Gość: zgred
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
15.12.06, 21:41
Daragije tawariszci, starzy komuchowie, młodociani lewacy, dupojebcy i
lesbije a takoż feministki różnej maści. Jednym zdaniem: lewacka hołoto
wielbiciele michnikowszczyzny.Miło jest mi donieść i z niejaką dumą ogłaszam,
że wszedłem (legalnie przez zakup) kolejnej książki Waldemara Łysiaka "Salon
2". Dobrze wiecie o kim i o czym piszę. Znienawidzony przez lewicę i
środowisko Adama Michnika pisarz z Saskiej Kępy ma ogromne powodzenie między
czytelnikami. Czytelnikami w szerokim tego słowa znaczeniu. Tego samego nie
można powiedzieć o Lisie - jego książka "Polska głupcze" masowo odsyłana jest
na przemiał (informacja od znajomych księgarzy)Manueli Gretkowskiej, Kindze
Dunin czy autorce "Pawia królowej". Łysiaka się kupuje, Łysiaka czytuje,
Łysiaj jest nie tylko na łamach ale i na literackiej fali. Jest czytywany
pomimo a może nawet wbrew oficjalnemu bojkotowi ze strony Towarzystwa
Wzajemnej Adoracji skupiającego "znanych pisarzy" "autorytety moralne" czyli
pismaków nie wartych psiego osikania. Towarzystwo przyznaje nagrodę "Nike".
Ostatni laureat p. Masłowska za wspomnianego "Pawia" rzecz pisaną językiem
osoby inteligentnej inaczej. Ale to akurat ma swoje plusy. "Nike" przyznana
pulchnej grafomance stała się swoistą antyreklamą Towarzystwa. I bardzo
dobrze. Ludzie szukają prawdy. O tym co było i co jest. Rzymianie
mawiali "Prawda to zgodność twierdzeń z rzeczywistością". Łysiak w "Salonie"
przedstawił fakty oparte na dokumentach. Rzeczy ogromnie niewygodne
dla "Wielkiego Autoryteu Moralnego" środowisk lewicowo-libertyńskich.
W "Salonie 2" kontynuje wątek. Od razu zastrzegam, że nie prowadzę kampani
reklamowej. "Salon 2" nie potrzebuje jej i przedmów gadających głów. Piszę bo
byłem ostatnio świadkiem jak w księgarni pewien starszy jegomość na głos
domagał się by usunięto książki Łysiaka albowiem godzą w jego przekonania i
wartości moralne. Zapytałem grzecznie "O jakich to wartościach pan
mówisz?" "Odpie..się gó..arzu" usłyszałem i to w tonie nie znoszącym
sprzeciwu a już tym bardziej pozwalającym na rzeczowy dyskurs. Być może
osobnik tego co teraz piszę nie czyta, a może czyta? W każdym bądź razie
sprawił mi ogromną satysfakcję. Gó..arzem już nie jestem Stan Wojenny na
własnej skórze doświadczyłem. Ale stary capie świat zmienia się a ty i twoii
towarzysze nawet wspierani przez SLD/PD i im pokrewnych nie macie już
monopolu na prawdę. I to was wicie rozumicie wcurwia. Mnie natomiast daje
pewnego rodzaju satysfakcję, że przynajmniej w takiej formie możemy wam
odpłacić za tamten czas.