Dodaj do ulubionych

Pali się grunt pod Platformą

15.12.06, 00:22
Szczypiński może pokazać klasę lub jej nie pokazać dobrowolnie zrzekając się
immunitetu bądź się go nie zrzekając ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: mieszkaniec KRK Widac ze conajmniej zawalili nie sprawdzajac... IP: *.76.classcom.pl 15.12.06, 00:29
      ... kwestii wlascicielskich gruntow. Nawet jesli komukolwiek udaloby sie
      uzasadnic ten zakup po takich cenach, co wydaje sie niemozliwe, to widac ze
      przegapiono (a to przestepstwo) kwestie wlasnosci.

      Wlasciciel zorintowal sie szybko ze moze stracic grunty wiec probowal sie ich
      pozbyc. Prywatny inwestor pewnie by sprawdzil, a urzednicy "nie zadbali o
      to". Pytanie czy swiadomie czy prez niechlujnosc. ALe to juz prolurator
      wyjasni.
      • Gość: sss transakcja jest newazna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 12:11
        Skoro druga strona startujaca w przetaargu byla podstawiona, to chyba transakcje
        mozna uniewaznic?
    • niestaly_czytelnik Łoj panocku poli się, poli! 15.12.06, 01:07
      No i gdzie są te stada wykształciuchów forumowych, no gdzie? Pochowały się po
      jaskiniach. Gdyby zastąpić w tej notce litery PO literami PiS to komentarzy
      byłoby ze 300 jak nie więcej.
      Odzew na tę notkę jest doskonałym wskaźnikiem statystycznego przekroju
      tutejszych bywalców.
      • Gość: delta_21 nie chce mi się z tobą gadać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 01:57
        • Gość: Solecki Re: A Hajderowicz gdzie uciekł?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 02:17
          Rozłożył WSK,KFAP,TELPOD,ZIELENIEWSKI SPOMARZ i wiele innych , technologie
          sprzedal za kase, maszyny i urzadzenia tez. A hale burzy pod "super bloki i
          apartamenty. A kasa na konto nie w Polsce
          • gm114 Re: A Hajderowicz gdzie uciekł?? 15.12.06, 05:49
            Znaczy się w Szwajcarii. To trzeba koniecznie napisać, bo niedługo będzie jej
            można poszukiwać. I innych takich samych kas też.
    • Gość: maat Pali się grunt pod Platformą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 02:42
      Co ma myśleć obywatel tego miasta o Prokuraturze, jeśli dowiaduje się, że jego
      demokratyczmnie wybranych przedstawicieli, szanowanych ludzi, zakuwa się w
      kajdany i traktuje jak rzezimieszków żeby wyjaśnić problem zprzed 7miu lat?
      Otóż obywatel myśli,że niezależnie od tego, ćzy niegospodarność była, czy nie,
      to Prokuratura odgrywa przedstawienie. Komu to potrzebne? Coś nie tak z
      niezależnością Prokuratury? Czy nowa "kultura polityczna" tego wymaga?
      • Gość: mirek Re: Pali się grunt pod Platformą IP: *.devs.futuro.pl 15.12.06, 09:16
        A co do tego ma fakt, że problem jest sprzed 7 lat? Może i przedsięwzięte przez
        prokuraturę środki były za duże, ale cóż, z dwojga złego, lepiej by działo się,
        tak niż by sprawcy takich przekrętów pozostawali bezkarni (na razie oczywiście
        nie wiemy, czy zarzuty są słuszne).

        Choć jestem raczej zwolennikiem PO, to cieszę się z tych akcji PIS. Fakt, że
        ludzi PISu one nie dotkną, ale gdyby nie PIS nie dotknęłyby nikogo. A tak
        przynajmniej inni winni odpowiedzą za swe niecne czyny.
        • niestaly_czytelnik Otóż to! 15.12.06, 12:08
          No i to jest trzeźwe podejście do sprawy - jakże rzadkie na tym forum.
          Gratuluję!
    • Gość: krakuska Czy ktoś widział tramwaj na Moście Zwierzynieckim? IP: *.acn.airbites.pl 15.12.06, 03:22
      Jaki numer tramwaju jeżdzi po tym moscie?
      Wykonanie całej trakcji zostało zaprojektowane, WYKONANE i ZAPŁACONE!!!
      Tylko, że nikt tej sieci nie widział.
      Panie Szczypiński, gdzie linia tramwajowa?
      Prosze przyjść w piatek o 12,00 na Most Zwierzyniecki, pooglądamy razem to
      arcydzieło budownictwa wirtualnego.
      • gm114 Re: Czy ktoś widział tramwaj na Moście Zwierzynie 15.12.06, 05:55
        Faktycznie ma Pani rację! Ale powinna Pani napisać, że nie daje się całej kasy
        przed wykonaniem całości pracy, najwyżej zaliczkę na bieżące wydatki.
        Pieniądze zostały dawno temu przejedzone i przepite. Teraz trzeba wysupłać
        następne na wykonanie tej pracy. Jak się jest inwestorem, to należy mieć głowę
        na karku. Pomijajac przypadki, gdy "głowa na karku" służy do zupełnie innych
        celów...
      • Gość: oko Re: Czy ktoś widział tramwaj na Moście Zwierzynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 08:05
        Nalezy sie zapoznac z raportem Komisji Rewizyjnej/tzw.raport Burkata/Rady Miasta
        Krakowa,ktory zostal zlozony juz kilka lat temu w Prokuraturze.Cale szczescie
        ,ze radny Burkat i pani Bubula nie pozwolili na zlikwidowanie komisji i sprawa
        tzw."inwestycji okolo- mostowych" i mostow znalazla sie we wlasciwym
        miejscu/pytanie ,dlaczego tak dlugo trwa wyjasnianie tej i innych spraw;chocby
        slynna przegrana przez Gmine ,uprawomocniona wyrokiem sadowym /korzystym dla
        spolki Forte z ktora Gmina zawarla kontrakt na 40 lat/ o bezprawnym
        wypowiedzeniu wlasnie przez ekipe prezydenta Golasia,terenu" motelu Krak"
        przeznaczonego na wybudowanie hotelu i sali konferencyjnej.Po "pozytywnym"
        zalatwieniu pierwokupu dzialki "mlode wilczki" przygotowane i zapchecone udana
        transakcja po paru miesiacach,przystapili do grubego tematu,zerwali kontrakt
        nie zwazajac nawet na opinie prawne kancelarii zewnetrznych i przystapili do
        skoku na" grubego zwierza" czyli postanowili zerwac za wszelka cene kontrakt z
        "Krakiem",nie baczac na konsekwencje.Dzisiaj po zatrzymaniu prawie calego
        zarzadu Golasia,widac ,ze" mlode wilczki" byly bardzo glodne i u nich liczyla
        sie tylko k a s a.
    • gm114 Pali się grunt pod Platformą 15.12.06, 05:47
      Dokładnie tak. Z tym, że nie nalezy ferować wyroków przed dokładnym zbadaniem
      sprawy.
      Wydaje się jednak, że zaczynają się pojawiać nareszcie na horyzoncie prawdziwe
      afery. Poczekajmy spokojnie, zobaczymy co z tego wyniknie.
      Co do p.Gołasia: tak się składa, że przypadkowo, w znanej mi z autopsji
      jednostkowej sprawie, działając bezprawnie i skandalicznie, doprowadził do
      szkód osób prywatnych w postępowaniu administracyjnym przeciwko instytucji z
      którą był mocno związany. Ingerował przez pisanie pism do urzędu centralnego,
      których dowody wysyłki z krakowskiego urzędu ...znikły....
      • Gość: wyksztalciuch Re: Pali się grunt pod Platformą IP: 212.2.100.* 15.12.06, 07:28
        Mysle, ze wielu osobom proponowalbym wizyte u psychoterapeuty, a nie obrazanie
        wszystich, ze sa zlodziejami. Z frustracja nalezy sobie radzic, a nie
        koniecznie obrazac wszystkich. Co do dzialan prokuratury, to zastanawiam sie
        ile beda nas kosztowac odszkodowania za jej dzialania, a dzisiaj nie onczy sie
        na naszych sadach, tylko sa jeszcze sady europejskie, a tam juz nie bedziemy
        mogli dowolnie ksztaltowac wyrokow.
    • Gość: koloski Czy Altkrak to nie ta sama firma, która rozłożyła IP: 217.153.104.* 15.12.06, 06:46
      spółdzielnię Ziemi Krakowskiej, a raczej ich członków, bo przecież następcy
      dalej doją kasę z tego źródła? Mieli nawet kilka spraw prokuratorskich, kóre
      utknęły w miejscu w wyniku usilnych zabiegów bylego posła. Pan R. okradł po
      prostu spółdzielnie, a na swoje miejsce wstawił wygodnych figurantów, którzy mu
      krzywdy nie zrobili, choć oczywiście mogą mówić, że coś robią. Fakty są jednak
      jasne.
      Odsyłam na strony www.zabiniec.republika.pl gdzie można duzo poczytać także o
      Rafale R.
    • Gość: krata Poczytajcie w Wyborczej co sami pisaliście o R. IP: 217.153.104.* 15.12.06, 06:49
      Gazeta Wyborcza w Krakowie nr 133, wydanie krk (Kraków) z dnia 2002/06/10,
      dział WYDARZENIA, str. 3

