tymon2
03.04.03, 14:58
dzisiaj.dziennik.krakow.pl/dzisiaj/i/Krakow/07/07.html
Więcej kontroli - mniej busów
Zamiast oleju napędowego niektórzy kierowcy stosują tańszy olej opałowy
Od kilku dni znacznie zmniejszyła się liczba kursów, wykonywanych przez
busy łączące Kraków z kilkoma małopolskimi miejscowościami. Powodem są
trwające od niedzieli policyjne kontrole aut z silnikami wysokoprężnymi,
których posiadacze zamiast oleju napędowego nielegalnie stosują tańszy olej
opałowy.
W ciągu dwóch pierwszych dni w Krakowie i okolicach skontrolowano blisko
70 pojazdów; na razie w kilku przypadkach ujawniono paliwo bez akcyzy -
kupowane "na lewo". Najczęściej dotyczyło to właścicieli mikrobusów
przewożących pasażerów. Przy sporych przebiegach pojazdów, regularnie
kursujących kilka razy dziennie do Wieliczki, Skały czy Myślenic -
korzystanie z paliwa tańszego o ponad złotówkę od ropy stało się niemal
powszechne. Tym bardziej że najczęściej są to pojazdy stare, których silniki
tolerują gorsze paliwo opałowe. Niektórzy kierowcy wręcz twierdzą, że pojazd
ma wtedy lepsze przyspieszenie i moc.
- Spośród czterech aut, w bakach których stwierdziliśmy zamiast oleju
napędowego lekki olej opałowy, aż trzy to busy - mówi podinspektor Zbigniew
Nowak, naczelnik sekcji ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w
Krakowie. - Ponieważ ta informacja szybko się rozeszła - zauważamy, że takich
pojazdów kursuje o wiele mniej. Ich kierowcy prawdopodobnie postanowili
przeczekać albo wymienić paliwo na olej napędowy.
Nic dziwnego - za używanie oleju grzewczego do napędzania pojazdów grozi
grzywna w wysokości 500 złotych; kilku "busiarzy" zostało już takim mandatem
ukaranych. Tym bardziej że na takiej karze się nie kończy - informacje o
wykroczeniach akcyzowych są kierowane także do właściwych izb skarbowych,
które wszczynają swoje postępowania. - Dla nas, prowadzących działalność
gospodarczą, zainteresowanie ze strony służb skarbowych bywa o wiele bardziej
kłopotliwe niż policyjny mandat - przyznaje jeden z właścicieli leciwego
mercedesa, obsługującego trasę z Krakowa do Wieliczki.
Policja zapowiada kontynuowanie takich ekologicznych kontroli - przede
wszystkim na drogach wyjazdowych z Krakowa. Tam też mają działać tzw.
ekoradiowozy, wyposażone w dymomierze i analizatory spalin.
(MADE)
I jak MPK może konkurować z rozpadającymi się busami, łamiącymi wszystkie
możliwe przepisy prawne?