Dodaj do ulubionych

Tango Piazzolla - Teatr im. Słowackiego

26.02.07, 20:28
Nie wiem czym Pani się zajmuje na co dzień , ale jeżeli Pani pisze cokolwiek
to niech to będzie przynajmniej logiczne!!! hhhhhaaaaaaaaaaa!!!!Ten śmiech po
przeczytaniu recenzji z "Tango Piazzolla", bo czytam Pani recenzje ostatnio
dzieciom w gimnazjum jako przykład , przepraszam jako karczemnie infantylny
przykład pisania recenzji z czegokolwiek. Co na to redaktorzy Gazety !!!Błagam
zróbcie coś z tym problemem tak nisko wartościowej nie tylko literacko
bazgraniny !!!!!
Lucyna Słowacka
Obserwuj wątek
    • sdytry Tango Piazzolla - Teatr im. Słowackiego 28.02.07, 10:31
      Ten spektakl jes prymitywny i infantylny, poziom zenujacy do granic mozliwosci,
      grafomanstwo. Jedynie muzyka dobra.
      • Gość: muza Re: Tango Piazzolla - Teatr im. Słowackiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.07, 20:10
        no trudno widac jestem prymitywna i infantylna. Bo mnie się Bardzo POdobał!
        Podobnie jak publiczności, ktora była ze mna. Urządziliśmy owację
        • Gość: gosc Re: Tango Piazzolla - Teatr im. Słowackiego IP: *.ipaper.com 24.09.07, 21:36
          Podobalo sie Pani bo Pani gusta uksztaltowane sa przez tego typu
          widowiska. Warto by sprobowac innej sztuki.
      • Gość: teatrofan Żenujące widowisko IP: 89.171.136.* 12.04.07, 17:36
        Tylko muzyka się broni, drewniani aktorzy nie potrafili zatańczyć ani jednego
        tańca!!, w takim przedstawieniu to naprawdę sztuka. Tekst całkowicie
        grafomański, czyżby pano Burzynska nie dała przeczytać wcześniej panu
        Markowskiemu? A może właśnie dała i dlatego takie cos? Prymitywne mruganie do
        publicznośći prostackimi tekstami to zdecydowanie za mało. Publiczność ziewała z
        nudów, a słabiutkie brawa i tak na wyrost.
    • Gość: Krzysiek Tango Piazzolla - Teatr im. Słowackiego IP: *.ghnet.pl 17.04.07, 23:54
      Słabiutko.
      Tylko muzyka się broni.
    • Gość: ... Re: Tango Piazzolla - Teatr im. Słowackiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 12:32
      Bylam wczoraj na tej "sztuce" i... nigdy wiecej Burzynskiej. Jest swietnym
      teoretykiem literatury i szkoda, ze nie potrafi swej wiedzy przelozyc na
      tworczosc wlasna. I ze maz tez jej nie krytykuje.
      Autorka artykulu ma racje- najbardziej wartosciowa byla muzyka. Tkst lotow
      bardzo niskich- sprosne zarty byly chyba najmocniejsza strona. Gra aktorska.. no
      coz, ci ze starszego pokolenia jeszcze grali jako tako, ale mlodzi... Dobierano
      ich do roli chyba tylko pad katem faktu, czy w miare wychodzi im spiewanie. W
      miare wychodzi. Bez szalu. Zaledwie poprawnie. A taniec? jak mozna tak zarznac
      tango? Aktorzy znaja po kilka krokow, tancza bez ikry, bez namietnosci, jak w
      szkolce tanecznej :/ Fatalne, gleboko odradzam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka