedzial, ze
            jak kogos krytykuja ze slabo pracuje to dlatego ze ma inny kolor skory niz
            krytykanci. Nie wiem ale jesli bedziesz tak wnioskowal na podstawie kazdej
            wypowiedzi ktora nie apoteozuje tej firmy to bedzisz sie czul jak
            na wiecu Stalina gdzie jedyna prawda jest sluszna a poza nia sa sami
            nieprzychylni Stalinowi. Powiedzialem Ci G nie bylby mi nawet w stanie zaplacic
            tyle ile zarabiam teraz a w rosnace akcje teraz to bym nie uwierzyl.


            Slyszales ze ktos nazwal G "Big Brother"... polecam otwarte myslenie
            i konstruktywna krytyke - jest zdrowa. Jest wiele wspanialych rzeczy w G
            ale jest tes wiele PODSTAWOWYCH rzeczy ktore zostaly wymyslone i opatentowane
            przez INNYCH
            a nie ich. patent 6,269,361, plus co sie dziej z GTalk , GPrint????

            domainsmagazine.com/Domains_12/Domain_1340.shtml
            nie wspomne orkut'a ....
    • Gość: Robin Hood Inne oblicze Google IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 23.11.06, 12:17
      Google to również moloch finansowy, prowadzący bezwzględną walkę z internautami. Ostatnio firma ta, rozpoczęła bezpardonową walkę z Łodzianką, właścicielką adresu internetowego gmail.pl. Wynajęci przez Google polscy prawnicy, spragnieni sławy i pieniędzy, wszelkimi sposobami dążą do pokazowego procesu i "kary śmierci" dla internautki, która ośmieliła się legalnie kupić domenę. Polscy prawnicy nie znający pojęcia ugoda jak sępy krążą wokół zastraszonej właścicielki domeny. Firma Google w Wielkiej Brytanii przegrała proces o nazwę "gmail" a w Niemczech nie jest właścicielem lokalnego adresu gmail.de natomiast u nas arogancko zamierza pozbawić własności mieszkankę Łodzi. Arogancja Google rośnie wprost proporcjonalna do miejsca w rankingu miesięcznika Forbes.
    • Gość: He No ale z tym, że Monika Piątkowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 13:03
      ...z kimkolwiek rozmawiała - to chyba przesadzili. Pani Monika dobrze wygląda -
      szczególnie w czerwonej pościeli (tak sądzę) - ale z tymi rozmowami to lekka
      przesada. Dopóki nie otworzy ust, to wszystko jest OK.
      Być może ona M Ó W I Ł A , że rozmawiała...
    • Gość: Pączek Google w Krakowie! IP: *.mimuw.edu.pl 23.11.06, 17:03
      czemu nie na MIMie (Wawa) ... ?
    • jarek2m Re: Google w Krakowie! 23.11.06, 22:48
      ciekawe artykuly o "biznesach" prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego z SLD:
      jak ktos nie ma czasu czytac polecam tylko pierwszy link
      nobe.co.uk/jp/faktsmall.jpg
      jacekprezydent.blogspot.com/2006/11/ksistwo-majchrowskie-gazeta-polska.html
      jacekprezydent.blogspot.com/2006/11/familia-majchrowskiego-gazeta-polska.html
      dzis.dziennik.krakow.pl/public/?2006/11.20/Kraj/01/01.html
      dzis.dziennik.krakow.pl/public/?2006/11.21/Kraj/06/06.html
    • Gość: aplikant zaczeli rekrutacje SWE! IP: *.57.broadband2.iol.cz 30.11.06, 10:10
      www.google.com/intl/en/jobs/openingsintl.html#se_po
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka