Gość: trudny IP: *.localdomain 17.04.03, 09:18 i zdecydować się jednak na Barabasza? To wtedy co? Dziś można jeszcze do kolacji pozastanawiać się... trudny Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sabba Re: A jakby tak zaryzykować 17.04.03, 10:04 niektorzy to sie nawet bardzo zastanawiaja...na kim by wiecej zarobic mozna...myslisz ze Barabasz bylbym lepszym biznesmenem? Odpowiedz Link Zgłoś
gph Re: A jakby tak zaryzykować 17.04.03, 10:10 He he. polecam "Ewnagelię według Piłata" - francuza o francuskobrzmiącym nazwisku Schmitt. Spojrzenie na wydarzenia z innej strony... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trudny Re: A jakby tak zaryzykować IP: *.localdomain 17.04.03, 10:49 Poleciłbym również Lagerquista... Spojrzenie też jakby nieco inne. A sam nie wiem czy rozważałbym taką biznesową stronę... To było w tetradrachmach??? trudny Odpowiedz Link Zgłoś
wiola333 ... 17.04.03, 10:55 rzeczywiście ciekawa pozycja jak i inne tego autora pozdrawiam przedświątecznie;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
sabba no risk no fun 17.04.03, 10:55 W Srebrnikach:)))) Rowniez do polecenie ksiazka pt "Pilatus" autorstwa Wernera KOcha, nie wiem czy zostala przetlumaczona na jpolski ale kto moze niech przeczyta. Sa to wspomnienia Pilata z czasow ukrzyzowania oraz jego stan psychiczny i moralny po tym calmy zdarzeniu pisany z jego wlasnej pozycji. Bardzo mroczne ale ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trudny Srebrniki... IP: *.localdomain 17.04.03, 11:03 przeliczalne na tetradrachmy, na denary bodaj...i te trzy dychy, to była na owe czasy bardzo jednak poważna kwota, bo jeśli mnie nie zawodzi pamiętanie, to równaa się niemal dziesieciomiesięcznemu żołdowi służącego w tamtym wojsku... a ci nie należeli do źle uposażonych. I tu się ciśnie pytanie, czy to znaczy że warto było? I komu się najbardziej opłacało? trudny Odpowiedz Link Zgłoś
aard Jak to kumu? 17.04.03, 11:20 Gość portalu: trudny napisał(a): > I tu się ciśnie pytanie, czy to znaczy że warto było? > I komu się najbardziej opłacało? A kto ciągnie z tego krociowe zyski i dzierży władzę nad rzędem dusz przez dwa tysiące lat bez mała? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trudny Jest szansa... IP: *.localdomain 17.04.03, 11:27 mogę się , jak zwykle, mylić, ale jest cień szansy, że ktoś z nas czegos nie rozumie. A dwa tysiące lat? Co to jest, tak mówisz jakby to był największy sukces. Starszych nie znasz? trudny Odpowiedz Link Zgłoś
aard Posłuchałbym chętnie 17.04.03, 11:39 Gość portalu: trudny napisał(a): > mogę się , jak zwykle, mylić, ale jest cień szansy, że ktoś z nas czegos nie > rozumie. ... wyjaśnienia. Ale od Ciebie kawanaławyzmu wymagać nie śmiem. Po prostu przeczytam jeszcze raz ;-) > A dwa tysiące lat? Co to jest, tak mówisz jakby to był największy sukces. > Starszych nie znasz? Na pewno nie takiego, który by wynikał z tego prostego ukrzyżowanka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trudny A myślałem, ba... IP: *.localdomain 17.04.03, 11:43 liczyłem, ze będzie jak zwykle. Proste rozumowanie, drogą do sukcesu. Masz więcej takich dewiz? trudny Odpowiedz Link Zgłoś
aard Możemy się dogadać 17.04.03, 11:47 Gość portalu: trudny napisał(a): > Masz więcej takich dewiz? Mam, ale po trzy dychy sztuka. Odpowiedz Link Zgłoś
gph nie denerwuj się trudny. ta "dewiza" to cytat z 17.04.03, 11:55 Gość portalu: trudny napisał(a): > liczyłem, ze będzie jak zwykle. > Proste rozumowanie, drogą do sukcesu. > Masz więcej takich dewiz? filmu "żywot Briana" zrobionego przez montypajtonowców. skąninąd niezłego. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Z przeprosinami 17.04.03, 12:00 Nie przyszło mi do głowy, że Ty możesz tego nie znać. (dzięki Gph) Odpowiedz Link Zgłoś
sabba Re: Srebrniki... 17.04.03, 11:52 > I tu się ciśnie pytanie, czy to znaczy że warto było? > I komu się najbardziej opłacało? > trudny Dobre pytanie....czy bylo warto...czy sie oplacalo? Judaszowi? Zezarlo go sumienie wiec chyba nie...widac nie byl twardym i bezwzglednym czlowiekiem jakiego wymagal interes... ciekawe co by zrobil z pieniedzmi gdyby zyl...zakopalby w ogrodzie, przepil, przechulal, wyprawil huczna zabawe...zainwestowal? czy oplacalo sie faryzeuszom? zbiadniec nie zbiednieli....a i tak do dzis swoje wiedza:))) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: Srebrniki... 17.04.03, 11:57 sabba napisała: > > > I tu się ciśnie pytanie, czy to znaczy że warto było? > > I komu się najbardziej opłacało? > > trudny > > Dobre pytanie....czy bylo warto...czy sie oplacalo? Judaszowi? > ciekawe co by zrobil z pieniedzmi gdyby zyl...zakopalby w ogrodzie, przepil, pr > zechulal, wyprawil huczna zabawe...zainwestowal? Ciekawie (choć enigmatycznie, a może dlatego właśnie tak ciekawie) na ten temat spekuluje Łysiak w "Milczących psach". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trudny Re: Srebrniki... IP: *.localdomain 17.04.03, 12:05 Kupiłbym i po trzy dychy. Wolałbym, żeby na końcu dewiz wisiał jaki sikor, ale jeśli same to trudno. Nerwy i zdenerwowanie...no, tak...komuś puszczać muszą...ja trzymam na kupionych wcześniej dewizach i może stąd teraz muszę sobie pomilczeć. Jak pies? trudny ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
sabba cegle? 17.04.03, 12:11 trudny czasem jest trudno ale warto klepki lub klapki nie zawsze sie otwieraja dzieki:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trudny A powiedziane jest... IP: *.localdomain 17.04.03, 12:28 że przyjdą fałszywi prorocy i zwstydzac bedą ... O prorokach to różne proroctwa daje się słyszeć, co rok... trudny Odpowiedz Link Zgłoś
gph ależ to apokryfy... 17.04.03, 12:31 w wiekszości.. wielu pisarzy w dobrej wierze w fałszywych proroków się zmieniało.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trudny A to Anegdoty... IP: *.localdomain 17.04.03, 12:40 Zapewne nie są wam obce, jak niewiele przecież i jak trudno powiedzieć Wam coś nowego, jednak powiem. Anegdota 1. Czwartek , prawie południe, żar leje się z nieba , słońce w zenicie. Na ulicy Jan spotyka Jezusa. - O , Jezus! Dobrze, ze Cię widzę. Słuchaj wpadłbyś wieczorem na imprezę. Dobre żarcie, coś wypijemy... - Ależ Janie, to mówie do was już tyle dni. Trzeba żyć skromnie, bez szaleństw...przecież taka balanga to kosztowna rzecz, skad na to macie pieniądze? - Eeee, jaki Ty dziwny jesteś, pytasz. A skąd mam wiedzieć, nie wiem podobno Judasz coś sprzedał... Anegdota 2. Mojżesz wznosi ręce do niba, w modlitewnych słowach zwraca się do Boga: Boże , jak mam żyć, co ja mam robić? Wszystko idzie nie tak. Żadnej pociechy z dzieci, toż one coś po swojemu kombinują, jakie to straszne. Co ja mam robiić??? Rozchla się chmura, a głos z nieba mówi: - Jak to co? Ty napisz nowy testament... Więcej anegdot na okolicznośc może i trzebaby, jednak i mnie trzeba zając się czymś poza anegdotami... pozdrawiam i starszych i młodszych w swoim myśleniu o tym co kiedyś i co dziś...;-)) trudny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wues Re: A to Anegdoty... IP: w3cache.* / 192.168.0.* 17.04.03, 15:49 "Rozchla się chmura"- jak widać alkoholizm w Polsce sięga zenitu...Czy piłes cos dzisiaj, Trudny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trudny Re: A to Anegdoty... IP: *.localdomain 17.04.03, 16:31 Gość portalu: wues napisał(a): > "Rozchla się chmura"- jak widać alkoholizm w Polsce sięga zenitu...Czy piłes > cos dzisiaj, Trudny? Nie więcej niz normalnie kiedy odprawiam...a i to jak zwykle z wodą. A o co Ci chodzi? Literówki nie widziałeś? Każdy według siebie jak widzisz , sąd wydaje. Przykro mi, że mnie tak rugasz w Wielki Czwartek...Wues'ie.... trudny;-)) Odpowiedz Link Zgłoś