Gość: boldhead IP: 213.77.44.* 17.04.03, 12:54 co kathy38 miała na myśli? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kathy38 Re: Bęckanie się jajami... 17.04.03, 13:11 Ciekawe co boldhead miał na myśli? Odpowiedz Link Zgłoś
boldhead Re: Bęckanie się jajami... 17.04.03, 13:12 boldhead miał na myśli obęckanie (czyli objedzenie) sie jajami. Odpowiedz Link Zgłoś
bluetab70 jest taka ludowa zabawa 17.04.03, 15:11 polegająca na uderzaniu jajem w cudze jajo :) ten, którego jajo jest twardsze i dłużej pozostanie nieuszkodzone, wygrywa ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mtq Re: jest taka ludowa zabawa IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 15:46 Ciekawa zabawa, nie powiem :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
kuba203 Re: jest taka ludowa zabawa 17.04.03, 15:53 Gość portalu: mtq napisał(a): > Ciekawa zabawa, nie powiem :-)) Chciałeś się pobawić? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
wodnik74 Re: jest taka ludowa zabawa 17.04.03, 16:16 u mnie też tak się robi, niestety nie wiąże się to z żadną nagrodą ... Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 straszliwa nieuczciwość!!! c.d.:) 17.04.03, 16:24 aż mię zbulwersowało i mysz sie wyślizła z dłoni, to nieuczciwe, nie daj się! Jesli wygrywasz wszystkie jaja są Twoje:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
wodnik74 Re: straszliwa nieuczciwość!!! c.d.:) 17.04.03, 16:27 oczywiście,ze straszna. Tylko bedę to musiała strategicznie przemyśleć, bo wiesz, tradycji się nie zmieni tak z dnia na dzień ... Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: straszliwa nieuczciwość!!! c.d.:) 17.04.03, 16:31 Własnie powołaj sie na tradycję wielowiekową:)) A należy dodać, ze wygrywajacy naczęściej chytrze posługuje sie jajem drewnianym:)))W razie wykrycia moze krzyczeć, ze dyskryminuja kalekę:) (taktyka sprawdzona) Odpowiedz Link Zgłoś
jottka coś kiedyś 17.04.03, 17:39 czytałam, że takie turlanie pisanek to się nazywa kaczanie jaj - ale gdzie i jak to się robi, to nie pamiętam Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: coś kiedyś 17.04.03, 17:43 Kaczanie? napewno Kresy Północnowschodnie znaczy wileńszczyzna i okolice. Ale zwyczaj popularny był generalnie w całej Polszcze ino nazwy lokalne posiadał Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: coś kiedyś 17.04.03, 17:45 no nie, etymologię widać, ale ta nazwa była - mam wrażenie - popularniejsza i nie tylko w tamtych okolicach się pojawiała tyle że nie pamiętam, w jakim to dziele widziałam :( ani z jakiej epoki :(( Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 zapomniałam dodać... 17.04.03, 17:46 Kaczanie czyli turlanie jajek po podłożu, to jest inna konkurencja niż tłuki;) Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: zapomniałam dodać... 17.04.03, 17:51 mnie się raczej jakiś bardziej beletrystyczny tekst majaczy, a co gorsze chyba ich było kilka :( było coś o turlaniu jajek z naprzeciwka, ale zawodnicy chyba korzystali z jakichś podpórek, równi pochyłej czy coś Odpowiedz Link Zgłoś
jottka i jeszcze 17.04.03, 17:55 jest szukanie jajek świątecznych z niespodziewanką w środku :) po śniadaniu wielkanocnym Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: zapomniałam dodać... 17.04.03, 17:56 Siem zgadza, byla też wersja toczenia nosami, srebrna łyzka (ta od chrztu), co dwor to inna odmiana:(( A tekstow sporo i tez nie pamiętam:( Przypomne sobie za poł roku, bez okazji i sensu:( Trzeba przeczytać tylko jedna ksiązke w zyciu, bo jest wtedy szansa zapamietac w czym sie czytało:( Odpowiedz Link Zgłoś
