Dodaj do ulubionych

Dziennikarze do dziennika

IP: *.chello.pl 11.01.07, 21:53
Od kilkunastu miesięcy już czas przyzwyczajać się do sytuacji niespotykanych w
demokratycznym kraju. A będzie gorzej !
Obserwuj wątek
    • sceptyk31 Dziennikarze do dziennika 12.01.07, 07:55
      No to robi sie co raz weselej. Kiedyś o Krakowie pisano z powodu UJ, zabytków,
      wybitnych artystów itp. Oczywiście dalej byłoby o czym pisać, ale ciągle
      słychać o wojewodzie , posłach i senatorach PiS i PO. I to nie koniecznie w
      jakims budującym kontekście. Znak czasu ?

      www.rdomin.com/
    • Gość: Henryk Dziennikarze do dziennika IP: *.autocom.pl 12.01.07, 08:04
      Nie jestem z PiS ani z jakiej kolwiek opcji politycznej.
      Ale mam duże zastrzeżenia do pracy dziennikarzy Gazety.
      Przykład
      sprawa korupcji w jedynej jednostce samorządowej zajmującej się pomocą. Gdzie
      można nawet znaleźć osoby z przeszłością już nie mówiąc lubiące molestować
      starsze osoby. A o poziomie znajomości prawa w 2006 roku i obecnie to osobny
      temat. Choć tam można też spotkać nowe osoby ale są tłumione przez kierownictwo.
      Dziennikarka Gazety aż sie zachłystuje SB ecko – zomowsko - ormowskimi ostatnio
      wymysłami kontroli po 21.oo pod opieczonych. Ale o przekrętach milczy.
      Przykład kolejny
      nie tak dawno bo kilka dni temu gazeta i inne media wraz ze zdjęciem strasznie
      rozpisywały sie o osiągnięciach pewnej Pani posterunkowej. Co ciekawe znając
      jej przeszłość oraz to, że to ta znana młodzieżówka, asystentka jednego z
      byłych Wojewodów. A na jej koneksjach tak rodzinne jak jej samej można by
      nakręcić nie jeden odcinek filmu sensacyjnego. Nikt nie sprawdza przeszłości
      tak kandydatów jak ich rodzin z przeszłości i teraźniejszości.
      Ja nie bronie nikogo. Ale respondent o ksywie Paweł ma racje opisując postach o
      przekrętach. Przekręty i dalej zbyt dużo jest osób z przeszłością w Policji,
      Prokuraturze, Sądach już nie mówiąc w niektórych obecnie dzielnicach Krakowa.
      Ja nie dziwie się reakcji obecnego kierownictwa Urzędu Marszałkowskiego. Bo
      niektórzy dziennikarze z uwagi na swoja wiarygodność nadają się tylko na
      spuszczenie ich ze schodów w urzędzie przy ul. Basztowej.
      • gm114 Re: Dziennikarze do dziennika 12.01.07, 16:06
        No właśnie, utrafił Pan w sedno, nadają sie do spuszczenia i zapomniał Pan
        jeszcze dodać, że należy za każdym razem wodę spuścić. Ale pamiętajmy, że to
        nie są łajdaki z własnej woli, tylko "niezależni i zatem prawdomówni inaczej".
        Jak to inaczej określić - sprzedać się za pieniądze?
        Według mnie, sytuacja obecnego urzędu marszałkowskiego nieuwikłanego w stare
        układy milllerowsko-mazowieckie nie jest do pozazdroszczenia.
        Jest Pan też nieźle poinformowany co się wyprawia w policji, prokuraturze,
        sądach i w niektórych dzielnicach.. Jak to bagno wyczyścić? Jaki ma Pan pomysł?
        Pozdrawiam
        GM114
    • gm114 Re: Dziennikarze do dziennika 12.01.07, 15:52
      Oj tak, w IV RP afera goni aferę, a to p.Aneta Krawczyk nie wie kto jest ojcem
      jej dziecka i próbuje szukać w Sejmie, a to wie ale nie powie, a to wojewoda
      tak kocha dziennikarzy - że nie może doczekać się kontaktu z nimi, tacy są
      fajni i niezależni. I nałogowo prawdomówni!!
      Przepotworne afery teraz są, nie to co kiedyś. Ukarać niepoprawnych
      przepotwornych aktualnych zbrodniarzy!

      Za pp.Millera i Mazowieckiego, jak wiadomo, nie było żadnych afer. Ot, drobne
      kilkaset miliardów dolarów ukradzione w "drobnych aferkach" i rozsprzedana za
      grosze Polska. Nic to..

      No i ten niepoprawny p.premier. Dlaczego on sie czepia Bogu ducha winnej SB-
      cji? Nieboraczków niewinnych się czepia, że zaczynają krążyć plotki, że chcą mu
      odebrać zdrowie (na zawsze)..
    • Gość: A.B. Re: Dziennikarze do dziennika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 16:54
      Czytjąc niniejszy artykuł odnoszę wrażenie autorka z pewnością trafiła nie do
      tej gazety co trzeba. Przecież w takim duchu artykuły to można przeczytać w
      Fakcie czy innej wspaniałej gazecie, gdzie osoba publiczna przyłapana przy
      piwie, pojawia sie na pierwszych stronach z etykietka hulaki i pijaka.
      Dotatkowo autorce wydaje się w takim biurze to nikt nie ma nic innego do roboty
      tylko czekać, aż bedzie można zamienić przez telefon pare zdań z jakimś (
      tudzież jakąś) dziennikarzyną. Do informacji biuro prasowe (tu wojewody)
      pośredniczy pomiędzy wojewodą, a "światem zewnętrznym". Jest chyba oczywiste, że
      wojewoda nie załatwia wszystkich spraw sam (wliczając w to czytanie wszystkich
      gazet czy odpisywanie na listy) pomaga mu w tym właśnie takie biuro.
    • Gość: zen Do Pani Dziennikarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 19:18
      Chyba Pani odrobinę "napompowała" fakty, ale do wszystkiego można dorobić własną
      teorię i tak właśnie powstało dziennikarstwo...Polecam wszystkim uważać na
      współpracę z dziennikarzami. Jedno złe słowo i można komuś dać temat do
      "dobrego" artykułu. Jest z tego jeden plus, ten artukuł rozwiązał pewien
      wewnętrzny problem...
      • Gość: cztacz wojewoda IP: *.ists.pl 12.01.07, 23:02
        jaki wojewoda-taki rzecznik, a moze pan klima broni swoich rzecznikow,ktorzy o
        wykonywanym zajeciu nie maja zielonego pojecia...-dlatego musza miec czas na
        konsultacje odpowidzi pytan redaktorskich
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka