Gość: skromny czytelnik
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.12.06, 23:01
Kolejny raz po przczeczytaniu tekstu autorstwa wielkiego krytyka muzycznego
dochodzę do wniosku, że ambicje tego Pana siegają o wiele dalej niż skrobanie
o papier. Może stało się źle, że ostatnie wybory samorządowe nie wyłoniły
Wielkiego człowieka na Prezydenta lub Wojewodę. Oj działo by się działo.
Świat byłby wielobarwny, a może wręcz kolorowy. Jednakże powinien pamiętać o
tym, że sam poprzez swoje "obiektywne" publikacje stał się autorem (jak to
sam nazywa)kryzysu najstarszych orkiestr w mieście. Jad nienawisci,który
przelewa na papier deprecjonując muzyków jest wprost niezwykły. Oczywiście
przez wrodzoną skromność zapomina wspomnieć o tym, że tak pieszona przez
ńiego orkiestra królewskiego miasta w 2/3 składa się z muzyków gościnnych.
Chwała oczywiście za to, że chcą grać w Krakowie. Ale to między innymi oni
tworzą oblicze tego zespołu. Jestem przekonany, że podczas koncertów
przewijają sie również twarze z tych "złych" krakowskich zespołów. A może sie
mylę. W progu Nowego Roku życzę autorowi żetelności dziennikarskiej.