      IRENEUSZ DAŃKO; N

      PRACOWNICY oskarżają działacza Unii Pracy
      Partia prezesa R.
      Oskarżony przez prokuraturę o oszustwo przedsiębiorca i członek Unii Pracy
      Rafał R. spotka się też w sądzie z pracownikami firmy Altkrak, którym od pół
      roku zalega z wypłatą pensji. Mimo zarzutów, że polecał podwładnym zapisywanie
      się do UP, nadal będzie zasiadał w jej władzach krajowych

      Szefostwo jeździ luksusowymi autami. Nam zaś tłumaczy, że nie ma pieniędzy -
      malarz Zbigniew Kara pokazuje terenowy samochód prezesa znikający za rogiem. -
      Gdyby tylko sprzedał swoją toyotę, to starczyłoby dla wszystkich na wypłaty.
      Więcej nie chcemy.

      Od stycznia nie dostaje pensji. Razem to ok. 13 tys. zł. Żyje z zarobków żony i
      rodzinnych pożyczek. Podobnie większość z około 20 pracowników. Prośby o
      pieniądze zarząd firmy zbywał kolejnymi obietnicami. W końcu zamiast wypłat
      wręczył wypowiedzenia. Ludzie odpowiedzieli pozwami do sądu pracy.

      Starodruk prezesa
      Do walki z prezesem - doktorem prawa - pracownicy wynajęli własnego
      pełnomocnika. Prócz sądu zawiadomili prokuraturę i Państwową Inspekcję Pracy.
      Kontrola PIP potwierdziła m.in. brak wypłat i świadczeń socjalnych.

      Monter Robert Aniserowicz: - Pieniędzy nie dostały też firmy, które wykonywały
      prace zlecone.

      Podejrzewa, że prezesi chcą wyprowadzić mienie ze spółki, zanim sąd nakaże
      spłacać długi. Dlatego wraz z kolegami złożył wniosek o upadłość firmy i
      zabezpieczenie jej majątku na poczet zaległych wypłat. W sądzie gospodarczym
      już pod koniec lutego szefowie, a zarazem właściciele firmy, poinformowali o
      sprzedaży swych udziałów prezesowi firmy Cracovia Investment. Nabywcę akcji
      pracownicy znają od dawna - to prokurentka w Altkraku i przyjaciółka prezesa.
      Oboje brylowali na kwietniowym balu charytatywnym u prezydenta Krakowa. Prezes
      kupił wówczas w imieniu firmy starodruk wystawiony na aukcji.

      - Prawie cztery tysiące złotych! A mówił, że nie ma pieniędzy na wypłaty -
      murarz Lucjan Wróblewski wyciąga prasowy wycinek. Na zdjęciu prezes i
      prokurentka uśmiechnięci prezentują zakup. Wróblewski i inni robotnicy nieraz
      przyjeżdżali na fuchy do willi R. Takiego bogactwa nie widział wcześniej w
      żadnym domu. Okazała budowla stoi w malowniczej okolicy na obrzeżach Krakowa.
      Przed oczami ciekawskich chroni ją wysoki, kamienny mur. Do bramy prowadzi
      alejka wyłożona kolorową kostką. W środku wielki ogród z rzadkimi roślinami,
      fontanną i basenem. Według sąsiadów R. ciągle tutaj mieszka, choć pracownikom
      jako oficjalny adres podaje niewielkie mieszkanie na osiedlu Żabiniec.

      W zawiłych interesach kierownictwa Altkraka trudno połapać się specjalistom, a
      cóż dopiero robotnikom. Większość podejrzewa, że obaj prezesi sprzedali bądź
      przepisali już swoje majątki na inne osoby i nie będzie z czego ściągnąć
      długów. Nie wiadomo, gdzie kończy się działalność spółki Altkrak, a zaczyna
      Cracovii. Obie mają ten sam adres. Jedna wielokrotnie zmieniała nazwę i
      udziałowców.

      Pracownicy twierdzą, że formalnie zatrudnieni w jednej firmie, pracowali często
      na rzecz drugiej. Próbowaliśmy wyjaśnić te informacje. Wiceprezes Marian
      Makuch, którego zastaliśmy w biurze firmy, nie chciał jednak rozmawiać pod
      nieobecność szefa. Później w imieniu zarządu zażądał pytań na piśmie. Faks z
      pytaniami przesłaliśmy na początku zeszłego tygodnia. Do dziś nie nadeszły
      odpowiedzi.

      „Pozostawienie nas bez środków do życia jest nieludzkie. Tym bardziej że
      postępuje tak z nami człowiek, który jest działaczem UP, tej Unii, która walczy
      o ludzi pracy” - napisali zdesperowani pracownicy do posła Aleksandra
      Małachowskiego, przewodniczącego Rady Krajowej UP. Część twierdzi, że w zeszłym
      roku zapisali się do partii prezesa.

      Zenon Dadełło: - Kierownik przyszedł na śniadanie i kazał zgłosić się do biura.
      Tam pani prokurent dała każdemu deklaracje członkowskie. Ludzie podpisywali,
      żeby nie stracić pracy.

      Kilka tygodni później zwołano zebranie koła dzielnicowego UP. W siedzibie
      firmy, będącej zarazem siedzibą partii.

      Słowo prezesa
      Kazimierz Budziński, szef koła dzielnicowego UP na Krowodrzy, do którego należy
      prezes R., przyznaje, że od zeszłorocznych wyborów parlamentarnych jest duży
      nabór do partii. Wśród nowych członków są również zwolnieni pracownicy
      Altkraka. - Nie pytałem, dlaczego wstąpili. A sami się nie skarżyli na przymus -
      zaznacza. Formalności - jak twierdzi - załatwiał członek zarządu koła. Kto? -
      Pani prokurent ze spółki Altkrak.

      Poseł Janusz Lisak, szef małopolskiej UP i dobry znajomy prezesa R.,
      uczestniczył w opisanym zebraniu Unii Pracy z dzielnicy Krowodrza.

