kikoo1 04.01.07, 17:38 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=54918964 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
xyz_xyz_xyz Re: Trochę o Balcerowiczu! 05.01.07, 14:18 www.spieprzajdziadu.com/2007/01/04/korporacje-i-networki/#comment-12235 Flogiston napisał(a): Wczoraj, w Szkle Kontaktowym, ten wypierdek o nazwisku Artur Zawisza próbował obśmiewać publikacje naukowe Prof. Leszka Balcerowicza. Bez trudu znalazłem aż pięć zagranicznych publikacji Balcerowicza. (Arturek twierdził, że “tylko 3″. Niech no Arturek spróbuje napisać no choćby jedną, to się dowie, czego jeszcze musi się nauczyć, żeby zacząć publikować tak jak Balcerowicz. A oto te publikacje (możliwe, że jest ich więcej, ale te znalazłem w internecie): 1.Balcerowicz, L. Enlargement, the Lisbon Agenda, and the economic development of member states , Atlantic Economic Journal 34 (2006), pp. 261-273. 2.Balcerowicz, L. Determinants, structure, and impact of privatization: Poland in comparative perspective Journal of East-West Business 4 (1998), pp. 177-185 3.Balcerowicz, L., Transition to the market economy: Poland, 1989-93 in comparative perspective Economic Policy 19 (1994), pp. 71-97 4.Balcerowicz, L., Common fallacies in the debate on the transition to a market economy Economic Policy 19 (1994), pp. 17-50. 5.Balcerowicz, L., The Soviet type economic system, reformed systems and innovativeness Communist Economies 2 (1990), pp. 3-23. Odpowiedz Link Zgłoś
avviizo Re: Trochę o Balcerowiczu! 05.01.07, 20:41 Ogromny sukces programu Balcerowicza był dla znacznej części społeczeństwa niezrozumiały, a przez przeciwników - deprecjonowany i zwalczany. Słabość edukacji ekonomicznej, a raczej jej brak, niezwykle utrudniała docieranie oczywistych prawd do mentalności ludzi, zwichniętej przez 40 lat agitacji komunistycznej. Z niezwykłym trudem dochodziło do świadomości społeczeństwa, że to już własne państwo, że nie wolno go oszukiwać i okradać, że trzeba się z nim utożsamiać, że na poprawę stopy życiowej trzeba trochę poczekać, choćby w obliczu zacofania i ruiny odziedziczonej gospodarki "socjalistycznej". Niecierpliwość społeczna powodowała, że wolność gospodarczą traktowano często nie jako nowy porządek prawny, ustrojowy i gospodarczy, lecz jako uprawnienie do naruszania wszelkich norm. Wykształcił się syndrom "wrogiego państwa opiekuńczego", pojmowanego nie jako własne dobro wspólne, wymagające troski i ochrony, lecz jako jakaś instytucja obca, zewnętrzna. Pasywizacja znacznej części społeczeństwa ułatwiała życie z jednej strony aferzystom wykorzystującym ludzką niewiedzę i słabość państwa, a z drugiej strony otwierała drogę demagogom operującym nośnymi hasłami i żerującym na ludzkiej niewiedzy. www.wprost.pl/ar/?O=98163&C=57 Odpowiedz Link Zgłoś