maciek240281
25.02.07, 17:49
Wczoraj po raz pierwszy wybrałem się do restauracji na ul. Karmelickiej "Łowcy
Smaków". Były moje urodziny i chciałem zabrać moją dziewczynę na coś nowego.
Wystrój wnętrza i atmosfera są całkiem miłe, oprócz nas było kilka innych par
oraz grupka cudzoziemców. Po obejrzeniu Menu byłem trochę rozczarowany,
wydawało mi się, że ta restauracja będzie miała coś innego do zaoferowania, a
w rzeczywistości oferuje to co wszystkie inne restauracje na rynku. Na dodatek
dania są stosunkowo drogie, średnio ok 20zł i napój 4zł za 200ml. Wybrałem
danie z kuchni meksykańskiej buritto, a dziewczyna quasadillas. Dania były
gotowe w NIECAŁE 5min?! szok! zazwyczaj czeka się min 15-20min, a tutaj
niespodzianka, dla niektórych, którzy się spieszą, może miła, ale ja chcę
otrzymać jedzenie świeżo przyżądzone, a nie odgrzewane. Para obok nas zapytała
się ile czeka się na jedzenie i dostała odpowiedź max 5 minut. Co do jedzenia.
Buritto nie wyglądało na buritto (kuczak i pieczarki w naleśniku - a gdzie
fasola? kukurydza? sos? przyprawy?) quasadilla to dokladnie to samo, tylko w 1
naleśniku większym, a buritto w dwóch. Naleśniki były gumiaste i suche.
Sałatka, oczywiście z kapusty, jakżeby inaczej (czy ktoś zna restauracje w
KRaku gdzie podają jakieś inne sałatki?) Kurczak i pieczarki w naleśniku były
lekko ciepłe, pod koniec już jadłem zimne. Nie najedliśmy się tym zabardzo
więc obok skoczyliśmy na ciastko i kawe do coffee heaven. Co najgorsze dzisiaj
mamy oboje biegunke i bolą nas brzuchy. Kompletna porażka.