      Chwali wysoką, 90-procentową frekwencję. Poza tym nie zauważył nic nad-
      zwyczajnego. - Ani w trakcie, ani po zakończeniu zebrania nikt nie zgłaszał
      zastrzeżeń - podkreśla. Obecne oskarżenia tłumaczy rozżaleniem zwolnionych
      ludzi. Innych pracowniczych zarzutów nie chce komentować.

      - Od ich wyjaśnienia jest sąd i prokuratura - dodaje poseł.

      Nie widzi powodów, by wydalić kolegę z partii. Zapewnia, że R. chce zapłacić
      pracownikom, kiedy firma wyjdzie z finansowych tarapatów. Na razie prezes - jak
      twierdzi poseł Lisak - zawiesił partyjne członkostwo. Nastąpić to miało po
      naszych artykułach o fatalnych skutkach jego prezesury w spółdzielni
      mieszkaniowej na os. Żabiniec i firmie Altkrak (prokuratura oskarżyła go o
      oszustwo przy zakupie działki budowlanej dla spółdzielni).

      - Powiedział mi, że przestaje działać w partii do wyroku sądowego. To
      wystarcza - tak poseł Lisak tłumaczy powód, dla którego władze wojewódzkie UP
      nie zajęły się oficjalnie sprawą prezesa Altkraka. R. figuruje wciąż w składzie
      Rady Krajowej UP. Jego postępowaniem nie zainteresował się partyjny sąd
      koleżeński. Dlaczego? Poseł Lisak: - Poprzedni sąd rozwiązano, a nowy dopiero
      się konstytuuje.

    • Gość: kutka Altkrak i Rafał R. to wielki przekręt na Żabińcu IP: 217.153.104.* 15.12.06, 07:09
      a to dokument ze strony zabiniec.republika.pl mówiący wiele jak się nasi
      wyedukowali w robieniu przekrętów.

      "Szef
      Prokuratury Okręgowej
      w Krakowie

      D o n i e s i e n i e
      o podejrzeniu popełnienia przestępstwa


      Stowarzyszenie Mieszkańców Spółdzielni Mieszkaniowej "Ziemi Krakowskiej" wnosi
      o pilne wdrożenie śledztwa w sprawie sprzedaży działki zabudowanej budynkiem
      administracyjnym (siedziba zarządu i administracji SM „Ziemi Krakowskiej” do
      kwietnia 2006 r.) położonej w Krakowie przy ul. Solskiego 7c.

      Działkę tą, będącą własnością spółdzielni, członkowie zarządu: Lucyna
      Wojtaszkiewicz zam. Kraków (…), oraz Janusz Panek zam. Kraków (…) aktem
      notarialnym z 17 marca 2003r nr 1376/2003 zawartym w Kancelarii Notarialnej
      Andrzeja Urbanika i Andrzeja Ciby Kraków ul. Floriańska 19, sprzedali za kwotę
      596 550 zł Januszowi Adamczykowi, od lat związanemu ze spółdzielnią. Zawarte w
      w/w akcie notarialnym żonglerki wierzytelnościami, miały na celu wyprowadzenie
      w prywatne ręce majątku naszej spółdzielni.

      Janusz Adamczyk z kolei aktem notarialnym nr 13584/2004, zawartym 27 sierpnia
      2004r w Kancelarii Notarialnej Marii Kwiecińskiej --Stybel przy ulicy
      Królewskiej 7 sprzedał tą nieruchomość dwudziestoletniemu Marcinowi
      Tomasiewiczowi ( synowi Elżbiety), za kwotę 300 000 złotych.

      Informujemy, że wiceprezesem naszej spółdzielni jest osoba o nazwisku Elżbieta
      Tomasiewicz-Adamczyk. Po zakupie działki przez M.Tomasiewicza nie udało nam się
      odnaleźć kolejnego aktu notarialnego którym w/w ją sprzedał. Niemniej z
      dokumentu: "Wypis z Rejestru Gruntów o Niepełnej Treści" wydany drugiego
      czerwca 2006r przez Wydział Geodezji UMK wynika, że została dokonana kolejna
      transakcja. Jako właściciele tej działki w tym dokumencie figurują udziałowcy o
      nazwisku Pietrzko Bożena, Pietrzko Stanisław, Pietrzko Stanisław Józef, wszyscy
      zamieszkali w Bielsku-Biała (…) Naszym zdaniem osoby te zostały wprowadzone
      tylko po to, aby jeszcze bardziej utrudnić dotarcie prze nasze Stowarzyszenie
      do prawdziwych losów działki i uniemożliwić jej odzyskanie. Przypuszczamy ,iż
      pomiędzy obecnymi właścicielami nieruchomości , a poprzednimi kolejnymi
      właścicielami istnieją związki rodzinne.

      Ponieważ nasza Spółdzielnia stoi na skraju bankructwa nie możemy pozwolić na
      bezczelne wyprowadzanie resztek majątku spółdzielców przez nieuczciwy zarząd.

      Prosimy Pana Prokuratora o wnikliwe zainteresowanie się naszym doniesieniem.
      Prosimy też o przekazanie tej sprawy do innej prokuratury aniżeli dla Dzielnicy
      Kraków
      • Gość: legalista Żabiniec czeka na swojego prokuratora! IP: *.autocom.pl 15.12.06, 09:36
        Piszę w imieniu Stowarzyszenia Członków Spółdzielni Mieszkaniowej ZK. Nawiazując
        do postu poprzednika informuję, że Prokuratura dla Krakowa Krowodrzy umorzyła
        naszą skargę. W najbliższym czasie cały tekst tego umorzenia znajdzie się na
        stronie Republiki. Zamieścimy też tekst zażalenia na to postanowienie. Niestety
        - jak dotychczas - wszystkie nasze doniesienia do prokuratury są umarzane.
        Podobnie do niedawna działo się z Sądach, ale tam już sytuacja się zmieniła. Od
        początku za Stowarzyszeniem stał Rzecznik Praw Obywatelskich. Na Republice jest
        link na inną stronę, na której jest zamieszczona opinia Rzecznika Praw
        Obywatelskich odnośnie lustarcji w spółdzielni. Beneficjenci działań prezesa R.
        z b.młodzieżówki Unii Pracy nadal mieszkają na osiedlu w darowanych
        mieszkaniach, a b.działacze tej partii prowadzą szeroką działalność handlową w
        lokalach, które niewiadomo skąd stały się ich własnością. Dlatego też dla
        wyjaśnienia spraw osiedla potrzebny jest osobny prokurator.
    • Gość: kratwy Jak można kupować coś od R. IP: 217.153.104.* 15.12.06, 07:12
      którym już wówczas interesował się prokurator (toczyło się śledztwo) a Partia
      Pracy uznała nawet za stosowne pozbyć się go ze swoich szeregów. Jak widać
      niektórym to nie przeszkadzało choć wszyscy o tym w Krakowie wiedzieli.
      Pieniądze nie śmierdzą.
    • annkpo Pali się grunt pod Platformą 15.12.06, 12:32
      Dziwne, że nie wezmą się za Gołasia. Przecież to PiS-owiec i za jego rządów to
      się odbyło. Kraków będzie teraz gnębiny przez "kaczorów" bo PiS przegrał
      wybory.
      • yot23 Re: Pali się grunt pod Platformą 15.12.06, 18:28
        Dziwne, że nie wezmą się za Gołasia. Przecież to PiS-owiec i za jego rządów to
        > się odbyło. Kraków będzie teraz gnębiny przez "kaczorów" bo PiS przegrał
        > wybory.
        No właśnie dlatego. Gdyby Szczypiński był z PiS też nie miałby zarzutów.
    • staszek514 Obroncy starych radnych PO gdzie jestescie?? 15.12.06, 13:51
      Obroncy starych radnych gdzie jestescie??
      To na pewno nie ostatnie aresztowana, polecą następni. Ciekawe czy odejscie
      Jantosowej nie było tym inspirowane? w koncu tyle lat radna o wszystkim musiała
      wiedzieć...a inni
      No dalej atakujcie teraz mlodych radnych z PO - Teodor, helenka i inni broncie
      swoich:)zawsze Was bylo pelno na forach hahaha
      • radnybk Do ST 514 15.12.06, 15:23
        Sam siebie bronić nie będę bo nie muszę , ale Tobie - Panie Staszku wstyd podać
        wirtualnej ręki. Jeżeli w takiej sytuacji potrafisz tak atakować to jesteś
        wredny .Z wcześniejszych postów wynika ,że ostro wspierasz młodych radnych i
        jesteś z PO . Twoje prawo ale chyba tak wrednej pomocy to i oni sobie by nie
        życzyli, szczególnie ,że sprawa dotyczy Platformy - było nie było wspólnej
        formacji . A jeśli chodzi o samą sprawę - decyzję podejmował zarząd , mieszanie
        do tego radnych a w szczególności Jantosowej jest poniżej pasa . W sprawie
        odpowiedzialności - rozstrzygnie sąd , ja wierzę w ich niewinność , widziałem
        sporo materiałów i taką wiarę zdecydowanie zachowuję . Występuje pod znanym
        nikiem bo takie rzeczy trzeba pisać z imienia i nazwiska - i jeśli pan s514 ma
        honor - to zaraz też powie coś pod swoim rozpoznawalnym symbolem. A jeśli ma
        jakieś zarzuty -to proszę do prokuratury , oni na to czekają , zresztą
        ukrywanie przestępstwa też jest przestępstwem.Masz honor - to po nazwisku i z
        nazwiskiem , nie masz honoru - prędzej czy później zostaniesz rozpoznany i
        skompromitowany. Są granice tchórzostwa , można się kłócić ale pewnych granic
        się nie przekracza . Ty przekroczyłeś !!!
      • oryxq Re: Kiedy Sularz poniesie konsekwencje za... 15.12.06, 16:54
        Kiedy Sularz poniesie konsekwencje za forsowanie Szczypińskiego?
        Od jakiegoś czas odnoszę wrażenie, że nic się nie stało. To, że Sepioł osiągnął o 5 tys. lepszy wynik o kandydata na prezydenta(!), obecne i pojawiające się wcześniej zarzuty pod adresem Szczypińskiego? No i wkońcu klęska jaką była przegrana z Terleckim, kandydat PO przegrał z "fenomenalnym" Terleckim.

