Dodaj do ulubionych

naplotkowała sosna, że już się zbliża wiosn

12.02.07, 07:31

Obserwuj wątek
    • gph Re: naplotkowała sosna, że już się zbliża wiosn 12.02.07, 07:33
      Kret skrzywił się ponuro:
      - Przyjedzie pewno furą...
      Jeż się najeżył srodze:
      - Raczej na hulajnodze.
      Wąż syknął: Ja nie wierzę,
      przyjedzie na rowerze.
      Kos gwizdnął: - Wiem coś o tym,
      przyleci samolotem.
      - Skąd znowu - rzekła sroka -
      ja z niej nie spuszczam oka
      i w zeszłym roku w maju
      widziałam ją w tramwaju.
      - Nieprawda! Wiosna zwykle
      przyjeżdża motocyklem!
      - A ja wam tu dowiodę,
      że właśnie samochodem.
      - Nieprawda, bo w karecie!
      - W karecie? - Cóż pan plecie?
      Oświadczyć mogę krótko,
      że płynie własną łódką!


      A wiosna przyszła pieszo.
      Już kwiaty za nią spieszą,
      już trawy przed nią rosną
      i szumią: - Witaj, wiosno!

      i zgrzewa mnie czy autor był czy nie był. Wiersze i tak będę dzieciom czytał,
      żeby nie wyrosły na zatwardziałych Polaków - buraków/.
      • dora5 Re: naplotkowała sosna, że już się zbliża wiosn 12.02.07, 09:11
        Zima była tak ciężka i długa, że miłościwy Błystek, król Krasnoludków,
        przymarzł do swojego tronu. Siwa jego broda uczyniła się srebrną od szronu, u
        brody wisiały lodowe sople, brwi najeżone okiścią stały się groźne i srogie; w
        koronie, zamiast pereł, iskrzyły się krople zamarzniętej rosy, a para oddechu
        osiadała śniegiem na kryształowych ścianach jego skalnej groty. Wierni poddani
        króla, żwawe Krasnoludki, otulali się, jak mogli, w swoje czerwone opończe i w
        wielkie kaptury (...:-)


        :-) czytaj dzieciakom, czytaj! Albo tak jak ja - kazde głosno czyta fragment
        bajki pięc minut, z zegarkiem na stole

        • gph Re: naplotkowała sosna, że już się zbliża wiosn 12.02.07, 09:49
          dora5 napisała:

          > Zima była tak ciężka i długa, że miłościwy Błystek, król Krasnoludków,
          > przymarzł do swojego tronu. Siwa jego broda uczyniła się srebrną od szronu, u
          > brody wisiały lodowe sople, brwi najeżone okiścią stały się groźne i srogie;
          w
          > koronie, zamiast pereł, iskrzyły się krople zamarzniętej rosy, a para oddechu
          > osiadała śniegiem na kryształowych ścianach jego skalnej groty. Wierni
          poddani
          > króla, żwawe Krasnoludki, otulali się, jak mogli, w swoje czerwone opończe i
          w
          > wielkie kaptury (...:-)
          >
          >
          > :-) czytaj dzieciakom, czytaj! Albo tak jak ja - kazde głosno czyta fragment
          > bajki pięc minut, z zegarkiem na stole
          >


          no, moje to na razie mogą poudawć że czytają ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka