skks
17.01.07, 12:27
i se myśle /co mi sprawia ból/.
I wymyśliłem:
Przez 10-cio lecia, polskie słóżby wywiadowcze /jakie by one wraże,
komunistyczne, na sowieckim garnuszku, sprzedajne, okrutne i złe nue były/
w świecie, normalnym świecie, postrzegane były jako niezwykle skuteczne.
Sprytnie zdobywały informacje, pozyskiwały agentów - były dla POLSKI przydatne.
Zastanawiam się, kto myślący zostanie wywiadowcą, szpiegiem, agentem.
Taki Wołoszański... zdobywał informacje, gdzieś tam w świecie, inni tez coś
robili - może złe rzeczy, może źle ale byli dla WYWIEDU POLSKIEGO skuteczni.
A teraz tylko ostatni głąb, kretyn i nieudacznik będzie chciał z Wywiadem czy
kontrwywiadem współpracować.......
Dlaczego w Polsce musi się wszystko zniszczyć, nawet te dobre rzeczy byle
osiągnąć 3% poparcia w wyborach.