        Platforma pod obecnymi rządami niebawem osiągnie dno, w 100% na własne życzenie stanie się opozycją w RM. Chyba, że do władzy dojdą ludzie z ideami, wiedzą i doświadczeniem, bo to co obecnie reprezentuje zarząd jest po prostu poniżej wszelkiej krytyki. Może czas odpocząć, dokończyć studia, nabrać troszkę doświadczenia życiowego, a później brać się za poważną politykę samorządową.
    • becia1966 Re: Pali się grunt pod Platformą 15.12.06, 14:13
      Przecież to jest ordynarna pokazówka PiS-u. Zamiast zająć sie gospodarką skaczą
      od jednej pokazowej awantury do drugiej, czy na tym polega rządzenie 38-
      milionowym krajem?? Jest oczywiste że ktoś wziął grubo w łapę i powinien za to
      posiedzieć i oddać pieniadze. Ale pokazowe zamknięcie wszystkich przezydentów w
      tym tej od kultury i sztuki napodstawie braku nadzoru jest po prostu śmieszne...
      • zambro Pozdrawiam Radnego BK 15.12.06, 17:35
        Panie B. Nie uda się Panu wychować młodych z PO. Daremny trud... Po wyborach
        prezydium rady miasta Krakowa, wyszło szydło z worka. Aby zapobiec realizacji
        umowy radna rodem z Bobowej zaczęła opowiadać o jakimś spisku PiS-u na -już
        wybranego wszystkimi głosami - Klimowicza, tylko po to aby sama zostać jego
        zastępcą. I Pan i Jantosowa daliście się nabrać na wiejską intrygę, wybierając
        tą osóbkę tak jak sobie umyśliła. Jeżeli Pan sądzi, że jej mąż, tu występujący
        jako "staszek 515" się ujawni to Pan w duchy wierzy. Ja nie wierzę.
        • zielonki Re: Pozdrawiam Radnego BK 15.12.06, 23:57
          Czyli mówiąc jasno mowa o Lipcach w grudniu.
    • yot23 Za dużo zbiegów okoliczności 15.12.06, 18:27
      w tej sprawie. Sprawa jest dosyć stara, a prokuratura zajmuje się nią od 3 lat.
      Nagle kiedy Szypiński odważył się kandydować sprawa odżyła... Niedawno
      prokuratura musiała przyznać, że nie znalazła zupełnie nic na Tuska i PO
      w "aferze bilboardowej" i tu mamy spektakularne zatrzymania i zapowiedź
      zatrzymania Szczypińskiego - tak jakby dla zatarcia złego wrażenia, nie ma
      jednej afery musi być druga. Zawsze trochę błota się przylepi. Swoją drogą
      dlaczego to wszystko tak długo trwa, jeśli była jakaś niegospodarność w 1999
      roku to powinna być już dawno osądzona a winni siedzieć już od kilku lat. Z
      drugiej strony jeśli nie było żadnej afery to dowiemy się o tym pewnie za rok
      może dwa a najpewniej po następnych wyborach, kiedy nikt już nie będzie o
      niczym pamiętać...
      • anbowi Re: Za dużo zbiegów okoliczności 15.12.06, 20:43
        A może też warto zrobić trochę hałasu, by zaciemnić aferę rozporkową? Jak to
        było po taśmach Beger, coś też ujawnili z wielkim hukiem.
        • zambro Re: Za dużo zbiegów okoliczności 15.12.06, 21:13
          Podobało mi się przypomnienie tekstu gazety z 2002r. Pompowanie kół w Unii
          Pracy przypomina mi pompowanie kół w PO przed marcowym kongresem powiatowym. Te
          same metody i ci sami ludzie.