jottka nicpodobnego 17.04.03, 17:59 książki, której nie mamy zamiaru czytać po raz drugi, nie warto czytać po raz pierwszy i też nie pamiętam autorki cytatu, wyraźnie się przeczytałam :(( Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: nicpodobnego 17.04.03, 18:10 To nie kwestia ksiażek, tylko dziurawej pamieci. Ja wzrokowiec z urodzenia:( A kroje czcionek niestety mało zróznicowane :((( Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: nicpodobnego 17.04.03, 18:16 to JEST kwestia książek zapamiętuję tylko to, co mnie zaintryguje, resztę spokojnie opuszczam :) widac dzieło nie było aż tak porywające Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: nicpodobnego 17.04.03, 18:23 ale jaja w pamięci zostały, oderwane od miejsca swego pochodzenia:(( Znakiem tego, panie kapitanie, po połowie i pamiec i ksiązka. Ja niestety dodatkowo zapamiętuje rozne absolutnie bezsensowne fragmenty, do niczego nie potrzebne, a zabierające miejsce na dysku:(( Jedyna szansa na usunięcie to formatowanie calości:(((((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: nicpodobnego 17.04.03, 18:27 nieee, zapamiętałam dziwną nazwę :) kaczanie kojarzy mi się w pierwszym rzucie z kaczanem, więc miałam wizję pisanek rosnących na kolbach kukurydzy, reszta nieistotna aha, i niemal zawsze zapominam zakończenie dzieła literackiego - uważam że to obrona organizmu, który lubi kryminały i w ten sposób umożliwia sobie lekturę wielokrotną Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: nicpodobnego 17.04.03, 18:38 jottka napisała: > nieee, zapamiętałam dziwną nazwę :) > > kaczanie kojarzy mi się w pierwszym rzucie z kaczanem, więc miałam wizję > pisanek rosnących na kolbach kukurydzy, reszta nieistotna :)))))))) Wizualizacja to świetna metoda:) niestety czasem niezwykle pokrętna droga prowadzi do odnalezienia źródła:) teoretycznie dobrze ci się kojarzy, bo kaczan ma to samo źródlo. Znaczy cóś walcowatego. > aha, i niemal zawsze zapominam zakończenie dzieła literackiego - uważam że to > obrona organizmu, który lubi kryminały i w ten sposób umożliwia sobie lekturę > wielokrotną NO, to z pewnoscia należymy do tego samego klubu:) Co jednak robić jak sie ksiązeczka rozsypie z zaczytania, a nagle chwyci mus przemozny, zeby właśnie teraz i właśnie tę:(( Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: nicpodobnego 17.04.03, 18:58 dzieło zaczytane jest z reguły tylko dziełem rozsypanym albo rozklejonym no więc trudności z lekturą mozemy miec ewentualnie we wannie, chyba że umiemy zębami kartki przytrzymywać - ale poza tym wszystko w normie Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: nicpodobnego 18.04.03, 00:47 tak jest, z reguły. Jak sie ma koty, to dzieło rozklejone jest najczęsciej jest także sponiewierane, podarte i nie kompletne:((( A jak się ma psa to dzieło bywa także wygryzione:((( Natomiast koło wanny trzeba mieć półeczkę i nie trzeba trzymać w zebach:) Odpowiedz Link Zgłoś
mikolaj7 Re: nicpodobnego 17.04.03, 19:39 jottka napisała: > książki, której nie mamy zamiaru czytać po raz drugi, nie warto czytać po raz > pierwszy > pojawia sie pytanie - to po co ja bralem od Ciebie tego dicka?! skoro wszystkie jego ksiazki ledwo przebrnalem raz ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: nicpodobnego 17.04.03, 21:51 młody jesteś - nie traćmy nadziei, że kiedyś się nawrócisz Odpowiedz Link Zgłoś
bluetab70 kaczanie jajek 18.04.03, 12:32 pamiętam, jak mój tata opowiadał o kaczaniu jajek: turlało się jajka z pochyłości, np. z jakiegoś pagórka - to były takie jajczane wyścigi :) bardzo popularne wśród dzieci a co do trącania sie jajkami - które dłużej wytrzyma- to podobno mieli jakieś swoje sposoby na "utwardzenie" tychże. A działo się to w Wilnie i w Lidzie, gdzie przed wojną mieszkali moi dziadkowie... Świąteczne pozdr. B www.kazimierz.com Odpowiedz Link Zgłoś