          • robertkropkab Re: Za dużo zbiegów okoliczności 15.12.06, 23:07
            A w UW było inaczej?? Dlaczego Rokita przegrał z Schoenem? Co się potem działo?
            Te same metody i ci sami ludzie!
    • grochemosciane Gdy ich chyc - oni mdleją: ale komedia! 15.12.06, 21:28
      A co myśleli, że wyglądają na uczciwych i sam wygląd ich uchroni?
    • mkyer Re: Pali się grunt pod Platformą 16.12.06, 02:44
      Zarzuty prokuratury wyglądają na mocno naciągane. Gmina kupiła działki w dobrej
      wierze, z rękojmią ksiąg wieczystych (nie było wpisu o wszczętym postępowaniu
      administracyjnym). Gdyby samorząd uzyskał komunalizację gruntów należących do
      Akademii Rolniczej- czyli do Skarbu Państwa - to musiałby je oddać prawowitym
      właścicielom. A ponieważ chytry SP spylił teren Spółdzielni, to sam będzie musiał
      rekompensować stratę prawowitym właścicielom. Kolejni nabywcy powinni być
      chronieni, bo nic w tym procederze nie zawinili. Prokuratura występuje jako
      rzecznik złodzieja, który ukradł, jako paser sprzedał i teraz oczekuje, że
      pieniądze zatrzyma, a okradzionym właścicielom towar zwrócą oszukani nabywcy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka